Autor Wątek: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(  (Przeczytany 18058 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline chrupcio

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 300
  • Płeć: Kobieta
prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« dnia: Luty 24, 2012, 22:05:26 pm »
mam kroliczka od nie calych 2 tygodni,powoli chyba?sie oswaja ze mna,gdy siedze lasi sie zeby go glaskac ale gdy go nie widze gryzie zeby zauwazyc go,jak wstaje robi koleczka wokol mnie az mu sie w glowce kreci:)rano jak wypuszcze z klatki kladzie sie do mnie na lozko,jak za dlugo sie nim nie zajmuje(godzinke)zaczepiaa:)moje pierwsze pytanko jak wziac go na rece???????????????????dodam ze moge go przewracac na brzuszek itd jak go glaszcze jest calkowicie pokorny,ale gdy prubuje podniesc ucieka i skacze..............a drugie bardziej trudne:)a wiec ;caly dzien jest wypuszczony z klatki mniej wiecej od 8 rano do 23,niestety codzien od tej 23 przez 2 godziny mecze sie z wlozeniem go do klatki,probowalam przekupic go smakolykiem-odpada bo musialabym tak stac i czekac godzinami,probowalam tez zagrodzic mu droge w kacie klatka zeby nie mial wyjscia tylko do klatki-wczoraj od 22 do 12 w nocy czekalam az tam wejdzie-nieudana proba,jedynym sposobem(robi to moj chlopak bo ja nie mam serca)wziecie go przez recznik (tez meczarnia dla niego i zwierzaczka bo gonia sie po pokoju pol godziny a mi jest szkoda kroliczka wtedy)i wlozenie do klatki,pozniej oczywiscie slecze obok klatki i glaszcze bo mi go zal:(mimo ze jestem zla ze nie wchodzi sam.Czytalam wiele na temat zwabiania do klatki,ale to chyba nie wykonalne w naszym przypadku....prosze o jakakolwiek porade,dziekuje



Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 24, 2012, 22:22:25 pm »
Króliki na ogół nie lubią brania na ręce, więc lepiej przyjąć to do siebie i nie męczyć uszaka :) To dla niego duży strach i stres. Używanie klatki to zły pomysł, bo będzie się królikowi źle kojarzyła.

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 24, 2012, 22:35:43 pm »
Króliki na ogół nie lubią brania na ręce, więc lepiej przyjąć to do siebie i nie męczyć uszaka usmiech2 To dla niego duży strach i stres. Używanie klatki to zły pomysł, bo będzie się królikowi źle kojarzyła.

Nie zgodzę się. Królik może nie lubić brania na ręce, ale musi być do niego przyzwyczajany - inaczej padnie na zawał, gdy go weźmiesz np. do weta. A skoro królik ma być klatkowy, to niestety do klatki też się musi przyzwyczaić i już. Krzywda mu się nie stanie, jak przez noc w niej posiedzi.

Królika można brać na ręce pod brzuszek i druga ręką pod tylne łapki, ale od razu trzeba go unieść i najlepiej przytulic do siebie, to się uspokoi, bo jemu unoszenie się kojarzy ze złapaniem przez drapieżnika. Drugim sposobem jest chwycenie za skórę poniżej karku. Trzeba chwycić stanowczo i nie za samo futerko. Królik tak uniesiony się powinien uspokoić - matki tak noszą młode. I też trzeba zwierzaka przytulić do siebie. Jedne wolą pozycje horyzontalną (wyciągnięte na ramieniu) inne wertykalną (dupcia na ręku, łepek oparty pod broda albo o ramię). Trzeba trzymać stanowczo, przytulać i nie wykonywać gwałtownych ruchów, żeby go nie spłoszyć.

A do klatki jak zagnać? Zrób mu z klatki dom - czyli tam powinien mieć jedzenie podawane, stamtąd go nie wyjmuj na siłę - przyzwyczai się i sam będzie chodził o określonej porze spać, tak jak moje i tymczasy :P Z początku trzeba go będzie łapać i wkładać do klatki siłą, niech ma za takie zamknięcie jakąś nagrodę - podawaj mu smakołyk (rodzynkę, suszony owocek), jak już zamkniesz drzwiczki.
Powodzenia.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline tola83

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 153
  • Płeć: Kobieta
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 24, 2012, 22:57:27 pm »
ja biorę małego pod brzszek, ale druga ręka pod sam tyłek, właśnie tak żeby go unieść ale żeby nie miał oparcia tylnymi łapkami na ręce bo jak złapie grunt pod skokami to momentalnie się odbija i wtedy może być dla niego niebezpiecznie. zgodzę się z Eni, co do domku. jeżeli będzie miał tam jedzonko będzie sam wchodził, a z czasem może traktowac go jako azyl.Bolek sam biegnie do klatki gdy się czegos boi lub gdy walczył o zycie:) (uciekanie mi podczas psikania i smarowania kiedy miał grzybicę:)

Offline nellciaa

  • Administrator
  • *****
  • Zarząd SPK
  • *****
  • Wiadomości: 1422
  • Płeć: Kobieta
  • ZARZĄD SPK // GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Sopockie Uszakowo
  • Lokalizacja: Trójmiasto
  • Moje króliki: Tadzia, Leon, Karol
  • Na DT: Tio
  • Pozostałe zwierzaki: Biszkopt, Kafka
  • Za TM: Kazik, Krakers
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 25, 2012, 12:17:39 pm »
Jesli krolik ucieka i sie rzuca przy braniu na rece to nie ma sensu fundowac mu stresu, zwlaszcza dla wlasnej przyjemnosci. Ja takich krolikow staram sie nie brac na rece nawet jak ide do weta. Po prostu otwieram transporter i delikatnie kieruje uszka do srodka zeby sam wszedl.

Offline rice_cookie

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2243
  • Płeć: Kobieta
    • Stowarzyszenie Pomocy Królikom
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Malutka
  • Pozostałe zwierzaki: Koteły - Rudy i Rydz
  • Za TM: [*]Stefan 7lat/17.11.2005 , [*]Szaza 4lata10mesięcy/17.04.2016, [*]Felczysław 10lat6miesięcy
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 25, 2012, 12:45:22 pm »
No czasami są sytuacje kiedy królik musi być przez nas trzymany i nie ma przeproś. Nawet wizyta u weterynarza może być traumatyczna jeżeli nie jest przyzwyczajony że raz na jakiś czas się go trzyma. Co prawda lekarz ma pomocników, ale zawsze mnie proszą o potrzymanie królika przy jakiś badaniach, bo to zawsze ja a nie jakaś obca osoba, więc mimo wszystko królikowi jest raźniej.
Czasami ja też mam problem z Szazą na przykład - ja muszę już wyjść z domu a jej ni cholery się nie widzi iść do domku. Niestety nie mogę jej zostawić w samopas bo to że zrujnowała by mieszkanie to jeszcze pikuś, ale cholera czepia się kabli i nawet jak mam zatyczki w ścianach (nie ma tam gniazdka, tylko taka zaślepka) to wyciąga je i żuje kable :/ Wtedy po prostu muszę ją schować. Dla mnie najskuteczniejszym spodobem jest posadzenie sobie na klacie :) Wzięcie pod brzuszek i skoki u mnie nie działa, bo królik nie widzi pod sobą podłoża i i tak się wyrywa. Ja więc biorę pod paszki i szybciutko sadzam królika sobie na klatce piersiowej, wtedy pod dupkę wkładam jedną rękę (nie wydaje mu się wtedy że się zsunie i nie biegnie po mnie do góry) a drugą ręką przyciskam troszkę go do siebie, żeby miał pewne trzymanie - i wtedy spokojnie idziemy do domku. Po drodze jeszcze całus w oczko i mam tą wygodę że domek jest wysoki i królik wprost do niego zeskakuje ze mnie. Są króliki które mimo takiego trzymania się przestraszą i chcą wbiegać po nas do góry, lądują na szyi i też jest źle. Takiego królika możesz zamiast tylko przyciskać do siebie, złapać za skórę na grzbiecie, wystarczy lekko ale pewnie zacisnąć na niej dłoń, królik powinien się uspokoić. Jest też tak u innych zwierząt, np kotów, aczkolwiek chyba z innych względów. Tylko trzeba pamiętać żeby branie na ręce i zsadzanie przeprowadzać szybko i konkretnie, królikom się nie podoba jeżeli każesz im wisieć długo nad ziemią :/
Tak czy siak jestem za "zaganianiem" królików niż ich wsadzaniem do klatki. Dobrym sposobem zaganiania jest zawsze obecny zapas jakiejś natki pietruszki w kuchni, czy innego smakołyka. Wystarczy aby królik zauważył taki rarytas a sam pogna do klatki, jednak nie radzę go wtedy od razu zamykać, będzie mu się źle kojarzyło :/ W ogóle najlepiej jakby królik nauczył się sam wchodzić kiedy trzeba, ale tu trzeba długiej nauki i nie zawsze daje rezultaty. Moje miśki jak wejdę do pokoju stanę na środku wyciągnę rękę pokazując domek i powiem konkretnie "do domku" (czasem parę dobrych razy) po jakimś czasie znajdują się w domku :) Wtedy dostają nagrodę, zamykam domek i jak najszybciej wychodzę - żeby kojarzyły że muszą siedzieć w domku jak mnie nie ma - pewna sprawiedliwość - ja chodzę po mieszkaniu - one też chodzą, mnie nie ma to i one nie mogą latać. Oczywiście czasem tak jak pisałam wyżej pewne osobniki strajkują i nie mam wyboru :/
NERV-GOD'SinHIShaeven.ALL'SrightWITHtheWORLD.


Offline Aisejam

  • Administrator
  • *****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2237
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Mała, Dorian, Odyn
  • Pozostałe zwierzaki: Quorthi, Szymek
  • Za TM: Stellek 25.10.2011, Staś 20.09.2013, Skarb 6.08.2014, Czarna Mamba 11.04.2015, Świntuch 16.05.2015
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 25, 2012, 13:40:58 pm »
Ja na szczęście z żadnym zwierząt nie miałam i nie mam problemów z zagonieniem do klatki. Natomiast Mała i Swinka nie lubią brania na ręce. Osobiście uważam, że królik musi być nauczony, że jest brany na ręce chociaż w stopniu minimalnym. Chociażby dlatego, że czasem trzeba wykonać jakiś zabieg nawet pielęgnacyjny i jak królik nie jest nauczony to będzie się wyrywał dziko. Tak było na początku z Małą i dlatego z poświęciłam bardzo dużo czasu na przyzwyczajenie jej do podnoszenia. Nie podnoszę jej nigdy, żeby pogłaskać czy poprzytulać. Jak idziemy do weterynarza to podstawiam jej transporter. Ale jeżeli chcę ją przetransportować z jednego pomieszczenia do drugiego nie używam transportera tylko własnych rąk. Ostatnio po sterylce też musiałam sprawdzać jej szew i gdyby nie to, że wczśsniej ją trochę z tym podnoszeniem oswoiłam to pewnie miałybyśmy dzika walkę. Początki były ciężkie i chociaż jest u nas już 3 miesiące nadal jak wyczuje, że chcę ją wziąć na ręce wieje. Ale ja stosuję podstęp. Jak chcę ją złapać zaczynam ją głaskać. Głaszczę głaszczę po czym jedną ręką przyciskam ją do podłoża. Nie tak, żeby jej kości trzeszczały:) ale tak, żeby ja trochę unieruchomić i w tej samej chwili łapię ją też drugą ręką i szybko i zdecydowanie podnoszę. Przyciskam ją mniej więcej na wysokości biustu, podtrzymując jedną ręką pupcię, a drugą dociskając tak żeby jej nie dusić, ale żeby nie miała możliwości się wyrwać. W zasadzie to teraz ją już nawet lżej trzymam, ale tak żeby mieć kontrolę. Na początku czasem próbowała się wyrwać. Teraz jak już jest u mnie na rękach siedzi bardzo grzecznie. Tylko samego momentu łapania bardzo nie lubi. Oczywiście sposób z głaskaniem nie zawsze skutkuje, bo czasem nie ma ochoty na głaskanie i włazi mi do klatki wciskając się w kąt i wtedy robi się problematycznie;/ Ale w tej chwili już nawet w takiej sytuacji nie wierzga wściekle tak jak na początku tylko najpierw usiłuje śmignąć gdzieś bokiem, ale jak widzi, że jestem zdeterminowana to się po prostu poddaje. Najwidoczniej dotarło do niej,  że nie podnoszę, żeby zamordować tylko w innych nieco mniej okrutnych celach.

Offline chrupcio

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 300
  • Płeć: Kobieta
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 25, 2012, 19:31:38 pm »
w naszym przypadku branie za kark nie jest mozliwe bo sie po prostu nie da,nie ma za co zlapac......a on mnie nie ugryzie jak zemne go na rece tak jak piszecie??


Offline rice_cookie

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2243
  • Płeć: Kobieta
    • Stowarzyszenie Pomocy Królikom
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Malutka
  • Pozostałe zwierzaki: Koteły - Rudy i Rydz
  • Za TM: [*]Stefan 7lat/17.11.2005 , [*]Szaza 4lata10mesięcy/17.04.2016, [*]Felczysław 10lat6miesięcy
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 25, 2012, 19:46:35 pm »
Wiesz, nie chodzi o samo branie, tylko o przytrzymanie skóry jak już na Tobie siedzi. Wtedy królik nie powinien nigdzie uciekać tylko grzecznie siedzieć. Nie wiem jak Twój królik z gryzieniem, bo jak lubi gryźć to może i ugryźć. W każdym razie na pewno nie polecam sadzania królika na klacie jak się jest w koszulce z większym dekoltem :D bo jakby chciał na Ciebie wbiegać to zostaną tylko ślady na klacie :D Zresztą nawet lepiej jest potrenować mając na sobie jakiś sweter, bo nie dość że chronisz siebie to jeszcze króliś czuje że się nie ślizga jak np na Twojej skórze, a jak CI zaufa to już będziesz mógł i na golasa go wziąć :P No i ubranie troszkę ochroni przed gryzieniem. Pamiętaj że jeżeli królik Cię gryzie, musisz krzyknąć "Au" nie bój się krzyczeć głośno i np ugryziony w rękę szybko ją zabierać - królik za którymś razem załapie że robi Ci krzywdę.
Możesz też spróbować mówić coś na chwilę przed wzięciem królika. Ja tak podchodzę do Malutkiej. Ona najbardziej się bała. Jest królisiem po przejściach więc ma prawo. Zawsze zanim ją wezmę, daję rękę do powąchania, pogłaskam ze 2 razy i biorąc ją pod paszki mówię wyraźnie "hop", tak samo jak ją sadzam. Ja obrałam technikę brania pod paszki, bo jest dla niej najmniej stresująca. Wydaje jej się że robi większy skok, tylko załóżmy na mnie czy ze mnie i trochę z moją pomocą. Aktualnie działa to w ten sposób, że kiedy jest koło wejścia do domku i mówię "hop" to wskakuje do domku. Jednak czasem trzeba jej powtarzać i zachęcać i czasami tych hopów musi być i 10, ale już wie że jak mówię do niej akurat to to znaczy że chcę żeby wskoczyła, czy też będzie brana czy odkładana. Nie wierci się wtedy, nie kręci i jest przygotowana na "skok". Branie jej pod skoki powoduje u niej straszną panikę. Jedynie u weterynarza jak coś trzeba popatrzeć biorę ją w ten sposób, jednak trzymam blisko siebie, żeby wiedziała że przy niej jestem, ale na co dzień staram się jak najmniej ją stresować.
NERV-GOD'SinHIShaeven.ALL'SrightWITHtheWORLD.


Offline chrupcio

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 300
  • Płeć: Kobieta
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 26, 2012, 20:14:00 pm »
on mnie gryzie jak np nie widze go a on chce sie bawic,albo na lozku jak leze a on chce akurat przejsc tam gdzie lezy moa reka to ugryzie w reke bo mu przeszkadza:)robilam podchody dzis do niego ale nie odwazylam sie bo jak mam reke pod brzuszkiem jest ok dopoki nie chce go uniesc to ucieka odrazu


Offline Alice

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1092
  • Płeć: Kobieta
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 27, 2012, 08:26:45 am »
Spróbuj podnieść go tak jak radziła rice_cookie, czyli "pod paszki" i potem przytulić do siebie, jak go wcześniej pogłaszczesz, a on rozpłaszczy się na podłodze i jego czujność zostanie uśpiona, to powinno być Ci łatwiej. No i na pewno musisz to robić pewnie, bo zwierzęta wyczuwają wahanie i wtedy z podniesienia królika nic nie wyjdzie. A do klatki już wchodzi bez problemu? Jeśli nie, to musisz dawać miskę z jedzeniem zawsze do klatki i powinno być ok. Nasza Szanta, jak tylko zobaczy, że ktoś idzie z kuchni do pokoju, albo po prostu podchodzi do klatki, to od razu tam pędzi, wskakuje na domek i czeka przy misce :).
Głaski dla uszatego:)

Offline Aisejam

  • Administrator
  • *****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2237
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Mała, Dorian, Odyn
  • Pozostałe zwierzaki: Quorthi, Szymek
  • Za TM: Stellek 25.10.2011, Staś 20.09.2013, Skarb 6.08.2014, Czarna Mamba 11.04.2015, Świntuch 16.05.2015
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 27, 2012, 09:21:54 am »
Ja jestem regularnie gryziona przez Stacha po dekolcie i ramionach jak go biorę na ręce, dlatego przyodziewam bluzę albo szlafrok jak go muszę podnieść. Natomiast poza podnoszeniem Stacho nie gryzie. Z kolei Małej zdarza się udziabać np. jak jest w klatce, a jak ja biorę na ręce nigdy jej się nie zdarzyło. Także chyba nie ma reguły.

Offline rice_cookie

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2243
  • Płeć: Kobieta
    • Stowarzyszenie Pomocy Królikom
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Malutka
  • Pozostałe zwierzaki: Koteły - Rudy i Rydz
  • Za TM: [*]Stefan 7lat/17.11.2005 , [*]Szaza 4lata10mesięcy/17.04.2016, [*]Felczysław 10lat6miesięcy
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 27, 2012, 09:24:15 am »
I pamiętaj źeby gwałtownie zabierać ręce i krzyczeć jak gryzie. Musi sobie zdać sprawę źe Cię krzywdzi.
NERV-GOD'SinHIShaeven.ALL'SrightWITHtheWORLD.


Offline chrupcio

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 300
  • Płeć: Kobieta
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 27, 2012, 21:09:28 pm »
nie wchodzi sam do klatki,caly dzien ma tam sianko (caly dzien nie je sianka)i tam tez dalam mu miske z jedzeniem no i nie jadl,przed chwila dopiero wyciagnelam miske zeby sie nie zaglodzil....przedemna chyba dluga droga....nawet do klatki dalam mu zabawki ktorymi sie bawil zawsze no i dzis sie nie bawil.....


Offline chrupcio

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 300
  • Płeć: Kobieta
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 27, 2012, 21:10:52 pm »
caly dzien (procz zabaw)przelezal na lozku w swoim miejscu i chyba byl zly bo myslal ze go glodze....


Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 27, 2012, 21:16:41 pm »
nie wchodzi sam do klatki,caly dzien ma tam sianko (caly dzien nie je sianka)i tam tez dalam mu miske z jedzeniem no i nie jadl,przed chwila dopiero wyciagnelam miske zeby sie nie zaglodzil....przedemna chyba dluga droga....nawet do klatki dalam mu zabawki ktorymi sie bawil zawsze no i dzis sie nie bawil.....

Dajesz się szantażować. Pokaż mu, gdzie ma jedzenie, zachęć smakołykiem, który podrzucisz do klatki (np. koperkiem czy nacią pietruchy) i olej. Zgłodnieje, to przyjdzie, inaczej wejdzie Ci na głowę, a jak przestaniesz się nim interesować, to dostanie depresji, bo taki będzie przyzwyczajony, że jest pępkiem świata.

Masz rację, długa droga. Ale pamiętaj, że mu krzywdy nie robisz, nie głodzisz i że albo on rządzi, albo Ty... Twój wybór.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 27, 2012, 22:09:22 pm »
A jak on się po prostu patologicznie boi klatki to co? Też chce rządzić?
Kurde, nie wiedziałam, ze teoria dominacji ma tutaj tylu zwolenników.... :/
Królik cały dzień nie je bo nie chce wejść do klatki.... królika nie wolno głodzić przecież, trzeba spasować....

chrupcio- a jak zdejmiesz całą górę-kraty- to też nie chce wchodzić do samej kuwety?
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 27, 2012, 22:13:21 pm »
Podpisuje się rękoma i nogami pod postem Iskry...

Zresztą jak napisałam w pierwszym poście odnośnie zagradzania i wciskania królika przymusem do klatki: " Używanie klatki to zły pomysł, bo będzie się królikowi źle kojarzyła. "

Klatka powinna być dla uszaka miejscem gdzie będzie się czuł dobrze i w pełni bezpiecznie. Ale skoro uszak w niej nie chce przebywać, jest do niej wkładany jakby nie patrzeć siłą (bo przeciez z własnej woli do niej nie wchodzi) to ja osobiście się nie dziwie że klatka takim miejscem dla niego nie będzie.
Królikowi jest dobrze, jak sam do klatki/zagrody wlezie, położy się wywalając nóżki albo rzuci na bok i śpi.... A ten nie wchodzi- bo nie. I coś tego przyczyną musi być. Myślę że jest nią strach przed klatką.

Poza tym w zyciu trzeba chodzić na kompromisy i pomagać zwierzakowi. Tu nie chodzi o to by układać królika  żeby chodził jak w zegarku. Dominacja nad nim nie da nic. Nie można dominować, trzeba współegzystować. Wtedy to wygląda całkiem inaczej.
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2012, 22:19:56 pm wysłana przez Madzia7 »

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 27, 2012, 22:18:13 pm »
Zresztą jak napisałam w pierwszym poście: " Używanie klatki to zły pomysł, bo będzie się królikowi źle kojarzyła. "

A z tym się nie zgodzę- jak królik musi być w klatce pewnien czas, to musi.
Z tym, że ja po prostu wsadzam tam królika jak nadchodzi odpowiedni czas albo zdejmuję całą górę i wtedy prędzej czy później sam wchodzi- jeżeli już ma być metoda mniej stresujaca dla zwierzaka.
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: prosze o porade:)mam 2 problemiki:(
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 27, 2012, 22:25:00 pm »
Oczywiście że jak musi siedzieć w klatce, to niestety tego się nie przeskoczy. No ale takie pchanie na siłę królika do klatki królik odbiera jak jakąś karę/ przymus który potem mu się źle kojarzy.