Autor Wątek: Królicza "depresja"czyli smutny i zalękniony królik  (Przeczytany 81452 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline eMu

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 125
  • Płeć: Kobieta
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #160 dnia: Sierpień 28, 2012, 00:36:15 am »
To zdjęcie mnie dobiło. Raz widziałam mojego Królka z takim dołem i wiem, że serce pęka patrząc na coś takiego, ale da sobie radę. Znajdź jej jakieś zajęcie po prostu i może pogadaj z nią jak kobieta z kobietą :)

Offline azi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2247
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • http://www.przygarnijkrolika.pl
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #161 dnia: Sierpień 28, 2012, 09:58:52 am »
Mi się wydaje ,że to jakieś problemy zdrowotne, bo przecież Piratka nie została całkiem sama, ma innych towarzyszy do zabawy.  Doradzam kontynuować rumianek i lakcid - to nie zaszkodzi. I czekamy , z dnia na dzień powinno być lepiej.
Możemy jej szukać domu z innym królikiem al eto ogranicza szanse na adopcje a poza tym królisia już teraz ma towarzystwo a jest smutna, wiec możliwe że nawet nowy dom z królikiem nic nie zmieni.

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #162 dnia: Sierpień 28, 2012, 13:41:33 pm »
Boże aż mnie scisnęło serce na to zdjęcie:( biedactwo, mam nadzieję, że to nic złego:(
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #163 dnia: Sierpień 28, 2012, 13:59:13 pm »
przecież Piratka nie została całkiem sama, ma innych towarzyszy do zabawy.
królisia już teraz ma towarzystwo a jest smutna, wiec możliwe że nawet nowy dom z królikiem nic nie zmieni.

Jak ja miałam w domu maluchy, to nie każdemu było im wszystko jedno, kogo odseparowuję - Bizu przepadała za Miśką (choć bez wielkiej wzajemności) i dlatego została u mnie. Więc może być tak, że Piratka tęskni za tym konkretnym królikiem.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #164 dnia: Sierpień 28, 2012, 19:36:35 pm »
To jest tesknota za konkretnym uszatkiem. U nas bylo tak z kotami. To normalne ze teskni za bratem czy siostra. I to dlatego ze byl z nim najbardziej zwiazany. To jest jak z ludzmi.

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #165 dnia: Sierpień 28, 2012, 21:49:36 pm »
Weterynarz, mówi że jest zdrowiuteńka. Dziś wystąpiła poprawa, normalnie już je i zaczepia do zabawy, tyle że mnie, a nie swoich braci... zaczyna się robić moją przylepką, chyba pomyślę nad jej adopcją jeszcze, jeżeli zwiąże się ze mną bardzo emocjonalnie, to myślę, że gdybym ją oddała, to by umarła z tęsknoty, a tego nie chcę.
ps. dziękuje za słowa otuchy :*
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline IzaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1410
  • Płeć: Kobieta
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #166 dnia: Sierpień 29, 2012, 08:39:05 am »
Moja Tosieńka też tak tęskniła za Kicusiem i też wtedy zbliżyła się. Teraz bryka z Hebciem, ale za mną chodzi i podstawia główkę na głaski - mała przylepa  :zakochany: Pozdrawiam i zyczę już tylko radości :przytul
« Ostatnia zmiana: Sierpień 29, 2012, 11:02:47 am wysłana przez IzaK »

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #167 dnia: Sierpień 29, 2012, 09:27:17 am »
Weterynarz, mówi że jest zdrowiuteńka. Dziś wystąpiła poprawa, normalnie już je i zaczepia do zabawy, tyle że mnie, a nie swoich braci... zaczyna się robić moją przylepką, chyba pomyślę nad jej adopcją jeszcze, jeżeli zwiąże się ze mną bardzo emocjonalnie, to myślę, że gdybym ją oddała, to by umarła z tęsknoty, a tego nie chcę.
ps. dziękuje za słowa otuchy :*
Według mnie to dobry pomysł. Ma pewnie ciężko na serduszku po tej rozłące, a teraz jeszcze jak się do Ciebie przyzwyczai i ją oddasz to może być jej bardzo ciężko. Tak jak z ludźmi jest:)

Jak mój pies był u nas 3 tyg. to przez kilka dni Semir też był osowiały, myślałam, że coś mu jest...a on po prostu chyba za nim tęsknił, bo minęło kilka dni i nagle mu przeszło:)
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline Kamisia900

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 873
  • Płeć: Kobieta
  • zakróliczona 4ever
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #168 dnia: Wrzesień 02, 2012, 18:58:58 pm »
dobrze, że już lepiej adoptuj kruszynkę piratkę :zakochany:

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #169 dnia: Wrzesień 02, 2012, 20:13:06 pm »
gdybym ją oddała, to by umarła z tęsknoty, a tego nie chcę.

Nie ma co tak myśleć. Gdybyś miała więcej tymczasów, to pewnie każdy byłby z Tobą związany "emocjonalnie" i co, każdego zatrzymać? Każde myślące stworzenie jakoś tam przezywa zmiany i rozstania. Nawet takie duże "człowieki", jak studenci zwykle mają w pierwszym semestrze ostre kryzysy i chęć powrotu do domu - to normalne, ale czy z tego powodu powinniśmy chronić dzieci przed studiami? przed wylotem z gniazda? Po prostu trzeba wziąć pod uwagę, że Piratka jest bardziej uczuciowa i poszukać jej domku, gdzie nie będzie całymi dniami sama i/lub będzie miała kolegę.

Tak na marginesie powiem, że moja królinka potrafiła zatęsknić za mną mając 7 lat i jak zaczęłam dłużej pracować, to nie mogła ozdrowieć mimo braku fizycznych podstaw do apatii i braku apetytu. I co? Powinnam zrezygnować z pracy? Wtedy jej pomogło radyjko i nierozczulanie się nad nią (było już tak, że jadła tylko z ręki - musiałam ją "ignorować" żeby zaczęła sama jeść). Później dostała niezaplanowane towarzystwo :)

Tak więc, adopcja jak najbardziej TAK, ale z wyboru, a nie przymusu, bo królik łapie doła. A takie małe, emocjonalne serduszko warto najsilniej socjalizować - jak najwięcej nowych zapachów, dźwięków, osób i zwierząt powinna poznać za młodu, to będzie jej łatwiej się zaaklimatyzować.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline furia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 71
Odp: poważny problem psychiczny, nerwy, stres, zagrożenie zycia
« Odpowiedź #170 dnia: Wrzesień 04, 2012, 22:03:09 pm »
czas wspomnieć o postępach ;)
wzięłam sobie do serca ostatnie słowa Sowy i postanowiłam chodzic do weta naprawde tylko w razie potrzeby (np płukanie kanalika ;) )

Więc tak: Chmurka jest przyjmowana na zapleczu, ew. w pokoju socjalnym jeśli takowy jest. Tam jest spokojniejsza. To tyle jeśli chodzi o oględziny, przegląd króla.

Musiała dostawac zastrzyki przez 7 dni (rozgonienie ropy w okolicach oka). Jestem tchórzem jesli chodzi o takie rzeczy, ale byłam tak dopingowana przez jednego weta, tak mi nagadał że dam radę, że postanowiłam robić małej zastrzyki w domu! Wiem, że podskórne zastrzyki to może nic wielkiego, ale dla mnie to mega osiągnięcie.

Obyło się bez nerwów, bez stresu. Nawet bez odczynów, czyli podejrzewam że wszystko dobrze zrobiłam :P A dzieki brakowi codziennych wizyt w gabinecie Chmurka nie przestała jeść, ufać mi i nie atakowała wszystkich wokół. Średnio zauwazyla te zastrzyki szczerze mówiąc.

Króliczy wet polecił mi hydroxyzynę w razie czego, więc kupiłam syropek. Jeszcze nie podawałam bo nie było potrzeby. Mam zaczac od dawki pół łyżeczki jakby co.

Ona jest w domu taka kochana i spokojna, naprawdę nie mam serca jej zabierac do weterynarza jak widze, jak jej wtedy wyłaża prawie całe oczy (strasznie to wygląda) i skrajne przerażenie... Ale czasem trzeba :(  Kanalika sama nie przepłuczę. Może powinnam zostac weterynarzem specjalnie dla Chmurki :D

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: poważny problem psychiczny, nerwy, stres, zagrożenie zycia
« Odpowiedź #171 dnia: Wrzesień 04, 2012, 22:41:50 pm »
Może powinnaś zostać weterynarzem dla małej, przemyśl to koniecznie! :)

Ciesze się że dajecie sobie tak dobrze radę z tym strachem i pańcia dla uszatka tak się poświeca :) Brawa dla Ciebie, tak trzymać! :)

Offline Sowa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Kobieta
Odp: poważny problem psychiczny, nerwy, stres, zagrożenie zycia
« Odpowiedź #172 dnia: Wrzesień 04, 2012, 22:59:30 pm »
Zawsze można inaczej. Brawo ! :)

Weterynaria to ciężkie studia z dozą satysfakcji.
lek. wet. Sowa

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: poważny problem psychiczny, nerwy, stres, zagrożenie zycia
« Odpowiedź #173 dnia: Wrzesień 04, 2012, 23:29:03 pm »
Sowa a ja tak zapytam z ciekawości o te studia jeśli można :) Na nich się "kroi" zwierzęta?

Offline Sowa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Kobieta
Odp: poważny problem psychiczny, nerwy, stres, zagrożenie zycia
« Odpowiedź #174 dnia: Wrzesień 04, 2012, 23:37:02 pm »
W jakim sensie "kroi" ?

Są ćwiczenia na fizjologii, na nich ma się preparaty ze zwierząt 1 rok. Są ćwiczenia z anatomii, na nich też preparuje się zwłoki 1,5 roku. Jest anatomia patologiczna polegająca na nauce robienia sekcji 1,5 roku. Jest chirurgia 2 lata na której robi się zabiegi.
lek. wet. Sowa

Offline Zara

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Astrid
  • Pozostałe zwierzaki: Pies Grapa, koty Grzmot i Batman
  • Za TM: Królik Luis, królik Duszek, pies Arpa, koń Avanti
Królik nie chce wychodzić z klatki
« Odpowiedź #175 dnia: Wrzesień 05, 2012, 14:12:21 pm »
Witam, od jakiegoś czasu mam problem z moim Luisem. A mianowicie nie chce on za bardzo wychodzić z klatki a kiedy już wyjdzie, zaszywa się w jakimś kąciku lub siedzi w kuwecie. Zastanawiam się czy nie ma to jakiegoś związku z dołączeniem do nas kota i psa (króliś na pewno czuje jakiś stres z tym związany), jednak takie zachowanie miało miejsce już wcześniej, teraz tylko się nasiliło. Wszystko zaczęło się chyba jakiś czas po pojawieniu się Duszka, takie mam przynajmniej wrażenie. Duszek z kolei cały czas ma ochotę przebywać poza klatką. Natomiast nie wiem co zrobić z Luiskiem. Wcześniej był to taki żywiołowy zwierz, do klatki w ogóle nie chciał wracać. A teraz stał się taki...leniwy? Jak go zachęcić do wyjścia i większej aktywności? Będę wdzięczna za wszelkie rady :)

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik nie chce wychodzić z klatki
« Odpowiedź #176 dnia: Wrzesień 05, 2012, 17:32:59 pm »
A czy na pewno nic mu nie dolega? Moze zachec go jakims smakolyczkiem, zrob jakis tor przeszkod zeby zachecic go do ruchu. Albo po prostu ccialby zeby wiecej czasu z nim spedzac.
U nas jak koty sie pojawily Groszek tez nie byl taki chetny do wyjsc z zagrody, bal sie ze koty zawladna jego zagroda. Ale minelo po kilku dniach i sie dziela zagroda i zabawkami.
Ale jak u Ciebie to dluzej trwa to moze warto sprawdzic jego stan zdrowia? Moze tez za goraco mu jest?

Offline enia1973

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Maciejka i Kropka :) moje cudowne łobuziary :)
Odp: Królik nie chce wychodzić z klatki
« Odpowiedź #177 dnia: Wrzesień 05, 2012, 20:41:57 pm »
Jeśli je normalnie i kupki ok to pewnie nic jej nie dolega. Może potrzebuje dłuższego czasu do przystosowania. Z tego co piszesz masz nowych lokatorów.Może być zazdrosna , moja w akcje zazdrości posikała kotkę. Polecam  wejdź do mnie na stronę. Maciejka i kocica Kropka  też przez około tygodnia miarkowały swoje siły. Potem Macieja z dwa razy tupnęła ,a że moja kotka to z tych co się ptaków boi. Dała spokój królince. Fakt jest taki ,że zawsze je pilnuję. Kocica to jednak drapieżnik.  :diabelek Poczekaj z dwa dni ,a potem może lepiej sprawdź czy zdrowie jej nie szwankuje. Sama też będziesz spokojniejsza. Pozdrawiam  :papatki

Offline Zara

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Astrid
  • Pozostałe zwierzaki: Pies Grapa, koty Grzmot i Batman
  • Za TM: Królik Luis, królik Duszek, pies Arpa, koń Avanti
Odp: Królik nie chce wychodzić z klatki
« Odpowiedź #178 dnia: Wrzesień 05, 2012, 21:12:07 pm »
Luis bobki robi normalne, je też normalnie. Po prostu jest taki jakby leniwy? Nie wiem jak to określić. Z tym, że taki stan rzeczy trwa już dosyć długo. Nie mniej jednak ma czasami "przebłyski" i robi rajdy po pokoju, wskakuje na łóżko, szaleje na nim i bryka. Na wyjście z klatki ma ochotę zawsze rano, jednak w ciągu dnia a nawet wieczorem cały czas by w niej siedział. Nie wiem, może on zawsze taki był a teraz porównuję go do Duszka, który jest całkowitym przeciwieństwem Luisa. Najgorzej, że jak go z klatki wyjmę to on  z powrotem do niej wskakuje a jak klatkę zamknę to gryzie pręty, bo chce wejść. A może to niesnaski między nim a Duszkiem tak na niego działają?

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #179 dnia: Październik 28, 2012, 20:55:27 pm »
Ostatni z braci Piratki opuścił dom i znów dołek emocjonalny... dajcie mi pomysł jak jej zająć czas, żeby zapomniała, coś oprócz mizianek i tulanek...
Może jakieś zabawki, ale nie pluszaki???
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge