Ostatnie wiadomości

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 [8] 9 10
71
Zaprzyjaźnianie królików / Zaprzyjaźnianie rok i 2-3 lata -parka
« Ostatnia wiadomość wysłana przez agonytokyo dnia Maj 27, 2018, 08:58:14 am »
Witajcie,
mam w domu dwa króliki.
Samiczka Panamera - rocznna miniaturka gładowłosa, wysterylizowana, swojego pierwszego towarzysza straciła po około dwóch tygodniach od początku znajomości, zaprzyjaźnili się po kilku dniach i razem już byli w klatce. Od początku lizała go po głowie (a był to konkretnych rozmiarów hodowlany - gdy się poznali był niecałe dwa tygodnie po kastracji jakoś i nie próbował nawet jej dosiadać czy mieć jakiekolwiek inne zapędy) i była przyjaźnie nastawiona. Gdy zmarł pojawił się drugi samczyk - kalifornijski, także po zabiegu. Była bardzo agresywnie do niego nastawiona, występowały walki - uszy blisko głowy, podniesiony ogon, mruczenie, warczenie. Nie tolerowała go i nic nie mogło tego zmienić, z czasem jemu też się to udzieliło. Samczyk trafił do nowego domu i nowej dziewczyny z którą dogadał się w około tydzień - nie był do niej agresywny.
Od początku maja jest z nami Puder - miniaturka baranek, wykastrowany, ok. 2-3 lata, bardzo uległy w stosunku do człowieka, dogaduje się z szynszylami, pies też nie robi na nim wrażenia. Jest bardzo żarłoczny, rzuca się na miskę od razu, gdy ją zabieram i chcę podać jedzenie - nawet hodowlane się tak nie zachowywały. Sianka i wszystkiego ma pod dostatkiem.
Klatki były razem w tym samym pomieszczeniu, wymiana zapachów, zabawek. Panamera jednak ciągle była zestresowana jego obecnością - u niego zero wzruszenia. Spróbowaliśmy łączenia, które mimo obserwacji skończyło się raną i wizytą u weterynarza. Puder za wszelką cenę chciał ją dosiadać, ona uciekała na początku, ale potem zaczęła się stawiać i być agresywna, on po czasie robił już to samo.
Panamera ma rozcięcie na powiece na okiem. Na szczęście gałka oczna została nienaruszona i nie ma to wpływu na jej wzrok. Jedynie jej powieka nie będzie miała idealnego kształtu, jednak weterynarz ocenił, że nawet jeśli spróbują zrobić korektę to niewiele to da wizualnie. Dostaliśmy leki i wszystko zaczyna się ładnie goić. Zrobiliśmy tez badania krwi i chemię, wszystko w normach, nic nie dolega.
Aktualnie są w osobnych pokojach, żeby miała święty spokój i ze spokojem dochodziła do siebie - była skrajnie zestresowana po walce i wizycie u weterynarza.
Ma ładny apetyt, nie znosi brania na ręce, ale jak jest głodna potrafi zjeść mi z ręki. Bardzo się boi mojego partnera, mimo, że nic jej nie zrobił - zwyczajnie go nie znosi i ucieka. Do mnie się już przyzwyczaiła i że przebywam w tym samym pomieszczeniu. Uwielbia biegać po dworze na wybiegu - tam jest to zupełnie inny królik, skacze i widać,że czerpie z tego radość.
Próbowałam zbliżyć zwierzaki do siebie ponownie, ale jej nastawienie jest jeszcze bardziej bojowe. Odkąd nie ma jej pierwszego towarzysza zmieniła się. Mimo moich chęci żeby nie była sama nic z tego nie wychodzi. Obecnie wygląda to tak, jakby jej odpowiadało, że w pokoju jest jedynakiem. Na Pudra teraz jeszcze bardziej się nastroszy i przygotowuje do ataku, mimo, że jest w osobnej klatce pewną odległość od niej.
Czuję, że nic z tego nie będzie. Mimo najszczerszych chęci i starań, ona najlepiej się czuje teraz sama lub ze mną. Jak jej się nudzi to rzuca zabawkami w klatce, kopie po legowisku - obecnie nie wygląda na nieszczęśliwą. Mogę się przy niej położyć, toleruje to, ale nie ma tu wielkiej więzi.
Chciałabym was prosić o poradę. Nie chcę próbować jej uszczęśliwiać na siłę.
Oba króliki są z adopcji. Ich dobro jest dla mnie bardzo ważne.
72
Choroby / Odp: E.cuniculi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez joac dnia Maj 25, 2018, 09:30:52 am »
Pyciu, gdzie leczysz królika? W Zwierzętarni? Podobno w Łodzi głównie tam należy chodzić z królikiem. Wetem nie jestem, ale nie podoba mi się ciągłe podawanie sterydu, który jest takim zastrzykiem energii, ale jeśli się tego nadużywa, to nie wiem, czy to dobrze (oczywiście dużo zależy też od dawki sterydu). Nie podoba mi się też, że królik ciągle musi jeździć do weta, bo jak sama słusznie zauważasz, to tylko osłabia odporność.
Poprosiłabym wetkę o zmianę na bactrim (albo np. metronidazol, który też się stosuje w leczeniu pierwotniaków), włączenie na stałe witamin z gruby B do stosowania w domu oraz preparatu wzmacniającego odporność do pysia. A dla uszaczka dużo spokoju. Trzymam kciuki, pisz!
73
Choroby / Odp: E.cuniculi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Pycia dnia Maj 25, 2018, 01:03:42 am »
Błagam o pomoc  :icon_frown
W niedzielę w nocy Król wywrócił się wchodząc do kuwety, rano ciężko było mu utrzymać równowagę, pojechałam do weta (niewiele lecznic było otwartych ze względu na święto), niestety po komentarzu "ale masz grubą skórę" zorientowałam się, że pani nie ma pojęcia o królikach, niestety zdążyła już podać mu zastrzyk - Rapidexon 0,2% 0,5 ml. W innej klinice, Pani Doktor nie podała już nic innego, ale wykluczyła uraz i zapalenie ucha. W razie gdyby nie przeszło kazała przyjechać w poniedziałek, bo będzie inna Pani, która bardziej zajmuje się królikami.
W poniedziałek diagnoza - EC i dostał leki - dexasone, catosal, enrobioflox i oczywiście fenbendazol + bio lapis pół saszetki dziennie. Z badania kału nie wyszły żadne pasożyty. Pani doktor napomknęła o ewentualnych badaniach krwi, na które od razu pozwoliłam, jednak po dłuższej rozmowie wspólnie zdecydowałyśmy, że na razie lepiej ich nie robić, bo tylko dodatkowo go zestresują. Wieczorem miał atak, pół godziny go trzymałam w klatce bo kręcił się w kółko, we wtorek rano znowu na zastrzyki i już było wszystko super. W środę kolejne zastrzyki i już wieczorem widziałam, że jest gorzej (potrząsał głową co 5 minut, tak jak przed poniedziałkowym atakiem), dzisiaj rano już ledwo chodził, chociaż główkę trzyma prawie prosto cały czas. Pani doktor podała inny steryd (mocniejszy), zwiększyła dawkę fenbendazolu i kazała przyjechać rano, bo ten steryd działa krócej. Dopiero około po około 3 godzinach się podniósł i próbował coś zjeść, ale główka i tak mu latała.
Przeczytałam początkowe odpowiedzi w wątku, na temat sterydów i jestem przerażona, nie wiem co mam robić. Pytałam też dwa razy, czy nie ma możliwości, żebym zastrzyki mogła mu robić w domu (już pomijam codzienne dojazdy taksówkami, bo boję się, że jazdy tramwajem Uszak nie przetrwa), ale po każdej wizycie i serii zastrzyku Majek dochodzi do siebie około godzinę, tak go wszystko stresuje. A jak wiadomo, stres nasila objawy neurologiczne. Zaproponować Pani doktor kurację bactrimem?
74
Problemy techniczne użytkowników / Odp: usuniecie konta
« Ostatnia wiadomość wysłana przez MS dnia Maj 24, 2018, 20:44:59 pm »
Proszę o usunięcie konta i moich danych osobowych (otrzymałam maila ale niestety sama nie znalazłam opcji usunięcia konta z forum)
75
Problemy techniczne użytkowników / Odp: usuniecie konta
« Ostatnia wiadomość wysłana przez BeciaK dnia Maj 24, 2018, 17:27:32 pm »
Dzień dobry
proszę o usunięcie mojego konta z forum, a wraz z nim wszystkich moich danych osobowych będących w Państwa posiadaniu.
76
Problemy techniczne użytkowników / Odp: usuniecie konta
« Ostatnia wiadomość wysłana przez KarolinaK dnia Maj 24, 2018, 14:59:20 pm »

Zgodnie z nowa zasadą RODO, proszę o usunięcie mojego konta i wszelkich moich danych/wiadomości, z Państwa strony.

Chętnie zrobiłabym to sama, ale nie ma nigdzie zakładki "usunięcie konta"
77
Oddam / Odp: Pilnie szukam domu dla królika baranka
« Ostatnia wiadomość wysłana przez joac dnia Maj 20, 2018, 13:57:43 pm »
Patrycjo, jak potoczyły się losy uszaka? :)
78
Dieta / Odp: Gałązki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez asusasu dnia Maj 20, 2018, 13:53:27 pm »
My naszej Marcie podajemy rumianek. Tu dobra strona na temat ziół - https://ziola-na.com
79
Zaprzyjaźnianie królików / Odp: 2letni samiec i 6tyg (prawdopodobnie) samiczka
« Ostatnia wiadomość wysłana przez joac dnia Maj 20, 2018, 09:43:32 am »
super! czekamy :)
80
Zaprzyjaźnianie królików / Odp: 2letni samiec i 6tyg (prawdopodobnie) samiczka
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Ola_94 dnia Maj 20, 2018, 00:10:44 am »
dziękuję za szybką odpowiedź, dam znać na bieżąco jak idzie moim uszakom❤
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 [8] 9 10