Autor Wątek: Agresywny królik: przyczyny, charakterystyczne zachowania  (Przeczytany 120227 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline monia3103

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Radzyń Podlaski
  • Moje króliki: Trusia
Odp: Dziwne zachowanie Truśka
« Odpowiedź #480 dnia: Czerwiec 07, 2014, 16:04:09 pm »
Mieszkam w Stalowej Woli i chodze do Oreziaka. Do tej pory mi pasowal ale czy jest odpowiedni do kastracji,to nie wiem. Boje sie,bo naczytalam sie wielu nieciekawych opinii odnosnie tego zabiegu.

Offline emilia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2756
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: woj.Wielkopolskie
  • Moje króliki: Tamisia,Mika,Kikuś, Chica,Leoś , Niusiek,Lusia,Laidy
  • Za TM: Tosia,Daisy
Odp: Dziwne zachowanie Truśka
« Odpowiedź #481 dnia: Czerwiec 07, 2014, 16:14:22 pm »
Wielu weterynarzy pomimo że twierdzi inaczej to nie zna sie na leczeniu królików a królik to nie pies czy kot....

Zobacz tutaj polecani króliczy weterynarze:

http://www.kroliki.net/pl/weterynarze/weterynarze/lekarze-weterynarii-wg-miejscowosci

Plus gabinet ,,Synergia,, w Bytomiu.

warto przejechac się dalej do odpowiedniego weta niż iśc do byle kogo na miejscu.

chyba do Lublina macie najbliżej :)

Kastracja jest prostym zabiegiem ,duzo mniej inwazyjnym niz sterylizacja-samiczki.
Więc jesli zrobi to dobry wet to nie masz czego sie obawiać...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 07, 2014, 16:22:11 pm wysłana przez emilia »
Najgorszym grzechem wobec naszych bratnich istot nie jest nienawiść, ale OBOJĘTNOŚĆ KTÓRA STANOWI KWINTESENCJE NIELUDZKOŚCI.

AS !

Offline asia4_27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 304
Agresywny królik: przyczyny, charakterystyczne zachowania
« Odpowiedź #482 dnia: Styczeń 02, 2015, 11:28:52 am »
Witam, mam problem z moim uszatym, ostatnio dosłownie co noc tupie nawet po kilka razy w ciągu nocy, a najgorsze jest to ze pod nami mamy glupiego sąsiada(wlasciciela domu) który niestety pewnej nocy zaczął nam walić bo oczywiscie wszystko słyszał :crazy:
gąbka pod klatką nic nie daje, musze zostawiać mu zapalone światło żeby dalej nie tupal ale to nie jest dobry pomysł.
Co moge z tym zrobić? I skąd u niego to wieczne tupanie, to już powoli nie jest normalne. Jedzenie zawsze dostaje a w dzień zawsze biega i zachowuje sie normalnie



Offline Aurelia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 54
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Koszalin
  • Moje króliki: Turbo, Szelka
Odp: tupanie
« Odpowiedź #483 dnia: Styczeń 02, 2015, 16:40:31 pm »
Moim zdaniem konkretnie Cię informuje, że sobie nie życzy siedzieć w klatce :)

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34012
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: tupanie
« Odpowiedź #484 dnia: Styczeń 02, 2015, 16:55:24 pm »
Dokładnie. Albo wypuść go z klatki, albo może w ciemności coś go przeraża? Może włóż do wtyczki taką minilampkę (nie wiem, jak to się nazywa - pobiera mało prądu i  daje nikłe światło, ale nie jest ciemno) - to go uspokoi.
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Agma84

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
    • http://adopcje.kroliki.net/rabbits/1446#yield
  • Lokalizacja: Świdnica
  • Moje króliki: ... Łatek
  • Pozostałe zwierzaki: Świnka morska,jeż pigmejski,pies
  • Za TM: Pusia,Kubuś
Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #485 dnia: Styczeń 08, 2015, 07:03:56 am »
Ostatnio miałam postawione ultimatum przez partnera tzn on albo mój uszatek.Wybór dokonałam oczywiście zwierzątka mojego nigdy nie oddam.Zastanawia mnie jedno czy króliczek mój jest agresywny,gdy mnie nie ma w domu.Mój uszatek w listopadzie miał zabieg kastracji owszem wcześniej znaczył teren wskakiwał na łózko i gryzł i próbował po nodze skakać od zabiegu nie wskakuje na łóżko tylko załatwia sie grzecznie do kuwety czasem sporadycznie coś sie wymknie ale jeśli chodzi o kał ale z oznaczaniem terenu nie mam problemów.Były chłopak twierdził,że po zamknięciu przeze mnie drzwi,gdy wychodziłam do pracy królik napadał na niego i go gryzł bez powodu.Bardzo duzo obserwuje mojego uszatka spędzam z nim duzo czasu i rodzina nie raz u mnie nocowała lub znajomi byli zapraszani i maluszek nie pogryzł nikogo.Fakt lubi się bawić ma ponad rok,lubi gryźć wszystko co leży na podłodze (kable są zabezpieczone).Były chłopak bawił sie z nim ściereczką machał i zabierał sprzed nosa i twierdził,że drażni go bo królik za nim kica ale w mojej obecności też uszatek kicał za nim bez gryzienia.Czy naprawdę uszatek może pod nieobecność właściciela zmieniać się o 180 stopni i być agresywny bez powodu nurtuje mnie to pytanie bo mój malec  jest wychowany bez klatkowy ludzie go oddający tak go wychowali i nie wiem co mam teraz robić nie chce uszatka zmuszać do siedzenia w klatce ale boje sie,ze jest agresywny gdy mnie nie  ma w domu wobec innych osób.Bardzo proszę o podpowiedź bo za każdym razem czegoś sie uczę o uszatkach mimo,ze wcześniej miałam też króliczka 7 lat też niby był o właścicielkę swoją zazdrosny ale przy mnie nie i innych osobach nie ujawnił do końca życia żadnej agresji.

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23441
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #486 dnia: Styczeń 08, 2015, 07:44:21 am »
Mi się wydaje, ze chłopak po prostu nie lubił królika i specjalnie się z nim drażnił a potem tobie bajki opowiadał. Jak by królik był w stosunku do niego agresywny to by mu było wszystko jedno czy gryzie chłopa jak ty jesteś czy jak ciebie nie ma :P
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline Agma84

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
    • http://adopcje.kroliki.net/rabbits/1446#yield
  • Lokalizacja: Świdnica
  • Moje króliki: ... Łatek
  • Pozostałe zwierzaki: Świnka morska,jeż pigmejski,pies
  • Za TM: Pusia,Kubuś
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #487 dnia: Styczeń 08, 2015, 08:46:06 am »
Dziękuję bardzo za post.Martwiłam sie bardzo o uszatka bo przy mnie jest kochany i spokojny,dużo kica i żywy ale nie mam zadrapań ani ran.Nigdy nie miałam wcześnie w relacjach ze znajomymi  takiej sytuacji i nie ujawniał lub ukrywał eks wcześniej swojej niechęci do króliczka który był zawsze w mieszkaniu owszem pokazywał,że jest pedantem ale uszatek ma swoją kuwetę nawet dwie. Wystraszyłam się i byłam w szoku wcześniej miałam baranka,mój kolega z pracy ma dwa baranki w swoim mieszkaniu i tez mówi,ze są przyjazne.Nie mogłabym być z kimś kto nie  zaakceptuje mojego uszatka bo królik dla mnie  jest członkiem rodziny. Właśnie dziwi mnie to,bo przy mnie maluszek go nie ugryzł specjalnie obserwowałam nawet jak byłam w innym pomieszczeniu to udając,ze nie patrze podglądałam malca z chłopakiem i nie atakował go królik. Odnośnie eks chłopaka kiedyś chciał mieć odszkodowanie z ubezpieczenia to wiem,ze się specjalnie pociął teraz podczas mojej nieobecności miał głęboko rozcięte rany gdzie uszatek gryzie bardziej szczypiąc  lub drapiąc  .Po drugie uszatek w obecności chłopaka wskoczył na łózko i sikał,gdzie od czasu sterylizacji i po wyjeździe chłopaka tego nie robi.Maluszek mój ma domek dla kota z drapakiem,który bardzo mu się podoba i sobie drapie jak ma ochotę,jeżyk chodzi obok niego i on nie zwraca na jeża uwagi.Wcześniej spał z dziewczynką 12-nią tak słyszałam od osób,które oddały mi króliczka,gdyby był agresywny to raczej nie miałoby z nim kontaktu dziecko. Mi czasem na łóżko też wskakuje ale gdy ma ochotę na głaskanie lub zerknąć i znika.Jest pieszczochem lubi być głaskany.Szokiem była dla mnie ta informacja.Nawet przed kastracja u dr Dziwaka reagował na czekanie chęcią poznania całej kliniki raczej żywiołowością nie mógł usiedzieć w transportereku  nie było w tym agresji.Weterynarz go oglądał,badał mówił,ze młody i żywy ale nie było mowy by był agresywny.

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23441
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #488 dnia: Styczeń 08, 2015, 09:05:38 am »
No i widzisz jaki z chłopaka gagatek - dobrze, że jest już eks bo życie z takim to szkoda gadać :P A jeśli z twoich obserwacji wynika, że króliś jest łagodny to taki jest i tyle- nie znam przypadków aby pod nieobecność opiekuna królik zmieniał się w krwiożerczą bestię :)
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34012
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #489 dnia: Styczeń 08, 2015, 10:12:21 am »
Zgadzam się z Solvieg - jeśli chłopak był niemiły dla królika, to i królik mógł się odwzajemniać. Miałam w rodzinie taki przypadek - dawno temu. Mój kuzyn miał królika i kiedyś dał mu klapsa (królik coś zniszczył, nie pamiętam). Od tej pory królik na niego polował - czyhał na niego, gryzł po nogach, ganiał za skarpetkami. Cała rodzina się z niego śmiała, bo królik nikogo więcej nie gryzł, ani jego żony, ani dzieci - był słodki i kochany. Ale kuzynowi nie odpuścił nigdy - jakoś sobie zapamiętał tę zniewagę, mimo że kuzyn go już więcej nigdy nie uderzył.
Może podobnie było z Twoim eks? Swoją drogą, dobrze, że się z nim pożegnałaś, bo co to za idiotyczne ultimatum? Hello? ;)
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Agma84

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
    • http://adopcje.kroliki.net/rabbits/1446#yield
  • Lokalizacja: Świdnica
  • Moje króliki: ... Łatek
  • Pozostałe zwierzaki: Świnka morska,jeż pigmejski,pies
  • Za TM: Pusia,Kubuś
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #490 dnia: Styczeń 08, 2015, 17:49:26 pm »
Dziękuję kochani.:**Chłopak odwiedzał mnie raz na parę dni a uszatek ze mną jest codziennie.Nie wyobrażałabym sobie życia bez uszatego malca niego.Teraz mam nauczkę na przyszłość pierwsze co sprawdzam  podejście do zwierząt jak kogoś nowego poznaje ważne to dla mnie jest.Mój uszatek dużo wypoczywa i relaksuje się  nie zaczepia ale jest kochaniutki.Ciocia moja nie raz głaskała muszka.

Offline Aguleks

  • Moderator
  • **
  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 15528
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Tadek
  • Za TM: Najukochańszy Buńczek, Chrupek, Pola, Jimmy i Roksanka
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #491 dnia: Styczeń 08, 2015, 17:59:40 pm »
Chłopak nie był Was wart po prostu. Choć historia sama w sobie nie jest wesoła, ale mnie rozbawiła Twoja opowieść o krwiożerczym uszaku skrytobójcy ex-chłopaka. Zresztą to troche wstyd aby dorosły mężczyzna wciskał taki denny kit. Po prostu "wiocha"
Ja nie wyobrażam sobie być z kimś kto nie czuje tego samego co ja do uszaka. Zresztą zawsze miękłam gdy facet nie krył się z miłością do zwierząt, takiego też spotkałam hyhy. (małż ostatnio skrycie przegląda forum... nie wiem dlaczego???)
Przygody moich uszaków możesz śledzić tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,12627.0.html

"Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem" (E. Zola)

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23441
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #492 dnia: Styczeń 08, 2015, 19:35:13 pm »
To jest bardzo dobry test na partnera- jak go zwierzak polubi to warto rozważyć kandydaturę :) Zwierzaki rzadko się mylą :)
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline Kejt

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3318
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Tofcia
  • Na DT: Akacja z Uszatej Przystani
  • Za TM: Tuptuś, Aboszek i Amorek
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #493 dnia: Styczeń 09, 2015, 17:52:41 pm »
Jeśli chłopak daje ultimatum on albo zwierzę, to sory, ale musi mieć coś nie po kolei :P ale jeśli już stanęłabym przed wyborem, to ja też bym wybrała królika, więc brawo dla Ciebie! Jak go drażnił, to może i rzeczywiście uszaty mu odpłacał tym samym, ale no kurcze.. ja wychodzę z założenia, że królik to nie hipopotam i nawet jak ugryzie, to ręki nie odgryzie.. a mam w domu agresora, więc wiem co mówię :P każdy uszak, to najukochańszy uszak!

Dobrze zrobiłaś, chłopaka znajdziesz lepszego!
Wątek mojej najwspanialszej księżniczki Tosławy - http://forum.kroliki.net/index.php/topic,15125.0.html


Wątek moich cudownych tymczasów - http://forum.kroliki.net/index.php/topic,18368.0.html

Offline Agma84

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
    • http://adopcje.kroliki.net/rabbits/1446#yield
  • Lokalizacja: Świdnica
  • Moje króliki: ... Łatek
  • Pozostałe zwierzaki: Świnka morska,jeż pigmejski,pies
  • Za TM: Pusia,Kubuś
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #494 dnia: Styczeń 22, 2015, 01:01:14 am »
Tak teraz pierwsze spotkanie,randka z nowym "przyjacielem" odbyla sie z uszatkiem.Akurat musialam jechac do dr Grzegorza Dziwaka w jedyny dzien pracujacy jaki mialam wolny od pracy i najszybszy pasujacy rowniez weterynarzowi 55 km do Wrocawia w 2 strony.Niestety moj uszatkowi strasznie siersc wypada garsciami balam martwilam sie o uszatego.Dr pobral probki do badania z nosa i z siersci chociaz nie wyglada to na grzybcice ale  bedzie badane czy to wina zmian temperatur czy cos jeszcze.Dokladnie Kubus zosta przebadany i oglniety,brzuszek jest ok.Ten sam weterynasz uszatka miesiac temu kastrowal,wiec sprawdzony wet. i w szoku byl powiedzia:"Krolik ten wcale nie jest agresywny" akurat weterynarz zagladal w pysio,zabki ogladal,brzuszek macal,wczesniej to samo przed kastracja i zna mojego uszatego .Ciocia te mnie z mama odwiedzaja i nowy przyjaciel uszatek jest soba.Byly po tych argumentach uzasadnial,ze zostal napadniety gdy ruszal uszatkowa kuwety niby chcial mu wyczyscic to rozloscilo kroliczka wg niego.Potem za drugim razem poduszki ze ziemi podnosil i ukladal.Nie wiem po co ja mam podklad higieniczny w kuwecie i przed wyjsciem do pracy wszystko wymieniam codziennie  nie trzeba bylo czyscic.
Druga moja kwestiai pytanie odnosnie swinki morskiej kroliczek lubi podbiegac do niej,zagladac do miski,zaczepic i kica dalej.Nie jest agresywny tylko szuka kontaktu zauwazylam,tylko swinka jest przerazona bo uszatek jest jest wiekszy czy mozna zniechecic malca by nie zaczepial swiniaka?Czy mojemu uszatkowi brakuje przyjaciela tego samego gatunku co on,ze tak siada przed domkiem swinki lub przeskakuje przez swinke i wskakuje na jej domek i kica dalej nie gryzie.Nie jest krolis w klatce bo dostalam go og jego opiekunow jako bez klatkowego i on klatki na oczy widziec nie chce,swiniak tez bez klatkowy,chociaz unika kroliczka i mniej ruchliwy jest.Co powinnam zrobic by zwierzatka sobie nie wchodzily w droge bo gryzienia i walki nie ma ale swinka panikara jest i boi sie zaraz.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2015, 01:30:49 am wysłana przez Agma84 »

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34012
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #495 dnia: Styczeń 22, 2015, 06:25:11 am »
Z tego, co wiem, świnki nie powinny być bezklatkowe. Świniak na pewno czuje się przerażony, jak taki wielki zwierzak do niego podłazi i nie wiadomo, czego chce. Lepiej kupić śwince porządną klatkę; jak przekona się, że królik mim że do niej podejdzie, nie będzie w stanie jej dotknąć, to się uspokoi.
A skoro uszak chce kontaktu z innym futrzakiem, to wiadomo, co można doradzić ;) Króliczą koleżankę albo kolegę! :D
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Agma84

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
    • http://adopcje.kroliki.net/rabbits/1446#yield
  • Lokalizacja: Świdnica
  • Moje króliki: ... Łatek
  • Pozostałe zwierzaki: Świnka morska,jeż pigmejski,pies
  • Za TM: Pusia,Kubuś
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #496 dnia: Styczeń 22, 2015, 22:48:52 pm »
Tak zaczepia psa,swiniaka jak wyjasni sie co z malcem to bede starac sie  o adopcje smutno mu samemu bez nikogo do zabawy procz pani.

Offline Agma84

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
    • http://adopcje.kroliki.net/rabbits/1446#yield
  • Lokalizacja: Świdnica
  • Moje króliki: ... Łatek
  • Pozostałe zwierzaki: Świnka morska,jeż pigmejski,pies
  • Za TM: Pusia,Kubuś
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #497 dnia: Styczeń 27, 2015, 19:01:59 pm »
Jestesmy po wynikach z laboratorium u dr Dziwaka kroliczek nie ma bakterii w nosku zadnej pasterylozy,siersc przestala wybadac to byly skoki temperatur teraz bardziej pilnuje by nie bylo az takich zmian temperatur.Mruczenie kroliczka jest wynikiem tluszczu ma  w zyji,pod broda nie robi sie z tym nic tak twierdzi nasz weterynarz.U mnie uszatek schudl bo zaczal jesc warzywa,owoce,sianko jako dodatek  i duzo sie rusza jak w dzien spie to kica po nogach lub wskakuje i kladzie sie obok brakuje mu towarzystwa kica kolo swiniakow,ktore sa w klatce . Napisalam w sprawie adopcji kroliczka by  moj chlopak wykastrowany mial towarzystwo.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2015, 19:10:28 pm wysłana przez Agma84 »

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34012
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Uszatkowa agresja
« Odpowiedź #498 dnia: Styczeń 27, 2015, 19:03:15 pm »
No to superwieści :)
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline kajasiek000

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Igor i Kromeczka
Burza zła.
« Odpowiedź #499 dnia: Lipiec 20, 2015, 01:47:55 am »
Witam wszystkich :)
Chciałabym się Was poradzić. Otóż od 2 dni (czyli czasu upałów przeplatanych burzami) moje króliki kotłują się i gryzą, ogólnie futro leci jak podczas zaprzyjaźniania. Wczoraj pomogło im zamknięcie na chwilę w transporterze. Dziś kiedy wróciłam z pracy zastałam je znów w akcji, ale nawet nie zdążyłam zamknąć drzwi od transporterka, bo wciąż nie przestawały się gryźć, więc znów je wypuściłam. Potem nastąpiła kumulacja emocji. Igor zaatakował Kromkę, ta strasznie pisnęła, a z jej ucha poleciała ciurkiem krew  :(. Na razie Igor jest wypuszczony a Kromka siedzi w kojcu (przestrzeń porównywalna ;)). Obawiam się, że króliki mogą się bać burzy. Wcześniej zdarzało się im tupać podczas grzmotów, ale do niczego więcej nie dochodziło. I właśnie..martwię się, bo nie mogę być przy nich non stop, a nie chcę żeby zrobiły sobie krzywdę (tej krwi się trochę polało. serio! oczywiście jak na królika i może moje dotychczasowe doświadczenia marne). Myślicie, że rozdzielenie ich na kojec i klatkę pomoże czy tylko zniszczy całe zaprzyjaźnianie? Króliki są ze sobą od stycznia, zaprzyjaźniły się po 2-3 miesiącach.
Dodam, że mają kolec 1,8/1,5m.
Pozdrawiam i poniekąd witam Was, bo jak do tej pory więcej czytałam niż pisałam :).
Karolina
Karolina :)