Autor Wątek: Choroby oczu: wytrzeszcz, łzawienie, ropa w oku  (Przeczytany 103257 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

kamil111-16

  • Gość
Odp: Zaropiałe oczy...
« Odpowiedź #80 dnia: Styczeń 26, 2012, 17:57:09 pm »
Dzięki za pomocną odp. Włos to się jeży na głowie jak czytam że ktoś trzyma królika z połamanymi kończynami lub źle zrośniętymi, niby czemu się włos jeży na głowie!? Ty chyba "dziewczynko" nie widziałaś jak niektórzy zwierzęta hodują, ja o króliki dbam a że coś takiego się stało co wcześniej nie miało miejsca to chciałem się zapytać jaka tego przyczyna. Wogóle to najpierw załóż chodowlę kilkunastu choćby królików i wtedy się wypowiadaj. Miniaturke lub dwie to może każdy w domu hodować! Więc jeśli to nie jest to forum to z góry przepaszam i w takim razie niech ktoś mi poda stone dla hodowców!

Offline monika2415

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12065
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin/Manchester
  • Moje króliki: Krispie
  • Za TM: Niusia (02.12.2007 - 14.08.2014) Słoneczko nasze najdroższe ... nigdy o Tobie nie zapomnimy :*
Odp: Zaropiałe oczy...
« Odpowiedź #81 dnia: Styczeń 26, 2012, 18:04:41 pm »
Ty chyba "dziewczynko"

Wypraszam sobie.
Zobaczysz jakie odpowiedzi dadzą ci tutaj inni albo się wcale nie odezwą bo NIE POPIERAJĄ ROZMNAŻANIA KRÓLIKÓW.

Edit: Tak co do tych biednych króliczków to zabierz je do weterynarza.Ropiejące oczka to nie jest dobry znak.

Offline ewa2610

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6159
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Gaja i Gips
  • Za TM: Gin, Tonic, Alf, Cola, Koka, Kuba i Fuzel
Odp: Zaropiałe oczy...
« Odpowiedź #82 dnia: Styczeń 26, 2012, 18:07:41 pm »
Dzięki za pomocną odp. Włos to się jeży na głowie jak czytam że ktoś trzyma królika z połamanymi kończynami lub źle zrośniętymi, niby czemu się włos jeży na głowie!? Ty chyba "dziewczynko" nie widziałaś jak niektórzy zwierzęta hodują, ja o króliki dbam a że coś takiego się stało co wcześniej nie miało miejsca to chciałem się zapytać jaka tego przyczyna. Wogóle to najpierw załóż chodowlę kilkunastu choćby królików i wtedy się wypowiadaj. Miniaturke lub dwie to może każdy w domu hodować! Więc jeśli to nie jest to forum to z góry przepaszam i w takim razie niech ktoś mi poda stone dla hodowców!
Stronę hodowców znajdź sam, nie prowadzimy centrum informacji;
poza tym na tym forum odnosimy się do siebie z szacunkiem i Ciebie też o to prosimy, ton Twojej wypowiedzi jest nie do przyjęcia.

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: Zaropiałe oczy...
« Odpowiedź #83 dnia: Styczeń 26, 2012, 18:14:21 pm »
Ropnie, problemy z kanalikami łzowymi- raczej odpadają, bo cały miot choruje.
Jakieś bakteryjne zakażenie? Infekcja?
Tego nie da się określić przez internet.
Do weterynarza chadzają również hodowcy, więc zabierz miot do weterynarza lub wezwij go do swojej hodowli.

A forum dla hodowców nie jest tak trudno znaleźć, google nie gryzą. http://srokacz.pl/211-forum.html
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaropiałe oczy...
« Odpowiedź #84 dnia: Styczeń 26, 2012, 18:56:11 pm »
Jak już zostalo powiedziane hodowcom nie pomagamy. Jeśli bierzesz się za rozmnazanie to miej chociazby podstawy wiedzy nt chorob. Jeśli bys dbal o kroliki to bys ich nie rozmnazal poniewaz bys wiedzial jakie to ma efekty i jak się odbija na krolikach.

Offline tola83

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 153
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaropiałe oczy...
« Odpowiedź #85 dnia: Styczeń 26, 2012, 18:59:31 pm »
tu wypowiadają się opiekunowie króli a nie hodowcy, nie trzeba byc hodowcą żeby wpaśc na pomysl ze należy isc do weta, dla nas to tak samo jakby hodowało sie psy i koty w wiadomym celu.

Offline sarablond

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #86 dnia: Marzec 10, 2012, 20:08:24 pm »
Cześć, mam problem z moim królikiem Hansiem. Ma teraz okolo 9-12 miesięcy... Od okolo 2 miesięcy łzawią mu oczka :(
Najpierw zaczęło się od jednego, dwa tygodnie później zaczęło łzawić drugie....

Byłam już u 3 weterynarzy w Krakowie.

Pierwszy: zajrzał do oka i pod trzecią powiekę i dał krople, powiedział, że to nic. Nic nie pomogło :(

Drugi: zajrzał do oczka, sprawdził jakimś urządzeniem, wlał kroplę kolorowego płynu i ona wypłynęła oczkiem, a nie noskiem :( Powiedział, że to zatkane kanaliki łzowe :( Że pewnie królik się przeziębił. Zmienialiśmy mu już krople dwa razy.... Nic nie pomaga... Powiedział, że można te kanaliki przetkać pod narkozą (przedmuchać pod ciśnieniem), ale że też nie jest pewne, że to pomoże...

Trzeci: "ja się nie znam na królikach", pewnie zatkane kanaliki, trzeba robić zabieg...

Przemywamy oczka 3 razy dziennie herbatą i zakrapiamy. Królik je, zachowuje się normalnie..... Nie wiem, co zrobić, co może być przyczyną???? :( :(

Zdecydować się na ten zabieg? Robił ktoś coś takiego? Pomogło? Bardzo się boję o Hansa :( :( :( :( Czy myślicie, że jemu to przeszkadza? Czy tak to zostawić?

DZIĘKI ZA POMOC!!!!

Offline magda=)

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2810
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Moje króliki: Lukier, Lusia i Lukrecja/ na dt-Aria, Babsi i Dabsi
  • Pozostałe zwierzaki: Pies- Hektor, 2Koty- Zula i Tiga oraz Raczek Nieboraczek
  • Za TM: Kruszynka, Maro i Mała Niusia
Odp: Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #87 dnia: Marzec 10, 2012, 20:22:51 pm »
Radziłabym Ci pójść do doktor Lewandowskiej (Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków ul. Zamoyskiego 86) i jeżeli stwierdzi, że to zatkany kanalik to jednak wykonać ten zabieg. Zatkany kanalik może być spowodowany przerośniętymi korzeniami zębów...
Suwaczek z babyboom.pl" border="0 
Suwaczek z babyboom.pl" border="0

 
Is­to­ty ludzkie to je­dyny ga­tunek zwierząt, których szczerze się obawiam.

Offline zgaga14

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2977
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
Odp: Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #88 dnia: Marzec 10, 2012, 20:26:22 pm »
Na forum polecany jest też Pan dr Baran, zobacz - bardzo dobry specjalista.



Zdumiewają mnie ludzie.
"Pomogłam -działaczowi SPK z innego miasta- ponieważ zgłosiłam mu umierającego królika! Sam musiał tam pojechać, odebrać królika, zajmować się zdychającym/ciężko chorym zwierzęciem, ale co tam! Jak ten działacz SPK śmie nie doceniać mojej ciężkiej roboty???????!".I tracę wiarę w ludzkość, serio.

Offline sarablond

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #89 dnia: Marzec 10, 2012, 20:48:45 pm »
Dzieki :) :) :) :) W takim razie moze jeszcze sprobuje umowic sie do dr Lewandowskiej albo dr Barana.

Wlasnie czytalam, ze to moze byc od zebow :( :(

A spotkal sie ktos z przypadkiem, ze zatkane kanaliki byly od czegos innego?

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #90 dnia: Marzec 10, 2012, 22:14:07 pm »
Mój Axel ma problemy z jednym kanalikiem- i trzeba go przetykać, inaczej przy oku zbiera się dużo takiej cuchnącej wydzieliny.
I tak się zbiera mimo czyszczenia, ale jest jej mniej. Problemy z zębami też ma, ale akurat to nie jest przyczyną niedrożnosci kanalika.
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline magii0

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3001
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gród Kraka
  • Moje króliki: Balbina 8lat
  • Za TM: Olek 13 lat
Odp: Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #91 dnia: Marzec 11, 2012, 12:16:22 pm »
Mój Olek miał prztykany kanalik u dr Barana i wcale nie odbywało się to pod narkozą. Cała procedura trwała może max.10 minut. Mieliśmy spokój na jakiś czas, ale teraz znowu  oczko zaczęło łzawić, więc przy okazji szczepienia, powtórzymy zabieg. Koszt z tego co pamiętam ok. 20zł.

Offline SremoGirl

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1298
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Królisia
  • Pozostałe zwierzaki: Oscar
  • Za TM: Marjanek, Puszek
Odp: Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #92 dnia: Marzec 11, 2012, 12:24:23 pm »
My też mamy przytkany kanalik i również robiliśmy u dr Barana bez narkozy :)
Tylko trzeba pamiętać, że czasami zabieg trzeba powtórzyć, bo u nas niestety dosyć szybko to wróciło...


Zapraszamy do naszej galerii :)

Offline sarablond

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #93 dnia: Marzec 11, 2012, 12:37:31 pm »
Dzieki :) :) To dzwonie jutro do dr Barana sie umowic.

Wlasnie najbardziej mnie przerazala ta narkoza, bo Ci weterynarze sami mowili, ze to male zwierzatko, ze moze sie nie obudzic itd... :(

Ale bardzo mnie pocieszylyscie :) :) :) :) :)

Dziekuje!

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9471
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia, Masza i House
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskierek, Rusałka, Azjutek, Moonia, Astra, moja jedyna Helenka i Miś :(
Odp: Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #94 dnia: Marzec 12, 2012, 08:00:19 am »
12-miesięczny królik to młody królik, jeśli jest zdrowy, a narkoza dobrze dobrana, to nie powinno być żadnego problemu.
Z tym że przy zatkanym kanaliku nie jest konieczna (Venus miała przetykane dwa razy bez narkozy właśnie u dr. Barana), chyba że kanalik jest zrośnięty albo jakoś na maksa zapchany.
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline sarablond

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #95 dnia: Marzec 12, 2012, 11:19:07 am »
Na 18:00 w czwartek idziemy do dr Barana do Arki :) Moze cos pomoze :) :)

Dzieki za wszystkie rady!

Offline sarablond

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #96 dnia: Marzec 15, 2012, 21:18:20 pm »
Byliśmy dziś u dr Barana :) zupełnie inne podejście do króliczka  :bunny: :bunny:

Przedmuchał Hansikowi kanały bez żadnej narkozy :) :) powiedział, że nawet nie były bardzo zatkane...... :niespodzianka. i że trzeba szukać przyczyny łzawienia, obejrzał zęby i stwierdził, że są w porządku, i powiedział mi też, że rzadko oba na raz kanały są zatkane od zębów. Zrobił wymaz z oczka, bo podejrzewa jakieś bakterie. Wyniki w sobotę :) Oby się wyjaśniło co to jest :) :)

Dziękuję za polecenie super weterynarza  :bukiet :bukiet :bukiet :heart

Offline Juwenta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 66
Odp: Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #97 dnia: Kwiecień 02, 2012, 22:45:44 pm »
Można wiedzieć jak  się odbywa takie przetkanie kanalików? :)

Offline sarablond

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łzawiące oczka :(
« Odpowiedź #98 dnia: Kwiecień 02, 2012, 22:53:56 pm »
Pan doktor zabrał Hansa na zaplecze więc nie widziałam, ale z tego co wiem te kanaliki łzowe są gdzieś pod trzecia powieką, mają 2-4mm średnicy, chyba bierze się cieniutką rureczkę i powietrzem pod ciśnieniem dmucha. Trwa tak max. z 10 minut całość :) Królik nawet nie był zestresowany.

A co do przyczyny łzawienia oczu u Hansa została znaleziona: wynik wymazu: gronkowiec....

Tak wiec leczymy....

Offline Meise

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 122
Popsuty wzrok?
« Odpowiedź #99 dnia: Kwiecień 03, 2012, 11:39:59 am »
Witajcie, mam znowu pytań mały stek..

Mój Ryś chorował mocno na początku tego roku, kilku wetów nie postawiło jednak ostatecznej diagnozy. najważniejsze, że obecnie król czuje się dobrze (chociaż niektórzy postawili na nim już krzyżyk..). Ryś był leczony antybiotykiem (ok. 2 tyg, dłuugo..), dostawał osłone, do tego paste bezo-pet, po leczeniu ok. 3 tyg. pił tylko vibovit i dostawał biostymine na odporność.

od paru tygodni zauważyłam, że chyba ma problemy ze wzrokiem.. skąd takie spostrzeżenia? jak wchodzę do pokoju, a on radośnie do mnie leci, to potrafi z całym impetem wbiec mi w nogę, czasem jak jestem w pokoju, a on też postanawia przybiec, to znowu łup. jak jakiś 'nowy' obiekt pojawi się na dywanie, to też w niego wbiega.. kiedyś uwielbiał "wycieczki wysokościowe" na kanapę, teraz jak raz po mnie wszedł na kanapę, to potem tak sie bał zeskoczyć i próbował zrobić to tak asekuracyjnie, że spadł na łepek :( nawet z mojego brzucha boi się zeskoczyć (po tym jak sam wlezie na niego). biega czasem, jakby był pijany (albo to już mój wymysł). i tu sie zastanawaim, czy to kwestia odgniecen na skokach (z którymi już się prawie uporaliśmy) czy wzroku czy jeszcze innego paskudztwa.

zaglądałam mu w te oczka, są bystre, żadnych mgiełek ani zielonych refleksów, zero złej wydzieliny. król ma ogromny apetyt, po CC ma cudne futro, robi piękne, krągłe bobki i mnóstwo pije i sika. Po pokoju biega cały dzień, dużo wypoczywa (ale to już 8-latek, drugą młodość przeżywa) :)

jutro jadę do Łańcuta do dra Magonia na kontrolę. ale pytam się również Was, bo wiele cennych porad już tu uzyskałam, pozdrawiam ciepło z Rysiem!