Autor Wątek: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu  (Przeczytany 33776 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline truskawka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Przyzwyczajanie dorosłego królika - na ile możliwe?
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 02, 2012, 22:18:17 pm »
Dzięki za tyle porad, jestem z królikiem dopiero jeden dzień:) Powiedzcie mi jeszcze, jakie można dać królikowi "zabawki" do klatki? mam jakieś rolki z papieru, ale widziałam u niektórych jakieś tunele itd. robicie sami czy kupujecie? (byłam dziś w zoologicznym i trafiłam na inwentaryzację:[) Dzisiaj akurat jestem w domu i biegał sobie prawie cały dzień po pokoju, ale wiadomo, że jak będę musiała wyjść to niestety muszę go zamknąć. Z tego co zauważyłam to lubuje się w trasach za meblościanką, telewizorem, fotelami i wszystkimi miejscami gdzie jest ciasno:) Heh, chyba to i tak dla niego dużo na jeden dzień bo zasnął na środku pokoju z brzuchem do góry, czasem tylko mrugnie okiem, albo zazgrzyta i przemieli coś z pyszczku:D

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Przyzwyczajanie dorosłego królika - na ile możliwe?
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 02, 2012, 23:02:25 pm »
Heh, chyba to i tak dla niego dużo na jeden dzień bo zasnął na środku pokoju z brzuchem do góry, czasem tylko mrugnie okiem, albo zazgrzyta i przemieli coś z pyszczku:D
Ooo, to mu dobrze. Tylko zadowolony i czujący się bezpiecznie króliś tak uśnie i to na środku pokoju.

Do zabawy dobre są gałązki, rolki papierowe,Kartonowe domki czy tunele, drewniane, wiklinowe czy siankowe tunele. Owszem, króliki lubują się zwykle w ciasnych miejscach - w naturze miałyby swoje labirynty korytarzy pod ziemią, a tak musi im starczyć taka namiastka.
Pamiętaj tylko, że sianko i wodę musi mieć dostępne cały czas.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline truskawka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Przyzwyczajanie dorosłego królika - na ile możliwe?
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 03, 2012, 09:14:40 am »
Ło matulu, poradźcie, czy na gryzienie prętów w nocy da się zaradzić?? O 2 wypuściłam, przebiegł po pokoju, popatrzył, porozglądał się, wsadziłam go do środka  i przestał, ale nie wiem czy mu to pomogło czy to przypadek?

Offline Jahcob

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 612
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przyzwyczajanie dorosłego królika - na ile możliwe?
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 03, 2012, 09:24:44 am »
Nudzi się chłopak/dziewczynka. Jak wiesz aktywność uszu przypada również na godziny nocne, zatem chce poszaleć ;)
Ja osobiście kładłem koc/ręcznik/cokolwiek na klatkę na noc i miałem spokój.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Przyzwyczajanie dorosłego królika - na ile możliwe?
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 03, 2012, 10:39:22 am »
max 4 lyzki dziennie (lyzki te ktorymi spozywamy zupe).

To taki spory max, chyba że się nie daje warzyw.

Autorka napisała tylko o marchewce i sianku, stąd podane przeze mnie 4 łyżki granulatu. Oczywiście jak są warzywka to max 2 łyżki, a najlepiej wcale granulatu później nie dawać.

U nas też jest gryzienie prętów. Na ogół jak królik się nudzi albo chce wyjść, tj zbliża się jego pora wypuszczania.
Daj mu jakieś zabaweczki, np rolki po papierze (koniecznie takie gdzie nie ma widocznego kleju), wybierz się w odludne miejsce pozbieraj gałązek wierzby, czy z działeczki jakiejś/sadu- jabłoni np. To w pewien sposób zajmie uszaczkowi czas.

Offline tristeza

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 197
  • Bunia
Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 09, 2012, 13:39:57 pm »
Z góry przepraszam. Pewnie już ktoś się o to pytał jednak przeszukanie całego forum nie jest takie łatwe.
Mam króliczkę od niecałego miesiąca. Podchodzi do mnie albo czasami chodzi za mną jak idę do kuchni czy łazienki. Ale bardzo nie lubi jak ją biorę na ręce(wiem że to normalne) nie przychodzi na głaski a jak ja ją głaszczę to pare minut i idzie w inne miejsce. Czy to oznacza że mnie nie lubi czy jeszcze jest za wcześnie żeby przychodziła na głaskanie?W sprawie brania na ręce pewnie się nic nie zmieni- fajnie by było gdybym mogła robić jak kolezanka ze swoim królikiem który daje się trzymać na rękach i to pewnie godzinami. Ale miło by było gdyby lubiła przy mnie siadać i dawać się głaskać (póki co raczej unika tego). Macie jakieś porady czy po prostu dać sobie spokój bo ma taki charakter?

Offline kagar

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1430
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • Tu znajdziesz temat księżniczek ;)
Odp: OSWAJANIE
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 09, 2012, 13:47:41 pm »
Cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości.

U nas nie ma szans by dziewczyny do nas same podchodziły (przynajmniej narazie) to my siadając na podłodze czekamy aż łaskawie do na podejdą. Jeśli my do nich podchodzimy to dadzą się pomiziać ale też tylko przez chwilę potem uciekają w drugi koniec pokoju.

Zawsze możesz usiąść na ziemi i wabić ją smakołykami będzie wówczas miała myśl że Twoja ręka to same dobrocie, ale są również króliki które wogóle nie pozwalają do siebie podchodzić bo są takimi indywidualistami.

Pozdrawiamy i powodzenia :)


P.S. Witamy na forum i polecamy lekturę strony http://www.miniaturkabeztajemnic.com/index.html

Offline tristeza

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 197
  • Bunia
Odp: OSWAJANIE
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 09, 2012, 13:54:51 pm »
dzięki. wcześniej miałam kota i myślałam że to zwierze indywidualista a tutaj królik jednak okazał się większym indywidualistą choć mam nadzieję, że może potrzebuje więcej czasu żeby sie przełamać :) w końcu mam ją od niecałych 3 tygodni u siebie to chyba niedługo...

Offline kagar

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1430
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • Tu znajdziesz temat księżniczek ;)
Odp: OSWAJANIE
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 09, 2012, 14:01:21 pm »
To też zalezy od królika bo dla jednego 3 tygodnie to sporo a dla drugiego 3 tygodnie to maleńko.
Przykladowo Brandy do nas zaczęła bez obaw podchodzić po kilku dniach przebywania u nas a Bianka dopiero po kilku miesiącach.

Offline tristeza

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 197
  • Bunia
Odp: OSWAJANIE
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 09, 2012, 14:05:01 pm »
Przyznam że Bunia przez pierwszych 5 dni była dosyć zamknięta i nie zainteresowana mną i wychodzeniem z klatki ale jak raz i drugi wyszła to mieszkanie jej i każda szczelina sprawdzona więc ciekawska jest i potrafi chodzić za mną po mieszkaniu ale reagować na imię nie reaguje i jest bardzo strachliwa jeśli chodzi o dźwięki wstaje z łózka (troche skrzypi) i od razu słyszę jak wyskakuje z klatki przy okazji obijając bok klatki łapami

Offline rosapd

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 03, 2012, 16:43:59 pm »
Witam
Myślę o przygarnięciu króliczka ale mam kilak pytań
Jakieś 6 lat temu miałam króliczka, był to samczyk , pamiętam że na noc był zamykany w klatce a w dzien biegał po domu, miałam go od malutkeigo ale nie przypominam sobie żebym miała problemy z nauczeniem go czystości, jak już się nauczył to nigdy nie zdarzało mu się załatwić po za klatką. Czy każdego króliczka da się nauczyć załatwiania w klatce/ kuwecie ? jakei są na to sposoby ?
Czy krolik musi mieć klatke czy wystarczy kuweta ? nie jestem za trzymaniem godzinami krolika w klatce, wolalabym zeby chodzil wolno ale nie wiem czy to prawidłowe.
Czy każdego króliczka da się oswoić na tyle że nie będzie się bał będzie chcial spędzać z nami czas i chętnie się przytulał ?
Z tego co czytam z samiczkami jest zazwyczaj problem po okresie dojrzewania, najczęściej trzeba je wysterylizować, a jak jest z samczykami czy pojawiają się u nich jakieś problemy ? czy trzeba je kastrować ?

Offline asiol

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 966
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin, Poznań
  • Moje króliki: Jenis, Mundek
  • Pozostałe zwierzaki: koszatniczki, w P-niu pies i gekon
Odp: króliczek nowy członek rodziny
« Odpowiedź #31 dnia: Listopad 03, 2012, 16:55:52 pm »
miniaturkabeztajemnic.com
Na tej stronie znajdziesz w sumie wszystkie odpowiedzi na pytania ;)

Offline Minka.

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
Odp: króliczek nowy członek rodziny
« Odpowiedź #32 dnia: Listopad 03, 2012, 16:56:06 pm »
Raczej każdego króliczka da się nauczyć korzystania z kuwety, są na to różne sposoby ;) . Wrzucanie kupek do kuwety , wycieranie siuśków i wrzucanie tej chusteczki do kuwety itd.
Wystarczy kuweta , nawet lepiej jak nie jest zamykany w klatce tylko biega cały czas ;) . Mój królik biega caały czas , ale ma klatkę 70-tkę , bo w razie zagrożenia (jeżeli się przestraszy) to wskakuje do niej i czuje się tam bezpiecznie :) .
Wszystkie króliki mają inne charaktery i nie jest wskazane, że będą milusie lub czy będą gryzły. Możesz zaadoptować Miluśkiego królisia :) , dużo ich czeka na dom.
Najlepiej jest wykastrować/sterylizować  króliczka , bo wtedy dłużej żyje i jest mniejsze prawdopodobieństwo na chorobę czegoś tam ( nie pamiętam , przepraszam ) .


Offline anetkas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2634
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Bazyl
  • Za TM: kot Kajtek, chomiczki Bruno i Muffinka, ukochana Klementyna 25.01.18 ❤
Odp: króliczek nowy członek rodziny
« Odpowiedź #33 dnia: Listopad 03, 2012, 17:12:13 pm »
Mój króliczek (samczyk po kastarcji) też żyje zupełnie bezklatkowo, załatwia się w kuwecie i jest bardzo czysty. Kastracja pomaga również w tym, żeby zwierzak nie znaczył terenu, przed zabiegiem jak Bazyl był malutki zdarzało się, że siknął tu i tam ;) Zwierzątko jest również spokojniejsze. Z tego co słyszałam największe przytulaki to baranki, takie z oklapniętymi uszami  :heart Mój chodzi za mną po całym domu, gdzie ja tam i on. Uwielbia się przytulać i być głaskany. Teraz mam doświadczenia z samiczką barankiem, też uwielbia głaski  :bunny: Króliki to wspaniałe zwierzęta, a jeśli chcesz adoptować jakiegoś uszaka to już też wiesz ze strony adopcyjnej, po opisie królika, jaki jest i czego się spodziewać. Pozdrawiam :)

Offline rosapd

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: króliczek nowy członek rodziny
« Odpowiedź #34 dnia: Listopad 04, 2012, 10:52:10 am »
W jakim wieku można już wykastrowac króliczka ? i jak szybko można odróżnić płeć ?

Offline maxik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Kobieta
  • Max
Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 23, 2013, 22:44:45 pm »
Na początku Max lizał Fado przez pierwsze 2 dni a dzisiaj wieczorem kiedy Fado wszedł pod parapet gdzie zawsze przesiadywał Max, zaatakował go.
Od teraz co go widzi to natrętnie go ściga. Jak to się ma do zachowań królików i jakie podejmować kroki aby Max tak nie reagował ?
Czy to może być zazdrość? Gdyż przedtem Max unikał głaskania a obecnie widząc Fado na rękach sam na nie wchodzi i daje się non stop głaskać.  :icon_sad

Offline Suzy

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1957
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wasze doświadczenia w oswajaniu dwóch obcych sobie uszaków ?
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 23, 2013, 23:13:38 pm »
Myślę,że Max mógł zaatakować małego za to że wtargnął na jego teren. A co do reszty to nie pomogę :P Bo nie mam pomysłów.

Offline PippiLotta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2917
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wasze doświadczenia w oswajaniu dwóch obcych sobie uszaków ?
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 24, 2013, 14:49:42 pm »
Max mógł zaatakować małego za to że wtargnął na jego teren.
O to to to. Popieram. Parapet to najwyraźniej terytorum Maxa i skoro zostało naruszone, to jest teaz wojna.

Offline maxik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Kobieta
  • Max
Odp: Wasze doświadczenia w oswajaniu dwóch obcych sobie uszaków ?
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 24, 2013, 14:57:21 pm »
nom teraz zagrodziłam żeby tam nie wchodzili i żeby nie walczyli ale nie wiem czy max nie będzie zły na mnie za to ... ;/

Offline gabuizm

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 519
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Będzin
  • Moje króliki: Amadeusz, Kulka, Kropek, Riko
  • Pozostałe zwierzaki: kot Katia
Odp: Wasze doświadczenia w oswajaniu dwóch obcych sobie uszaków ?
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 24, 2013, 15:50:30 pm »
Mam parkę. Amadeusz był pierwszy. Kiedy przynieśliśmy Kulkę, pokochał ją od razu, tylko wtedy jeszcze myśleliśmy, że Amadeusz jest córką :P Myślałam, że może jedna wielka klatka im wystarczy-miałam naszykowaną klatkę dla Kulki, ale skoro się kochały...-i wtedy Amadeusz zaatakował, tzn. gwałcił. Kulka dostała swój teren, który z narzeczonym im konsekwentnie rozdzielaliśmy - on zanosił Kulkę do jej części, ja Amadeusza do jego. Po jakimś czasie dogadały się. :)
:bunny: Padma (Sopot) wyadoptowana! :bunny: Nuna (Sopot) wyadoptowana!