Autor Wątek: E.cuniculi  (Przeczytany 150834 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33981
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #200 dnia: Maj 08, 2013, 15:03:41 pm »
Dokładnie, jak pisze Kata_strofa - lecz i nie poddawaj się! U mojej Truni był podany steryd przez dwa dni, potem leczenie trwało długo. Przypadek Twego królisia jest cięższy, ale króliczki, których imiona podaje Kata_strofa to pozytywne przykłady walki z chorobą. Współczuję Ci, ale musisz być silna dla swego króla! On jest przede wszystkim skołowany tym choróbskiem, ale to nie boli. Trzymam kciuki za malucha :przytul
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline faer

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Kobieta
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #201 dnia: Maj 11, 2013, 15:48:31 pm »
Witam, dopiero dzisiaj odpisuję, bo doszłam do siebie na tyle, że mogę sklecić parę zdań. Misiu umarł mi dwa dni temu, niestety leczenie nic nie dało, organizm był za słaby. Ale naprawdę bardzo jestem wdzięczna za słowa otuchy i fachowe opinie. Miło człowiekowi wiedzieć, że są osoby które przejmują się losem królików, bo nawet w kolejce u weterynarza usłyszałam dziwne i niemiłe komentarze od psiarzy i kociarzy, że tylko mu krzywdę robię, że uśpić, że szkoda kasy i tym podobne. Tak jakby króliki były pośledniejszym typem zwierzątka, i nie warto by ich było leczyć. Smutne i to wśród ludzi, którzy niby kochają zwierzęta takie opinie.
No, ale nie byłabym sobą gdybym nie zadała znowu kilku pytań. A mianowicie - drugi królik jest całkowicie zdrowy, chciałam go szczepić w tym już mijającym tygodniu, no ale przez chorobę Misia stwierdziłam, że Zajączek (ten drugi) może chwilę poczekać. Lekarz stwierdził, że mam go przywieźć w przyszłym tygodniu i zaszczepić (szczepionka kojarzona, 2 w 1). Czy jeśli jeden królik niedawno zmarł, to drugiego można tak szybko zaszczepić? Nie wiem czy to będzie bezpieczne (chodzi mi o to czy nie powinno się go poobserwować przez jakiś czas), ale jako że mieszkam w domu z ogrodem, to chciałam wykorzystać ładną pogodę (oczywiście po tym jakby nabrał odporności, po zaszczepieniu) i wystawiać kicaka w zagrodzie na trawkę.
A pytanie nr 2: czy będę mogła dokupić mu (bo raczej ze względu na fakt posiadania przeze mnie całego zoo w domu, w tym dużego i hiperaktywnego psa, nikt mi nie pozwoli adoptować królika) w przyszłości przyjaciela, wiadomo dwa króliki lepiej się chowają niż jeden. Chodzi mi o to, że jeśli mój obecny królik miał kontakt z e.cuniculi to czy mogę narażać w przyszłości innego królika? Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tą chorobą, wszystkie poprzednie króliki po prostu umierały mi ze starości, więc nie wiem jak teraz postępować.
Przepraszam za przydługi tekst i raz jeszcze dziękuję bardzo za pomoc i słowa otuchy.
Pozdrawiam,
Ania

sonia

  • Gość
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #202 dnia: Maj 11, 2013, 16:02:04 pm »
Chodzi mi o to, że jeśli mój obecny królik miał kontakt z e.cuniculi to czy mogę narażać w przyszłości innego królika? Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tą chorobą,
To nie jest choroba zarazliwa i jak najbardziej mozesz wziasc drugiego krolisia.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33981
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #203 dnia: Maj 11, 2013, 16:16:57 pm »
Aniu, przede wszystkim bardzo mi przykro z powodu śmierci Misia :( Nie dał, biedaczek, rady - choróbsko było za silne. Co do ludzi z poczekalni u weta - znamy to wszyscy, tak samo się zżymamy, czasem odpyskujemy, ale generalnie opinia o pośledniości królików jest powszechna, niestety.
Co do Twoich pytań, to e.cuniculi jest bardzo zaraźliwą chorobą, powodowaną przez pierwotniaki. Jednakże Twój Zajączek był z Misiem i jej nie podłapał, czyli tak jak większość królików jest prawdopodobnie nosicielem choroby (gdzieś czytałam, że jest nimi 90% królików i większość nie zachoruje na tę chorobę). Dlatego po pierwsze zaszczepiłabym Zajączka (choć tutaj może bym i odczekała, bo jeśłi był mocno związany z Misiem, to może czuć się zestresowany po jego śmierci i padnie mu odporność). Ja bym poczekała jeszcze 2 tygodnie.
Co do drugiego uszaka, jak najbardziej bym brała (nie kupowała) - choćby z sopockiego Azylu! To, ze masz dom pełen zwierząt nie dyskwalifikuje Cię jako opiekuna!!!! A tyle maluchów czeka na swoją szansę, że naprawdę lepiej jakiegoś sobie wybrać. POza tym co zrobisz, jak Zajączek nie polubi się z nowym królem? A jeśli weźmiesz królika na DT z opcją DS - jesteś w bardzo dobrej sytuacji, bo jakby coś nie wyszło, króliś wróci do adopcji.
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline faer

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Kobieta
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #204 dnia: Maj 11, 2013, 18:28:04 pm »
Myślałam, że mój husky wyklucza całkowicie adopcję, ale rzeczywiście spróbuję, bo zupełnie nie ma sensu brać uszaka ze sklepu. Jak dzisiaj byłam po granulat to widzę, że mają kolejne, nowe króliczki i na pierwszy rzut oka to znowu jakieś 4-5 tygodniowe malce są. Dziękuję bardzo za podpowiedź, uderzam w takim przypadku do działu adopcji na forum, a nóż widelec się uda :)

Offline K.Skowron

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #205 dnia: Lipiec 11, 2013, 16:10:02 pm »
Cześć kochane,kochani!

Możecie pamiętacie z tego serwisu Iskierkę, która jest jedną z trzech króliczków przez nas adoptowanych. Mamy ją już cztery lata. Niestety zupełnie nagle i bez zapowiedzi kilka dni temu zaczęła się bardzo źle czuć i dziwnie zachowywać. Weterynarz stwierdził, że poza zapaleniem dróg moczowych (nie określił, czy to pęcherz,nerki, czy co) na 90% ma także zapalenie mózgu, czyli E.Cuniculi. Rzeczywiście ma bardzo przekrzywioną główkę w jedną stronę, czasami kręci się w kółko, schudła, jest bardzo słaba, odmawia picia wody, prawie nie siusia (jeśli już, to pod siebie, i bardzo, bardzo śmierdzi) , a je mało przy podawaniu jej do buzi (wymaga dużo cierpliwości, potrzebuje przerw, wolno przełyka i gryzie). Jestem załamana, bo to młody, radosny, jeszcze w zeszłym tygodniu zdrowy króliczek, któremu całe jego życie zapewniam najlepsze warunki według całej wiedzy jaką mam o króliczkach. Tymczasem akurat o tej chorobie wiem bardzo mało, a weterynarze sugerują mi, że szanse przeżycia są w przypadku E.Cuniculi bardzo małe i że najbliższe dni są kluczowe i roztrzygujące. Ja jednak pamiętam Pszczółkę i inne kice z tego forum, część chyba z tego wyszła...Proszę, pocieszcie mnie i doradźcie jak mogę jej najlepiej pomóc. Póki co dostała zastrzyki antybiotykowe, przeciwzapalne i przeciwbólowe, sterydy, kroplówkę z substancjami odżywczymi i ja jej podaję w domu doustnie probiotyki oraz zestaw witamin i aminokwasów dla króliczków. Mam wrażenie, że przez ostatnią dobę nabrała nieco sił, trzyma się w pionie i co jakiś czas podjada różne smakołyki, które jej podsuwam, a czasem nawet porusza się chwilę po klatce lub się myje...

Bardzo Was proszę o pomoc i radę

Offline kagar

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1430
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • Tu znajdziesz temat księżniczek ;)
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #206 dnia: Lipiec 11, 2013, 16:23:31 pm »
E.cuniculi to paskudztwo ale da się z nim wygrać.

Poniżej terapia, którą stosowaliśmy przy Fundacyjnym Simonku:

14-21 dni bactrim + B1 i B12 w zastrzykach (w zależności od wagi 0,5 ml lub 1,0 ml raz dziennie) + panacur w tabletkach

dodatkowo oczywiście priobiotyk i witaminy.

U nas ta terapia pomogła i teraz Simonek jest już w swoim stałym domku gdzie ma króliczą koleżankę.

Offline marta1984

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7390
  • Płeć: Kobieta
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #207 dnia: Lipiec 11, 2013, 16:25:02 pm »
jak to na 90%? nie badaliscie przeciwciał z krwi?
zróbcie jej posiew z moczu i usg brzuszka i ukl moczowego
do tego pelna morfologie i biochemie
co do e.c. jak dobrze leczone i wczesnie wylapane- szanse na opanowanie choroby sa duze- oczywiscie moga pojawiac sie nawroty ale da sie z tym zyc
dr zietek (jest z lublina)ktory ma ogromne doswiadczenie w walce z e.c leczy ferbendazolem
do tego podaje cos na ukl nerwowy i wzmocnienie odpornosci
nigdy w zyciu sterydy!!!!!!!!!!to ja dobije- co ci twoje weci wyprawiaja:(
[/URL]http://imageshack.us/photo/my-images/191/picola.png/
AS!!!!!

Offline K.Skowron

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #208 dnia: Lipiec 11, 2013, 16:31:18 pm »
Niestety to nie są specjaliści od króliczków, ale do tej pory się sprawdzali, np wyleczyli Iskierkę dwa razy z zapalenia pęcherza. Powiem im o tych sterydach, bo już czytałam, że to kiepski pomysł...A badań nie zrobili, oni twierdzą, że się nie da, że to się wykrywa na 100% tylko przy sekcji zwłok. Jak dzwonię do innych klinik w Wawie to mówią to samo, póki co...Tak czy owak czy ma sens teraz badanie, jak już od dwóch dni ma terapię i jest na zastrzykach?

Offline kagar

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1430
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • Tu znajdziesz temat księżniczek ;)
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #209 dnia: Lipiec 11, 2013, 16:35:13 pm »
To, że nabrała sił to może być wynik sterydów ponieważ one raczej maskują niż leczą.

Co do badań z krwi to nie wiem na ile mają one sens bo 2/3 uszaków jest nosicielami e.cuni.
Jedyne to, że wykażą obecność lub brak obecności tego dziadostwa w ogranizmie, a tu liczy się stosunkowo szybkie podanie odpowiednich leków.

Offline K.Skowron

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #210 dnia: Lipiec 11, 2013, 16:38:40 pm »
No właśnie. Więc chyba już nie ma co męczyć malucha, skoro terapia trwa i skręt główki rzeczywiście wskazuje na E.cuniculi.
Może ktoś z Was wie jak to jest z karmieniem? Ja co chwilę jej coś podsuwam i raz je, raz odmawia, ale nie wiem, czy nie robię tego za często, czy nie powinnam jej dać więcej spokoju? Czy karmić ile wlezie, żeby sił nabrała? Pić nadal nie chce, choć jeszcze dwa dni temu dało się ją poić.

Offline kagar

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1430
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • Tu znajdziesz temat księżniczek ;)
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #211 dnia: Lipiec 11, 2013, 16:42:37 pm »
Ja mojemu do picia przy e.c. dawałam wibowid dla niemowląt (witaminy, a na dodatke słodkie więc uwielbiał pić).

Co do jedzenia to mój jak chorował to nie odmawiał jedzenia natomiast Simon przyjmował przez cały okres choroby o ile dobrze pamiętam tylko suszone, odmawiał jedzenia warzyw.

Offline marta1984

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7390
  • Płeć: Kobieta
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #212 dnia: Lipiec 11, 2013, 16:44:07 pm »
nosicielami a nie maja aktywna forme chorobi
rob przeciwciala na e.c z krwi
a sterydy niestety bardzo pogarszaja rokowanie
[/URL]http://imageshack.us/photo/my-images/191/picola.png/
AS!!!!!

Offline Integra

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2604
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Będzin
  • Moje króliki: Niutosław Niutorkiewicz, dla znajomych Niutek
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #213 dnia: Lipiec 11, 2013, 16:47:47 pm »
Skręt szyi nie oznacza tyko i wyłącznie e.c., dlatego badanie na e.c. ma sens w tym sensie, że jego negatywny wynik daje w 100% pewna odpowiedź, że królik na e.c. nie cierpi, zaś wynik pozytywny, w zależności od tego jaki jest oznacza, że król jest nosicielem e.c. i albo w danej chwili e.c. jest aktywne, albo i nie.
Co do leczenia - dodajcie fenbendazol, bo dobrze go króle znoszą, tylko że podaje się go o ile dobrze zapamiętałam, co Sicca do mnie mówiła, przez 30 dni.
A o sterydach się nie będę wypowiadać, bo dojdzie, znając życie, do wielkiej kłótni, więc powiem tylko tyle, że steryd to nie jest ZUO wcielone.

Offline K.Skowron

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #214 dnia: Lipiec 11, 2013, 16:53:05 pm »
Dzięki!
Ja bardzo chętnie posłucham wszystkie opinie o sterydach, bo sama nie mam zdania, za mało się znam. Wiecie, jak to jest - króliczek Wam prawie umiera i chcecie zrobić wszystko, tymczasem jedni mówią, że tylko sterydy postawią ją na nogi, inni, że to ją dobije, i człowiek wariuje, bo chce jak najlepiej i nie wie kogo słuchać...

Offline kagar

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1430
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • Tu znajdziesz temat księżniczek ;)
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #215 dnia: Lipiec 11, 2013, 16:58:20 pm »
Ja Simonkowi steryd podałam raz - w chwili gdy miał atak, który trwał dobrą godzinę tylko po to by chłopak mógł się uspokoić.

Cała reszta leczenia wyglądała tak jak opisałam wcześniej.

Offline marta1984

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7390
  • Płeć: Kobieta
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #216 dnia: Lipiec 11, 2013, 17:02:25 pm »
Integra alez ja nie mam nic przeciwko sterydom- a przeciwko stosowaniu sterydów przy podejrzeniu E.c
steryd ukatrupia odpornosc ktorej brak przy e.c bardzo zle rokuje
sterydy jak najbardziej stosowalismy przy zwyrodnieniach, uszkodzeniach szpiku itd
ale przy ropniach i e.c nigdy w zyciu bym ich nie podala
[/URL]http://imageshack.us/photo/my-images/191/picola.png/
AS!!!!!

Offline Aisejam

  • Administrator
  • *****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2237
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Mała, Dorian, Odyn
  • Pozostałe zwierzaki: Quorthi, Szymek
  • Za TM: Stellek 25.10.2011, Staś 20.09.2013, Skarb 6.08.2014, Czarna Mamba 11.04.2015, Świntuch 16.05.2015
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #217 dnia: Lipiec 11, 2013, 17:06:54 pm »
Marta ostatnio dr. Ziętek podał steryd Bugsowi przy ec, a jeżeli się nie mylę z jego opinią się liczysz ;) Ja nie jestem znawcą jeżeli chodzi o leczenie królików, ale uważam, ze podobnie jak u ludzi przy leczeniu czasem stosuje się zło mniejsze, żeby zwalczyć zło większe :)

Offline marta1984

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7390
  • Płeć: Kobieta
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #218 dnia: Lipiec 11, 2013, 17:10:23 pm »
moze juz jego stan byl dosc beznadziejny? decyzje doktora sa dla mnie zawsze niepodwarzalne- tu sie nie mylisz i wiem ze nigdy na szkode zwierza nie dziala
oczywiscie czasem trzeba wybrac mniejsze zlo ale zgodzicie sie chyba ze co do zasady sterydy przy e.c wskazane nie sa a z opisu wnioskuje ze to poczaqtek choroby (no chyba ze do tej pory przebiegala bezobjawowo)
[/URL]http://imageshack.us/photo/my-images/191/picola.png/
AS!!!!!

Offline Aisejam

  • Administrator
  • *****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2237
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Mała, Dorian, Odyn
  • Pozostałe zwierzaki: Quorthi, Szymek
  • Za TM: Stellek 25.10.2011, Staś 20.09.2013, Skarb 6.08.2014, Czarna Mamba 11.04.2015, Świntuch 16.05.2015
Odp: E.Cuniculi - proszę o pomoc!
« Odpowiedź #219 dnia: Lipiec 11, 2013, 17:25:46 pm »
beznadziejny nie był, bo żyje i ma się dobrze, ale nie był też lajtowy. My królika dostałyśmy dopiero po leczeniu, ale z tego o ile rozmawiałam z doktorem to objawy były chyba na podobnym poziomie. Ale nie jestem pewna, więc nie będę się tu zapierała.