Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10
1
Choroby / Odp: Czy dać mu odejść? Eutanazja.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kaja2015 dnia Czerwiec 11, 2024, 20:41:21 pm »
Jak sytuacja? Jakieś nowe przemyślenia? Przytulam  :heart
2
Choroby / Królik to prawdziwy twardziel jest.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Robert2 dnia Maj 02, 2024, 15:08:33 pm »
Wczoraj zauważyłem u jednego z moich królików problem z jedną z łapek. Normalnie sobie biegały po domu jak co dzień, ale najstarsza królica ewidentnie oszczędzała przednią łapkę. Nie, że jakoś bardzo, ale ostrożnie ją stawiała, nie zeskakiwała z kanapy na przednie łapy, tylko na tylne (co śmiesznie wyglądało swoją drogą) i tak dalej. Złapałem uszaka i chciałem łapkę obejrzeć, ale sobie nie pozwoliła, wydawało mi się tylko, że jest może trochę opuchnięta.

W każdym razie dmuchając na zimne zabrałem dziś królicę do weterynarza. Co się okazało? Łapa złamana na amen i to z przemieszczeniem. Nastawienie, usztywnienie, opatrunek, itp. Po powrocie do domu królik kica jak zwykle, jest tylko wyjątkowo oburzony na to, co mu się na łapie nagle pojawiło i próbuje to ściągnąć, obgryźć, nawet wali tym opatrunkiem o różne przedmioty.

Nabrałem szacunku dla zwierzaka, bo pamiętam, jaką aferę robił mój pies po złamaniu łapy. Wył, kuśtykał, nie chciał jeść, nie chciał chodzić i tak przez dwa tygodnie, aż się zagoiło. A królik? "Złamana łapa? E tam, zostały jeszcze trzy dobre".

Szanuję mocno...

3
Niepolecani / Odp: Przychodnia Sowa Egzotica w Bydgoszczy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez cytryna27 dnia Kwiecień 02, 2024, 17:05:12 pm »
Mała aktualizacja. W przychodni weterynaryjnej SweetWet przy ulicy Łęczyckiej w Bydgoszczy mają zatrudnionego specjalistę od królików dr Natalię Godlewską. Babka ma ogromną wiedzę o królikach (sama też je ma) i jest bardzo pomocna i empatyczna. Mają RTG, USG, tomograf, robią operacje i zabiegi królikom i gryzoniom.
4
Choroby / Czy dać mu odejść? Eutanazja.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez cytryna27 dnia Kwiecień 02, 2024, 16:49:51 pm »
Mój Franciszek ma prawie 11 lat (brakuje mu 3 miesiące). Jest seniorem i doszliśmy w tej chwili już do ściany z lekami i zabiegami. W skrócie: ma niewydolność wątroby - dostaje leki co jakiś czas w zastrzyku i na stałe hepatiale forte, niewydolność nerek i problemy z pęcherzem moczowym, nawracające zapalenia pęcherza i piasek, który co 2 miesiące ma wypłukiwany pod narkozą - bierze shilingtong pian, urosept, no-spa, furagina i nefroherb, bardzo mocno sika, mocz jest brązowy, mulisty i gdy tylko go się podniesie natychmiast obsikuje wszystko i wszystkich, czasami mu ten mocz wyduszam gdy się długo sam nie załatwia. Do tego dochodzi atonia jelit, jest na gaspridzie i metoclopramidum od wielu miesięcy. Obecnie praktycznie nie je sam tylko jest karmiony przez strzykawkę. Wygląda to trochę dziwnie bo gdy usłyszy szelest worka to jest dość mocno podekscytowany ale gdy zobaczy jakie to jedzonko tylko powącha i odchodzi. Ma bardzo wybiórczy apetyt. Niby chce ale nie jest zainteresowany  gdy mu coś położę. Od nowego roku jego waga leci regularnie w dół. Miał robione usg brzucha, rtg całego ciała i badania krwi. Krew wyszła idealna. Mocz ma zbyt mały ciężar właściwy. Ważę go co drugi dzień. Wprowadziłam mu do diety siemię lniane i ziarna słonecznika - to jedyne co w tej chwili sam je. A i tak nie rzuca się na to tylko podjada powoli przez cały dzień. Je naprawdę bardzo mało sam. I mimo, że karmię go granulatem sukcesywnie chudnie. W tej chwili waży 2,034. W zeszłym tygodniu było 2,050, w niedzielę 2, 042 no i teraz 2,034. Weterynarz powiedziała, że jeśli jego waga spadnie poniżej 2 kg będzie problem z narkozą i kolejnym płukaniem pęcherza, które powinniśmy zrobić w połowie kwietnia. Na apetyt daję mu też digestherb, który je chętnie ze strzykawki ale apetytu mu JUŻ nie poprawia. Dostaje też leki przeciwbólowe, najpierw dostawał słabszy, tera ma pyralginę z powodu zwyrodnienia kręgosłupa, które nadaje się na rehabilitację.
Mam mieszane uczucia. Franiu szarpie swój ulubiony karton, liże mnie po rękach, sam też się myje i czyści. Niby zachowuje się normalnie, nie wygląda na chorego. Ma kilka łagodnych guzów, włókniaków, które dają się przesuwać i go nie bola. Największym problemem jest teraz to, że nie chce jeść sam i mimo dokarmiania tuczącym przecież granulatem i ziarnami nadal mi chudnie. Granulatu dostaje 2 strzykawki po 5ml 3 razy dziennie. Zachęcam go do jedzenia jak tylko mogę. Koperek, pietruszka, szeroka trawa, mniszek, sałata rzymska - wszystko tylko skubnie albo zje jeden listek i to koniec. Zęby są w dobrym stanie wg weta. 
Nie wiem co robić bo wet mówiła że już innych leków nie może mu podać bo już nie ma jakich. Jest leczony na nerki, pęcherz, jelita, wątrobę. Co 2 miechy płukanie pęcherza pod narkozą wziewną. Teraz może być z tym problem. Nie wiem co robić... Chcę się nim opiekować jak długo się da ale ostatnio mam myśli że ciągnę jego życie na siłę. Nie wiem jak on odczuwa komfort tego życia. Czy go bardzo boli, czy cierpi. Ogólnie jest mało ruchliwy i ciągle przysypia a nawet śpi w czasie dnia tak mocno że chrapie i leci mu głowa na wszystkie strony jak szczeniakowi. Jak wyczaić że to już jest TEN moment? Wet na razie niczego nie sugeruje, chociaż przyznaje że królik jest stary i schorowany. 
5
Tablica ogłoszeń SPK / Odp: Uszata przystań w Krakowie - etap 2: remont lokalu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Zdzi81 dnia Październik 02, 2023, 16:03:10 pm »
Zastosowania Spieków Kwarcowych w Twoim Domu. Spieki kwarcowe od Tiles https://www.tiles.com.pl/pl/c/SPIEKI-KWARCOWE/48 to wszechstronny materiał, który może być wykorzystany w różnych miejscach w domu. Blaty kuchenne, parapety, ściany czy podłogi - to tylko niektóre z zastosowań. Ich trwałość i łatwość w utrzymaniu czystości sprawiają, że są idealnym wyborem do obszarów o dużym natężeniu użytkowania.
6
Choroby / Odgniotki, a właściwie jedna.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez majkaaa_majaaa dnia Lipiec 06, 2023, 10:32:40 am »
Hej, mam problem. Otóż mój 5 letni króliczek Jerruś, ma odgniotkę na lewej tylnej łapce. Pierwszy raz zobaczyłam to rok temu w lutym. Wtedy miał odgniotki na obu tylnich łapkach. Byliśmy u różnych weterynarzy, pierwszy zalecił smarowanie maścią z miodem manuka, wiec tak też robiłam. Maść była słodka, sklejała mu sierść na lapach, przez co on kapelanie ja powyrywał. Zmieniliśmy weterynarza, dostał antybiotyk. Sierść odrosła i przykryła odgniotki, ale one same pozostały bez zmian :(. Po jakiś trzech tygodniach smarowania antybiotykiem, pani stwierdziła, ze efektów nie ma, a on nie wykazuje żadnych dolegliwości bólowych związanych z odgniotkami i zaleciła żeby zostawić to w spokoju, jedynie gdyby się pogarszało to przyjechać. Minął rok, na prawej łapce zostało niewielkie zaczerwienie które jest widoczne dopiero po odgarnięciu sierści. Na lewej nodze odgniotka zrobiła się według mnie minimalnie większa. Dodam, że Jerrus ma dobry apetyt, biega jak szalony po dywanie i łóżku, nie kuleje. No ale jednak odgniotka się powiększyła :( Wyprowadziliśmy się z chłopakiem do Holandii i nie wiem czy sie tutaj dogadam u weterynarza, także proszę o jakąś poradę od was :/
7
Polecani / [GDAŃSK] lek.wet. Aleksandra Kotlarz
« Ostatnia wiadomość wysłana przez nellciaa dnia Maj 21, 2023, 21:26:39 pm »
Lek.wet. Aleksandrę Kotlarz można znaleźć w Przychodni New Vet Chełm w Gdańsku - zajmuje się od lat królikami i małymi ssakami.

rejestracja internetowa: https://www.newvetchelm.pl/

tel. 887733773

Adres: Edina Przychodnia Weterynaryjna New Vet Chełm ul. Wawelska 2a Gdańsk
8
Choroby / Odp: Kamica pęcherza
« Ostatnia wiadomość wysłana przez cytryna27 dnia Marzec 07, 2023, 16:06:26 pm »
Shilingtong pian do kupienia na allegro lub olx. Rozpuszcza złogi i kamienie. Ten lek uratował życie mojego królika. Jak to możliwe że nikt o tym nie pisze na forum?
9
Choroby / Odp: Tabletki rozpuszczające piasek i kamienie w pęcherzu moczowym i nerkach
« Ostatnia wiadomość wysłana przez cytryna27 dnia Marzec 13, 2022, 16:14:02 pm »
Ten lek jest rewelacyjny! Już po pierwszej dawce wieczorem rano przywitały mnie kałuże moczu. W tej chwili zmniejszyłam dawkę do 1/4 tabletki 1x dziennie. Oprócz tego podaję tez 1/4 tabletki uroseptu. Zgniatam to wszystko łyżeczką na piach, sypie do strzykawki i nabieram 1 ml wody. Królik odżył. Praktycznie na drugi dzień po podaniu leku Franiu już normalnie jadł, a jeszcze dzień wcześniej trzeba było go karmić strzykawką. Bardzo polecam ten lek, naprawdę działa cuda. Weterynarz już nas na najgorsze przygotowywał bo Królik ma prawie 10 lat.
10
Niepolecani / Odp: Przychodnia Sowa Egzotica w Bydgoszczy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Mysz93 dnia Luty 27, 2022, 18:44:34 pm »
Dziękuję za ostrzeżenie. Wystawiłaś też innych miejscach opinie?

Uszatkowo, przepraszam, ze dopiero teraz się  odzywam. Brak czasu, dużo obowiązków.. Pierwszą opinię napisałam tutaj, rozważałam jeszcze na google opinie - i uwaga- Sowa Egzotica ma jakby wpisane dwie firmy na google, bodajze " Przychodnia Sowa Egzotica" i "Przychodnia Sowa", także warto poczytać w obu miejscach opinię. Zwlekałam z pisaniem tam, bo raz, że strasznie dużo nerwów i czasu kosztowało mnie to wszystko, psychicznie nie byłam w  stanie a dwa, ze Sowa śledzi każdy komentarz i idzie w zaparte, jeśli chodzi o negatywne komentarze. Zwyczajnie nie miałam ochoty się na tamten moment z nimi użerać. Widziałam, że pojawiały się wpisy o uszkodzonych kręgosłupach przy upadkach i inne nieprzyjemne historie od innych ludzi.

W Bydgoszczy jest specjalista od królików na Bałtyckiej - dr Kwiatkowski. Zajmuje się zwierzętami egzotycznymi, jeżami, gadami i właśnie królikami. Też dostałam namiary na Sowę Egzotykę gdy Franiu zachorował ale poczytałam na necie opinie i przeraziła mnie opinia że królikowi złamali tam kręgosłup przez nieumiejętne trzymanie i o kolejkach jak za komuny. Franiu ma już ponad 8 lat i trzymamy się dr Kwiatkowskiego. Nie raz już go ratował.

Dziękuję Cytrynko, odzwiedzę dr Kwiatkowskiego wobec tego przy badaniach kontrolnych krwi, czy szczepieniach bo jestem z Bydgoszczy. Przy bardziej poważnych kwestiach na razie dojezdzam do Torunia, do dr Krawczyka i dr Kowalczyka-oni się znają na zajęczakach. A jak będzie trzeba to będę jezdzić do Gdańska czy Warszawy do wetów od zajęczaków. Nie zafunduje już takiego horroru ani moim zwierzetom ani sobie. Wcześniej nie czytałam opinii negatywnych, zaufałam im, bo jak zaczynali dopiero rozwijać tą przychodnię, to się starali, ale też nic poważnego się nie działo nigdy i nawet na to nie wpadłam. Przeczytałam te wszystkie historie po tym, co nas spotkało, żeby sprawdzić czy tylko my mieliśmy takiego pecha, i wyszło, że nie, że coś jest na rzeczy i niedobrze się tam dzieje.. Włos się na głowie jeżył po zapoznaniu się z opowieściami niektórych ludzi.

Pozdrawiam forumowiczów. Życzę zdrówka Wam i Waszym uszatym przyjaciołom.
Strony: [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10