Autor Wątek: Środki dezynfekcji.  (Przeczytany 47778 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ppx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1947
  • Płeć: Kobieta
    • KiG
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 21, 2010, 23:18:20 pm »
Co sądzicie o "Filusiu" ?


Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 21, 2010, 23:21:23 pm »
ppx,  juz sie wypwiadalismy przeciez kiedys na ten temat :) zbędna chemia.
SylwiaG

Offline realia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1677
  • Płeć: Kobieta
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 24, 2010, 00:46:22 am »
Cytat: "sylwiaG"
realia, proszę Cię ,nie pisz ze nie dezynfekuje,jesli wyzej czytasz -zacytowane z encyklopedi slowa,ze dezynfekuje. To , ze w mniejszym stopniu, to nie znaczy ze nie w ogóle.

Poza tym czyszczenie kuwet domestosem-dla mnie jakaś pomyłka..


Wdłg mnie ocet nie dezynfekuje, zrobiłam sobie doświadczenie i ewidentnie zarazek nie zabił. Nie mówię o tym co widziałam, bo tego nie zobaczę bez mikroskopu, ale był wyczuwalny smród.
Gdyby było większe stężenie, moze by sobie poradził.
Nie podważam encyklopedii, tylko wypowiadam się.


A po drugie dla Ciebie "czyszczenie domestosem kuwet to jakaś pomyłka"...a dla mnie świetny sposób.
Jeżeli przeczytasz skład domestosu i octu - może zauważysz o co mi chodzi. A po drugie jestem o wiele bardziej zadowolona z domestosu.
Mam pewność, że nie ma bakterii.

Każdy ma swoje zdanie, tyle że ja nie nyguję zdania innych :>
Kasiula86 - Dziękujemy z całego serca :*
Nasza Galeria: http://forum.kroliki.net/index.php?topic=6604.0 :)

Amantek, Diabliczko - Kocham Was i zawsze będę <3 <3


Viss

  • Gość
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 24, 2010, 01:38:59 am »
Cytat: "sylwiaG"
Poza tym czyszczenie kuwet domestosem-dla mnie jakaś pomyłka..
a to niby dlaczego? Domestos zabija co się da, a ja akurat dokładnie tego potrzebuję. Nie będę wydziwiała i myła jednej kuwety 3-4 środkami, jak mogę jednym, skutecznym.

kasiagio

  • Gość
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 24, 2010, 10:49:33 am »
realia, Viss,  była kiedyś na forum dyskusja , na temat właśnie środków chemicznych i czyszczenia klatek ( czy. kuwet ) i jednak biorąc pod uwagę ,że króliki mają czuły węch i wszystko co popadnie czyste i nowe biorą pod zęby i liżą lepiej uważać z takimi mocnymi środkami do kamienia i dezynfekcji , ja jak napisałam kiedyś używam octu i jest ok ( kwasku cytrynowego tu nie ma )  
no ale biorąc pod uwagę ilość i wielkość Waszych stadek myślę ,że raz na jakiś czas i dobrze wypłukane i powinno być ok :)

Offline MAS

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2469
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Tymon,Dudek
  • Pozostałe zwierzaki: świniaki Zorro&Garcia,
  • Za TM: szkoda pisać
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 24, 2010, 11:02:38 am »
Należy wziąść także pod uwagę,że np. jeżeli chodzi o pierwotniaki to nawet dezynfekcja 98% spirytusem spowoduje tylko ich wysuszenie,a nie likwidację,otoczą się osłonką,a po jakimś czasie niektóre są w stanie przetrwać i dalej się rozmnażać,tak,że w tym przypadku pozostaje tylko chemia,co innego bakterie i to zależy jaki szczep,coraz częściej spotyka się odporne.

Viss

  • Gość
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 24, 2010, 12:37:46 pm »
Ja z domestosa nie zrezygnuję. Miałam zwierzę chore na gronkowca złocistego i to szczep szpitalny w dodatku i szczerze mówiąc mam teraz paranoję, że się inne pozarażają. Przeprowadziłam kwarantannę, odkaziłam niemal wszystko co się dało po 100 razy i robię od czasu do czasu posiew, jednak, mimo to wolę myć wszystkie zwierzęce rzeczy domestosem, ich szmatki piorę z wybielaczem [chodzi o chlor]. A ponieważ używam takiej chemii to po prostu długo i dokładnie wszysto płuczę, łącznie z praniem.
Dla mnie wybór jest prosty.

Offline realia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1677
  • Płeć: Kobieta
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 24, 2010, 16:32:19 pm »
Cytat: "kasiagio"
ilość i wielkość Waszych stadek

Stadek powiadasz  :diabelek
Przekażę moim dzieciom jak na nie mówisz, szykuj zadek  :lanie:
 :diabelek

Co do Domestosu, uważam iż jest jednym z najlepszych dostępnych dla mnie środków, jeżeli chodzi o walkę z moczem, kałem i bakteriami/zarazkami z mojego kibelka, jak i kibelka moich dzieci.
Z natury mam bzika na punkcie porządku, jest to szalenie uciążliwe.
Tak więc mam listę swoich środków czystości, bez których bym się załamała.
 :lol
Kasiula86 - Dziękujemy z całego serca :*
Nasza Galeria: http://forum.kroliki.net/index.php?topic=6604.0 :)

Amantek, Diabliczko - Kocham Was i zawsze będę <3 <3


kasiagio

  • Gość
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 24, 2010, 18:21:22 pm »
Cytat: "realia"
moim dzieciom
:blaga:  wygłaskaj dzieciaki i przeproś  :diabelek  :przytul

Offline vocativus

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 101
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 24, 2010, 20:04:28 pm »
Cytat: "realia"
Wdłg mnie ocet nie dezynfekuje, zrobiłam sobie doświadczenie i ewidentnie zarazek nie zabił. Nie mówię o tym co widziałam, bo tego nie zobaczę bez mikroskopu, ale był wyczuwalny smród.


no to rzeczywiście rzetelny test... jak ludzkie odchody polejesz chlorem, to też będzie śmierdziało. Miarą bakteriobójczości nie jest zapach tylko ilość drobnoustrojów które przeżywają po kontakcie z substancją. Ocet ma słabe działanie bakteriobójcze i konserwujące.

Cytat: "Viss"
Miałam zwierzę chore na gronkowca złocistego i to szczep szpitalny w dodatku i szczerze mówiąc mam teraz paranoję, że się inne pozarażają. Przeprowadziłam kwarantannę, odkaziłam niemal wszystko co się dało po 100 razy i robię od czasu do czasu posiew, jednak, mimo to wolę myć wszystkie zwierzęce rzeczy domestosem, ich szmatki piorę z wybielaczem [chodzi o chlor]


a jaką masz pewność że to przez kuwetę? Moim skromnym zdaniem powinnaś prać tego królika w chlorze, dawać chlor do picia i przede wszystkim myć podłogi chlorem, ręce chlorem, sama się moczyć w chlorze. Jedzenie powinno być sterylizowane w autoklawie, zabawki i odchody które zjada również. Bakterie są wszędzie! Nie pozbędziesz się ich, a tylko robisz sobie niepotrzebnie koszty! Twój pupilek codziennie zjada własne odchody pełne bakterii, biega po podłodze, po której roznosicie butami bakterie, wdycha powietrze, w którym są bakterie. Nie zachoruje, jeśli będzie utrzymywana względna czystość, czyli podłogi przecierane przynajmniej raz w tygodniu wodą ze zwykłym płynem, kuweta w miarę czysta i to starczy. Z resztą poradzi sobie układ odpornościowy.

Offline realia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1677
  • Płeć: Kobieta
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 24, 2010, 20:38:52 pm »
Cytat: "vocativus"
no to rzeczywiście rzetelny test... jak ludzkie odchody polejesz chlorem, to też będzie śmierdziało. Miarą bakteriobójczości nie jest zapach tylko ilość drobnoustrojów które przeżywają po kontakcie z substancją. Ocet ma słabe działanie bakteriobójcze i konserwujące.


Fajnie, że naisałaś, a już myślałam, że mam nudny dzień  :lol
Otóż test jest jak najbardziej wiarygodny :) Argument?
Czym jest smród? To nic innego jak bakterie...Wiedziałaś to?
Pot nie ma zapachu, to bakterie smierdzą :)
Cieszę się, że napisałam coś dzięki czemu możesz poszerzyć wiedzę :)

Hmm co jeszcze?
Napisałam, ze bakterii głym okiem nie zauważę i to prawdą, ale kolejnym wyznacznikiem niektórych bakterii jest ich zapach, słyszałaś np o bakteriach beztlenowych? Poszukaj w google :)
Powiem Ci tylko, że charakteryzują się smrodem :)

Skoro polejesz kał chlorem - wiadomo, że będzie śmierdzieć, ale ja tak nie robię. Widzę, ze masz ciekawe zboczenie  :lol

Na dowód prawdomówności mojego domowego testu proponuję Tobie zrobić taki sam  :&gt;
- Umyj ubikację (ale nie lej na kał ani mocz) octem.
Myj tak kilka dni pod rząd.
- Umyj też ubikację Domestosem (też nie lej jak napisałaś na kał i mocz). Tez kilka dni.

Sama zauważysz, że Domestos daje sobie radę, a ocet poległ.

[ Dodano: Nie Sty 24, 2010 8:48 pm ]
Cytat: "vocativus"
a jaką masz pewność że to przez kuwetę? Moim skromnym zdaniem powinnaś prać tego królika w chlorze, dawać chlor do picia i przede wszystkim myć podłogi chlorem, ręce chlorem, sama się moczyć w chlorze. Jedzenie powinno być sterylizowane w autoklawie, zabawki i odchody które zjada również. Bakterie są wszędzie! Nie pozbędziesz się ich, a tylko robisz sobie niepotrzebnie koszty! Twój pupilek codziennie zjada własne odchody pełne bakterii, biega po podłodze, po której roznosicie butami bakterie, wdycha powietrze, w którym są bakterie. Nie zachoruje, jeśli będzie utrzymywana względna czystość, czyli podłogi przecierane przynajmniej raz w tygodniu wodą ze zwykłym płynem, kuweta w miarę czysta i to starczy. Z resztą poradzi sobie układ odpornościowy.


Po tym co napisałaś coś mi się wydaje, że ciężko byłoby mi zdjąć u Ciebie w domu buty...bałąbym się, zę ubrudzę sobie skarpetki.

"Kuweta w miarę czysta"...jak Ty to sobie wyobrażasz? albo jest czysta albo nie :)

Jabłko ze sklepu też tylko przecierasz chusteczką i jesz? Ja myję dokładnie pod ciepłą wodą.
Tak jak podłogi myję porządnym płynem, przy czym najpierw porządnie odkurzam każdy kąt w mieskzaniu i przesuwam meble.

Cóż kobiety dzielą się na takie, jak ty i Viss. Ona lubi porządek, ty nie.
I ma rację, że sprząta w ten sposób, ponieważ napewno ma mniej bakterii w domu niż Ty.

Poza tym tak się składa, że są czyste mieszkania, w których nie chodzi się w butach, tylko w czystych kapciach i odkurza oraz myje się podłogi kilka razy w tygodniu.
I oczywiście wiadomo, że nie ma to jak dobre firmowe środki do utrzymania czystości i higieny.

[ Dodano: Nie Sty 24, 2010 8:52 pm ]
Widzisz, należę do kobiet które dbają o swoje mieszkanie i to, że ktoś jest ostrożny i stara się utrzymać jak największą higienę w domu ze względu na swoje zwierzęta, zasługuje na pochwałę. To dobrze o nim świadczy.
A ktoś kto wyśmiewa się z takiej osoby wdłg mnie zasługuje na prztyczka w nos.

Takie jest moje zdanie i nie chciałam nikogo obrazić, jeżeli to zrobiłam - przykro mi.
Kasiula86 - Dziękujemy z całego serca :*
Nasza Galeria: http://forum.kroliki.net/index.php?topic=6604.0 :)

Amantek, Diabliczko - Kocham Was i zawsze będę <3 <3


Viss

  • Gość
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 24, 2010, 21:46:07 pm »
Cytat: "vocativus"
a tylko robisz sobie niepotrzebnie koszty!
to mój problem, nie twój i, bez urazy, daruj sobie wykłady. Nie masz jak widzę pojęcia o niektórych chorobach. Gronkowca złocistego jest bardzo ciężko się pozbyć [a raczej zaleczyć], trwa to miesiącami i jest dużym obciążeniem dla organizmu, więc bądź łaskaw mnie nie pouczać, bo ja nie jestem jakąś idiotką, która ma hopla na punkcie zarazków, tylko dorosłą osobą, która doskonale wie co robić w sytuacji ewentualnego zagrożenia. A że zagrożenie jest minimalne, to zupełnie inna sprawa i nie uważam, żeby zwalniało mnie przed ostrożnością.
Słyszałeś może takie powiedzonko "lepiej zapobiegać niż leczyć"?

Offline vocativus

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 101
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 24, 2010, 22:11:48 pm »
Ja nie jestem kobietą - to po pierwsze. Po drugie pachną związki chemiczne, a nie bakterie. Weź chusteczkę, przejedż po kancie buta i zobacz czy ma jakiś zapach. A gwarantuję że bakterie się tam znajdują. Jak chcesz edukować, sama najpierw posiądź jakąś wiedzę. Twój dowód można w 3 sekundy obalić.

Pot nie ma zapachu, to bakterie na nim żerujące wytwarzają ZWIĄZKI chemiczne które mają zapach.

Ta zbyt trudna dla Ciebie aluzja miała na celu uzmysłowienie Ci że coś, co ma zapach, można wysterylizować, a zapach pozostanie. To że potem coś pachnie nie znaczy, że nie zostało zdezynfekowane. W domestosie masz podchloryn sodu i środki powierzchniowo czynne, które to właśnie usuwają zapachy. Użyj płynu do mycia naczyń i zapachy też znikną. Soda oczyszczona również usunie zapach.

Kuweta w miarę czysta to taka kuweta z której się nie wylewa i nie śmierdzi na kilometr. Pewnie Cię zdziwię, ale królik wie że tam się sika po tym, że jest tam zapach jego moczu. Przy umytej kuwecie już się gubi i często się zdarza, że załatwia obok. Królika można przekonać do nowej klatki lub kuwety właśnie jego odchodami.

Ja warzywa myję, a nie sterylizuję. I to przede wszystkim myję je z resztek ziemii i chemikaliów którymi są pryskane.
Porzeczki prosto z krzaka też zjem i jakoś żyję.

W przeciwieństwie do Ciebie nie mam obsesji i mieszkanie mam czyste, ale nie sterylne. Królik ma w klatce w miarę czysto, bo służy mu ona za toaletę, a nie za domek na pokaz. Wchodzi tam kilkadziesiąt razy na dobę, za każdym razem robiąc bobki. Dlatego trudno utrzymać całkowity porządek i sterylną czystość. Wbrew waszym fobiom w kuwecie jest lekki zapach jego odchodów i dzięki temu załatwia się do żwirku, a nie obok kuwety plamiąc sobie potem futerko.

Co do chodzenia w butach: wchodzisz w nich do przedsionku i przebierasz w kapcie. A kapciami to gdzie chodzisz? Po ścianach? Z podwórka przynosisz masę bakterii i chcąc, niechcąc roznosisz je po CAŁYM mieszkaniu. Masz je również na rękach, których przecież nie odkażasz przy drzwiach frontowych. Dotykasz różnych przedmiotów i bakterie roznosisz. Na pieniądzach (które w domu również liczysz) też jest mnóstwo bakterii  itd itd.

Utrzymywanie czystości zasługuje na pochwałę, ale to co tutaj przeczytałem woła o pomstę do nieba. Jak można myć toksycznymi środkami miski z których potem królik je? Czy Wy wogóle pojmujecie co jest w tym domestosie? Wystarczy sam płyn do mycia naczyń. Nie popadajcie w paranoję.

Tak dla Twojej informacji: parkiet codziennie myję płynem do mycia naczyń, naczynia też nim myję. Chloru nie używam prawie wcale bo w takich ilościach, w jakich jest w domestosie jest toksyczny. Muszlę klozetową i armaturę łazienkową myję płynem który zawiera kwas fosforowy i robię to raz w tygodniu. Spód klatki myję królikowi szarym mydłem wtedy kiedy trzeba, a kuwet staram się nie myć, tylko opróżniam kiedy większość żwirku jest zużyta - czyli co 24 - 48h. Latem częściej. Jego miski myję niewielką ilością płynu do mycia naczyń lub nie używam go wcale.

Stosując tyle chemikaliów nie pomagacie własnemu organizmowi. A zdziwilibyście się ile z tego co jest w butelce ląduje w krwioobiegu.

Kupujecie warzywa z upraw ekologicznych, żeby królik nie jadł chemii, sianko ekologiczne i dobry granulat. A za chwilkę ten sam królik dostaje dawkę chemikaliów, które wdycha, zlizuje z miski, podłogi i waszych rąk. Gdzie tu logika?


Cytat: "Viss"
to mój problem, nie twój i, bez urazy, daruj sobie wykłady. Nie masz jak widzę pojęcia o niektórych chorobach. Gronkowca złocistego jest bardzo ciężko się pozbyć [a raczej zaleczyć], trwa to miesiącami i jest dużym obciążeniem dla organizmu


a własne talerze też myjesz domestosem? Czy tylko królika raczysz tymi chemikaliami? Dziecku też butelkę umyjesz domestosem? Nie? A dlaczego? Dwukilowej istotce robisz takie coś bez chwili namysłu.
Ktoś musi prostować te wasze fantazje, bo potem ludzie to czytają i myślą, że królika trzeba szorować i dezynfekować bo inaczej zdechnie. Ustosunkowałem się do Twojej wypowiedzi bo mam do tego prawo. Nie chcesz usłyszeć komentarza - nie publikuj wypowiedzi na forum. Gronkowce to bodaj najczęściej spotykana bakteria, mamy ją nawet w sobie. Jak Ci tylko podsuwam delikatny pomysł, że to nie przez nieumyte chlorem miseczki, a może przez osłabioną odporność zwierzaka? Króliki mają ph na poziomie 2, czyli z gronkowcem to sobie ich żołądek rewelacyjnie poradzi. Bo rozumiem że w tych miskach dostaje potem jedzenie.

Racja: lepiej zapobiegać, niż leczyć potem zatruty chemią organizm. Twój królik, Twoje zdrowie, Twoje pieniądze. Ale nie siejcie paniki wśród mniej obytych właścicieli królików.

kasiagio

  • Gość
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 24, 2010, 22:15:58 pm »
Cytat: "vocativus"
a własne talerze też myjesz domestosem? Czy tylko królika raczysz tymi chemikaliami? Dziecku też butelkę umyjesz domestosem?
z tym się nie zgodzę , dokładnie , środki do dezynfekcji dla rzeczy dziecięcych takie jak smoczki , butelki itd. itp. są właśnie na bazie chloru , woda w kranach też , chlor to najskuteczniejszy i najtańszy środek do dezynfekcji .

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9532
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 24, 2010, 22:19:40 pm »
...a mod patrzy... i na razie prosi, żeby ochłonąć... przynajmniej w tonie wypowiedzi.
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline vocativus

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 101
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 24, 2010, 22:20:07 pm »
no na litość boską ale nie domestosem. Domestos to nie jest tylko chlor. W wodzie on jest, ale w śladowych ilościach, chociaż rośliny może taka kranówa zniechęcić do życia.

kasiagio

  • Gość
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 24, 2010, 22:24:57 pm »
vocativus, ok masz rację co do nadmiernej czystości , wiem coś o tym bo ja jestem chora na tym punkcie i jak koleżanki wyżej tez wszystko czyszczę a mając dwoje małych dzieci w tym jednego gada raczkującego , nie mogę sobie pozwolić na brud też używam tylko że ACE , płuczę dokładnie .

Skoro dziewczyny znalazły dobre i zadowalające je wyjście do uzyskania czystości to w czym problem ??

Wiadomo ,że środki chemiczne nam szkodzą , ale gdybyśmy wiedzieli ile tych środków chemicznych wdychamy , jemy czy pijemy nie mówiąc już nawet o tym co się znajduje nawet na naszych ubraniach świeżo kupionych to byśmy chyba zwariowali .

Offline vocativus

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 101
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 24, 2010, 22:27:21 pm »
Ale sama przyznasz że mycie królikowi naczyń i to domestosem, czyli płynem do dezynfekcji łazienek, to gruba przesada.

Dziecko to osobna kategoria - ono nie ma wykształconej odporności. Królik nie dość że ma dobrą odporność, to jeszcze kwas w żołądku, który unicestwi wszystko co pełza.

Kończąc dyskusję drobną refleksją: królik to masa bakterii i bezpośrednie zagrożenie dla dziecka... Przypominam że ta słodka kuleczka co dzień zjada porcję własnych bobków, a potem wlizuje sobie w futerko i w Was Miłe Panie te bakterie :)

kasiagio

  • Gość
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 24, 2010, 22:32:00 pm »
Cytat: "vocativus"
Ale sama przyznasz że mycie królikowi naczyń i to domestosem, czyli płynem do dezynfekcji łazienek, to gruba przesada.
 mi wystarczy płyn do mysia naczyń i wrzątek , ale każdy ma swoje sposoby i trzeba to uszanować , wydaje mi się ,że dziewczyny wiedzą co robią i mają wszystko pod kontrolą , płuczą dokładnie wszystko i jest ok ;)

Offline realia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1677
  • Płeć: Kobieta
Środki dezynfekcji.
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 24, 2010, 22:33:03 pm »
Cytat: "vocativus"
Ja nie jestem kobietą - to po pierwsze. Po drugie pachną związki chemiczne, a nie bakterie. Weź chusteczkę, przejedż po kancie buta i zobacz czy ma jakiś zapach. A gwarantuję że bakterie się tam znajdują. Jak chcesz edukować, sama najpierw posiądź jakąś wiedzę. Twój dowód można w 3 sekundy obalić.

Pot nie ma zapachu, to bakterie na nim żerujące wytwarzają ZWIĄZKI chemiczne które mają zapach.

Ta zbyt trudna dla Ciebie aluzja miała na celu uzmysłowienie Ci że coś, co ma zapach, można wysterylizować, a zapach pozostanie. To że potem coś pachnie nie znaczy, że nie zostało zdezynfekowane. W domestosie masz podchloryn sodu i środki powierzchniowo czynne, które to właśnie usuwają zapachy. Użyj płynu do mycia naczyń i zapachy też znikną. Soda oczyszczona również usunie zapach.


To, że nie jestes kobietą - wyjaśnił bardzo dużo  :co_jest
Bądź co bądź, muszę cię przeprosić, za zmianę Twojej płci.
Co niezmienia faktu, że w dalszym ciągu się z Tobą nie zgadzam  :lol

W 3 sekundy, sposobem "kopiuj-wklej" obałam Twoją teorię, a podtrzymuję moją, na temat potu. Wdłg mnie to śmierdzą nie pot, a bakterie, ale Ty się z tym nie zgadzasz. Więc cytuję:

"Dlaczego pot ma przykry zapach?

Pot wydzielany z organizmu jest bezzapachowy.
Przykry zapach jest zwykle wynikiem jego rozkładu przez bakterie występujące na skórze. Najbardziej sprzyjające warunki dla rozwoju bakterii występują w miejscach o zwiększonej ciepłocie, gdzie jednocześnie jest mniejszy dostęp powietrza - pod pachami i na stale zakrytych obuwiem stopach. Stąd właśnie te miejsca są szczególnie narażone na najbardziej aktywne działanie bakterii i w efekcie najczęściej są one źródłem nieświeżego zapachu. Aby tę przypadłość ograniczyć, niezbędna jest prawidłowa higiena i noszenie przewiewnych, ubrań, dostosowanych do warunków zewnętrznych oraz odpowiedniego obuwia."

Źródło: http://www.nadpotliwosc.pl/index.php?section=6

No więc jaki wniosek? Myliłeś się.
Kasiula86 - Dziękujemy z całego serca :*
Nasza Galeria: http://forum.kroliki.net/index.php?topic=6604.0 :)

Amantek, Diabliczko - Kocham Was i zawsze będę <3 <3