U mnie brak czasu jest faktycznie stanem dość zwyczajnym... Przepraszam, byłam na spotkaniu przedadopcyjnym i niedawno wróciłam do domu.
Auris ma się dobrze, może jutro, jak wrócę wcześniej niż dzisiaj zrobię mu jakieś zdjęcia, to pokażę Wam aktualnego serdelka

Łapki po amputacji goją się całkiem ładnie, w sobotę byliśmy u pana doktora na oglądaniu gojenia i wygląda na to, że wszystko z przednimi nóżkami w porządku

Nóżka z odleżyną goi się nieco mniej ładnie, ale rana jest duża i głęboka, a Auris na tej nodze się podpiera, co gojeniu nie pomaga niestety.
Na razie króliczek wygląda na zadowolonego, bardzo się cieszy na widok jedzenia, grzecznie siedzi podczas zmieniania opatrunków i ślicznie sika na mnie znienacka

Bardzo Wam dziękuję za całe wsparcie płynące różnymi kanałami

oraz za troskę o tę uszatą sierotkę
