Autor Wątek: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie  (Przeczytany 66102 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Ste

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Trusia
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #200 dnia: Grudzień 02, 2017, 07:39:06 am »
Witam wszystkich.
Na opowiedzenie i zapoznanie towarzystwa forumowego z Trusią jeszcze przyjdzie czas. Mam ją bardzo krótko, przejęta od rodziny (szczegóły nieważne bo jest teraz już moja). Rozróżniam normalne bobki i te cetrocośtamcośtam. Karmiona właściwie tylko siankiem , suszonymi ziołami i mieszanką z vitapolu. Czasem jako nagroda (no dobra, lubię ją tym rozpieszczać) sałata czy kawałek marchewki. Wszystko było ok do tej pory.
 Ale ostatnio ozdobiła mi koc śmierdząca białą płynna kupką. Po 3 razie stwierdziłem że coś jest chyba nie tak. I tu jest pytanie do Was? Ktoś coś wie? Może to moja wina i nie trzeba weta...

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34012
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #201 dnia: Grudzień 02, 2017, 09:33:07 am »
Witaj! Co do diety, to można się przyczepić i czynię to niniejszym ;) Mieszanka z vitapolu - be, wywal i nie karm nią królicy, bo te bobki brzydkie to prawdopodobnie od niej, ewentualnie od sałaty, która na króliki potrafi tak zadziałać i często to robi.
Niech Trusia dostaje granulat cuni complete (jeśli jest juniorką, to cuni junior) albo beaphar nature w małych ilościach, a reszta to jak piszesz - sianko i suszki. NIe dawaj jej warzyw dopóki bobki się nie unormują.
Jeśli taka sytuacja się będzie utrzymywała/powtarzała mimo zmiany diety, warto zbadać bobki w kierunku kokcydiozy. Pozdrawiam :)
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Ste

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Trusia
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #202 dnia: Grudzień 02, 2017, 09:36:13 am »
takim specyfikiem była karmiona poprzednio i myślałem że jest ok. Dziekuje.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34012
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #203 dnia: Grudzień 02, 2017, 09:38:02 am »
Z vitapolu jest tylko jeden dobry granulat, nie pamiętam nazwy, generalnie to stawiają na cenę, nie na jakość :/
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Ste

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Trusia
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #204 dnia: Grudzień 12, 2017, 21:18:55 pm »
Trusia przestała robić te białawe kupki po odstawieniu karmy vitapolu. Mam za to kłopot inny. dziś po powrocie z pracy zauważyłem na podłodze klatki dwie kupki płynne - już brązowe. Nie wiem czy widziałem już je wcześniej w kuwecie, tylko brałem je za ciemne bo mokre i obsikane podłoże... Używam ściółki granulowanej PIGA. Króliczka nie jest jakaś ponura, osowiała czy osłabiona. Szaleje aż miło - skacze mi po klawiaturze i chce sama do Was pisać chyba... Może Jej pozwolić? :P
Mam też obawy co do robionych bobków i tego że zwiększyłą się ich ilość. Teraz jest karmiona siankiem, i ziołami (jako smakołyk listek lub dwa cykorii). Może dostaje za dużo?
 Narzeczona kupiła opakowanie babki lancetowatej oraz kwiatów dzikiej malwy (obie od HerbalPets). Na opisie z tyłu jest że wpływają na perystaltykę jelit (malwa) i mają właściwości oczyszczające (babka). Może to jest efekt? bo pi razy drzwi od ich kupna jest (więcej?) takich sytuacji
teraz mały offtop:
Wiem z lektury forum że sprawy kupek są ważne, więc jutro chce się z samego rana dodzwonić do REXa i umówić na wizytę. Ktoś wie czy ciężko jest z umówieniem się?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34012
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #205 dnia: Grudzień 12, 2017, 21:50:16 pm »
To dobrze, że robi więcej kupek :) zdrowe króliki produkują ich duuużo i takie raczej suche :) Myślę, że nie ma powodu umawiać się do weta teraz, skoro Trusia ładnie bobkuje. A może te rzadkie kupki są od jakiejś nowości? Nowe jedzenie wprowadza się stopniowo, np. kwiat malwy przez 3-4 dni i dopiero po tym czasie włączasz kolejną nowość.
Być może też po cykorii ma jakieś sensacje. Jakby się to powtarzało, zaczęłabym od przerzucenie Trusi na dietę ziółkowo-siankową (czyli bez świezynek zupełnie ) i dodała probiotyk do diety (biolapis, np. albo lakcid).
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline cytryna27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 317
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #206 dnia: Grudzień 02, 2018, 18:29:20 pm »
W maju pochowałam swojego ukochanego pieska Dinę, z którą bardzo zżyty był Franek. Razem leżeli, on na nią nawet wchodził, a gdy biegł potrafił ją przeskoczyć leżącą dla zabawy. Po jej śmierci Franio przestał jeść i zrobił się taki bardzo do miziania, jak nigdy. Non stop leżał ze mną na kanapie i trącał rękę żeby go głaskać. Po wizycie u króliczego wetrynarza karmiliśmy go takim przezroczystym żelem w strzykawce i wrócił mu apetyt. Niby wszystko wrócio do normy ale kilka tygodni później pojawiły się zbite mokre kupy, bardzo śmierdzące. Przez jakiś czas dawalam lakcid ale po jakimś czasie przestało działać i czy dawałam czy nie robił te mokre kupy. Oprócz tego zachowywał sie normalnie, jedyna zmiana jaka nastąpiła to że przestałam zamykać go na noc w klatce. Wcześniej robiłam to żeby Dina mogła spokojnie przespać noc. Więc niby sytuacja mieszkaniowa mu sie polepszyła.
Na forum wyczytałam żeby zmienić dietę jeśli królik robi takie kupy. Najpierw odstawiłam mu świeże warzywa. Na chwilę był spokój, a potem znowu kupu wróciły. Odstawiłam mu więc pokarm Versele Laga Cuni Nature. Znowu na jakiś czas pomogło. Zostawiłam granulaty Versele Laga Complete  cuni Adult i Versele Laga Crispy Pellets. Dostaje po łyżce rano i wieczorem. Wprowadziłam mu sporo produktów HP. Ponieważ Franio jest królikiem który nie lubi siana ( bawi się nim zamiast jeść) kupiłam mu liście babki i mniszka (tego dostaje najwięcej) oprócz tego korzeń mniszka, pasternak, cykoria, marchew, pietruszka, topinambur, brokół, buraczki (wszystkiego po trochu, ok po 4 kawałki wszystkiego, malutkie, takie na jeden jego kęs). Gdy wyje wszystko i widzę że miska pusta dokładam mu tylko liście babki i mniszka. Taką dietę ma od 14 października i bobków tych mokrych było coraz mniej.
Mimo wszystko zrobiłam mu badania kupska (którą zbierałam 3 dni) na pasożyty, grzyby, bakterie - wszystko czyste. Ostatnio Franio zrobił się bardzo wredny dla domowników. Albo może inaczej: zrobił się niesamowicie terytorialny. Już nie przychodzi na mizianie na kanapę, ale można go miziać na podłodze. Pozwala. Ale ma takie swoje terytorium pod stolikiem, gdzie ma coś w rodzaju bazy i gam lepiej go nie zaczepiać. Ale nadal je, bobkuje i sika do kuwety, futerko ma wypielęgnowane. Niby wszystko ok.
Weterynarz orzekł, że to bardziej problem psychiczny niż fizyczny. Dla pewności jeszcze że dbam o Frania jak należy zmieniłam mu wodę na letnią i przegotowaną. Problem z kupami nie minął ale zdawał się być jakby wygaszony. Tych miękkich kup robił już mało w dzień.
W sobotę przyprowadziliśmy do domu szczeniaka, mysleliśmy że może gdy będzie pies to Franiu się "odobrazi". Piesek był od małego niewidomy, chcieliśmy i pomóc znajdzie która jest na tzw. tymczasie i mieć kumpla dla Franka. Byliśmy w małym szoku, gdy Franio z wściekłością zaatakował psa, który nawet go nie zaczepiał. Pies w ogóle nie był królikiem zainteresowany przez co myśleliśmy że jakoś to będzie. Niestety po 3 godzinach patrzę na podłogę i już myślałam że to pies postawił klocka, a tutaj piękna śmierdząca, ogromna miękka bomba Franciszkowa. I tak już było do wieczora. Co chwilę sprzątałam mokrą kupę Franka żeby pies tego nie zjadł. Tak dużego kupska już dawno Franio nie zrobił. Nie było rady, piesek wrócił do DT, a ja ryczałam bo piesek był taki kochany i gdyby nie Franek to by na100% został.
Dzisiaj i wczoraj znowu Franiu miał myty kuperek. Dzisiaj już nie stawia takich bomb ale nadal posklejane cekotrofy są.
Czy to naprawdę możliwe żeby był to problem psychiczny? Wierzyć mi się nie chce że królik może mieć coś na kształt nerwicy czy depresji. Je,  skacze, korzysta z kuwety, wieczorami kładzie się przed telewizorem, a mimo to coś jest nie tak. Pomyślalam źe może ta jego agresja wynika z tego że może źle się czuje.
Jakie badania mogłabym jeszcze zrobić? Czego szukac? To trwa już 5 miesięcy, trochę za długo.
Franek ma 5 lat i jest kastrowany.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2018, 18:36:24 pm wysłana przez cytryna27 »

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34012
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #207 dnia: Grudzień 04, 2018, 09:53:26 am »
Witaj, no ciężka sprawa. Jakoś dziwne mi się wydaje, by królik zachowywał się tak z powodu depresji czy innych problemów psychicznych, ale ekspertem nie jestem. Nie wiem, gdzie go leczysz, ale może trzeba by przejść się do innego weta, jakiegoś dobrego diagnosty z zacięciem (np. lek. wet. Pauli z bydgoskiej Sowy), żeby wykluczyć choróbska? Pewnie na początek trzeba by mu było pobrać krew, może go coś boli i tak to sygnalizuje?
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline cytryna27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 317
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #208 dnia: Grudzień 04, 2018, 18:03:32 pm »
Najpierw chodziliśmy do dr Slodkiego, ale traktowaliśmy go awaryjnie bo to nie jest króliczy specjalista. Potem dostałam namiary na Sowę ale kilka osób mi odradziło tą klinikę i tak trafiliśmy do dr Kwiatkowskiego specjalisty od królików, gryzoni i zwierząt egzotycznych. Może rzeczywiście zrobię Frankowi jeszcze badania krwi. Tylko na co? Zwykła morfologia może być niewystarczająca. Myślę jeszcze o USG i RTG.
Czytałam artykuł że króliki w trakcie stresu wydzielają w jelitach kortyzol, który właśnie niby sprawia że królik robi takie kupy. Teoria niby nie głupia. Ale nie mogę pozwolić żeby cały czas mi takie kupska robił bo to nie jest normalne. Mam gdzieś kilka zdjęć tych kup. Poszukam i wrzucę.








Oprócz tego robi też normalne bobki. Ma też apetyt. Czasem widać że to ewidentnie posklejane cekotrofy a czasem jest to zbita masa kałowa.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2018, 19:15:29 pm wysłana przez cytryna27 »

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34012
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #209 dnia: Grudzień 05, 2018, 15:30:24 pm »
Nie powiem Ci, jakie badania krwi zrobić, bo po prostu nie wiem :/ Kupy wyglądają jak po przeżarciu zbyt kaloryczną karmą, ale jeśli mówisz, że się nie przejada, to nie mam pomysłu.
nie znam tego lekarza o którym piszesz, ale jeśli mówisz, że on nie ma pomysłu, co dalej (a może ma, tylko trzeba jeszcze raz do niego pójść), to może warto jednak zmienić lekarza?
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline chlup

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 558
  • Lokalizacja: wielkopolska
  • Moje króliki: Pimpol
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #210 dnia: Grudzień 05, 2018, 19:20:32 pm »
Spróbuj jeszcze mu dać zamiast Lakcidu Biolapis. Jest jednak dużo bardziej dostosowany do flory króliczej. Jedna saszetka dziennie.
Pimpol też czasem robi takie kupy. I też mi ciężko dojść od czego. Ale np po odstawieniu marchewki jest to rzadziej. Czasem myślę, że może akurat partia cykorii była bardziej nawożona i to mu zaszkodziło. To też nie jest tak, że on wtedy jakoś zauważalnie cierpi. Biega normalnie i apetyt dopisuje. Jakby nie zauważał problemu. Czasem zrobi takie dwie,a potem już normalne bobki idą.

Offline Annie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 677
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Dakota & Peanut
  • Za TM: Jasperek, Astra i Amorek
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #211 dnia: Grudzień 09, 2018, 23:19:26 pm »
Nie jestem ekspertem i nie lubię doradzać, jeśli chodzi o sposoby leczenia, ale ja bym wróciła do weta żeby morfologię i biochemię zrobić. Zresztą wet sam powinien wiedzieć jakie badania powinno się wykonać.  USG jamy brzusznej też nie zaszkodzi. Miałam króla co miał wieczne problemy z brzuszkiem i nauczyłam się żeby nie odpuszczać, nawet jeśli innym to co opisuję wydaje się być błahym.
Co do siana to próbowałaś różne rodzaje? Nasza Pani  Doktór mówi, że jak król nie będzie miał wyboru, to nie ma siły, w końcu za siano się chwyci. Bo to sianko to jednak najlepszy sposób na brzuszkowe problemy.     

Offline cytryna27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 317
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #212 dnia: Grudzień 10, 2018, 09:50:51 am »
Od 4 dni nie ma brzydkich bobków (odpukać). Franio znowu się uspokoił, tak jak wet mówił, żeby dać mu kilka dni na dojście do siebie po spotkaniu z psem. To rzeczywiście wygląda na "psychiczne". Dziwna sprawa, nigdy nie miałam takich problemów z żadnym królikiem. Wczoraj nawet odmówiłam gości, żeby Franek miał spokój. Będę go obserwować i zobaczymy. Nie bierzemy go na ręce, bo tego nie lubi, ogólnie staramy się go nie wkurzać bo on bardzo szybko się irytuje i bywa agresywny (mimo kastracji).
Co do siana to chyba miał już wszystkie rodzaje. Nie jest nim zainteresowany. Niestety miałam już takiego królika, co nie chciał jeść siana. Dlatego daję mu suszki (babka, mniszek, inne sezonowe liście).
Z Frankiem jest też problem przy przymusowym karmieniu lub podawaniu leków. Mimo, że dasz mu prosto do paszczy on nie połyka tylko wypluwa wszystko i to po dłuższej chwili kiedy myślisz że już wszystko weszło. Pierwszy raz mam tak nerwowego i nie współpracującego królika. Mąż mówi że Franek ma ogromne szczęście że na nas trafił, nawet mu gada gdy go głaszcze, że gdyby był w innej rodzinie to już by był w schronie ze wzgl na agresję i brzydkie zachowania.
Franio potrafi pójść w róg pokoju, mimo że obok ma kuwetę, podnosi ogonek i leje. Kilka razy go przyłapałam i wtedy grzecznie poszedł do kuwety, bo wiedział że widzę. Ogólnie on tylko czeka na moment aż człowiek się odwróci żeby coś zrobić. Nigdy nie miałam takich problemów wychowawczych jak z nim.
Kiedyś przez dwa pokoje, na pełnym impecie biegł do mojego taty. Myślałam że to z radości, a on podbiegł, użarł go w nogę i uciekł do swojej bazy.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 10, 2018, 09:53:57 am wysłana przez cytryna27 »

Offline cytryna27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 317
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #213 dnia: Grudzień 12, 2018, 13:58:12 pm »
Za szybko pochwaliłam. Wczoraj Franiu został bardzo długo sam w domu (od 8 do 19stej) i przywitały nas 3 ogromne bomby. A dzisiaj jestem w domu i robi normalne bobki. Nie wiem, czy tak bardzo się przyzwyczaił, że jestem zawsze na miejscu? Naprawdę, nie mam już pomysłu co z nim zrobić. Mamy kolejny termin do weta i będę się domagać badań krwi i usg albo rtg.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34012
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #214 dnia: Grudzień 13, 2018, 17:53:08 pm »
Badania to podstawa, bo podłoże psychiczne można ustalić dopiero po wykluczeniu fizycznego.
Mi się wydaje, że uszak jest smutny i znerwicowany samotnością. Plus pies oczywiście nie pomógł mu na to, ale to juz przeszłość.
Ja bym się upierała przy sianie. Nie ma możliwości, by nie zaczął go jeść, jeśli jest zdrowy! Próbuj dalej z sianami, jak pisze Annie, i zmuszaj go do jedzenia sianka, nie podając innego pokarmu.
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline cytryna27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 317
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #215 dnia: Grudzień 13, 2018, 19:20:40 pm »
Dzisiaj zważyłam Franka i normalnie załamka. Nie schudł ani grama, waga ta sama co 4 tygodnie temu. 2496 g. Czyli zmiana diety nic nie pomogła. Mam w planie znowu zmniejszyć dawkę granulatu. Teraz dostaje rano: 5 pałeczek Versele Laga Crispy Pellets i 5 pałeczek Vrsele Laga Complete cuni Adult, wieczorem powtórka po 5 pałeczek obu granulatów. Czy to za dużo? W sumie to 20 pałeczek dziennie.
Królik nie jest sam w domu. Ja jestem całymi dniami w domu, akurat przedwczoraj miałam taki dzień że miałam 3 lekarzy umówionych. Zawsze tak robię żeby wszystko załatwić w jednym dniu.
Franek zachowuje się normalnie a jak go wołam zaraz leci bo myśli, że żarcie. Robi też normalne bobki. Sika, bryka, ogląda tv. Nadal myślę, że problem tkwi w diecie i że to nie jest psychiczne. Dupska nie myłam mu już kilka dni ale bomba nadal się pojawia. Zazwyczaj jedna dziennie, a potem robi zwykłe bobki. Próbowałam nawet wyczaić czy jest jakaś konkretna pora dnia kiedy to robi. Niestety czasem jest to rano, czasem środek dnia, a czasem wieczór.
Ograniczę znowu ilość granulatu do 10 pałeczek dziennie i zobaczymy. Ale badania i tak porobimy.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34012
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Wszystko o bobkach: kolor, konsystencja, zmiany w wyglądzie
« Odpowiedź #216 dnia: Grudzień 14, 2018, 13:49:13 pm »
No jest za gruby pewnie, zdecydownie ogranicz granulat, albo nawet go odstaw, o czym pisałam już wyżej.
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html