Autor Wątek: gryzie mnie  (Przeczytany 13201 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Olla

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 18, 2006, 10:10:18 am »
No mój królik to nie baranek...angora jakaś czy coś...ale łobuz faktycznie=)

toosia

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 12, 2006, 15:43:42 pm »
Moja Mał(p)a tez zaczęła gryźć. Ma humory i jak jej coś nie pasuje to gryzie. Czasem zdarzy się ze ugryzie boleśnie. Co najgorsze... gryzie tylko mnie, jej główną karmicielkę. Każdego gościa i mojego chłopaka liże po rekach, smyra, tyrpie mordką a mnie gryzie :/

kot

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 14, 2006, 09:57:05 am »
Mój Nosacz też mnie gryzie AŻ DO KRWI ale tylko wtedy, kiedy np jestem chora i nie zaglądam do niego, albo akurat ja nie daję mu jeśc, tylko ktoś inny. :lol

kot

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 15, 2006, 18:07:31 pm »
Nie, to nie jest od za długich ząbków:-)

Aneczka

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 13, 2009, 20:25:05 pm »
Prześledziłam ten temat, bo Frotek, zauważyłam też tak robi, choć jest z nami dopiero kilka dni, to jest przytulaśny, chociaż tylko w klatce, bo jak bryka po pokoju, to nie w glowie mu glaskanie. No, ale jak sobie (albo mąż) siedze na ziemi, z nim, to przychodzi, liże mi rękę i nagle haps, nie mocno, no, ale hallo, co to ma byc??  :DD
Wolalabym go tego oduczyc, bo na razie nie boli, ale po pierwsze moze zaczac, po drugie, nie chce go uczyć, ze wszystko mu wolno, po trzecie nie jest to mile, a po czwarte ja go juz kocham, ale goście niekoniecznie......

Adelec

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 11, 2009, 15:31:35 pm »
Witam!  :lol
Mój uszatek też podgryza tylko mnie, lekko łapie zawsze w to samo miejsce na ręce, czasami gryzie nogawki.  :(   Trochę mnie to martwi, nie wiem co o tym myśleć.
Ogólnie daje się głaskać, normalnie mogę włożyć rękę do klatki (wie, że to ja zawsze dam mu jeść, posprzątam itp.).
Myślicie, że to taki objaw czułości? :>
Pozdrawiam! :)

Tusiak

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 11, 2009, 16:18:18 pm »
Mój też capie, jak np biorę go na ręce żeby wsadzić do klatki po bieganiu i za długo przytrzymam (za długo w tym przypadku oznacza ponad 30 sekund :P) ale słyszałam, że to taka królicza fanaberia, bo nie gryzie do krwi, tylko zostawia czerwone bolące ślady.

lenka_44

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 22, 2009, 18:24:24 pm »
Mam ten sam problem ;/ Moja Rabusia jak byłą malutka nie gryzła a z wiekiem jej to przyszło. Jak tylko wkładam rękę do klatki żeby ja nakarmić to biega po niej jak opętana i chce gryźć drapać i w ogóle. Nie wiem może to dlatego, że się boi? Pomóżcie   :(

nuka

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 22, 2009, 18:33:31 pm »
Nie wkładaj ręki do klatki jak mała jest w środku. Klatka to azyl królewny, Twoja ręka - to zagrożenie, intruz, krórego trzeba przegonić, najlepiej pazurkami i ząbkami. Podawaj jedzenie poza klatką albo wkładaj do klatki jak mała biega

Offline kasiek

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2981
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Pompon
  • Za TM: Ukryj i Bisia
gryzie mnie
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 22, 2009, 18:34:32 pm »
Najprawdopodobniej twoja Rabi jest królikiem terytorialnym i denerwuje się gdy "pchasz łapy" na jej teren. Nie wkładaj rąk do klatki, gdy jest w niej królik. Sprzątaj i karm gdy małej nie ma w pobliżu klatki- jak wróci to zje.

lenka_44

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 23, 2009, 12:21:00 pm »
Dzięki wielkie :) Spróbuje może się uda :) Tylko, że Rabi robi to samo poza klatką, jak biega po pokoju i chce ją juz zabrac do klatki na noc to nie daje sie brac na ręce i ucieka. jak chce ją pogłaskać to to samo. Daje się pogłaskać tylko wtedy jak sama podchodzi i zaczyna podgryzać. Może macie jakiś pomysł także na to ?  :(

TUSIA555555

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 23, 2009, 12:27:50 pm »
to moze nie łap jej sama zeby zamknąć w klatce tylko spróbuj zwabić ją jakimś smakołykiem...ja tak robię z Tusią..zawsze kiedy chcialabym albo musze ją zamknąć..to wtedy wsypię jej cos do miseczki i kica do mnie po czym wskakuje sama do klatki... no chyba ze sama chce sie posilić (bo klatkę ma cały czas otwartą) i jak do niej wskoczy to wykorzystuję moment i zamykam jesli muszę....
A co do głaskania...u nas na początku Tusia tez nie dawała sie głaskać,ale nie poddawalam sie...siadałam na ziemi zazwyczaj z jakąś zieleninką i kladłam ją sobie na kolanach(tą zieleninę) -na początku tak zeby Tusia mogla ją zjesc bedąc łapkami na podłodze....po jakims czasie kladlam ją dalej-tak ze zeby sięgnąć musiała wskoczyc mi na kolana...i jakos tak sie zaczęło...dzisiaj ma 3 miesiące- jest ze mną od miesiąca i doszlismy do tego, ze jak siedze przy komputerze to ona sama wskakuje juz mi na fotel i na kolana i czeka na głaski....a więc cierpliwości...prędzej lub później i Twoj króliczek sie do Ciebie przekona :DD

lenka_44

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 23, 2009, 12:41:16 pm »
Tak tylko chodzi o to, że rabi kica w dużym pokoj, a klatka jest w moim. W dużym ma
domek i tam troche jedzonka i picie. Ale zdarzyło się tylko raz żeby wyszła z pokoju do przedpokoju. Tak z ciekawości :) Próbowała już wejść do łazienki ;) Więc metoda ze
smakołykiem nie wypali, bo będzie się bała. A nie wypuszczam jej u mnie, bo jest tam mnóstwo kabli i zakamarków. Tak, ale widzisz twoja ma dopiero 3 miesące, a moja ma juz niecałe 2 lata :( Bo przedtem taka nie była :( I się nie bała, przyszło jej to z wiekiem.

TUSIA555555

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #33 dnia: Wrzesień 23, 2009, 12:55:36 pm »
Czyli wczesniej zawsze sama musiałaś ją zamykać w klatce? Tzn niosłaś ją do tego pokoju gdzie stoi klatka? Jak to było??
A moze przestaw klatkę poprostu do dużego pokoju, gdzie króliczek sobie kica? :hmmm

[ Dodano: Sro Wrz 23, 2009 12:58 pm ]
ja w mniejszym pokoju tez Tuśki nie wypuszczam bo mam tam podobnie jak ty, duz kabli zakamarków skąd trudno by mi było ją wyciągnąć..więc klatkę postawiłam w duzym pokoju zeby miala swobodny do niej dostęp kiedy zechce...a do dyspozycji ma całe mieszkanko- czyli wlasnie duzy pokoj, przedpokoj, kuchnię i łazienkę, do której tez niedawno odważyła się wejść... :lol

lenka_44

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #34 dnia: Wrzesień 23, 2009, 13:04:22 pm »
Wcześniej jak była całkiem mała to kicała po łóżku. Potem czasem po pokoju moim, bo jeszcze tak nie gryzła ( tzn kabli )  i sie nie chowała. A potem to tak przenosiłam ją sama, bo jak wyciągałam ją z klatki ( bo sama bała się wyjść ) na czesanie to się do mnie tak okropnie przytulała. Zawsze potem była przenoszona do pokoju. Ale jak trzeba ją " złapać " na noc ( nie mogłabym jej zostawić bo bałabym się, że sobie coś zrobi) to ucieka. Przenieść klatki raczek nie da rady, dlatego że to jest salon i raczej mama nie pozwoliłaby mi klatki tam przenieść. Muszę chyba faktycznie poświęcić jej o wiele więcej czasu :)

No a moja boi się biegać gdzie indziej niż w jednym pokoju co prawda była już w każdym, ale jak jest w salonie to nie pójdzie do małego. Jak jest w małym ( to jest jeszcze inny nie mój tylko brata ) to nie wejdzie do dużego i tak na zmiane.

Offline hugok

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 530
    • http://hugok.pl.tl/
  • Lokalizacja: Łaziska Górne
  • Moje króliki: Zorza :) ....i za tęczowym mostem Edzio (*)
gryzie mnie
« Odpowiedź #35 dnia: Wrzesień 24, 2009, 12:58:23 pm »
Mój nie gryzie, ale za to kręci sie obok, wskakuje mi na kolana i do klatki i goni łopatke, która zbieram bobki....  :wow
Nie można spokojnie posprzątać tych "rodzynek" :P
Zorza <3 => http://forum.kroliki.net/index.php?topic=18174.new#new

I Edzio (*) => http://hugok.pl.tl/GaLeRiA/kat-20.htm

I moja ulubiona "złota myśl":
"Czy przydarzyło się to, czy tez nie; tego nie wiem, jeśli jednak rozważyć te sprawę dogłębnie wszystko staje się prawdą"
Czarny Łoś

crocketto

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #36 dnia: Wrzesień 26, 2009, 22:30:23 pm »
witam wszystkich ekspertów od króliczków:) ja mam króliczka od 7 dni wiec nie mam zadnego doswiadczenia. jest malutka ma 6 tyg. Przez pierwszy dzień byla bardzo strachliwa ale potem juz sie oswoila. zaczynala mnie lizac jak tylko byla w poblizu. codziennie okolo 5 godzin sie nia zajmuje. od wczoraj zaczela mnie bolesnie podgryzac. lize mnie po palcu i tu nagle ciach :buu boje sie poniewaz mam przykre doswiadczenie z gryzoniami poniewaz kiedys palec po ugryzieniu kaszatniczki nadawal sie do szycia :buu Bardzo bym was prosila chociaz o jakies male rady. nie wiem... moze cos zle robie? a moze to jeszcze dziecko i nie ma sie czym przejmowac??  :(

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
gryzie mnie
« Odpowiedź #37 dnia: Wrzesień 26, 2009, 22:37:57 pm »
Dzieckiem jest na pewno. Do 8 tyg. powinna byc jeszcze z mama. Trudno powiedziec czemu gryzie. Moja Toska tez podgryzala podczas lizania i to raczej nie bylo bardzo bolesne, ale czasem uszczypnela mocniej. My nie mamy siersci i nic nas nie chroni przed takim podgryzaniem ;) Byc moze wlasnie ona tak podgryza z milosci.
Czasem potrafia dziabnac, zeby dac do zrozumienia, ze juz nie maja ochoty na pieszczoty opiekuna.

Kroliczki to zajeczaki - nie gryzonie ;)

crocketto

  • Gość
gryzie mnie
« Odpowiedź #38 dnia: Wrzesień 26, 2009, 23:10:22 pm »
moze i racja...ona jest taka sliczna ze chcem ja caly czas glaskac. moze ma mnie dosyc ;(  slyszalam ze kroliczki nie lubia gdy trzyma sie je na rekach, wiec ja klade sie kolo niej na lozku lub na podlodze i leze 2h gadajac do niej i ciagle probojac ja dotykac(wiem glupia jestem). moze dlatego mnie gryzie. nie mam  zadnego doswiadczenia z kroliczkami. wiec prosze was wszystkich bardzo o rady. bardzo dziekuje Ci "Tocha" za odp.  :jupi

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
gryzie mnie
« Odpowiedź #39 dnia: Wrzesień 27, 2009, 11:50:29 am »
Ona jest jeszcze malutka, wiec na pewno jest duzym pieszczochem. Jak jej sie cos nie spodoba to sama odejdzie. To dobrze, ze spedzasz z nia czas na podlodze. Kroliki lubia taki kontakt z opiekunem.