Autor Wątek: Przed kastracją/sterylizacją, czyli co trzeba wiedzieć przed zabiegiem, jak się przygotować  (Przeczytany 247837 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sonia

  • Gość
Odp: Sterylizacja panienek
« Odpowiedź #500 dnia: Kwiecień 25, 2011, 14:12:56 pm »
Nie Monia tak nie chce myslalam,ze oni wysylaja ,bo widze ze mozna u nich placic przez PayPal.
Wtedy nie ma zadnego problemu kupywalam juz z wielu krajow gdzie sa inne waluty przez Ebay i placilam wlasnie przez PayPal. W ten sposob co ty piszesz to problem,dzieki ale nie.

Offline monika2415

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12072
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin/Manchester
  • Moje króliki: Krispie (27.06.2009)
  • Za TM: Niusia (02.12.2007 - 14.08.2014) Słoneczko nasze najdroższe ... nigdy o Tobie nie zapomnimy :*
Odp: Sterylizacja panienek
« Odpowiedź #501 dnia: Kwiecień 25, 2011, 14:14:38 pm »
To napisz do tej apteki w Uk czy się zgodzą wysłac.

sonia

  • Gość
Odp: Sterylizacja panienek
« Odpowiedź #502 dnia: Kwiecień 25, 2011, 14:20:08 pm »
Wlasnie tak myslalam,zeby ich spytac .

Offline Szaraczek

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 938
  • Płeć: Kobieta
  • DT POZNAŃ
  • Moje króliki: Grubson
  • Pozostałe zwierzaki: Piorun, Leon i Dasza oraz Doti i Carmen
  • Za TM: Lusia i Grubson (króliczki), Cuma, Ściema (psy), Singha i Axl (koty)
Odp: Sterylizacja panienek
« Odpowiedź #503 dnia: Kwiecień 25, 2011, 20:07:09 pm »
W razie czego ja jestem w Polsce na stałe, a pocztę mam pod domem, więc mogę służyć pomocą. To żaden kłopot XD

agat

  • Gość
Kiedy najlepiej wysterylizować króliczkę?
« Odpowiedź #504 dnia: Kwiecień 28, 2011, 12:49:37 pm »
Pozwalam sobie założyć ten wątek, ponieważ nie potrafiłam znaleźć konkretnych odpowiedzi na kilka pytań. Zacznę może od tego, że mój królik (100% samiczka, mimo męskiego imienia Pullo) nigdy nie miał większych problemów podczas rujki. Zdarzało się jakieś większe poruszenie, okazyjne gwałty na nogach, bieganie z podniesionym ogonkiem i takie tam, ale w tym roku jest zupełne wariactwo... Króliczka zbudowała już trzecie gniazdo (buduje je w kuwecie, więc siłą rzeczy muszę je niszczyć i wyrzucać), ciągle biega z sianem w pyszczku i drze sobie olbrzymie ilości futra. Widać, że strasznie się męczy  :( i nie może to tak dłużej trwać, dlatego postanowiłam przyspieszyć decyzję o sterylce (chciałam to zrobić pod koniec roku). W związku z tym pytanie - wiem, że nie jest zalecane sterylizować samiczki w trakcie rujki, bo mają wtedy bardzo ukrwione narządy rodne i jest ryzyko krwotoku. Więc jak długo mam poczekać? Aż ustaną jej wszelkie objawy i przestanie budować gniazda?
No i drugie pytanie - jakiego weta polecacie do takiego zabiegu na Śląsku? Przyznam szczerze, że nie byłam nigdy u króliczego weta, bo moje uszy nigdy nie miały żadnych problemów zdrowotnych, więc chodzimy tylko na szczepienia do gabinetu dwa bloki dalej, gdzie weterynarze na królikach za bardzo się nie znają. Mieszkam w Czerwionce, najbliżej mam do Rybnika, ale w grę wchodzą też Katowice, Gliwice, Zabrze etc... Mam samochód i transporterek, więc dojazd to nie jest problem.
Za wszelkie odpowiedzi z góry dziękuję!

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kiedy najlepiej wysterylizować króliczkę?
« Odpowiedź #505 dnia: Kwiecień 28, 2011, 15:12:43 pm »
Oczywiście musisz poczekać aż rujka jej się skończy, wtedy możesz iść na sterylizacje.

Dział Weterynarze:
http://forum.kroliki.net/index.php?board=35.0

lub:
http://www.kroliki.net/pl/weterynarze/weterynarze/lekarze-weterynarii-wg-miejscowosci

Offline Króliczara

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 451
  • Płeć: Kobieta
Kastracja 3 letniego samca.
« Odpowiedź #506 dnia: Maj 19, 2011, 15:27:55 pm »


Witam. Od bardzo dawna Króliczka Miniaturke
samca który ma 3 lata.

I około jak miał 1,5 roku zaczął

- Kręcić ósemki wokół moich nóg
- Gwałcić moją ręke i nogę
- Obsikiwać mnie
- Jest Agresywny
- Coraz częściej mnie gryzie
- Jest nieznośny

I to zdarzało się mu raz na jakiś czas , a teraz zdarza
mu się to codziennie a ja mam już tego dość.

I właśnie też zastanawiam się nad Kastracją królika i
mam pytania :

1.Czy królik przez taki zabieg może stracić do mnie
---zaufanie?

2.Czy takim zabiegiem nie robie królikowi krzywdy?

3.Czy zabieg Kastracji jest poważny?

4.Jak wygląda opieka królikiem po kastracji?

5.Ile kosztuje taki zabieg?

6.Jakie mam korzyści z kastracji?

7.Czy królik może umrzeć przez kastracje?

8.Jak wygląda zabieg kastracji?

9.Czy po kastracji hormonki królikowi opadną

10.Jak mam mojej mamie powiedzieć o tym że chcę
-----wykastrować mojego królika?


Pytam się tak ponieważ boję się o mojego królika
jeśli chodzi o Kastracje :(


PS.Mam 13 lat i napewno mnie zlinczujecie za ten temat... -_-

Offline Anna39

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 427
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kastracja 3 letniego samca.
« Odpowiedź #507 dnia: Maj 19, 2011, 15:54:40 pm »
http://www.miniaturkabeztajemnic.com/kastracja.html

Poczytaj sobie info na tej stronie.
Co do cen top są różne. Ja w Wawie zapłaciłam 150 zł ale plus 80 zł badanie krwi.
Osobiście radzę uszaka wykastrować bo:
-uspokoi się,
-nie będzie zaczepiał człowieka (w wiadomych celach),
- nie będzie tak intensywnie "pachnieć",
- przestanie znaczyć teren moczem,
Co do samego zabiegu, mój Trusio przeszedł go bez problemów.
Musisz tylko zwrócić uwagę aby weterynarz był od króli a nie psów i kotów.
Osobiście polecam wykonanie zabiegu, życie z uszakiem staje się znacznie przyjemniejsze a i on się nie męczy>
Powodzenia

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kastracja 3 letniego samca.
« Odpowiedź #508 dnia: Maj 19, 2011, 16:51:24 pm »
Uszaka możesz poddać kastracji, wtedy jego zachowanie się uspokoi, nie będzie znaczył terenu, przestanie poszukiwać obiektów do kopulacji itd.

co do pytań.... Większość odpowiedzi na pytania zależy od kwestii indywidualnej danego królika.
1. może stracić lub nie- z czasem to jednak mija i uszak zapomina iż poddany był takiemu zabiegowi.
2. Pomagasz mu, bo jego zachowanie związane z hormonami go na pewno męczy.
3. Zabieg kastracji jest zabiegiem poważnym, jednakże mniej skomplikowanym niż sterylizacja.
4. Sa tematy o tym w dziale "kastracja/sterylizacja".
Królik nie może wskakiwać przez jakiś czas na wysokie przedmioty, jak i zeskakiwać. Wypełnić kuwetkę lepiej podkładami higienicznymi ponieważ nie podrażnią uszakowi "narządów" i szwów. Nie dojdzie przy tym do zakażenia. Trzeba obserwować czy królik je, wydala, czy nie dzieje się nim z ranką i szwami, trzeba pilnować by królik nie "gmyrał" przy tej rance.
5. Zależy od weta. od 100-200zł.
6. Królik się uspokoi, hormony przestaną mu wariować, męczyć się nie będzie z tym, nie będzie znaczył terenu .... a i najważniejsze uniknie możliwego raka jąder.
7. Może. W wypadku źle przeprowadzonego zabiegu (przez nieodpowiedniego weta typowo psio-kociego), przez narkozę lub wady genetyczne/ukryte choroby.
Jak wiadomo każdy zabieg pod narkozą wiążę się z ryzykiem śmierci. Pierwszego tłumaczyć nie będę- bo to oczywiste że zabieg musi wykonać króliczy wet, z dużym doświadczeniem w tej kwestii i wiedzą.
Niebezpieczeństwem dla uszaka chorego, osłabionego, z ukrytymi wadami genetycznymi czy chorobą może być narkoza. Uszak po prostu może jej nie wytrzymać. Lub śmiertelne w skutkach może się okazać uczulenie na któryś składnik narkozy bądź podania jej zbyt duża ilość.
8. Polecam do tego stronkę: http://www.wet.pl/strona.php?p=64
Zabieg kastracji jest opisany i są relacje zdjęciowe z owego zabiegu.
9. Oczywiście, m.in dlatego wykonuje się kastrację, by hormony uspokoić.
10. Przedstaw jej sytuację jak królik się męczy, jak ciebie męczy, jak się z tym czuje itd. Myślę, że mama sama powinna poczuć na własnej skórze jakie to uszak ma zachowania :)

Nikt Cie nie zlinczuje, ale przeszukuj tematy, ponieważ odpowiedzi na Twoje pytania są zawarte w danych wątkach.

goldie

  • Gość
Odp: Kastracja 3 letniego samca.
« Odpowiedź #509 dnia: Maj 19, 2011, 17:49:13 pm »
widzę, że jesteś z Gliwic, moje uszaki kastrowałam i sterylizowałam w Klinice Katowice Brynów u dr Rybickiego, jest on polecany na forum i zna się na królikach, za kastrację płaciłam równe 100zł (to było rok temu), rano w godz od 8 do 9 trzeba zawieść uszaka do kliniki i odbiera się go 17-18 jak jest już wybudzony :) mój królik nie miał żadnych szwów, po tygodniu jechaliśmy na kontrolę, zabieg zniósł dzielnie i nie stracił do mnie zaufania :)

Offline Kania

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 268
Odp: Kastracja 3 letniego samca.
« Odpowiedź #510 dnia: Maj 28, 2011, 21:46:44 pm »
Odpowiem na pytania na podstawie moich doświadczen ale jak wiadomo każdz królik jest inny
1. Tadzio nie stracił do mnie zaufania ale minę miał baardzo nie wyraźną jak mu codziennie beszczelnie zaglądałm pod ogon i sprawdzałam szwy..
2.Absolutnie nie robisz mu krzywdy, widać że królik mniej się denerwuje i jest szczęśliwszy.
3. Poważny to raczej za duże słowo ale każdy zabieg odbywający się pod narkozą stanowi pewne zagrożenie jednak kastrując u dobrego lekarza zmniejszysz ryzyko do minimum.
4.Ogólnie opieka polega na obserwacji czy królik zachowuje się normalnie czyli bobczy, je siusia itd. Oczywiście nie jest tak że królik od razu po zabiegu będzie w doskonałej formie bo Tadzio do normalnego stanu bobkowania wrócił dopiero po ponad 24 godzinach. Reszte napisano już wcześniej.
5.Zależy zwłaszcza od miasta no i lekarza ja płaciłam chyba 80 albo 100 złotych
6. Znikną prawie wszystkie z wymienionych przec Ciebię problemów, co do agresji zależy to od jej podłoża to samo z tym że królik jest nieznośny bo tu trudno sprecyzować o co chodzi.
7. Kastracja jest wykonywana przy znieczuleniu ogólnym więc istnieje ryzyko śmierci zwierzaka w czasie zabiegu ale tak jak pisałam jest ono znikome.
8. Wcześniej podano już odpowiednie strony więc nie będe się powtarzać
9. Nie od razu ale tak
10. Przedstaw jej zalety, wady przedyskutujcie to o podejmijcie słuszną decyzje.
Nic dziwnego że się boisz,ja też miałam masę obaw i bałam się że skrzywdze uszaka. Ale jestem zadowolona że się zdecydowałam.
Kochanie tak bardzo mi Ciebie brak..
''Cover my eyes
 Cover my ears
 Tell me these words are a lie
 It can't be true
 That I'm losing you
 The sun cannot fall from the sky
 Can you hear heaven cry
 Tears of an angel''

Offline SremoGirl

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1298
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Królisia
  • Pozostałe zwierzaki: Oscar
  • Za TM: Marjanek, Puszek
Odp: Dla tych co boją się wysterylizować albo wykastrować
« Odpowiedź #511 dnia: Czerwiec 04, 2011, 22:22:53 pm »
Ja na razie (niestety..) nie mogę wykastrować Marjana, który widocznie się męczy (gwałci mnie cały czas, jak jest zmęczony, a ja jestem w pokoju, to zamiast leżeć: gwałci). Nie mogę przez siostrę, która się nie zgadza, bo boi się, że będzie 'nudny'..
Dla mnie to jest najgorszy argument na kastrację, ale to pomijam.
Jej nie obchodzi to, że ja na tym cierpię i on sam.
Ja też na pewno będę się bać, ale narkozy niż tego, że rzekomo będzie nudny.
Tylko problem jest w tym wszystkim, że dla niej problemu nie ma, bo to nie ją zaczepia.
Pozostaje mi tylko albo się modlić, albo wykastrować go bez jej wiedzy.. :/


Zapraszamy do naszej galerii :)

Offline Brydzia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 101
Odp: Dla tych co boją się wysterylizować albo wykastrować
« Odpowiedź #512 dnia: Czerwiec 06, 2011, 17:04:31 pm »
jutro kastracja Pixla... ehh boje się  :icon_neutral

Offline Silvana

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 274
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin
  • Moje króliki: Fisia, Dyzia [*]
Odp: Dla tych co boją się wysterylizować albo wykastrować
« Odpowiedź #513 dnia: Czerwiec 08, 2011, 20:28:44 pm »
I jak po kastracji?
FISIA i DYZIA GALERIA

Offline Brydzia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 101
Odp: Dla tych co boją się wysterylizować albo wykastrować
« Odpowiedź #514 dnia: Czerwiec 09, 2011, 08:48:30 am »
Pani weterynarz średnio miała pojęcie o kastracji królika, kazała go głodzić dzień wcześniej. Doczytałam na necie że nie ma takiej potrzeby.
Zabieg dzisiaj o 10 u Pana weterynarza, który powiedział że królika nie trzeba głodzić i wytłumaczył co i jak ;)

prosimy o kciuki  :krolik :bunny:

Offline Kitty27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6582
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Kinia
  • Pozostałe zwierzaki: Kocurek Filemon Filosławski
  • Za TM: Zorruś (5.X.2009), Brandon (2.XII.2009), Igiełka (24.III.2012), Marlonek (30.VI.2019)
Odp: Dla tych co boją się wysterylizować albo wykastrować
« Odpowiedź #515 dnia: Czerwiec 09, 2011, 09:03:15 am »
Brydzia, trzymam kciuki, a u kogo kastrujecie małego?

Offline Brydzia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 101
Odp: Dla tych co boją się wysterylizować albo wykastrować
« Odpowiedź #516 dnia: Czerwiec 09, 2011, 15:03:36 pm »
kastrował go lek. Jacek Karcz
już po wszystkim :D jesteśmy w domu, Pixel oczywiście zamiast leżeć musi wędrować... i się chwieje :)
ale już zjadł kawałek marchewki :)
tak się bałam :P ciesze się że to już za nami...

Offline Zara

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Astrid
  • Pozostałe zwierzaki: Pies Grapa, koty Grzmot i Batman
  • Za TM: Królik Luis, królik Duszek, pies Arpa, koń Avanti
Odp: Kastracja a pierwsza wizyta u króliczego weta
« Odpowiedź #517 dnia: Czerwiec 18, 2011, 14:45:17 pm »
Niestety z tym Toruniem nic nie wyszło i chyba nie wyjdzie (plan zajęć nie pozwalał mi na umówinie się na zabieg aż do tej pory :( ). Od wakacji będę w Braniewie i szczerze mówiąc dużo bliżej mam do Gdańska (myślę, że mogłabym się tam dostać nawet samochodem, ktoś by ze mną pojechał). Ktoś zna dobrego weterynarza z Gdańska i orientuje sie ile zabieg kastracji tam kosztuje?

Offline MAS

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2469
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Tymon,Dudek
  • Pozostałe zwierzaki: świniaki Zorro&Garcia,
  • Za TM: szkoda pisać
Odp: Kastracja a pierwsza wizyta u króliczego weta
« Odpowiedź #518 dnia: Czerwiec 18, 2011, 14:59:54 pm »
100 zł kastracja w Gdańsku-Osowej ul.Feniksa 27.Wetki polecane przez SPK.

Offline Skittles

  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 673
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Egon,Bobo,Bajka
  • Na DT: Pimpcia,Skiper
  • Pozostałe zwierzaki: Cherie&Carrie
Odp: Kastracja a pierwsza wizyta u króliczego weta
« Odpowiedź #519 dnia: Czerwiec 22, 2011, 20:10:21 pm »
O MAS- dzięki za polecane w Gdańsku ...i 100zł to mniej niż miałam zapłacić u innego weta !