Autor Wątek: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka  (Przeczytany 40972 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wlasciciel pieseczka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 05, 2014, 21:56:50 pm »
Niestety,nie wiem jak nazwać to co dzieje się w naszym kraju.Sitwa to chyba mało powiedziawszy.W Izbie weterynaryjnej mialam okazję
zobaczyć wysłannika adwokata lekarek ,które doprowadzily mojego pieska do śmierci w potworny sposob.Wysłannik ten czy jak to nazwać był bardzo rozbawiony i rozesmiany.Jest to widocznie bardzo śmieszne tak zmeczyć psa .Coż możemy żadać więc od ludzi
bez wyksztalcenia ,jeżeli osoby wykształcone tak podchodzą do takiej sprawy?Bardzo to śmieszne.Opowiadam tę sprawę regularnie znajomym lekarzom w Berlinie i tylko kiwaja głowami.....Sprawa wiele sie nie posuneła,w Wilwecie na urlopie jest albo sekretarka bez ktorej sprawa jest nie do ruszenia albo prezes czy dyrektor itd...Dopiero teraz otworzyły mi się oczy w jakie ręce oddalam mojego psa.
Niedlugo będzie 2 lata od zameczenia pieska ,a nie było czasu na wyznaczenie terminu sprawy w sadzie lekarsko- weterynaryjnym.
Psa łatwo oddasz,bo czarują klientów "tlenoterapiami " i plynoterapiami, a potem odbierasz zwloki w kartoniku .I jest to jeszcze bardzo,bardzo śmieszne....



Offline wlasciciel pieseczka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #41 dnia: Maj 15, 2014, 22:43:51 pm »
Podaję do wiadomości,że wreszcie po 1 roku i kilku miesiącach został wyznaczony wreszcie termin
"rozpatrzenia"sprawy.Adwokatem tych ,dzięki którym mój pies gryzie ziemię jest pan Wiesław Michalski,/no comment/.

Offline cytryna27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 337
  • Płeć: Kobieta
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #42 dnia: Maj 15, 2014, 23:20:37 pm »
Nie poddawaj się. Ja mam sprawę z ZUSem w sądzie i wiem jak takie coś rzutuje na nerwy. Nie daj im satysfakcji, niech wiedzą, że się nie dasz. Może skrzyknij na necie ludzi, którzy mieli podobne przejścia z tą kliniką? Może ktoś zechce zeznawać? Powodzenia i trzymam kciuki.

Offline wlasciciel pieseczka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 01, 2014, 12:46:41 pm »
Na razie odbyła sie jedna sprawa.Były 2 opinie wystawione na temat leczenia mojego psa.Jedna kolegi właściciela kliniki,który przyznal rację lekarkom,na podstawie tego,ze nie otrzymal dokumentów leczenia psa i druga wystawiona przez uniwersytet warminsko pomorski,przez kilka instytutów m.innymi Weterynarie Sądową,itp,potwierdzający błedy i zaniedbania można powiedzieć przy kazdej okazji.
Sprawa zostala przełożona na drugi termin do rozpatrzenia.
Na razie wypowiadały się tylko lekarki.
Ja na razie nie mialam możliwosci pytan  itp.

Offline wlasciciel pieseczka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #44 dnia: Lipiec 08, 2014, 22:59:24 pm »
Chciałabym tylko powiedzieć wszystkim,że na końcu lipca mija 2 lata od zamęczenia mojego psa w omawianej klinice  i
sprawa stanęła na sadzie lekarskim,.
Usłyszelismy znowu nowe wersje "lekarek" ,co robił "wł" czyli ja i w zasadzie nic więcej.
Pies zostal mozna powiedziec wyłudzony i następnie zamkniety bez żadnej opieki i pomocy w klatce do ktorej jak wynika nawet
się nie zblizyły przez ostanią prawie dobe.Jedna rzekomo "osłuchała" psa kilka razy,O jakimkolwiem leczeniu nie można się dowiedzieć
Gdzie jakieś choćby resztki etyki? Jeśli nie umiały czy nie chciały pomóc mojemu psu,to czemu odmowiły wszelkich informacji o lekach,i  o stanie psa ?Jak mozna byc  aż tak podłym?

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9532
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #45 dnia: Lipiec 08, 2014, 23:25:39 pm »
My nie odpowiemy Ci na te pytania.

Będzie jakiś dalszy ciąg sprawy, czy stanęło na sądzie lekarskim i to już koniec drogi procesowej?
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline Pan_Krolik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moje króliki: Carbonita, Chawa
  • Pozostałe zwierzaki: scury scury ... muczo scury
  • Za TM: Andy
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #46 dnia: Lipiec 12, 2014, 22:56:21 pm »
w tym zawodzie tak samo jak w 90% innych etyka to rzadkosc......ile ty masz lat ze tego jeszcze nie widzisz ?!

jak chcesz efektow to bierzesz sprawy w swoje rece a jak chcesz uludy to oddajesz sprawe do sadu czy izby

i jak najbardziej odpowiemy Ci na pytania....zamiast chowac glowe w piasek lub udawac ze odpowiedzi brak

lekarz w jednej z podwarszawskich miejscowosci dostal ostatio telefon z urzedu miasta z zapytaniem "czy chce pan dalej leczyc zwierzaki w naszym miejscie" po tym jak napisal opinie do jednej ze zwierzecych interwencji na terenie miasta/gminy
« Ostatnia zmiana: Lipiec 12, 2014, 23:36:51 pm wysłana przez Pan_Krolik »
"wake (call) me when u need me" HALO 4

Offline wlasciciel pieseczka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #47 dnia: Lipiec 13, 2014, 22:23:44 pm »
Obecnie czekamy na decyzję jakiego biegłego wybierze sąd lekarski,czy kolegę właściciela kliniki ,czy opinie uczelni weterynaryjnej.
Oczywiście lekarki preferują opinię kolegi ich szefa>Opinia ta stwierdza,że "biorąc pod uwagę niepełną dokunentację mozna stwierdzić,że stawiając rozpoznanie i wdrażając leczenie nie popełniono błędu w sztuce"Jedno,czemu biegły i to kolega Pana W nie upomniał się o dokumentację jeśli kontaktują się prawie codziennie ,gdyż prowadzą wspólnie zajecia o odchudzaniu zwierząt.jak można było wydawać opinię nie otrzymawszy pełnej dokumentacji?
Opinia uczelni weterynaryjnej jest nie po myśli obwinionych,gdyż podkreśla,że zawód lekarza weterynarii wymaga stałego dokształcania się itd.a także niestety znajduje błedy i to nie jedne w leczeniu mojego psa.czy to tylko blędy ,czy wrecz znęcanie się nad zwierzętami?Co uważa Pan Królik za wzięcie sprawy w swoje ręce?Z etyki w Polsce to już zrezygnowałam,bo to co się dzieje u nas to jeden horror.Jednak jak widze to kazdy woli kupic szybko kolejne zwierzątko niż włoczyć się z nie wiem jak ich nazwać po sądach.

"Wytłumaczono włascicielce cele tlenoterapii,pokazano miejsce,ponieważ miała opory aby go pozostawić na "hospitalizacji".Wdrożono stosowne leki- bardzo stosowne jak się okazało- każdy z każdym wchodził ze sobą w interakcję.
Jak już zostala wyłudzona,to podobno "nikt nie zgłaszał do psa"- a kto miał zgłaszać jak pies był pod ich "monitorowaniem" i za stalowymi drzwiami?Podobno od 6trj trwała akcja ratownicza,a jak przyszłam okolo 7,20 to pies leżal sam i umierał w klatce bez żadnej akcji ratowmiczej.Tak sie popieprzyło ratujacym ,że nawet dopisali wizytę okolo 7 godzin po śmierci psa,i rozpisali pośmiertnie leki.
Nikt z osób bliskich psa nie zauwazył tej wizyty,widocznie przybyli z Kliniki jako duszki ,żłe ale niewidoczne.
Zeby było weselej to dopisano też wizytę która też nie istniała,a w czasie której podobno przewracałam psa bez konca itd.W tym dokladnie czasie co miałam to robić pies też przebywał już u nich.Pies podobno ich gryzł i kąsał i szczekał.Jak widac mial całkowita rację bo chciał się od tych oprawców uwolnić.Niestety doprowadzili psa do takiego stanu,że trudno go bylo wyjac z boksu tlenowego.W kazdym razie ta "tlenoterapia" to jedna wielka ściema ' poparta ogromną krzywdą zwierżąt tam więzionych.

Proszę nie pisać posta pod postem. Używaj opcji :modyfikuj" w prawym górnym rogu posta. Modyfikacja jest możliwa do 6h po napisaniu posta. Posty scalam - Solvieg
« Ostatnia zmiana: Lipiec 14, 2014, 08:31:59 am wysłana przez Solvieg »

Offline cytryna27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 337
  • Płeć: Kobieta
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #48 dnia: Lipiec 14, 2014, 14:01:48 pm »
Pan_Krolik no naprawdę.... weź jeszcze nie dołuj dziewczyny. Uważam, że i tak dużo robi, bo nie odpuszcza.
Dobrze zrobiła, że dała sprawę do sądu. Zauważyłam, że w tym kraju działa jedynie zalanie urzędasów pismami. Odwoływać się trzeba od wszystkiego i do wszystkich świętych – i to jest jedyna, ZGODNA Z PRAWEM droga do ukarania winowajców, napiętnowanie w necie to druga sprawa i dobrze że i to się stało.
Tak na marginesie wydaje mi się Właścicielu_pieseczka, że możesz do sądu zgłosić tego kumpla właściciela kliniki jako biegłego, który jest stronniczy ze względu na łączącą go z właścicielem kliniki zażyłość (czy jakoś tak). Napisz pismo z uzasadnieniem, że żądasz przeprowadzenia obiektywnej ekspertyzy przez instytucję PAŃSTWOWĄ (ten Uniwerek Weterynaryjny).
Pamiętaj, że do każdego pisma biegłego możesz się odnieść – sąd prześle ci odpis jego opinii. WAŻNE: trzymaj się terminów (7 dni), jeśli przewalisz chociaż jeden termin jesteś załatwiona. Oni tylko na to czekają.
Czy masz w ogóle dokumentację z tej kliniki? Jeśli nie możesz się zwrócić do sądu żeby ci ją udostępnili i nadmienić, że klinika nie chciała ci jej udostępnić, mimo że masz takie prawo zgodnie z art (trzeba poszukać jakim: prawo wglądu do dokumentacji itd). Ja się biję z ZUSem w sądzie już rok, także trochę doświadczenia mam. Na każde pismo musi być twoja riposta, najlepiej poparta zeznaniami świadków i dokumentami, jeśli takie posiadasz.
Poza tym, ja bym jeszcze rozpoczęła wątek na Dogomanii (z linkiem do tego forum – żeby było wiadomo, że tam się źle dzieje od dawna). Tam są też ludzie, którzy znają się na prawie, może ktoś podpowie co i jak.
I do rozważenia przekazanie sprawy do TV (np. TVN Uwaga). Gdy pokażą ich w telewizji to zaraz im rura zmięknie, a ludzie ich już odpowiednio zapamiętają. Wszyscy wiemy, że prawdziwy miłośnik zwierząt nie odda zwierzaka w niepewne ręce.
Etyke schowaj do kieszeni, to wyświechtany frazes, który w tych czasach jest tylko pustym słowem - spójrz na polityków. Musisz ich załatwić merytorycznie, odwoływanie się do sumienia i etyki nic nie da. Unikaj w pismach nadmiernej ckliwości - sądy nie są na to wrażliwe, mają to gdzieś. Oczywiście opisuj jak strasznie to przeżyłaś ale skup się na cierpieniach swojego psa jako sednie sprawy i dokumentacji- uczuć sąd nie ma jak zweryfikować. Zależy co chcesz wywalczyć i czego oczekujesz: np. odszkodowanie. Jeśli siadło ci przez ten koszmar zdrowie psychiczne - np. musiałaś zacząć się leczyć, chodzić na terapię - tą sprawę też możesz poruszyć ale uwaga: może to zadziałać na twoją niekorzyść. Wiem, że targają tobą emocje, ale w sądzie staraj się je trzymać na wodzy. Musisz być twarda - dla pieska.
REASUMUJĄC: myślę że warto by pójść po poradę prawną.

Offline wlasciciel pieseczka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #49 dnia: Lipiec 14, 2014, 22:18:15 pm »
Więc zawiadamiam,że opinia przez niezależna instytucję została wydana- Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie,Wydzial Medycyny Weterynaryjnej,Katedrę Patofizjologii,Weterynarii Sądowej i Administracji,Zespoł Weterynarii SądowejWeterynaryjne Laboratorium Diagnostyczne- Patologia Komórki,Weterynaria Sądowa,Opinia ta jest bardzo niekorzystna dla lekarek.
Cyt.-"prowadzone zapisy sa chaotyczne ,niespójne i nie zawierają obligatoryjnych informacji.Podczas kolejnych wizyt nie zawsze przeprowadzano badanie kliniczne,jelita osluchano jedynie dwukrotnie,cipłote ciala 3 razy.Podczas całego procesu leczenia ignorowano
komunikaty włascicielki odnoszace się do pogarszającego się stanu zdrowia psa- sinienie i duszność podczas wlewów dożylnych"Podawane leki czesto podawano niezgodnie z zaleceniami producentów( brak kontynuacji podawania leków,za wysokie dawki,podawanie leków o dużym stopniu ryzyka powikłań oraz nieadekwatnie do stanu pacjenta.,rownocześnie podawanio leki mogace wchodzić w istotna interakcje.Opinia zawiera 40 stron i zawiera potwierdzenie ,że wydano ją zgodnie z najlepszą wiedzą i sumieniem."
Ale ta opinia się własnie nie podoba obrońcom lekarek,i chcieliby opinię kolegi właściciela kliniki.
Na pytanie czy dostałam dokumentację to osobne story,na kilkadziesiąt stron.Oczywiście ,że nie mogłam jej otrzymać.Chodzilam ze swiadkami wiele razy i po otrzymywaniu najpierw "zapisu opisów",potem chyba wypisu zapisow' wreszcie po kilku miesiącach otrzymałam to o co prosiłam ,czyli niby karty informacyjne.Zwierały one w zasadzzie opis mojej osoby i to w wersji lekarek ,o ile je tak mozna nazwać,bo postepowanie ich przynosi wstyd wszystkim lekarzom weterynarii.W dodatku na tym sądzie lekarskim lekarki zaczęły opowiadać,że w zasadzie to właściwa dokumentację czyli chyba już czwarta czy piątą z kolei to prowadzily w domu własnym!.
Czyli co dostawalam przedtem wyczekując długie godziny na korytarzu?
Raz nawet przyjął mnie osobiście do góry P Wąsiatycz,w towarzystwie jakiegos "body guarda" ,Powiedziałam,że przyszłam tylko po karty leczenia mojego psa,wtedy Body guard zakazł Panu W odpowiadać i zacżął szydzić ze mnie ,że jak chcemy,bo przyszłam ze znajomym -to mozemy spać sobie na tej sali konferencyjnej.
Wypisy opisow zapisów i kolejne dokumentacje roznią się lekami ,jedynie lekarki co rok dopisują nowe krzywdy jakie podobno zaznaly ode mnie.Nie dosyć ,ze piesek - malutka chiuwawa gryzłe je ,to w tym roku po prawie 2 latach dowiedzialam sie jeszcze że krzyczałam na nie i je "paraliżowalam" Jak więc sparaliżowane "lekarki" mogly pracowac?Owszem,niby były stalowe drzwi dzielące słynny szpitalik od reszty,ale moze moje fale przechodzily jak od Kaspirowskiego przez metalowe drzwi i razily je?Tak to wyglada.Jak oddasz zwierze w ich szpony,to dostjesz je martwe i sam zostaniesz oszkalowany wielokrotnie,bo nawet jak ich nie było to potwierdzaja swoje oszczerstwa.Na zakończenie rozpędziwszy się nie zauwazyly nawet ,że wizyta ostania została wpisana 7 godzin po zameczenieu psa.

Ponownie proszę o nie pisaniu posta pod postem. Posty można modyfikować- dodawać do nich treść do 6godzin po ich napisaniu. Proszę stosować się do regulaminu forum !
posty scalam - Solvieg

« Ostatnia zmiana: Lipiec 15, 2014, 07:52:16 am wysłana przez Solvieg »

Offline cytryna27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 337
  • Płeć: Kobieta
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #50 dnia: Lipiec 14, 2014, 23:35:06 pm »
Ja nie mogę: chihuahua je pogryzł. Gdyby sprawa nie była tak poważna to bym się śmiała. Każdy właściciel psa wie jak zrobić prowizoryczny kaganiec choćby z bandaża to chyba 2 weterynarki nie miałyby z tym problemu?
Rasa twojego psa podpowiada mi że nie wiedzieli jak się nim zająć. Strach tam pójść z królikiem.
P.S. Wkleiłam link do tematu na forum gazety, która wychwala ich jako b. nowoczesnych i profesjonalnych. Niech ich opinia publiczna oceni. http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/612069,poznan-nowy-szpital-dla-psow-i-kotow-zdjecia,id,t.html#komentarze

Na dogomani w takich sprawach polecają kontakt ze stowarzyszeniem obrońców zwierząt ARKA. Napisz do nich. Ja nie mogę, bo nie jestem stroną w sprawie. Może pomogą.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 15, 2014, 00:12:36 am wysłana przez cytryna27 »

Offline Pan_Krolik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moje króliki: Carbonita, Chawa
  • Pozostałe zwierzaki: scury scury ... muczo scury
  • Za TM: Andy
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #51 dnia: Lipiec 15, 2014, 07:35:06 am »
chyba sie nie zrozumielismy, ja nikogo nie doluje ale zbyt czesto mam do czynienia z "aparatem" zeby wiedziec czy i jak to funkcjonuje ..... liczenie ze ktos powolany do tego zrobi to za nas jest mzonka !!!

w wielu instytucjach powolanych do obrony czy ochrony zwierzat dochodzi do sytuacji gdzie klepia sie po ramionach i sprawe zamiata sie pod dywan, w wielu organizacjach izwierzecych tez wiele spraw zamiata sie pod dywan bo tak wygodniej i latwiej odwrocic glowe niz cos zrobic wiec c'mon

chodzilo tylko i wylacznie o trzezwa ocene sytuacji i realne dzialania,  w sytuacjach gdzie ponad 90% ludzi i urzedow robi ci po pod gorke
"wake (call) me when u need me" HALO 4

Offline wlasciciel pieseczka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #52 dnia: Lipiec 15, 2014, 09:15:18 am »
Wiem,że Pan Królik ma rację,bo już to przerabiałam.Szkoda ,że jesteście z innego miasta,przypuszczam,bo może wspónymi siłami bysmy cokolwiek zmienili .Poznałam już "aparat'i nie moglam uwierzyć ,że po ukonczeniu studiów w sumie lekarskich można byc tak bezdusznym.Dotyczy to lekarza powiatowego ,który z okna widzi schronisko,gdzie psy cierpiały na masę chorób,żywione były a może jak sądzę nadal są żywione dziwnymi odpadkami,i nic go to nie wzrusza.Za to odlicza skrupulatnie metry od zabudowań i być może jeden czy 2 metry sie nie zgadzają więc trzeba zamknąć schronisko,zamiast zmienić zasady zywienia,zmienić lekarza ,itp.Wiem,że smalec z psow jest nadal wytapiany w Polsce pod okiem organizacji prozwierzęcych,,,i barzdo je to drażni jak sie cokolwiek powie na ten temat.Gdzie my zyjemy?Wiem,Panie Króliku,że aparat jest straszny i związana z nim sitwa,,,Smalec nadal produkują ..Psi smalec. Przeraźliwy skowyt zarzynanych psów

Offline cytryna27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 337
  • Płeć: Kobieta
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #53 dnia: Lipiec 15, 2014, 11:11:21 am »
Przypomniała mi się pewna sytuacja. Miałam jechać z chłopakiem na miasto i gdy staliśmy na  przystanku zauważyłam kawkę (ptaka), który bardzo dziwnie się zachowywał - kręcił głową jak opętany. Chłopak wściekły, bo cofnęłam się do domu po karton i rękawiczki żeby ptaka złapać. Krótko mówiąc rozwaliłam mu cały plan wieczoru :D Pojechaliśmy taksówką do kliniki na ul. Bełzy. Tam zbadała kawkę jakaś młoda lekarka i powiedziała, że ptak musi zostać na noc bo jest w złym stanie. Zgodziłam się, podałam swoje dane i umówiłam się, że rano zadzwonię. No więc rano dzwonię, a oni że ptak został uśpiony bo był w stanie agonalnym i nic nie dało się zrobić. A we mnie piorun strzelił. Strasznie opieprzyłam tą kobietę, która miała pecha odebrać mój tel. Chyba nie zdawali sobie sprawy z tego, że ten ptak mógł być po prostu MÓJ i uśpili by zwierzaka bez mojej zgody. Ale sprawa miała podwójne dno ponieważ ta klinika miała podpisaną umowę z miastem na leczenie bezdomnych zwierząt, a nagłych wypadkach, z ulicy więc ten ptak mógł zostać za takiego uznany. Raczej mało kto trzyma w domu kawkę. Powiedziałam im, że po pierwsze jak tylko przyniosłam zwierzę powinni ode mnie wziąć pisemne zrzeczenie się opieki nad tym ptakiem i przekazanie go klinice. Coś na kształt pisemnego oświadczenia, że ptak nie jest moją własnością. Potem podobną sytuację miała koleżanka w ogrodzie zoologicznym. Pech chciał, że kilka miesięcy po tej kawce znalazłam na skraju zimy maleńkiego jeża. Nie wiedziałam co z nim zrobić więc zawiozłam go do ogrodu zoologicznego a tam zostałam na samo wejście poproszona o napisanie takiego oświadczenia. Czyli jednak wyciągnęli lekcję. Sytuacja miała miejsce gdzieś koło roku 2008.
P.S. Jestem zaskoczona tym, co piszecie o organizacjach prozwierzęcych. Przykro mi, że obłuda dotarła aż tam. To już nikomu nie można ufać? Ale ja naiwna jestem...

Offline wlasciciel pieseczka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #54 dnia: Lipiec 17, 2014, 11:14:58 am »
Ważne jest też to ,że dwie z lekarek już nie pracują w klinice,otworzyły swoje kliniki czy gabinety.Czy robią w nich to samo to moze znowu kolejne ofiary ,czy "wł" jak potem się nazywa właścicieli ofiar powiedzą.Ilość punktów w ktorych z biednych zwierząt robi się żywe balony,które potem pekają zwiększa sie.Podczas dyskusji czy wiedziały ile piesek ważyl - odpowiadały chórem,że albo koleżanka powiedziala jej ile pies ważył,albo że można sobie przeliczyc ile dostala PWe to wyjdzie nam waga pieska.Jak pisałam była to mala cziulala,a z ilości PWE wynikałoby,że to bardziej  dog niemiecki.,Jest wszystko możliwe,wiec pewnie potwierdzą wszystkie razem,że przyniosłam wielbłąda do "kliniki'

Offline wlasciciel pieseczka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #55 dnia: Lipiec 20, 2014, 13:54:11 pm »
a tak powracając do tematu opinii o tej "klinice" to znalazlam niestety za pożno na forach..http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=30304


Offline wlasciciel pieseczka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #56 dnia: Wrzesień 23, 2014, 21:50:00 pm »
W tej klinice nie ma czasu na zwierzęta,szczególnie jak już są "hospitalizowane".
Właściciel kliniki zajety jest wstawianiem takich oto zdjęć na własnej stronie FB.
Prosimy otworzyć pierwsze zdjęcie z zakładki zdjecia  https://www.facebook.com/robert.wasiatycz/photos

Offline martan

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2179
  • Płeć: Kobieta
  • Pośrednik adopcyjny FPK
    • Uszy Reporterów
  • Lokalizacja: Highlands, Szkocja
  • Moje króliki: Rybka, Ączek, Dżuni
  • Pozostałe zwierzaki: Myszoskoczek Zygzak
  • Za TM: Norek (31.08.2004), Crowley (13.11.2014), Myszołak (29.07.2016), Ragnar (31.01.2018)
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #57 dnia: Wrzesień 24, 2014, 01:54:32 am »
Ja jestem z Poznania i czytałam kiedyś o tej klinice, także omijamy ją szerokim łukiem. Ale czasem obok niej przejeżdżam i zawsze mi się przypominają wszystkie historie.

A może by wysłać tę historię np. do poznańskiej Gazety Wyborczej? Oni lubią czasem opisywać takie kontrowersje. Moim zdaniem to jedyny sposób, żeby nagłośnić sprawę. Albo do innej gazety - oprócz Głosu Wielkopolskiego, oczywiście, bo najwyraźniej oni ich lubią...

Offline Pan_Krolik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moje króliki: Carbonita, Chawa
  • Pozostałe zwierzaki: scury scury ... muczo scury
  • Za TM: Andy
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #58 dnia: Wrzesień 24, 2014, 03:53:41 am »
zawsze warto sprobowac :-)
"wake (call) me when u need me" HALO 4

Offline martan

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2179
  • Płeć: Kobieta
  • Pośrednik adopcyjny FPK
    • Uszy Reporterów
  • Lokalizacja: Highlands, Szkocja
  • Moje króliki: Rybka, Ączek, Dżuni
  • Pozostałe zwierzaki: Myszoskoczek Zygzak
  • Za TM: Norek (31.08.2004), Crowley (13.11.2014), Myszołak (29.07.2016), Ragnar (31.01.2018)
Odp: Straszne - Poznań lecznica na Mieszka
« Odpowiedź #59 dnia: Wrzesień 24, 2014, 11:16:23 am »
Dokładnie :) właścicielu_pieseczka - jeśli byś potrzebowała pomocy przy kontaktach z gazetami albo rozsyłaniu maili, to możesz na mnie liczyć :)