Autor Wątek: Agresywny królik: przyczyny, charakterystyczne zachowania  (Przeczytany 102821 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

marlena1984

  • Gość
Agresywny królik: przyczyny, charakterystyczne zachowania
« dnia: Listopad 23, 2010, 19:28:23 pm »
Witając się na forum, wspominałam o króliku koleżanki. Pisałam również że jej królik jest milutki i przytulaśny-przeciwieństwo mojego. I teraz mój się ucywilizował, jej królowi odbiło. Problem jest taki, że królik zaczął atakować najpierw gości, a teraz domowników. Dziś pogryzł bardzo dotkliwie dzieciaka koleżanki. normalnie bym stwierdziła ze dzieciak zawinił bo zaczepiał, ale jej córa od początku królikowi nic nie robiła i mało się nim interesowała. na dodatek biegł za tym dzieckiem i je gryzł, nie dał się odgonić. Teraz jest u mnie. jest w miarę spokojny, zrobiłam mu coś w rodzaju zagrody, żeby nie musiał tylko w klatce siedzieć, mój królik powąchał go przez pręty i tyle. olał totalnie. Generalnie zastanawiam się czym ta agresja jest spowodowana i co zrobić, żeby się biedaczka uspokoiła. Koleżanka się jej boi, boi się jej wypuszczać,  przecież królik nie możne cały czas siedzieć w klatce. Co robić?? Miał ktoś z was podobne doświadczenia?

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresja i ataki na ludzi
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 23, 2010, 22:19:09 pm »
Marlena, czy uszak był sterylizowany? Jeżeli nir to może to być powodem agresji - po zabiegu powinno przejść. O sterylizacji: http://forum.kroliki.net/index.php?topic=10148.0

marlena1984

  • Gość
Odp: Agresja i ataki na ludzi
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 24, 2010, 08:22:14 am »
nie był sterylizowany. w sumie mój też nie, przynajmniej na razie. Generalnie jest tragedia, bo Ona rzuca się na wszystko co się rusza. Czytałam o sterylizacje w rożnych źródłach, i piszą że agresja MOŻE zniknąć aczkolwiek nie musi...  Nie wiem czy koleżanka nie będzie chciała znaleźć królikowi nowego domu... Na razie siedzi u mnie na prowizorce, ale ile tak można, mój król jej nie rusza, ona go atakuje z taką pasją ze szok... a powinno być chyba na odwrót,??hehe
no nic, zobaczymy jak się sprawa rozwinie... zagadam z kumpelą o tej kastracji

Offline Kitty27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6562
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Marlon & Kinia
  • Pozostałe zwierzaki: Kocurek Filemon Filosławski, gerbile: Zulek & Gulek
  • Za TM: Zorruś (5.X.2009), Brandon (2.XII.2009), Igiełka (24.III.2012)
Odp: Agresja i ataki na ludzi
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 24, 2010, 08:38:31 am »
Generalnie agresja może samoistnie zniknąć, ale nie musi. Np. mój ś.p. Zorruś do końca życia był agresywny, tyle, że im starszy był tym bardziej złagodniał. 8 lat temu nikt o kastracji królików nie mówił jeszcze.
Agresja też może być objawem bólu (u samiczek może to być ruja, bóle w okolicy narządów rodnych itd.), terytorializmu, niezaspokojonych potrzeb fizjologicznych, uszak czuje intruza, czyli drugiego obcego królika. Niczego nie róbmy wbrew woli królika, np. wkładanie rąk do klatki podczas jego obecności.  
Kastracja/sterylizacja może pomóc, im szybciej tym lepiej.


Offline xxxastarothxxx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2223
Odp: Agresja i ataki na ludzi
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 05, 2010, 10:37:23 am »
marlena1984  u mnie jest to samo... Uszka na dół, ogonek w górę i pędzę, żeby mamie krwi upuścić :D Miałam nadzieję, że obejdzie się bez pozbywania się jajek, jednak się pomyliłam... Teraz Mizu skacze z zaskoczenia i cap :D Tak więc jajeczka niestety pójdą papa w końcu XD


Offline shoti1910

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1074
  • Płeć: Kobieta
    • SPŚM
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Shila i Siggy
  • Pozostałe zwierzaki: średniej wielkości zoo ;)
  • Za TM: Benio
Królik zły. . .
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 03, 2011, 22:46:51 pm »
Nie chcę zakładać nowego tematu więc napiszę tu. . .
Hmm. . . Chodzi o mojego króla Salse, gdy ją oddała poprzednia właścicielka była bardzo płochliwa, ale też bardzo łagodna. . . Bała się mojej Shili, ale bardzo lubiła świnki morskie. Od wakacji paprze jej się nos, byłam u wielu weterynarzy, nos nie wyleczony, ale po doktorze Kreawczyku znacznie się poprawiło muszę jechać raz jeszcze pewnie. Nie w tym rzecz. Mam wrażenie, że ona żyje w ciągłym stresie. Czyszczenie nosa, agresywna Shila, ciągłe inhalacje, sama choroba. . . Sprawiły, że z łagodnego króliczka zrobił się z niej potwór. Mnie nie atakuje, Shili się boi. . . Ale zaczęła atakować świnki. Myślę, że to przez to, że ona wciąż jest zestresowana  :( Staram się jej to ograniczać. W pokoju jest cicho ma dużo spokoju, jednak inhalacji, oczyszczania nosa, szaleństw Shilaka nie da się zbytnio ograniczyć. Co mogę dla niej zrobić, żeby poczuła się lepiej?

stasiek6663

  • Gość
Agresywny królik: przyczyny, charakterystyczne zachowania
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 01, 2011, 22:42:36 pm »
Moja samiczka Toffi ostatnimi czasy jest agresywna ;gryzie,warczy, drapie . Dzieje się to wtedy gdy wkładam rękę do klatki , bądź gdy próbuję ją wyjąć zza łożka lub kolumny . Ma ona ok 7 miesięcy . Co może być powodem jej zachowania ? Jak zapobiedz temu ? Bo wyglądam już jakbym się ciął ;) Jak się ją weźmie na przytulanki itp. to jest spokojna  :zonka:

Offline monika2415

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12065
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin/Manchester
  • Moje króliki: Krispie
  • Za TM: Niusia (02.12.2007 - 14.08.2014) Słoneczko nasze najdroższe ... nigdy o Tobie nie zapomnimy :*
Odp: Agresja królika
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 01, 2011, 22:43:32 pm »
Czy królisia jest wysterylizowana ??

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta

stasiek6663

  • Gość
Odp: Agresja królika
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 01, 2011, 22:46:20 pm »
samica jest niewysterylizowana

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresja królika
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 01, 2011, 22:47:15 pm »
Króliczka może mieć rujkę lub dojrzewa.

Edit.

Doczytałam o wieku. Mała dojrzewa :)

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresja królika
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 01, 2011, 22:47:37 pm »
To najbardziej odpowiedni temat i porady znajdziesz tutaj:
http://forum.kroliki.net/index.php?topic=2368.0

oraz:

http://forum.kroliki.net/index.php?topic=10148.0

:)

Offline monika2415

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12065
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin/Manchester
  • Moje króliki: Krispie
  • Za TM: Niusia (02.12.2007 - 14.08.2014) Słoneczko nasze najdroższe ... nigdy o Tobie nie zapomnimy :*
Odp: Agresja królika
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 01, 2011, 22:49:02 pm »
Kurde ja pytam czy wysterylizowana a moja po sterylizacji i diabełek jej został z czasów przed sterylizacją :P Nie wiadomo może miec też taki charakter.

stasiek6663

  • Gość
Odp: Agresja królika
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 02, 2011, 10:10:07 am »
Czyli czekać ze sterylizacją ? Raz jest grzeczna raz szatanik :)

Dzidka

  • Gość
Odp: Agresja królika
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 05, 2011, 15:42:49 pm »
przez sterylizację może jej paść na głowę... wydaje mi się że powinieneś zaczekać... może się źle czuć po zabiegu, będzie trzeba się nią sporo opiekować, może być też nieufna, bo to Ty ją zawiozłeś tam gdzie sprawili jej ból.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresja królika
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 05, 2011, 22:16:18 pm »
przez sterylizację może jej paść na głowę... wydaje mi się że powinieneś zaczekać... może się źle czuć po zabiegu, będzie trzeba się nią sporo opiekować, może być też nieufna, bo to Ty ją zawiozłeś tam gdzie sprawili jej ból.

Jakie paść na głowę?  ;|

Nic jej na głowę nie padnie, uspokoi się, hormony przestaną buzować itd. Więc gdzie tu to "padanie na głowę"?
Samiczki sterylizuje się chociażby ze względów zdrowotnych.

Czy poczeka czy nie, królik przeżyje zabieg tak samo, a im wcześniej królica wysterylizowana, tym lepiej, bo nie będzie miała problemów z układem rodnym.

Królik nawet zdrowy wymaga opieki i trzeba się uszakiem zajmować .... Więc dla mnie to co piszesz, jest trochę bezsensu.
Fakt, po zabiegu sterylizacji poświęcić trzeba więcej czasu dla królika.
Może źle się czuć, bo wiadomo- królisia miałaby rozcięty brzuch... Przecież to normalne że po takim zabiegu królik nie będzie taki, jakby mu się nic nie działo, od tego są podawane środki przeciwbólowe. Aby ulżyć zwierzakowi, aby nie czuł bólu. To pomaga szybciej wrócić do zdrowia i formy.
Jakiś czas może być nieufna, królik staje się w pewnym stopniu nieufny nawet jak jedziemy z nim do weta na same oględziny. Więc to wg mnie normalne..
Ale poświęcenie czasu, przekupstwo smakołyczkiem, zajmowanie się uszakiem pozwoli odzyskać to zaufanie.

Offline xxxastarothxxx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2223
Mściwość\Złośliwość naszych uszu
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 16, 2011, 16:50:26 pm »
Patrząc na swoje uszy nasuwa mi się jedno zasadnicze pytanie... a mianowicie, czy króliki są złośliwe\mściwe?
Moja tż nie żywi sympatii do moich królików, jednak nie sprawia im krzywdy, ani przykrości. Czasami na nie poklnie jak zjedzą jej kamizelkę za 200zł czy torbę, krórą dopiero kupiła  :icon_twisted ale na tym się kończy. W zamian regularnie ma obsikiwaną poduszkę. Oba króle jeśli tylko odwrócę wzrok pędzą(i to dosłownie) jak szalone na łóżko robiąc na nim bobkowe tornado. Dobrze wiedzą, że nie wolno. Powtarzam im to stanowczym tonem jeśli tylko wejdą. Wtedy zeskakują a za pół minuty, kiedy tylko zapatrzę się w monitor mam na łóżku dziesiątki bobów. Nie mogą do kuwety, ani na podłogę o nie, to koniecznie musi być łóżko. I to raczej połowa po której śpi moja tż. Tomcia chociaż wie, że nie można wszystkiego gryźć robi to przy każdej okazji, jaka tylko się nadarzy. Mówiąc "NIE" ucieka po czym wraca i znowu to samo. Mizuki nie raz podchodzi do mnie, patrząc na mnie wzrokiem mordercy, po czym ugryzie mnie i szybko ucieka... Nie rozumiem tego. Nie wiem co chcą w ten sposób osiągnąć. Ostatnio upatrzyły sobie włażenie za szafkę. I chociaż jest zastawiona i tak robią wszystko, żeby tam wejść. Kiedy podchodzę i je wyganiam Mizuki nawet się nie ruszy tylko stoi i patrzy na mnie, jakby chciał mnie zabić wzrokiem  :zdenerwowany Widać, że one wiedzą czego chcę i ich zachowanie jest przemyślane. Specjalnie wskakują na łóżko, żeby tylko nabobkować. Mizuki specjalnie podbiega do mnie i gryzie, po czym szybko ucieka...
Czy ktoś z Was spotkał się z podobnym zachowaniem? Czy to zbieg okoliczności, czy po prostu perfidna złośliwość naszych pociech. I co chcą w ten sposób osiągnąć? Czy się mszczą i robią ta z premedytacją?


Offline magii0

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3001
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gród Kraka
  • Moje króliki: Balbina 8lat
  • Za TM: Olek 13 lat
Odp: Mściwość\Złośliwość naszych uszu
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 17, 2011, 13:08:51 pm »
Charakterne bestie i tyle.
Ja ze swojego doświadczenia mogę potwierdzić, że bywają złośliwe  ]:->. Mojemu Olkowi zdarza się to co jakiś czas.

Np. jemy coś dobrego a co z reguły jest zakazane ucholkom, Olek wariuje, skacze po nas i niemalże wyrywa łakocie z ust (nie wiem o co chodzi, bo przecież często gęsto w życiu tych rzeczy nawet nie powąchał  ???). Wówczas każe mu zejść z sofy i zabieram dywanik (łazi tylko po dywanach, po innych powierzchniach nie, więc możemy mu regulować zasięg wycieczek po mieszkaniu ;)). On oczywiście siedzi jak piesek na brzegu dywanu i tymi swoimi ślipkami wgapia się w nas z takim wyrzutem, że od razu mięknę i znowu pozwalam mu wejść. A on z reguły wtedy musi coś spsocić a to wygryzie dziurkę w kocu a to w bluzce a to bobka zostawi i od razu ucieka, bo wie, że źle zrobił - piernik jeden.

kagome19

  • Gość
Odp: Mściwość\Złośliwość naszych uszu
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 17, 2011, 13:23:17 pm »
Moja Pusia jest malo zlosliwa. Ale jest. Wie np. ze nie wolno jej wlazic za lozko ale raz na jakis jak nie patrze to i tak tam wlazi. Albo jak nikt nie zwraca na nia uwagi to przewraca miske z jedzeniem. Wtedy ja na nia krzycze delikatnie a ona burczy i odwraca sie dupa do mnie.

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: Mściwość\Złośliwość naszych uszu
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 17, 2011, 13:29:20 pm »
Heh, zwierzęta nie mogą być złośliwe czy wredne, bo one nie wiedzą, że np. ta nowa różowa torebka kosztowała 800 zł  :diabelek
Moich króli nie odbieram jako "wredne" itp ale mój Axel wie, że nie może podchodzić do kociej miski i wyjadać, niemniej, czasami podbiega i próbuje szamać- a jak ktoś tylko zrobi krok w jego stronę to w dłuugą ucieka  :hahaha:
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."