Autor Wątek: Rany i zadrapania: wygląd, umiejscowienie, pierwsza pomoc  (Przeczytany 34009 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pan_Krolik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moje króliki: Carbonita, Chawa
  • Pozostałe zwierzaki: scury scury ... muczo scury
  • Za TM: Andy
Odp: aluminium w sprayu na duze i trudnogojace sie rany i skaleczenia...
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 10, 2012, 01:20:07 am »
nie po zabiegu, przy sezonowym pozbawianiu krolika futra w pewnym momencie zauwazylem iz na koncu siersci jest .. krew
po spojrzeniu blizej okazalo sie ze jest duza rana, jakby ktos usunal powierzchniowa warstwe skory z wlosami .... masakra
cholera wie jak on mogl sobie to zrobic :-(
od kilku dni dostaje smarowanie 2 razy (i na zmiane) miodem leczniczym i jodyna, teraz jodyna juz mniej a wiecej miodem ... juuz sie zrobil strupek
przez pierwszy dzien zabiegow nic jesc nawet nie chcial, zapewne od bolu = jodyny bo u lekarza sie wyrywal jak ten mu i wlosy z rany wycinal i wyciagal, a potem buch jodyna
myslalem ze mnie cholera chapnie zebami :-)

dopiero pod wieczor zglodnial i sianko, papryke i inne smakolyki zaczal wcinac ....
dobrze ze po kilku dniach jest lepiej, duzo lepiej, ale przy kontroli 2 dni temu ... wlasnie lekarz powiedz ze miod bardzo dobrze z jodyna na zmiane, ale to aluminium ponoc dziala jeszcze lepiej i szybciej

a to aluminium to nic innego jak
ALU SPRAY, firma VMD, aluminium w aerozolu do uzytku zewnetrznego .,...
dzialanie - zmikronizowane aluminium dziala na rany: ochraniajaco, antybakteryjnie, zwieksza kontrakcje brzegow ran, przyspiesza proces gojenia
wskazania - rany przypadkowe, pooperacyjne
« Ostatnia zmiana: Lipiec 10, 2012, 02:23:56 am wysłana przez andy_wawa »
"wake (call) me when u need me" HALO 4

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33909
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Rana po operacji - ściągnięty szew
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 12, 2012, 09:23:54 am »
Żeby zakończyć wątek napiszę tylko, że gojenie przez ziarninowanie faktycznie zdało egzamin, choć trochę potrwało. Codziennie ściągałam Pandorzakowi kołnierz na parę godzin, żeby się umyła i odpoczęła, choć po jakimś na tyle się przyzwyczaiła do kołnierza, że biegała z nim i nawet wciskała się za kanapę ;) . Dziękuję wszystkim za porady i pozdrawiam w imieniu własnym i Pandorzaka :)
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Deedee

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 651
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
Rany i zadrapania: wygląd, umiejscowienie, pierwsza pomoc
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 12, 2013, 13:49:57 pm »
Hej...mam małe pytanie: Mój Dzwoniec ma na uszku rankę po walce z innym królikiem  :szerm:. Ranka jest zabliźniona, jednak wyczuwalne jest zgrubienie wokół niej a król się tam drapie. Dziś zauważyłam że nieźle przerzedził sobie sierść na tym uszku  :/. Czym można taką zmianę smarować? Miał może ktoś podobny problem? Czy może lepiej iść z nim do weta? Choć nie ukrywam że wolałabym nie podawać mu żadnych zastrzyków (a jak znam życie to wet poda steryd i ew. antybiotyk). Może da się to uspokoić zewnętrznie  :hmmm

Offline PippiLotta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2917
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czym smarować zabliźnioną rankę na uchu?
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 12, 2013, 14:16:05 pm »
Mój Pirat ma dużo blizn na uszkach po ugryzieniach, bo go hodolwańce u poprzedniego właściciela pogryzły, ale sie nie drapie. Niektóre dziurki są nawet na wylot :( Ale może też bym mu czymś posmarowała, żeby jakoś to się lepiej zabliźniało, bo ranki to już niema. Takie różowe blizny jeszcze są.

Offline Deedee

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 651
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
Odp: Czym smarować zabliźnioną rankę na uchu?
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 12, 2013, 14:35:17 pm »
U Dzwonka nie jest na wylot. Zabliźnione ładnie i blado różowe - pozornie nic się nie powinno dziać. A jak dzisiaj zobaczyłam jego ucho to zauważyłam że sierść wyleciała od drapania :/ i nie wiem w sumie czym mogę to posmarować żeby przestał drapać.

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Czym smarować zabliźnioną rankę na uchu?
« Odpowiedź #45 dnia: Styczeń 12, 2013, 14:57:32 pm »
Mój Dzwoniec ma na uszku rankę po walce z innym królikiem  . Ranka jest zabliźniona, jednak wyczuwalne jest zgrubienie wokół niej a król się tam drapie.

My mieliśmy ten problem i króliczka się na uszku podrapała aż do martwicy - wet kazał smarować Sudocremem (jeśli się liże, to cienko i często, jaki nie, to można grubiej i raz dziennie). Działa, goi nawet babrzące się ranki (na stópkach) i od paru liźnięć nic moim królom nie było. Podobno jest jakiś tańszy zamiennik (maść z cynkiem dla dzieci), ale nie pamiętam nazwy. W każdym razie to lepsze jak Linomag i bezstresowe w stosowaniu.

Na zaczerwienienia, rany, szwy, odciski, zadrapania. Zostaje lekki film, więc przy wizycie u weta warto wspomnieć o smarowaniu, bo pomyśli, że grzybek ;)
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Deedee

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 651
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
Odp: Czym smarować zabliźnioną rankę na uchu?
« Odpowiedź #46 dnia: Styczeń 12, 2013, 18:43:07 pm »
Ok, dziękuję...jutro poszukam apteki czynnej i kupie mu słoiczek. Będziemy smarować :)

Offline Apsik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #47 dnia: Marzec 20, 2013, 21:07:39 pm »
Podczas pielęgnacji mojego Toffika zauważyłam w sierści zgrubienie. myślę zlepiony kawałeczek sierści. Nie wyrywałam nic tylko odcięłam sklejony kawałek.Przy okazji pod tym poczułam pod skórą niewielkie zgrubienie które dosłownie nagle pękło. Ze środka dosłownie buchnęła biała ,spieniona chwilami,serowata miejscami ciecz. O zapachu nie wspomnę.Wyobraźcie sobie zapach mięsa leżącego naście godzin w palącym słońcu. Nie wiem czy Toffi się zadrapal czy co. Wycisnęłam mu to do końca,została dziurka w skórze. Delikatnie wokół obcięłam sierść (w sumie nie widać nawet tego),zdezynfekowałam i posmarowałam maścią z antybiotykiem.Ranka się goi. Ale zastanawiam się co to było,bo nie wyglądało na ropę.... Może ktoś z Was spotkal się z czyms takim.

Offline Elzbieta1950

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2909
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Warszawa/Izdebki
  • Moje króliki: Misia i Bodzio
  • Za TM: Franulka 04.03-03.01.13-żył 9 lat, Puszek 28.02.13-żył ok 8 l.dwa moje kochania i Kakuś 25.05.14
Odp: Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #48 dnia: Marzec 20, 2013, 21:13:20 pm »
A może do weta?
Komplikują nasze życie ale bez nich ciężko żyć.

Offline ziabak

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 743
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
Odp: Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #49 dnia: Marzec 20, 2013, 21:30:21 pm »
Ropień - koniecznie do weta, bo to trzeba dokładnie oczyścić i zdezynfekować (wyłyżeczkować jeśli jest jeszcze coś pod skórą) - sama tego nie zrobisz sterylnie. Jeśli ten stan zapalny jest silnie rozwinięty, a z opisu wynika że tak - to pewnie będzie antybiotyk nie tylko miejscowo, ale i w zastrzykach.

Ropa u królików ma konsystencję kaszy manny, nie jest płynna - dlatego trudno się jej pozbyć.

Offline Apsik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #50 dnia: Marzec 20, 2013, 21:41:07 pm »
Dzięki. Z samego rana polecę. Starałam się dokładnie wyczyścić. Jak zdezynfekowałam to wpuściłam obficie maść z antybiotykiem. Miejmy nadzieję,że będzie dobrze.Zobaczymy co wet jutro powie. Czy taki ropień jest bolesny>?

Offline klaudiapiwo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Kobieta
  • Łatka Borsuk oraz Kokosio
Odp: Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #51 dnia: Marzec 21, 2013, 07:10:33 am »
jest napewno niebezpieczny i pwoduje zatrucie calego organizmu ;/ oraz zazwyczaj zle sie goi.  dobrze ze to peklo i chociaz troche wyszlo bo przynajmniej wiesz ze trzeba dzialac. trzymamy kcuki za zwierzaka
Łata przykicała z Wawy 15.05.2012 majac ok 8 miesięcy,
Kokos z Krakowa 1.06.2013 jako 2,5 roczny prosiak,
Borsuk z Krakowa 20.11.2013 mając ponad 2 lata

Wątek mojego stada http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14105.0.html
Uszata Przystań http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16284.0.html

Offline ziabak

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 743
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
Odp: Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #52 dnia: Marzec 21, 2013, 08:22:37 am »
Jest na pewno bolesny, to stan zapalny - tak jak u człowieka, jak się zrobi pod skórą stan zapalny to boli.

Offline Apsik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #53 dnia: Marzec 22, 2013, 16:07:27 pm »
Tofik po doczyszczniu rany i na antybiotykoterapi/ Jest dużo lepiej.

Offline Apsik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #54 dnia: Marzec 24, 2013, 12:09:16 pm »
Było lepiej.Tofik odszedl od nas cichutko tak jak żył.... Rano już go nie było. :( :( :(

Offline Elzbieta1950

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2909
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Warszawa/Izdebki
  • Moje króliki: Misia i Bodzio
  • Za TM: Franulka 04.03-03.01.13-żył 9 lat, Puszek 28.02.13-żył ok 8 l.dwa moje kochania i Kakuś 25.05.14
Odp: Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #55 dnia: Marzec 24, 2013, 12:20:47 pm »
Strasznie przykre. Czyli niby głupi ropień wydawało się.Biedny toffik. Trzymaj się.
Komplikują nasze życie ale bez nich ciężko żyć.

Offline Minka.

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #56 dnia: Marzec 24, 2013, 12:30:49 pm »
Przykro mi :( .
Trzymaj się :*.


sonia

  • Gość
Odp: Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #57 dnia: Marzec 24, 2013, 12:42:25 pm »
Biedny krolis  :swieca:
Mialam to samo ze swinka morska,moze rok temu....zauwazylam na  lebku dosc spory babel i przy dotknieciu go pekl i zaczela wychodzic taka kasza manna.Wtedy jeszcze nie mialam pojecia co to jest..wycisnelam to i nasmarowalam rywanolem,robilam tak przez pare dni i wiecej babel sie nie pokazal.U weta nie bylam,swiniaczek ma sie dobrze.

Offline Apsik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #58 dnia: Marzec 24, 2013, 20:17:11 pm »
Nie doczekał kolejnej wizyty.Dziurę miał tak wielką,że bez nacinania się obeszło. Spod skóry wyszło z pól kieliszka ropy :(Dobrze,że mam pozostałe królisie bo inaczej smutno by było:(Dzięki za porady i wsparcie. Smutno jest jak zwierzak odejdzie :(

sonia

  • Gość
Odp: Pielęgnacja rany.
« Odpowiedź #59 dnia: Marzec 24, 2013, 20:50:29 pm »
 :przytul: :*