Byłam dzisiaj na psiej wystawie w Głogowie i przypomniało mi się że Miki Niebieskie Oczko czeka już rok na nowy dom, bo właśnie na wystawie odebrałam go wraz z czwórką innych króiczych nieszczęść z Katowic. Długo przyszło Mikiemu czekac na domek...

Jest to mój najdłuższy tymczasowicz. Fryzelda jest tuz po nim w długości oczekiwania na domek.
Więc my nadal wytrwale czekamy na domek.
Postaram się jutro pofocić Tobka vel Tobołka

i Tofi, których fot tutaj nie ma.
[ Dodano: Sob Sty 24, 2009 4:15 pm ]Jak napisałam powyżej tak zrobiłam.
Tofi- bardzo fajna królinka, zero stresu w nowych miejscach, kiedyś tam strzeliła focha ale teraz jest bardo miłą królicą, lubi głaskanie, chętnie podchodzi do człowieka, dogaduje się z innymi królikami. Jej towarzysz Luca nie pobył u mnie długo i jest już w drodze do nowego domu (od tygodnia..., czeka na transport z poznania do płocka)

Tobek- najświeższy tymczasowicz; jak to baranek kochany i przytulaśny; tylko fotografowac go jest cieżko

A tu dla przypomnienia. Wyżej wspomniany Miki Niebieskie Oczko

Pszczółka- jest pewien postęp w jej zachowaniu, ale niezły z niej "orzeszek" do zgryzienia

Kunia

Fryzelda- fajna królinka; strzela trochę fochami ale to tylko pozory; bardzo lubi ludzi, z królikami bywa różnie...
