Autor Wątek: Zator w brzuszku  (Przeczytany 157213 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #100 dnia: Lipiec 10, 2010, 18:08:56 pm »
ja mysle ze powolutku a konsekwentnie i  powinien sie przestawic... :)

a ta rada zeby nie dawac mokrego jedzenia (w sensie warzyw i zieleniny) oraz granulatu popoludniem/wieczorem/na noc, to u nas naprawde podzialala, Lucky miewal wczesniej sensacje typu brzydkie (biegunkopodobne) kupy i tak dalej, w momencie wprowadzenia tej zmiany wszystko sie skonczylo, i nie ma zadnych sensacji. w czasie zmiany siersci podajemy troszke wiecej zieleniny i wszystko przechodzi bezproblemowo! :) czego i Wam zycze :)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 10, 2010, 18:11:05 pm wysłana przez serducho »

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #101 dnia: Lipiec 10, 2010, 18:12:34 pm »
Mam taką nadzieję. Martwie się o niego, boję się, żeby znowu nie dostał wzdęcia. Jest wtedy taki biedny. Wcina sianko teraz, dorzuciłam mu świeżą porcję. Chyba mu smakuje. Oby dziś obyło się bez "rozrywek"

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #102 dnia: Lipiec 11, 2010, 03:15:42 am »
widzisz, to moze faktycznie juz bedzie mu ku dobremu szlo ? :) tylko nie mieknij i nie zacznij mu popoludniem dawac granulatu ;)
a jak aktualnie z bobkami u niego?

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #103 dnia: Lipiec 11, 2010, 08:03:14 am »
Dostawałam małymi porcyjkami, po jedną dwie granulki w ciągu dnia, ok. 17 dostał ostatni raz. Potem miał sianko. Obudził mnie o 7 wściekle waląc w klatkę. Dałam troszkę granulatu, zjadł i śpi. Od dobrych kilku dni zjada cekotrofy, bo nie pojawiają się na dnie klatki. Robi suche okrągłe bobeczki. Oby tak dalej.

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #104 dnia: Lipiec 11, 2010, 09:45:50 am »
dobroczynny wplyw sianka - super. :)

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #105 dnia: Lipiec 17, 2010, 23:19:16 pm »
Mam takie pytanie do Was. Eryś ma sie coraz lepiej, dostaje jeść w malutkich porcjach kilka razy dziennie, do tego wiadomo szuszki dorzucam i siano. Ale on sie tak rzuca na to jedzenie, jest tak wściekle głodny, szarpie za klatkę, wcina granulat na który wcześniej kręcił nosem, zastanawiam się czy go nie głodzę :( ? Nasypię mu porcję, to zjada ją w ciągu minuty, może dwóch, pochłania wręcz to jedzenie.
Szyl tak sie nie zachowuje, więc zastanawiam się czy to całkiem normalne.
Obawiam się, dać mu więcej za jednym razem, bo ostatnio skończyło sie to wzdęciem.

kasiagio

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #106 dnia: Lipiec 17, 2010, 23:28:43 pm »
Nie podawaj mu więcej Magda , niech cały czas ma sianko i suszki bądź  silna i nie daj się , naprawdę jak je sianko i suszki i świeże warzywa nie jest godny  :przytul 

Aneczka

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #107 dnia: Lipiec 20, 2010, 13:06:21 pm »
moje króliki mogły by jeśc właściwie cały czas, a na jedzenie i tak się rzucają, no, chyba, ze akurat dostają coś co jedza tylko z łaski. Króliki to sa głodomory, a jak coś lubią, to działają jak odkurzacze na mocnym ssaniu, to jak szybko królik je, na pewno nie może byc wyznacznikiem tego, ze jest czy nie jest głodny. Jesliby królik dostawał za mało jedzenia traciłby na wadze. Poza tym niedobory w diecie zawsze widać po zachowaniu i stanie sierści zwierzaka. |Poza tym jak królik ma zawsze siano, to z głodu nie umrze

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6040
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #108 dnia: Lipiec 20, 2010, 13:20:30 pm »
Aneczka, ten królik na drugim zdjęciu jak mój Bubu wygląda :D :heart

sorry za OFF TOPIC! :)

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #109 dnia: Lipiec 20, 2010, 13:36:20 pm »
Mi sie wydawało, że skoro tak sie rzuca na jedzenie tzn. że po prostu jest głodny. Dostaje tyle ile dostawał do tej pory, wcina jak odkurzacz, rano to mało klatki nie rozwali, tak nią szarpie. Sianko ma cały czas, ziółek nie ma ochoty jeść, coś tam skubnie jedynie. Najbardziej to chciałby żebym mu sypała pełną miskę granulatu a on jadłby i jadł aż pęknie.

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #110 dnia: Lipiec 20, 2010, 14:18:39 pm »
MAgda, kazdy krolik sie rzuca na to jedzenie, ktore mu najbardziej smakuje :)
jakby naprawde byl glodny to by sie rzucal na kazde jedzenie ktore mu podajesz, instynkt samozachowawczy ;).
Lucky sie rzuca na marchewke (a nie moge mu dac wiecej niz 2 malutkie dziennie bo dostaje biegunki ;) ), na banana (cieniusi plasterek, niecodziennie), na jablko, na pietruszke, na zielenine, i tak dalej... wszystko co dostaje w jakichkolwiek ograniczonych ilosciach. a do siana podchodzi dostojnie, wcina jak milo ale sie wcale na nie nie rzuca  :)
nie dawaj mu wiecej, a juz na pewno nie na jedna porcje. sama widzisz ze skonczyly sie wzdecia, znaczy ze postepujesz prawidlowo prawda? :)
trzymaj sie.

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #111 dnia: Lipiec 20, 2010, 15:20:17 pm »
Tak, też uważam, że zmiana w żywieniu przyniosła oczekiwany efekt, jego stan diametralnie zmienił sie na lepsze. Nie wiem jaki w tym ma udział operacja usunięcia narośli, a jaki to, że skorygowano mu zęby pod narkozą przy okazji...

Mówisz że królik rzuca sie na każde jedzenie jakie mu smakuje... Eryk rzuca sie na granulat pod każdą postacią. Sprawdzałam, zje każdy granulat, nawet ten którego wcześniej nie ruszał. Sianko, tak jak mówisz je, ale ze spokojem.

Nie zmienię nic w formie podawania jedzenia (czyli małe porcje, często w ciągu dnia) bo zwierzę lepiej sie czuje.

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #112 dnia: Lipiec 20, 2010, 17:33:45 pm »
i tak trzymac! :)
granulat traktuj jako przekaske bardziej niz jedzenie, kus go zieleninka bardziej, niech ma, probuj rozmaite z listy bezpiecznych, moze mu cos podejdzie bardziej :)

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #113 dnia: Lipiec 31, 2010, 10:22:57 am »
Śpieszę donieść, że mój królik sie zmienił. Zrobił sie szalenie kontaktowy, biega za moimi nogami, włazi mi na kolana, obwąchuje wszystko, gania po całym domu (zwykle biegał tylko po salonie). Sprawdza np. co robimy w kuchni, bierze z ręki jedzenie i co najważniejsze!!! zaczął jeść zioła!!! Cwaniak oczywiście świruje nadal żeby dać mu granulat ale jak już mu go dajemy to z ręki. Zrobił sie szalenie ciekawski, wszędzie zagląda, biega za mną po mieszkaniu... Nie wiem czy podczas tej operacji nie zrobili mu prania mózgu :)

Agnieszka1975

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #114 dnia: Sierpień 09, 2010, 12:48:23 pm »
Drodzy Forumowicze, chciałabym podzielić się z Wami moimi ostatnimi doświadczeniami "brzuszkowymi". Otóż mój królasek zachorował w zeszlym tygodniu, przestał jeść i pić, przestał robić kupy. Zawiozłam go do weterynarza, który zdiagnozował duży zator w brzuszku (mały skonsumował swoje klaki) i zalecił podawanie gaspridu i kroplówkę. Następnego dnia (i następnego) królas również dostał kroplówkę i gasprid (+ środek osłonowy na żołądek), niestety nie poprawiło mu się za bardzo. Weterynarz zaczął już mówić o operacji otwierania żołądka czym mnie nieźle przeraził, bo z tego co się orientuję, niewiele królików dochodzi do siebie po tym zabiegu. Znowu przetrzymywanie go bez operacji w takim stanie również prowadzi do zgonu. Postanowiłam zmienić klinikę i skonsultować sprawę z dr Lewandowską z Krakowa. Pani Doktor po przestawieniu przeze mnie sytuacji (królik nie był zdychający, mimo wszystko coś tam zaczął sobie podskubywać, tylko schudł biedak bardzo) utwierdziła mnie w przekonaniu, że należy jeszcze się wstrzymać. W poleconej przez nią lecznicy zbadano brzuszek jeszcze raz i choć w pierwszej chwili również wspomniało o operacji, po chwili masaż brzucha okazało się, że zbitek kłakowy daje się jakoś pomału rozmasować. I tak już kolejny dzień masujemy brzuszek, podajemy kroplówkę, pastę bezpo-pet i gasprid i wygląda na to, że królas uniknie operacji :). Moje przemyślenia - szukać weterynarza, który ma wieloletnie doświadczenie w leczeniu króli, i nie wpadać od razu w panikę (jak ja to zrobiłam), okazuje się, że czasem można jeszcze zadziałać mniej radykalnie i osiągnąć lepszy rezultat.

pozdrawiam,
Agi :)

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6040
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #115 dnia: Sierpień 09, 2010, 20:20:22 pm »
Mielismy to samo :) z reszta duża liczba forumowiczów przeszła zatory :)

Generalnie simię lniane, kiwi, ananas świezy (nie puszkowy i tylko jak nie ma wdęć uszak) pomagają :) dodatkowo espumisan i masaże do dołu brzuszka. Ważne jest nawadnianie uszaka- musi pić, bo inaczej do 24 godzin potrafi się odwodnić :(

Mój uszak na szczęscie ma się coraz lepiej, Truś dochodzi do siebie juz od 2 tygodni, nad nami ciążyła operacja, ale nie jest to zabieg, który skazuje uszaka od razu na niepowodzenie i pewną śmierć. Bardziej ratuje życie i dlatego musi byc przeprowadzony, ze względu na skomplikowana postać przez specjaliste króliczego.

Dr. Lewandowska jest jednym z najlepszych wetów od uszaków w Polsce i chodzic do niej z podopiecznym to powód do dumy :)

O zatorze pisze tutaj: http://www.miniaturkabeztajemnic.com/bezoary.html , http://www.acn.waw.pl/kundelki/ziabak/zdrowie.htm#zator - przeczytaj a dowiesz sie jak jeszcze mozna ulżyć uszakowi :)

do poczytania jeszcze strony królicze:


http://www.miniaturkabeztajemnic.com/
http://uszata.com/index.html
http://www.acn.waw.pl/kundelki/ziabak/
http://www.swiatkrolikow.com/

Offline Jakub

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1629
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #116 dnia: Listopad 13, 2010, 22:52:08 pm »
Witam was. Nie wiedziałem gdzie to umieścić. Sprawa jest taka. Od 2 dni jest mały problem z Zosią. Niestety zapomniałem zrobić zapas sianka na 11 listopada i tego dnia Zośka nie miała siana. Wydawało się ok ale w piątek jak przyniosłem siano to nie było przywitane z takim entuzjazmem jak zwykle. Zosia w czwartek i piątek robiła małe bobki i ogólnie było ich mało. Sianka jak zbytnio nie ubywało tak nie ubywa Zosia czasem skubnie. Dzisiaj bobki są dobrej wielkości ale nadal jest ich mało. Przed chwilą moja panna zrobiła takiego boba o nieregularnych kształtach i wydaje się miękki. Dziwi mnie takie coś ponieważ Zosia jak u mnie jest to nie miała takiego problemu i w dodatku jest na bezgranulatowej no przez te 4 msc zjadła 1 kg grainless complete.

Offline aga.s

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1079
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #117 dnia: Listopad 14, 2010, 10:11:58 am »
zostaw ja na sianku, ziolkach i mozesz dac trohe cykori bo ma duzo wlokna i przepycha niezle. jak masz siemie lniane to nasionek szczypte tez raz dziennie jej daj. bedzie dobrze, nie martw sie

Struś

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #118 dnia: Listopad 15, 2010, 13:43:10 pm »
kurczę...od 3 miesięcy mam króliczka i jak to wszystko na forum czytam to się boje o mojego uszaka...Może dałoby się stworzyć taki temat ogólny o przyczynach zatorów, zapobieganiu im i ewentualnemu usuwaniu gdy jeszcze nie jest konieczna pomoc weterynaryjna??
pozdrawiam

Offline jonQuilla

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #119 dnia: Listopad 21, 2010, 16:58:28 pm »
Szukałam na forum odpowiedzi na moje pyt. ale nie znalazłam dlatego umieszczam je tutaj.

Co ile podawać można siemię lniane przy zaparciach?
Widzę że podanie kleiku bardzo pomaga Teodorowi się wypróżnić ale nie jest to efekt stały...po kilku godzinach znów jest problem, wolę jednak zapytać niż faszerować go siemieniem.