Autor Wątek: Króliki z Torunia i Bydgoszczy - dziękują, proszą i zapraszają do siebie! :)  (Przeczytany 3510989 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Ravalad

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Kobieta
Rozumiem :/ Niefajnie... A jesteście w kontakcie z panem Pawłem, byłym właścicielem Łatka?

I chciałabym jeszcze zapytać, bo jestem strasznie ciekawa, który z królików to ten zabrany od Sama-Wiesz-Kogo?

Offline Ola_19

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2818
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • Zostań dawcą szpiku
muszę się odezwać do byłego właściciela Łatka :(

jeśli chodzi o Łatka, to ze względu na to, że jest "dziwny", a jednocześnie podbił serce Konrada i Kai, u których chociażby ze względu wet. będzie miał najlepszą opiekę, zdecydowałam, że Masza wróci do mnie, a on zamieszka w DT

jeśli chodzi o byłą właścicielkę Migotki - mówiąc wprost :] - niestety od razu mi się podnosi ciśnienie, kiedy przypominam sobie tą historię, tak - Shelby jest królikiem z okolic Poznania od niej...

mówiąc o stronie internetowej chciałabym podkreślić jedną, niezwykle istotną kwestię:

strona została w 100% wykonana wyłącznie dzięki zaangażowaniu naszych dziewczyn  :bukiet (włącznie z pokryciem kosztów domeny i serwera)
- ze środków wpłacanych na konto w CitiBanku na ten cel nie została przeznaczona nawet złotówka :przytul



Offline Ravalad

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Kobieta
A jak z higieną u Łatka? Ciągle ma problemy?

No mi też się coś dzieje, jak sobie przypomnę tą kobietę, stąd nawiązanie do Potterowego złoczyńcy i źródła wszelkiego zła  :niegrzeczny Nie wiem czemu, ale obstawiałam, że to Holly jest od niej.

A Shelby wygląda tak słodko... Trudno uwierzyć, że to ten sam "zły, straszny" królik będący powodem histerycznych smsów i maili  :glupek:

Wielkie brawa dla dziewczyn  :brawo:

Offline madzia85

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2523
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • Azyl Dla Królików w Toruniu
No to ja też przyłączam się do podziękowań za świetnie spędzony czas - spotkać tylu nowych ludzi to wspaniała sprawa :) ze "starymi" :P też było super się spotkać i na spokojnie pogadać i bardzo miło spędzić czas :) Odwiedziły nas naprawdę różne osoby w rożnym wieku i to było strasznie miłe - że królik to jest jednak zwierzątko dla wszystkich - nie jak niektórzy sądzą - tylko dla dzieci. Ulotki, które roznosiłyśmy też przyniosły efekt bo troje ludzi przyszło z ulotką w ręku :D No a poznanie na żywo ludzi z forum to też niesamowicie ciekawe i strasznie miłe doświadczenie - w realu jesteście jeszcze fajniejsi :przytul:

Ci którzy nie byli mogą żałować przede wszystkim jednego... że nie spróbowali tych wszystkich pyszności - własnoręcznie upieczonych ciast i ciasteczek - moją ulubioną okazała się babka upieczona przez Anię Unkasową i ciasteczka - króliczki upieczone przez Kasię Katkę  :zakochany: 

Jeśli chodzi o medialność to zdecydowanie największe parcie na szkło miała... Patient :P dosłownie wpakowała się w obiektyw kamery. Mi wprawdzie miał towarzyszyć Tabasco ale zdezerterował :P Więc padło na Bluela co z resztą widać na zdjęciach ;-) Stał się trochę moją ofiarą bo z tych wszystkich nerwów moje głaskanie momentami było zbyt... intensywne ale mam nadzieję, że mi to wybaczy :P

Szkoda, że ten dzień tak szybko się skończył. No ale byle do przyszłego roku - 2 razy w roku będzie raczej ciężko coś takiego zrobić bo tak naprawdę jest to bardzo ciężka praca na którą potrzeba mnóstwo czasu, jest to ogromny wysiłek i fizyczny i psychiczny no i niestety z kosztami pokrywanymi z własnej kieszeni też to się trochę wiąże - więc lepiej i łatwiej zaszaleć raz w roku ale za to porządnie i skutecznie :P

A efekty na pewno będą już wkrótce i oby tych pozytywnych było jak najwięcej :)


Offline dobrussia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 358
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
Dziękuję za wszystko! Było na prawdę megaaa! Cieszę się że wzrosło zaintereswoanie problemem, w moim sercu jeszcze bardziej zagościł Gumis , no przecudny jest! Pozatym widok hasających uszatów na wybiegu niesamowity, ta pelnia szczęścia! Dzięki za wszystko! I miło było poznać~! Oby więcej spotkań! Pozdrawiam

Offline agaton85

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 165
  • Płeć: Kobieta
Ja również dziękuję za wczorajszy dzień i cieszę się, że mogłam poznać forumowiczów osobiście.  :icon_smile

Suwaczek z babyboom.pl" border="0

Offline Ola_19

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2818
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • Zostań dawcą szpiku
wczoraj otrzymałam zgłoszenie w sprawie 2 króliczków z woj. kujawsko-pomorskiego, dla których PILNIE szukamy domów - niestety Pani, u której obecnie przebywa Apollo i Boni, nie może opiekować się uszakami, które zostawili jej znajomi, bowiem jest opiekunką własnego króliczego duetu

Apollo i Boni nie są zaprzyjaźnieni - jeśli szybko nie znajdziemy dla nich DS, uszaki przyjadą do Azylu

6 miesięczny samiec Apollo











2-3 letnia samiczka Boni










w tym miejscu chciałabym poprosić wszystkich o wsparcie jeszcze jednej naszej inicjatywy - mamy już Azyl, teraz chcemy zrealizować projekt "wybieg" - wybieg ma mieć fundament, tak, aby króliki się nie podkopały, myślę też, że powinien być częściowo kryty.

na pewno szczególnie w zw. ze zbliżającymi się wakacjami i wakacyjnym rzutem króli, wybieg byłby super rozwiązaniem/dodatkiem

już teraz jest nas - królików ;) - 23 sztuki...:)

przy okazji Dnia Otwartego zrobiłam kolejne podsumowanie -  liczba 111 królików z I strony tego wątku wzrosła do 211 do dnia dzisiejszego...;)

Oddział Stowarzyszenia Pomocy Królikom w Toruniu
ul. Srebrnego 4F m. 69
87-100 Toruń
nr konta 51 1030 0019 0109 8530 0036 2179
z dopiskiem: Azyl dla Królików


w tym tyg. odbiorę fv za leczenie - myślę, że ze środków na koncie uda się ją pokryć i zaczynamy zbierać fundusze na następną fv za leczenie, jedzenie, pellet (ok 360 kg miesięcznie, czyli ok 240 zł) oraz kolejny cel...- wybieg

zapomniałyśmy dodać, że podczas Dnia Otwartego udało się zebrać ok 150 zł - szczerze mówiąc, nie wiem dokładnie ile, bo liczyłyśmy wczoraj "na oko" - cała kwota zostanie przekazana prawdopodobnie na zakup pelletu (tydzień temu zamawiałam 180 kg pelletu, ale to wystarczy nam na ok 2 tyg.) - wszystkim darczyńcom dziękujemy  :bukiet
« Ostatnia zmiana: Maj 28, 2012, 00:49:47 am wysłana przez Ola_19 »



Offline Szaraczek

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 938
  • Płeć: Kobieta
  • DT POZNAŃ
  • Moje króliki: Grubson
  • Pozostałe zwierzaki: Piorun, Leon i Dasza oraz Doti i Carmen
  • Za TM: Lusia i Grubson (króliczki), Cuma, Ściema (psy), Singha i Axl (koty)
CIESZĘ SIĘ, ŻE DZIEŃ OTWARTY TAK FAJNIE SIĘ UDAŁ  :brawo:
DZIEWCZYNY GRATULUJĘ I TAK TRZYMAĆ!  :bukiet :bukiet :bukiet

Offline kata_strofa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2819
O Azylu w Radiu Gra - mówi kierownik Schroniska Agnieszka Wiśniewska
https://torun.gra.fm/informacje/24156/w-toruniu-otwarto-pierwszy-w-polsce-azyl-dla-krolikow


Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.

Offline Aguleks

  • Moderator forum
  • ***
  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 15776
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Tadek
  • Za TM: Najukochańszy Buńczek, Chrupek, Pola, Jimmy i Roksanka
Chapeau bas ! dziewczyny
Przygody moich uszaków możesz śledzić tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,12627.0.html

"Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem" (E. Zola)

Offline Solvieg

  • Administrator
  • **
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23458
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Gratulacje, świetnie to wszystko Wam wyszło :D
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline Ola_19

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2818
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • Zostań dawcą szpiku
dzisiaj zabrałam Gawroszkę, Majkę oraz Shelby na rtg

Majka została wysterylizowana, a ponieważ rtg pokazało przerost korzeni, miała też korektę zębów + jeden trzonowiec został usunięty

czekam też na relację dot. Shelby i Gawroszki - Konrad dzięki  :bukiet

kontrolę u doc miał też Perczyk - został wykastrowany - Anka :*
 
powoli szukamy transportu dla Majki do Wrocławia do DS, jak również dla Tamtamili do DT z opcją DS

dla odmiany ;) w środę przyjeżdża do nas kolejny potrzebujący król z Poznania

poza tym zaczyna się strasznie ciężki czas w adopcjach, czyli wakacyjny zastój :/, ale musimy to przetrwać


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

ostatnio magda=) pytała o to, czy Masza może przebywać z innym królikiem i już chyba ochłonęłam na tyle, żeby coś na ten temat powiedzieć.

tak jak wspominałam Masza wróciła do mnie do DT, tak naprawdę, dlatego, aby Łatek mógł zamieszkać w DT. po śmierci Wifi długo zastanawiałam się czy jej powrót do mnie to dobry pomysł - przede wszystkim ze względu na mojego Ruska. ostatecznie uznałam, że tak będzie najlepiej i dla i dla Łatka...- żadnego innego DT dla Maszy nie ma i nie wiem czy się pojawi...

Masza była u mnie chyba od września, nigdy nie miała kontaktu z moimi królami, ale niestety kilka dni temu doszło do jej nieszczęśliwego - pierwszego, przypadkowego spotkania z Ruskiem - wszedł do pokoju, w którym była, co prawda rozdzieliłam je od razu, ale to było niewystarczające "od razu" - Masza wgryzła się w niego - efekt: przetoka pod brodą na 2-3 centymetry

oczywiście wizyta u doc i silne antybiotyki, żeby nie wdało się zakażenie...i tak codziennie jesteśmy u doc, bo jest źle. nie ma ropy, ale nie wiem czy to dobrze, czy źle. najpierw Rusek miał podwyższoną temp., a ostatnie dwa dni wysoką gorączkę - obrzęk nie schodził i o ile wcześnie rano w sb. u doc było w miarę ok i mieliśmy czekać na to, że po prostu utworzy się ropień, który usuniemy, to już wieczorem zgrubienie rozrosło się tak, że zaczął mieć problemy z przełykaniem.
wczoraj ropy nadal nie było, ale zgrubienie pod brodą rosło, bardzo powiększyło się dodatkowo szyjne węzły chłonne i gorączka nie malała...więc znowu walka oto, żeby zakażenie go nie zabiło, a zgrubienie nie udusiło...
dopiero dzisiaj jest trochę lepiej, a nad Ruskiem wisi widmo operacji usuwanie tkanek - jego organizm strasznie walczy z zakażeniem, a Rusek i tak z pewnością jest bardziej odporny niż przeciętny król - jest szczepiony v. pasterelozie, miał autoszczepionkę v. gronkowcowi i kontakt z moim Kubusiem i Wifi, ale co z tego, skoro Masza ugryzła go tak, jakby chciała go zabić...:/ - nie wiem czy mogła to zrobić z większą zawziętością...

naprawdę nie znam drugiej takiej historii spotkania dwóch królików...

pomijam koszmar ostatnich dni dla Ruska i naprawdę poważne zagrożenie dla jego życia...i koszmar dla mnie - moje gigantyczne poczucie winy, że powinnam temu zapobiec - akurat w jego przypadku cała moja adopcyjna psychiczna odporność znika :],
po prostu nie wiem co dalej z Maszą - dzisiaj kichała całą noc bez przerwy - u Maszy stosowaliśmy już wszystko - kiedy przywoziłam ją z W-wy do Torunia, miała taki oddech, że myślałam, że umrze w drodze - potem było lepiej, gorzej - zawsze wracało - nic tak naprawdę nie pomaga, bo ją trawi tak koszmarnie przewlekły stan zapalny...

co teraz?

jutro będę rozmawiać o tym z doc. pomysł jest tylko jeden - radykalny zabieg chirurgiczny w jamie nosowej.
inaczej prędzej czy później ropa zejdzie do płuc, ropnie mogą się rozsiewać po jej organizmie (o ile już tak nie jest, bo tego niestety nie da się wykluczyć).

poza tym uwielbia jeść i bardzo potrzebuje domu...chociaż tymczasowego...

jest mi strasznie żal Maszy, nie wiem co ona przeżyła, dlaczego nadal rzuca się na człowieka, kiedy dostaje jedzenie, dlaczego tak reaguje i jest tak niespokojna, chociaż i tak jest już o wiele lepiej niż było...

kiedy staje na łapkach przy drzwiczkach od klatki, to serce aż ściska, ale naprawdę nie wiem co dalej - strach przed tym, że u Ruska trzeba będzie zrobić tracheotomię, gdyby zgrubienie uniemożliwiło mu oddech, brzmi przerażająco....

podsumowując, Masza nie nadaje się na partnerkę dla innego królika z różnych względów, a ja bardzo chciałabym, żeby jej los naprawdę na dobre się odmienił i mimo wszystko bardzo żałuję, że nie może u mnie zostać na zawsze...ale nie może, ze względu na Ruska nie może.
« Ostatnia zmiana: Maj 28, 2012, 20:47:31 pm wysłana przez Ola_19 »



Offline magda=)

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2813
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Moje króliki: Lukier
  • Za TM: Kruszynka, Maro i Mała Niusia
O jejku szkoda :( . Mojej koleżance wpadła w oko, ale że ma już królika to w takim razie nie może go wziąć. Nawet  nie mogłaby ich rozdzielić bo mieszka w bloku...
Trzymam bardzo mocno kciuki za DS dla Maszy. Należy jej się po tym co przeszła :zakochany:
Suwaczek z babyboom.pl" border="0 

Is­to­ty ludzkie to je­dyny ga­tunek zwierząt, których szczerze się obawiam.

Offline Ola_19

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2818
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • Zostań dawcą szpiku
Shelby ma jutro sterylizację i korektę zębów, a Gawroszka ma trzonowce do usunięcia :/



Offline __Lara

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 570
Gratuluję Wam tak udanego dnia otwartego, i tak fajnej strony internetowej, jesteście niesamowici :) :) :)

Offline julka1

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 63
  • Płeć: Kobieta
  • DT BYDGOSZCZ
Ci którzy nie byli mogą żałować przede wszystkim jednego... że nie spróbowali tych wszystkich pyszności - własnoręcznie upieczonych ciast i ciasteczek - moją ulubioną okazała się babka upieczona przez Anię Unkasową i ciasteczka - króliczki upieczone przez Kasię Katkę
oj zaluje...zaluje placzek
mam nadzieje, ze uda sie nastepnym razem :icon_mrgreen
  

Offline Ola_19

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2818
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • Zostań dawcą szpiku
Shelby została dzisiaj wysterylizowana, miała też korektę zębów.

info o Majce było wczoraj niepełne - doc usunął jej 3 trzonowce + udrożnił Majce kanalik łzowy

w czwartek Gawroszka będzie miała zabieg - straci część trzonowców, które są bardzo przerośnięte


doc zbadał dzisiaj Maszę, która ma w sobie "bombę biologiczną"

płuca, oskrzela osłuchowo czysto, jama nosowa - dramat - chyba tylko tak to można określić,

ropa, ropa, ropa

doc przepychał nos, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w nosie są polipy

plan jest taki - spróbujemy jeszcze raz udrażnianie jamy nosowej antybiotykami (bezpośrednio),
jeśli nic się nie zmieni, pozostanie jedno - bardzo radykalny rozwiązanie, ale może pomóc -

usunięcie błony śluzowej z jamy nosowej - u Maszy błona śluzowa jest tak koszmarnie zainfekowana, że chyba tylko to może tak naprawdę pomóc...

(jeśli potwierdzi się opcja polipów, to i tak trzeba będzie je usuwać)

poza tym mamy infekcję na uszach -najprawdopodobniej od infekcji z nosa - w końcu jest barankiem...

Masza to wybitny przypadek..., a doc mnie wciąż zadziwia ;)


jutro przejmujemy kolejnego królika z Poznania, 3-4 letnią samiczkę, która pilnie potrzebuje chociaż DT

z dobrych wieść - Gumiś dzisiaj pojechał do DT ;)
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2012, 22:07:12 pm wysłana przez Ola_19 »



Offline Unkasowa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 129
  • Płeć: Kobieta
Cytat: madzia85 on Maj 27, 2012, 21:12:02 pm
Ci którzy nie byli mogą żałować przede wszystkim jednego... że nie spróbowali tych wszystkich pyszności - własnoręcznie upieczonych ciast i ciasteczek - moją ulubioną okazała się babka upieczona przez Anię Unkasową i ciasteczka - króliczki upieczone przez Kasię Katkę
oj zaluje...zaluje rozpacz2
mam nadzieje, ze uda sie nastepnym razem icon_mrgreen

No daleko nie masz to możesz wpaść w odwiedziny ;)


A ja sobie powiedziałam, że jak Gumiś nie znajdzie DT od czasu kiedy Perczyk znajdzie DS to Go biorę na DT ;) (Nawet gdyby Olka marudziła ze jakiegoś innego mam wziąć ;P)
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2012, 21:40:05 pm wysłana przez Unkasowa »

Offline kata_strofa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2819
A ja jeszcze dziś się z Gumisiem namiziałam :P
Małe Bombaluriny się rozbiegły i brykają :) Kolejny telewizorek do oglądania  :icon_mrgreen Przez te maleńtasy kończę dyżur pół godziny później niż powinnam  :>


Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.

Offline dobrussia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 358
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
z jednej strony dobrze że mnie tam nie ma, bo sesja się zbliża wypadałoby się zacząć uczyć ,a głowa mysli o uszatkach i jak one sobie radzą, a przede wszystkim Jak dziewczyny sobie radzą!
Co do Maszy... jedna rzecz mnie zastanawia.... Tylko najpierw powiem, że nie chcę nikogo urazić, i czasami cięzko się wyrazić dobrze przez forum... To tylko pytanie! Czy ona sie nie męczy...? Ja wiem że walczycie o życie jej i to sie chwali... ,ale czy istetnieje coś takiego jak granica..? w takim sensie pytam jak z ludzmi i nie uleczalna choroba, niestety - stety u nas  w kraju nie jest dozwolona eutanazja ale wiem ze wiele osob chcialoby sie na nia zdecydowac... I tak sobie myśle... sami wiemy jak antybiotyki wykańcząja nawet te nowej generacji... Sama wiem ze po cięzkiej anginie i 2 tyg antybiotyków nie mogłam wejsc w kamienicy na 2gie piętro. I tak się poprostu zastanawiam, czy ona się nie męczy... Ja wiem że chcecie dobrze itd. tylko czasami w takiej walce można się zatracacić..

Nie chcialam z góry mówię nikogo urazić, porpostu pytam szczerze... Nie winczujcie mnie za to. Tylko się zastanawiam czy czasami dla dobra uszatka nie należałoby poprostu dać spokój. Czasami tak jest że choroba wygrywa i człowiek jest słabszy ...
9ja na prawdę w dobrej wierze)