Autor Wątek: SOS czyli pilne pytania dotyczące zdrowia królika.  (Przeczytany 8452 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32942
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: SOS czyli pilne pytania dotyczące zdrowia królika.
« Odpowiedź #140 dnia: Styczeń 19, 2018, 21:50:34 pm »
Wiadomo, ze jedzenie to instynkt, bodaj najważniejszy! Jeśli królik je, to się nie poddał. Ja bym co najwyżej dodała jakieś leki przeciwbólowe na wypadek, gdyby cierpiał, ale to oczywiście już po wizycie u innego lekarza. Warto zawalczyć, tym bardziej, że maluch, wnioskując z Twojego opisu, czuje się dobrze.
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Aguleks

  • Moderator
  • **
  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 14961
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Roksanka, Jimmy i Tadek
  • Za TM: Najukochańszy Buńczek, Chrupek, Pola
Odp: SOS czyli pilne pytania dotyczące zdrowia królika.
« Odpowiedź #141 dnia: Styczeń 20, 2018, 10:47:59 am »
Instynkt instynktem, ale obolały i zrezygnowany uszak nawet nie patrzy na jedzenie.
Króliczek ma już swoje lata, rozumiem tez poniekąd słowa lekarza - może nie chce dawać złudnej nadziei. Miałam w swoim życiu dwóch ropniaków z zepsutymi na maksa zębami. Wiem, tez że każdy uszak jest inny, każdy przypadek jest inny. My walczyliśmy do końca.
Ja bym walczyła o zwierzaka dopóki nie uwłacza to jego godności i nie powoduje niewyobrażalnego cierpienia. Na krok ostateczny zawsze przyjdzie czas.
Przygody moich uszaków możesz śledzić tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,12627.0.html

"Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem" (E. Zola)

Offline Bajtek2K

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Władysławów
Odp: SOS czyli pilne pytania dotyczące zdrowia królika.
« Odpowiedź #142 dnia: Luty 12, 2018, 16:47:41 pm »
Witam witam wszystkich.
 Martwię się o zdrowie mojego królika dlatego potrzebuje pilnej odpowiedzi..
kilka dni temu zauważyłem że moja samiczka ma coś w uszach i obawiam się że to może być świerzb..
Czy ktoś mógłby to stwierdzić co to takiego i powiedzieć jak to wyleczyć?
https://zapodaj.net/312256f2c53ac.jpg.html
https://zapodaj.net/c7fdf07f7afed.jpg.html
Dodam że mam 2 króliki w klatce i tylko jeden tak ma.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32942
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: SOS czyli pilne pytania dotyczące zdrowia królika.
« Odpowiedź #143 dnia: Luty 12, 2018, 17:06:44 pm »
Z takimi sytuacjami to i tak na odległosć nikt nie pomoże. Trzeba uszaki zawieźć do weta, to może być świerzb.
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Bajtek2K

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Władysławów
Odp: SOS czyli pilne pytania dotyczące zdrowia królika.
« Odpowiedź #144 dnia: Luty 12, 2018, 20:27:13 pm »
No ale to nie są jakieś charakterystyczne objawy? Nikt nie miał nigdy takiego przypadku?..

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9480
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia, Masza i House
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskierek, Rusałka, Azjutek, Moonia, Astra, moja jedyna Helenka i Miś :(
Odp: SOS czyli pilne pytania dotyczące zdrowia królika.
« Odpowiedź #145 dnia: Luty 12, 2018, 21:02:03 pm »
Wygląda na bardzo zaawansowaną inwazję świerzbowcową. To, że u drugiego królika jeszcze tak nie wygląda, nie znaczy, że świerzbu w uszach nie ma. Trzeba to wyczyścić - nie wiem, czy w takim stadium to nie trzeba będzie królika spremedykować do tego, oraz podać leki.
Nie ma co drążyć, czy objawy są charakterystyczne, czy nie, skoro i tak należy spiąć poślady, wziąć króliki do lekarza i niech on po obejrzeniu na żywo, a nie ze zdjęć w necie, postawi rozpoznanie i zaordynuje leczenie.
Cokolwiek by to nie było, jest bardzo zaniedbane i przez co najmniej kilka tygodni zignorowane, a biedny królik cierpi i czeka, aż ktoś mu pomoże, bo sam sobie tego nie usunie.
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan