Autor Wątek: Adopcja królika - parę pytań  (Przeczytany 55428 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: przygarnę królasa
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 24, 2012, 12:38:43 pm »
A Fizia jest wysterylizowana?
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline ppx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1947
  • Płeć: Kobieta
    • KiG
Odp: przygarnę królasa
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 24, 2012, 12:50:15 pm »
Właśnie nie jest, więc jakby to ująć 'zwykły' samiec odpada.


Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: przygarnę królasa
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 24, 2012, 14:03:44 pm »
najlepiej jakby to był młody królik, który się przyzwyczai do psa,
bo myślę że dla takiego co całe życie nie miał styczności to będzie ciut traumatyczne przeżycie

Każdy zwierzak się przyzwyczai do psa, chyba że miałby wybitnie traumatyczne przeżycia w przeszłości, to byłby problem. Nie musi to być młody królik.

Ale niesterylizowana samiczka będzie cierpieć z powodu obecności innego króla - ciąże urojone, pobudzenie, znaczenie terenu. Ja mam niesterylizowaną samiczkę, bo trafiłam do kompetentnego weta dopiero jak ona miała skończone 7 lat - nie czekaj, wysterylizuj ją dla jej zdrowia, żebyś nie musiała, jak ja na jej starsze lata się zamartwiać. U zwierząt, tak jak u kobiet - nowotwory narządów rodnych są główną przyczyną chorób. Samiczce macica ani jajniki nie są do szczęścia potrzebne, a usunięcie ich, to wyeliminowania sporego ryzyka.
Przejrzyj adopcyjną i forum i poszukaj samczyka pasującego charakterem - jak Fizia jest dominantka, to uległego, jak bardziej strachliwa i ciapa, to dziarskiego chłopa :P
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline klaudiapiwo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Kobieta
  • Łatka Borsuk oraz Kokosio
Odp: przygarnę królasa
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 24, 2012, 14:43:19 pm »
Ja też potwierdzam - dla samiczki llepszy samczyk. Ja też chcialam mojej Łatce kolezanke sprawic, ale wszyscy mi odradzali zaprzyjaźnianie króliczek
Łata przykicała z Wawy 15.05.2012 majac ok 8 miesięcy,
Kokos z Krakowa 1.06.2013 jako 2,5 roczny prosiak,
Borsuk z Krakowa 20.11.2013 mając ponad 2 lata

Wątek mojego stada http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14105.0.html
Uszata Przystań http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16284.0.html

Offline ppx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1947
  • Płeć: Kobieta
    • KiG
Odp: przygarnę królasa
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 24, 2012, 17:15:04 pm »
Tylko niestety u mnie w okolicy nie ma dobrego weta to sterylizacji królic, musiałabym się tłuc z nią pociągiem do Krakowa, a nie wiem czy to nie byłoby dla niej zbyt stresujące przeżycie

Ona jest dominantka, ale bardzo płochliwa. :P


Offline miedzynarodowa92

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1099
  • Płeć: Kobieta
Odp: przygarnę królasa
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 24, 2012, 17:16:27 pm »
Ona jest dominantka, ale bardzo płochliwa.
to tak samo jak Pepa. Ale sterylka trochę ją uspokoiła

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: przygarnę królasa
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 24, 2012, 17:20:50 pm »
Tylko niestety u mnie w okolicy nie ma dobrego weta to sterylizacji królic, musiałabym się tłuc z nią pociągiem do Krakowa, a nie wiem czy to nie byłoby dla niej zbyt stresujące przeżycie

Och, nie umrze ze stres od jazdy pociągiem- ja moje króliki po operacjach woziłam, gdy była potrzeba.
Od ropomacicza czy nowotworu może za to z pewnością umrzeć.
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline rice_cookie

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2243
  • Płeć: Kobieta
    • Stowarzyszenie Pomocy Królikom
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Malutka
  • Pozostałe zwierzaki: Koteły - Rudy i Rydz
  • Za TM: [*]Stefan 7lat/17.11.2005 , [*]Szaza 4lata10mesięcy/17.04.2016, [*]Felczysław 10lat6miesięcy
Odp: przygarnę królasa
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 24, 2012, 17:51:55 pm »
Sterylka warta zachodu. Zmiany narządów rodnych są u samic bardzo częste :(
Jeżeli chodzi o towarzystwo dla niej, to napisz jaki ma charakter, może akurat ktoś zna idealnego partnera :)
A jeszcze jeżeli chodzi o sterylizacje, to będzie ona dobra dla towarzysza, bo nie będzie go Twoja króliczka chcicą męczyła :P
NERV-GOD'SinHIShaeven.ALL'SrightWITHtheWORLD.


Offline xxxastarothxxx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2223
Odp: przygarnę królasa
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 24, 2012, 17:56:35 pm »
Dok. Magoń na Podkarpaciu jest  :DD. Chociaż do Krakowa bliżej  :nie_wiem
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 24, 2012, 18:01:16 pm wysłana przez xxxastarothxxx »


Offline tulikbobik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Kobieta
Przygarne kroliczka
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 08, 2012, 10:30:32 am »
Hej, zastanawiam się nad drugim króliczkiem, okazało się że tulikbobik to jednak samiec tak jak myślałam. Pani weterynarz ok 1,5 mies temu gdy byliśmy go zaszczepić mówiła że chyba dziewczynka. I teraz myślę czy lepiej żebym dla niego wzięła samca czy samiczkę wysterylizowaną? Króliczek ma ok 3 miesiące, przygarnęłam go od Pani której urodziło się dużo króliczków i drugiego króliczka też chciałabym przygarnąć. Jeśli w złym miejscu napisałam to przepraszam, najwyżej przenieście mnie :)



Post wydzielony z innego watku.
Tocha
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2012, 12:25:41 pm wysłana przez Tocha »

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Przygarne kroliczka
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 08, 2012, 12:27:48 pm »
tulikbobik, najlepiej skontaktuj sie z ktoryms z posrednikow adopcyjnych np. z twojego regionu i ta osoba na pewno ci doradzi. Ja mysle, ze przed adopcja powinnas najpierw pomyslec o kastracji swojego samczyka. Ale procedure adopcyjna mozesz zaczac juz teraz :)
Ja osobiscie wzielabym samiczke, bo parka powinna lepiej sie dogadac. Ale oczywiscie nie ma reguly.

Offline tulikbobik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Kobieta
Odp: Przygarne kroliczka
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 08, 2012, 13:35:08 pm »
A czy kastracja jest konieczna. Powiem szczerze że raczej o tym nie myślę, czytałam że samiczki powinny mieć ale o samcach nie czytałam.
 A co do regionu to nie wiem kto jest na mój region i nie wiem gdzie to znaleźć.
Dodam że mój królik nie mieszka w klatce tylko ma "pokój" 4mna3m klatka też jest 70na80na50 ale tam wchodzi kiedy chce. Także oddająca osoba nie musi się martwić że króliczek będzie żył w niewoli. Dodatkowo ma zagrodę w ogródku, a gdy go pilnuję to  biega po całym ogrodzie.
Granulat ograniczam, je to co u nas rośnie (warzywa, gałęzie, trawy, mlecze itp ).
Chciałabym się dowiedzieć w jakim wieku powinien być króliczek, czy najlepiej w tym samym? Jakiej płci, żeby się "dogadywały"? Zależy mi na tym żeby króliczek był zdrowy tzn żeby nie zaraził czymś mojego obecnego ale może to być króliczek np który ma problemy z poruszaniem np łapką itp, co do króliczków poważniej chorych to  bałabym się ponieważ wcześniej nie miałam królików i nie wiem wszystkiego o nich. Więc mogłabym nie wiedzieć jak reagować.

Offline Kic

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1760
Odp: Przygarne kroliczka
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 08, 2012, 13:45:08 pm »
tulikbobik, wykastruj koniecznie! chyba, ze lubisz mieć mieszkanie w woniach pobudzonych królików, zasikane z półobrotu, obobczone, a w pokoju albo dwa tłukące się króliki, albo jednego bez przerwy molestującego drugiego... Moja parka jest po zabiegach i jest super! zwłaszcza, jak porównuję ich zachowanie z niekastrowanymi/niesterylizowanymi tymczasami, ech. mam teraz w domu 5 królików po zabiegach i jednego bez i już kombinuję jak najszybciej uzbierać kasę na zabieg - i królas się męczy i ja :/

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Przygarne kroliczka
« Odpowiedź #33 dnia: Wrzesień 08, 2012, 14:31:19 pm »
Kastracja u samca jest konieczna, jesli ma miec przyjaciela. Niekastrowany samiec bedzie 'gwalcil' towarzysza i moze sie to skonczyc powaznymi bojkami...

http://adopcje.kroliki.net/main/group#yield Tutaj kliknij na mape i wyswietla ci sie osoby. Mozesz tez skontaktowac sie z kims, kto prowadzi adopcje krolika, ktory np. wpadl ci w oko. To nie ma znaczenia. Posrednik adopcyjny poinformuje cie o wszystkim i doradzi jakiego kroliczka wybrac. Ale tak jak napisalam wczesniej, bez kastracji samczyka sie nie obejdzie. Chlopak zacznie dojrzewac i dopiero pokaze jaki ma temperament ;)
Wiek nie ma specjalnego znaczenia. Mysle, ze do czasu adopcji twoj kroliczek bedzie juz na tyle dorosly, ze bedzie mogl sie zaprzyjazniac praktycznie z kazdym innym doroslym krolikiem :)

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Przygarne kroliczka
« Odpowiedź #34 dnia: Wrzesień 08, 2012, 14:56:24 pm »
Chciałabym się dowiedzieć w jakim wieku powinien być króliczek, czy najlepiej w tym samym? Jakiej płci, żeby się "dogadywały"?

Możesz poczytać o tym na polecanej przez Stowarzyszenie stronie: http://www.miniaturkabeztajemnic.com/towarzystwo.html
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline tulikbobik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Kobieta
Odp: Przygarne kroliczka
« Odpowiedź #35 dnia: Wrzesień 08, 2012, 15:01:28 pm »
No to teraz mam dylemat, uffff to taka trudna decyzja. Teraz się zastanawiam czy będzie bardziej szczęśliwy będąc prawdziwym samcem który jest sam. Czy królikiem kastratem mającym przyjaciela. Kurcze myślałam że jak samiec to fajnie i w ogóle a tu lipa :( Szkoda że on mi nie powie co woli.....i teraz nie wiem co zrobić i długo nię będę wiedziała.

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Przygarne kroliczka
« Odpowiedź #36 dnia: Wrzesień 08, 2012, 15:23:24 pm »
Wiesz, krolik, ktory zachowa swoja 'meskosc' moze wcale nie byc taki szczesliwy. Wiele krolikow ma taki temperament, ze gwalca wszystko co sie nawinie, nogi, maskotki, poduszki... I to tez nie jest dla nich takie fajne, bo mieszkajac w domu nie maja mozliwosci zycia zgodnie z wlasnym instynktem. A kastracik bedzie mial sie z kim poprzytulac, myc, jesc. Ja mialam niekastrowana parke i kroliki mieszkaly osobno. Nie bylo miedzy nimi zadnej agresji, ale niestety nie mogly byc razem, bo Tosio byl juz za stary na kastracje. Teraz mam kastrowana parke. I pomimo tego, ze Jozka to straszna zolza jest, to jakos sie zaakceptowaly i sa razem. Podkradaja sobie jedzenie, jak jedno sie myje, to drugie podstawia lepek, zeby dostac swoja porcje pieszczot :) Ja jestem za tym, zeby krole zyly z towarzyszem.
Poczytaj na temat kastracji, dowiedz sie gdzie w twojej okolicy moglabys wykonac taki zabieg, gdybys ewentualnie sie zdecydowala. To nie moze byc pochopna decyzja. Moze za kilka miesiecy okaze sie, ze dla dobra krolika i swojego bedziesz musiala go wykastrowac, bo zwyczajnie nie da ci zyc ;) Czasem zdarzaja sie tacy kroliczy maczo z ogromnym popedem. Wtedy nie da sie przejsc przez pokoj, zeby nie zostac zaatakowanym. Moj pierwszy krolik gryzl po pietach i atakowal nogi. Takze na spokojnie sobie przemysl wszystkie za i przeciw :)

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Przygarne kroliczka
« Odpowiedź #37 dnia: Wrzesień 08, 2012, 15:35:09 pm »
Teraz się zastanawiam czy będzie bardziej szczęśliwy będąc prawdziwym samcem który jest sam.

Wiesz, źle do tego podchodzisz. Królik nie rozważa swojej męskości, on po prostu mając jądra ma popęd, który musi zrealizować - czyli pojawia się samica (lub często jakikolwiek obiekt) i królik musi...
Tocha ma rację, nawet gdyby miał być sam, to kastracja mu ulży, pomoże być szczęśliwszym w mieszkaniu, inaczej może się frustrować, znaczyć teren, zacząć gwałcić cokolwiek (a od ciągłego podniecenia traci apetyt i ma problemy z układem pokarmowym, co nie jest bezpieczne). A poza tym, choroby jak nowotwory jądra dosięgają także króliczych panów i kastracja to jedyna i świetna profilaktyka.

Ja mam kastrata. Ciachnięty jako maluch, nie był najbardziej uciążliwym samcem (choć dziewczyny są innego zdania, bo ganiał za nimi aż się kurzyło i pchał się do gwałtów). Nadal jest "małym" łobuzem, ma charakterek i potrafi brykać jak oszołom :) tego kastracja nie zmieniła, nie wpływa na charakter, a na niweluje zachowania związane z popędem.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Bbutterfly

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2427
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Amsterdam (Tczew)
  • Moje króliki: Pixie
  • Pozostałe zwierzaki: WA Alvin i Saska
Odp: Przygarne kroliczka
« Odpowiedź #38 dnia: Wrzesień 09, 2012, 00:30:58 am »
osobiście mogę dodać ze polecam kastrację ponieważ widziałam jak mój królik się po prostu męczyl "nie mogąc dać upust swoim potrzebom"-to po pierwsze. po drugie to sikał wszędzie z półobrotu, bobkowal w mieszkaniu też. mam tylko Pixie i decyzja kastracji myślę ze była strzałem w dziesiątkę bo teraz już nie męczy się, a załatwia się tylko w kuwecie (istny porzadeczek, czyścioch :) )

Offline Zara

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Astrid
  • Pozostałe zwierzaki: Pies Grapa, koty Grzmot i Batman
  • Za TM: Królik Luis, królik Duszek, pies Arpa, koń Avanti
Odp: Adopcja czy Czas ?
« Odpowiedź #39 dnia: Wrzesień 13, 2012, 14:10:09 pm »
Ja powoli zaczynam się rozglądać za jakąś uszatą panną dla Luiska. Miejsce mam, klatkę mam, mogę pomóc jakiemuś zwierzakowi.