Autor Wątek: Bolące guzki pod brzuchem co to może być? pomocy  (Przeczytany 20834 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #100 dnia: Marzec 23, 2014, 21:40:15 pm »
wiem że to nie humanitarne, ale pojechaliśmy wtedy w piątek do tego drugiego weta na RTG a ona ogolił "guzy" królowi i zrobił punkcje... z tego koło brody wystrzeliła śmierdząca ropa.... a tego przy ogonie nawet nie dało rady ruszyć twardy jak kamień, i powiedział że to stary ropień (fakt miał go już od stycznia) a że nie rósł i mu nie przeszkadzał to nic wielkiego oprócz obserwacji nie robiliśmy
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline klaudiapiwo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Kobieta
  • Łatka Borsuk oraz Kokosio
Odp: guz
« Odpowiedź #101 dnia: Marzec 23, 2014, 23:18:52 pm »
Jak ropniak jest na brodzie tzn problem zebowy.,. Jak sie ropa wgryzie w kosc to uszol bez plukania tego moze przestac jesc... a jak przestanie jesc to bedzie jeszcze wiekszy problem :/

Trzymam kciuki za wizyte...
Łata przykicała z Wawy 15.05.2012 majac ok 8 miesięcy,
Kokos z Krakowa 1.06.2013 jako 2,5 roczny prosiak,
Borsuk z Krakowa 20.11.2013 mając ponad 2 lata

Wątek mojego stada http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14105.0.html
Uszata Przystań http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16284.0.html

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #102 dnia: Lipiec 24, 2014, 23:23:52 pm »
Witam, a więc guza już nie ma... wysechł po maści ihtiolowej (?).... ale Elza z dnia na dzień słabnie, w czerwcu pojawiły się trudności z odparzeniami skoków więc mycie smarowanie itp. i tak codziennie... potem utraty równowagi potrafił się potknąć i nie miał czasami sił sam wstać więc ciągle go doglądaliśmy i pomagaliśmy, dostał tabletki dzięki którymi odżył oraz proszek do rozrabiania aby uzupełnił mikroelementy (nie pamiętam nazw i nie jestem w stanie ich sprawdzić)....
i dnia 8 lipca nastapiło nasze pożegnanie chyba ostatnie :((( .... wyleciałam z PL z królem została mama i siostra wszystko aż do dziś było super... dostałam telefon że jest źle przestał jeść i zrobił się zimny... wet. dał mu kroplówkę i powiedział aby rozważyć uśpienie... moja siostra strzykawką go karmi... jest już jak roślinka prawie, słabnie mu też serduszko... co zrobić mam? jestem załamana nie mogę go przytulić widzę go tylko na skype bidulek.... powinniśmy pozwolić mu odejść?
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: guz
« Odpowiedź #103 dnia: Lipiec 25, 2014, 00:13:00 am »
Jeśli nie ma szans na szybką diagnozę jego stanu u króliczego weta, to tak, moim zdaniem powinniście pozwolić odejść mu bez bólu.
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #104 dnia: Lipiec 25, 2014, 00:22:54 am »
Szybka diagnoza? starość... wiek niestety zrobił swoje czasu nie zatrzymamy... boli jak niewiem co że nie mogę być teraz ze swoim przyjacielem :(
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: guz
« Odpowiedź #105 dnia: Lipiec 25, 2014, 00:33:44 am »
Nie chodzi o diagnozę "na oko". Królik nie był zdiagnozowany porządnie odnośnie tamtego guza bądź ropnia, tak? Może to był nowotwór i jest przerzut. Albo ropnie. W jakim wieku królik jest?
Jeśli nie ma możliwości dotarcia do weterynarza znającego się na królikach nie ma sensu go dalej męczyć jeśli obecny weterynarz nie może nic już pomóc.
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline Sensej

  • Użytkownik
  • *
  • Banned!
  • Wiadomości: 3788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lubań
  • Moje króliki: Mania
  • Pozostałe zwierzaki: ... mole
Odp: guz
« Odpowiedź #106 dnia: Lipiec 25, 2014, 08:12:41 am »
Jak jest zimny to wpadł we wstrząs, w takim wypadku pierwsze leczenie jest objawowe.
Ogrzewanie, płyny i glukoza, (leki uspokajające, przeciwbólowe)  dopiero później leczy się przyczynę ale skoro nie wiadomo gdzie ona jest...
Więc proponuje termofor i dopajanie kubusiem* ... ciepłym.
*albo czymś innym tego pokroju.
** jest jedno ale, jeśli coś go boli to po ogrzaniu na pewno zacznie go bardziej boleć , we wstrząsie już "mało się kuma"


Ja też bym chyba królika nie męczył, chociaż na odległość to sobie można...

« Ostatnia zmiana: Lipiec 25, 2014, 08:16:13 am wysłana przez Sensej »

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #107 dnia: Lipiec 25, 2014, 08:43:46 am »
królik ma 11 lat... z tym termoforem to dobry pomysł, dostał glukoze itp. dostaje z tego co wiem przeciery z marchewki i jabłka ze strzykawki
dotarcie do króliczego weta jest chyba niemozliwe, niewim zadzwonie i podpowiem to siostrze....

a co tamtego guza to był ropień
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline Sensej

  • Użytkownik
  • *
  • Banned!
  • Wiadomości: 3788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lubań
  • Moje króliki: Mania
  • Pozostałe zwierzaki: ... mole
Odp: guz
« Odpowiedź #108 dnia: Lipiec 25, 2014, 08:50:23 am »
Naturalna śmierć też "tak" wygląda.... tylko wylewy czy zawały są szybkie, w większości odchodzi się powoli...  czasami nie wiadomo czy pozwolić czy nie, czy karmić na siłę czy nie... nie wiadomo czy go coś boli czy to "ot starość".

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: guz
« Odpowiedź #109 dnia: Lipiec 25, 2014, 11:19:44 am »
Dopajanie soczkiem "kubusiem".... Sensej, skąd ty to wytrzasnąłeś? Karmiłeś kiedyś tak królika zwłaszcza umierającego?
Od gerberków zdarzają się biegunki, a co dopiero od "kubusiów"- które i wśród ludzi mają opinię soczku "na ładną kupkę" i "jak za dużo to biegunka"!
To jest moim zdaniem cholernie szkodliwa rada, bo ktoś zrozpaczony tego posłucha a potem mu królik zejdzie w tempie błyskawicznym.


Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline Sensej

  • Użytkownik
  • *
  • Banned!
  • Wiadomości: 3788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lubań
  • Moje króliki: Mania
  • Pozostałe zwierzaki: ... mole
Odp: guz
« Odpowiedź #110 dnia: Lipiec 25, 2014, 11:30:44 am »
Dopajanie soczkiem "kubusiem".... Sensej, skąd ty to wytrzasnąłeś? Karmiłeś kiedyś tak królika zwłaszcza umierającego?
Od gerberków zdarzają się biegunki, a co dopiero od "kubusiów"- które i wśród ludzi mają opinię soczku "na ładną kupkę" i "jak za dużo to biegunka"!
To jest moim zdaniem cholernie szkodliwa rada, bo ktoś zrozpaczony tego posłucha a potem mu królik zejdzie w tempie błyskawicznym.




Gerberkami karmiłem co najmniej 2 dni i jak kupy nie było tak nie było :P , wiem kto dopajał kubusiem i to po konsultacji z weterynarzem - nie byle jakim :P ale nie będę palcami pokazywał  :icon_razz
Na pewno lepszy by był "soczek jednodniowy" - ale byle gdzie się nie kupi , biolapis też się nadaje do nawadniania ale też się nie kupi byle gdzie.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 25, 2014, 11:33:58 am wysłana przez Sensej »

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9471
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia, Masza i House
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskierek, Rusałka, Azjutek, Moonia, Astra, moja jedyna Helenka i Miś :(
Odp: guz
« Odpowiedź #111 dnia: Lipiec 25, 2014, 11:35:36 am »
Mam nadzieję, że Orlosia napisze, co postanowiła.

Króliki dokarmia się odpowiednimi do tego preparatami, ostatecznie, jak się nie ma, to rozmoczonym granulatem, a nie żadnymi papami owocowo-warzywnymi.
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: guz
« Odpowiedź #112 dnia: Lipiec 25, 2014, 11:38:37 am »
Dopajanie soczkiem "kubusiem".... Sensej, skąd ty to wytrzasnąłeś? Karmiłeś kiedyś tak królika zwłaszcza umierającego?
Od gerberków zdarzają się biegunki, a co dopiero od "kubusiów"- które i wśród ludzi mają opinię soczku "na ładną kupkę" i "jak za dużo to biegunka"!
To jest moim zdaniem cholernie szkodliwa rada, bo ktoś zrozpaczony tego posłucha a potem mu królik zejdzie w tempie błyskawicznym.




Na pewno lepszy by był "soczek jednodniowy" - ale byle gdzie się nie kupi , biolapis też się nadaje do nawadniania ale też się nie kupi byle gdzie.


biolapis to probiotyk, nie żaden preparat do nawadniania... Chyba że masz na myśli wodę z którą się go rozrabia.

Nie wiem jaki "dobry wet" każe dokarmiać króliki soczkami, ale wet tez człowiek i tez się myli.
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline Sensej

  • Użytkownik
  • *
  • Banned!
  • Wiadomości: 3788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lubań
  • Moje króliki: Mania
  • Pozostałe zwierzaki: ... mole
Odp: guz
« Odpowiedź #113 dnia: Lipiec 25, 2014, 11:48:47 am »
Dopajanie soczkiem "kubusiem".... Sensej, skąd ty to wytrzasnąłeś? Karmiłeś kiedyś tak królika zwłaszcza umierającego?
Od gerberków zdarzają się biegunki, a co dopiero od "kubusiów"- które i wśród ludzi mają opinię soczku "na ładną kupkę" i "jak za dużo to biegunka"!
To jest moim zdaniem cholernie szkodliwa rada, bo ktoś zrozpaczony tego posłucha a potem mu królik zejdzie w tempie błyskawicznym.




Na pewno lepszy by był "soczek jednodniowy" - ale byle gdzie się nie kupi , biolapis też się nadaje do nawadniania ale też się nie kupi byle gdzie.


biolapis to probiotyk, nie żaden preparat do nawadniania... Chyba że masz na myśli wodę z którą się go rozrabia.

Nie wiem jaki "dobry wet" każe dokarmiać króliki soczkami, ale wet tez człowiek i tez się myli.

Nie chodzi o dokarmianie samo w sobie tylko nawodnienie i zapewnienie glukozy, królik we wstrząsie i tak nie trawi i nie ma perystaltyki - kto by karmił "zimnego" królika, to nie o to tu chodzi, podskórnie też się nie podaje płynów królikowi w takim stanie bo krążenie jest bardzo ograniczone (serce, płuca , mózg) i nie będą się wchłaniać . Biolapis zawiera elektrolity i witaminy pal licho z tymi probiotykami w tym stanie też "nie są ważne" .

Jak wiadomo woda sama w sobie kiepsko nawadnia a preparaty dla ludzi zawierają za dużo sodu , no i co podać królikowi ? nie ma wielkiego wyboru.


« Ostatnia zmiana: Lipiec 25, 2014, 11:52:11 am wysłana przez Sensej »

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: guz
« Odpowiedź #114 dnia: Lipiec 25, 2014, 11:57:22 am »
Królik "we wstrząsie" miewa czasami bardzo duże problemy z przełykaniem.
Jak go napoisz bio-lapisem?
Królika "we wstrzasie" zabiera się pod pachę i do weta na kroplówki chociażby a nie znachoruje w domu.
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline Sicca

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1423
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Bytom
  • Moje króliki: Hermiona, Ghandi, Honkirion.
  • Na DT: Kłopot, Malina, Pestka, Niutonka, Krysia, Texas, Alaska, Atlanta, Nevada, Oklahoma, Salem, Denver.
  • Pozostałe zwierzaki: owczarek szkocki Miszka, kundelek Blanche.. I reszta DT: Alabama i Haszysz :)
  • Za TM: Zuzia, Tuptuś, Inka, Ahmed [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #115 dnia: Lipiec 25, 2014, 11:59:49 am »
Królikowi - jeżeli jest w stanie ciężkim, np. wstrząsie, zakłada się wenflon, bo nie ma czasu na cokolwiek dopyszcznego. Tu decydują minuty.

A btw - Kubuś to totalna bzdura, nie daje się go ani zdrowemu, ani choremu. Wskazania do papek owocowych są, ale w konkretnych stanach, a na pewno nie w tym przypadku.

Trzymam kciuki za rozsądne decyzje.
Tam się kończy Twoje dobro, gdzie zaczyna się krzywda innych istot.
-
Siccolisko: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16117.new.html#new

Offline Sensej

  • Użytkownik
  • *
  • Banned!
  • Wiadomości: 3788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lubań
  • Moje króliki: Mania
  • Pozostałe zwierzaki: ... mole
Odp: guz
« Odpowiedź #116 dnia: Lipiec 25, 2014, 12:05:53 pm »
Ja zgadzam się z Siccą ale w świetle tego tematu, pozostaje tylko zacytować Orlosie

Cytuj
dotarcie do króliczego weta jest chyba niemozliwe

Chociaż ze wstrząsem powinien sobie poradzić "inseminator z koziej wólki" ... ale to są tylko pobożne życzenia a jak się królika postawi na nogi to można innego weterynarza szukać - ale pisać sobie można... o  :icon_sad

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: guz
« Odpowiedź #117 dnia: Lipiec 25, 2014, 12:08:43 pm »
W sumie Sensej, wydaje mi się, ze twoje rady mają jeden pozytywny aspekt. Musisz być szczęśliwym człowiekiem, który nie widział umierającego, ciężko chorego królika.

Jeśli nie można dotrzeć do króliczego weta, to kroplówkę poda każdy wet.
A czasami zwyczajnie już nie można pomóc.
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline Sensej

  • Użytkownik
  • *
  • Banned!
  • Wiadomości: 3788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lubań
  • Moje króliki: Mania
  • Pozostałe zwierzaki: ... mole
Odp: guz
« Odpowiedź #118 dnia: Lipiec 25, 2014, 12:18:41 pm »
W sumie Sensej, wydaje mi się, ze twoje rady mają jeden pozytywny aspekt. Musisz być szczęśliwym człowiekiem, który nie widział umierającego, ciężko chorego królika.


...albo widział już za dużo .




Offline emilia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2758
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: woj.Wielkopolskie
  • Moje króliki: Tamisia,Mika,Kikuś, Chica,Leoś , Niusiek,Lusia,Laidy
  • Za TM: Tosia,Daisy
Odp: guz
« Odpowiedź #119 dnia: Lipiec 25, 2014, 14:13:52 pm »
Dopajanie soczkiem "kubusiem".... Sensej, skąd ty to wytrzasnąłeś? Karmiłeś kiedyś tak królika zwłaszcza umierającego?
Od gerberków zdarzają się biegunki, a co dopiero od "kubusiów"- które i wśród ludzi mają opinię soczku "na ładną kupkę" i "jak za dużo to biegunka"!
To jest moim zdaniem cholernie szkodliwa rada, bo ktoś zrozpaczony tego posłucha a potem mu królik zejdzie w tempie błyskawicznym.





dokładnie tak!!!!!
Najgorszym grzechem wobec naszych bratnich istot nie jest nienawiść, ale OBOJĘTNOŚĆ KTÓRA STANOWI KWINTESENCJE NIELUDZKOŚCI.

AS !