Autor Wątek: Waga a wiek  (Przeczytany 9911 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline szubciaaa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 252
  • Płeć: Kobieta
Waga a wiek
« dnia: Maj 29, 2011, 19:54:05 pm »
Wiem ,że już świruję z powodu małej znajdy ale czy wie ktoś ile w jakim wieku powinny ważyć króliczki ?




zważyłam małą i waży nieco ponad 240 gram ;/
"Zwierzęta  są moimi przyjaciółmi, a ja nie zjadam swoich przyjaciół"

http://forum.kroliki.net/index.php?topic=8574.0 <-- Bombelek ,Malutek,  Vekitka :)))

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 29, 2011, 20:04:49 pm »
a co za rasa tego uszatka?

Ciężko określić czy on nie był głodzony, czy jest na tyle mały.

Mój uszak jak miał ok 3mies. to ważył 450g. Ale to baranek. Stojącouche są mniejsze.

Offline szubciaaa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 252
  • Płeć: Kobieta
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 29, 2011, 20:11:55 pm »
Ona ma jedno ucho oklapnięte więc chyba wyrośnie baranek
"Zwierzęta  są moimi przyjaciółmi, a ja nie zjadam swoich przyjaciół"

http://forum.kroliki.net/index.php?topic=8574.0 <-- Bombelek ,Malutek,  Vekitka :)))

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 29, 2011, 20:19:19 pm »
To uszak ma może ok 2 miesięcy.

Offline zgaga14

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2977
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 29, 2011, 21:16:28 pm »
baranki są cięższe, ja bym jej 2 miesięcy nie dała



Zdumiewają mnie ludzie.
"Pomogłam -działaczowi SPK z innego miasta- ponieważ zgłosiłam mu umierającego królika! Sam musiał tam pojechać, odebrać królika, zajmować się zdychającym/ciężko chorym zwierzęciem, ale co tam! Jak ten działacz SPK śmie nie doceniać mojej ciężkiej roboty???????!".I tracę wiarę w ludzkość, serio.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 29, 2011, 22:40:27 pm »
Sądząc po wadze- 3 miesięcy na pewno nie ma. Może ma dwa albo i jeszcze mniej.

Offline zgaga14

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2977
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 30, 2011, 08:48:42 am »
w sensie że jest młodsza i nie ma 2 miesięcy....he he he, dla mnie jakieś 6 - 7 tygodni



Zdumiewają mnie ludzie.
"Pomogłam -działaczowi SPK z innego miasta- ponieważ zgłosiłam mu umierającego królika! Sam musiał tam pojechać, odebrać królika, zajmować się zdychającym/ciężko chorym zwierzęciem, ale co tam! Jak ten działacz SPK śmie nie doceniać mojej ciężkiej roboty???????!".I tracę wiarę w ludzkość, serio.

Offline Kamulka84

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4093
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Koszalin
  • Moje króliki: Natka
  • Za TM: Niuguś, Chrumek, Zgodzia, Niuchenek vel Heniek
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 31, 2011, 13:46:49 pm »
Może być jeszcze bardzo malutka. Ale najważniejsze, żeby teraz ładnie jadła i zdrowo. To będzie odpowiednio przybierac ma masie.
Zgodzia była z nami 5 lat 8 miesięcy 2 tygodnie i 6 dni
Heniu był z nami 7 lat 3 miesiące 2 tygodnie i 2 dni
[/url]

Zapraszamy http://forum.kroliki.net/index.php?topic=11135.new#new

Offline szubciaaa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 252
  • Płeć: Kobieta
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 31, 2011, 16:54:30 pm »
Byłam dziś u Weta niby u P. Piaseckiego ale były tam młode kobiety chyba praktykantki oddawałam małej boby do badania i oczywiście zrobiły wywiad jak , ile waży itp. i stwierdziły z opisu ,że może mieć ok. 4 max 5 tygodni .
"Zwierzęta  są moimi przyjaciółmi, a ja nie zjadam swoich przyjaciół"

http://forum.kroliki.net/index.php?topic=8574.0 <-- Bombelek ,Malutek,  Vekitka :)))

Offline balbi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 49
  • Płeć: Kobieta
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 07, 2011, 14:19:55 pm »
Podczepie się pod temat, bo w sumie problem troche podobny ale w drugą strone... a nie chce zaśmiecać forum..
Mam 8 letniego już królika z troszkę niesprawną jedną łapką o czy był wątek tutaj:  http://forum.kroliki.net/index.php?topic=10617.msg203812#msg203812 . Niestety mimo prób rehabilitowania, ćwiczenia, zginania, łapka dalej nie jest taka jak powinna, ale nie o tym chciałam pisać. Od czasu kiedy mamy problemy z tylnią łapką to brzuszek Puśkowy nie jest tak u góry jak u zdrowego królika tylko bardziej na ziemi ale to w sumie zrozumiałe bo jej brzuszek zawsze był duży więc pewnie był to dla niej ciężar zeby go utrzymywać na łapkach skoro jedna jest niesprawna, więc skoro jest troszke opadniety to bardziej czuc żeberka. Jak mieliśmy problemy z łapką, a było to rok temu kiedy się zaczęło to Puśka była ważona u weterynarza i ważyła 2,3 kg. Zawsze wszyscy mówili, że jest grubym królikiem i żartowali nawet ze wyszłyby z dwa obiady... Bo rzeczywiscie królik był mocno gruby co oczywiscie wynikało z mojej winy bo niestety poprzedni królik miał nowotwór i w ostatnich dniach był przeraźliwie chudy wiec stąd moje przewrażliwienie do chudości i wyczuwania żeberek:/ Ostatnio zauważyłam że Puśka schudła co mnie strasznie dziwi. Apety jej dopisuje, ma humor, jest ciekawska i robi kangurka i biega w miare mozliwosci ale wiadomo ze więcej odpoczywa jak na babcie przystało, kupek też od zatrzęsienia jakbym miała tam stadko królików a nie jednego. Zważyłam ją w weekend z ciekawosci bo w sumie rok juz nie była ważona i zamurowało mnie jak zobaczyłam ile waży... Pokazało 1,5 kg. Oczywiści mogło to być troszke niedokładnie bo tarowałam koszyk i tak starałam sie ważyć bo Puśka jest nerwowa w takich sytuacjach... ale jednak waży dużo mniej... Zastanawia mnie to strasznie... na chorą nie wyglada więc nie wiem skąd taki spadek wagi. Zmieniałam jej ostatnio jedzonko i dostaje Vitakraft Vita Special Best Age specjalnie dla starszych królków więc jest z mniejszą zawartościa tłuszczu. Oczywiście bardzo jej smakuje chociaż wiem że nie jest to najlepsze jedzonko, ale do wszystkich produktów Versele Laga nie mogę jej przekonać. Dostaje oczywiście sianko i owoce suszone, marchewki, pietruszkę ale nie przepada juz tak bardzo za świezymi warzywami jak kiedyś. Wątpie żeby jedzeie mniej kaloryczne az tak na nią zadziałało. Ogólnie wydaje mi się że teraz wygląda w miare normlanie. Zależy w jakiej jest pozycji ale jak siedzi to brzuszek troszke odstaje na boki wiec cos tam ma. Ale jednak zeberka też mocno czuje. Jestem strasznie przewrażliwiona na tym punkcie przez poprzedniego królika i w sumie nawet nie wiem jaki ten brzuszek w końcu powinien być. Puska miała zawsze wielki brzuszek stąd moje zmartwienie... Oczywiście mam już mnóstwo czanych wizji bo Puśkowa do młodych królików nie należy... ale i tak jak na swój wiek jest wesołym i ruchliwym królikiem.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 07, 2011, 14:27:12 pm wysłana przez balbi »

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 07, 2011, 16:05:25 pm »
Opiszę swoje spostrzeżenia co to Twojej wiadomości balbi.

Karma jest jedną z niepolecanych. Przy takiej karmie królik powinien raczej tyć, niż chudnąć.
Tym bardziej powinien wystąpić wzrost wagi z tego powodu, jak pisałaś- króliczek ma niesprawną jedną łapkę i jego ruchliwość spadła.


Tu sytuacja jest odwrotna.
Więc zacznę od początku. Skoro królik schudł, to musi coś być nie tak.
Uszaki na ogół nie pokazują, że coś je boli, ze względu na swój instynkt, aby nie pokazywać że coś boli, tzn że jest słabszy.
W związku z opisanym przez Ciebie zachowaniem, można wnioskować, że dzieje się coś wewnątrz.

Najczęściej spotykaną przyczyną chudnięcia są zęby- przede wszystkim przerost korzeni lub koron. Czy królik miał sprawdzane zęby i wykonane pod tym kontem RTG?
Niechęć do jedzenia, a nie przepadanie za czymś (od zawsze)- to różnica. Dlatego należy sprawdzić ząbki.
Jak wygląda codzienne menu królika? Jakie ilości, częstotliwość podawania?
Granulat jednak radzę zmienić, nawet wiekowemu królikowi nie ma potrzeby zmieniać granulatu. Odrobinkę uszatka przegłodzić i zje Versele Lage. To normalne, że mu nie podchodzi ten granulat. Vitakraft to hamburger, Versele Laga "zdrowszy samemu robiony obiadek", co byśmy wybrali my sami? Hamburgera. U królików jest tak samo.

Offline balbi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 49
  • Płeć: Kobieta
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 07, 2011, 17:47:33 pm »
Nie, nie... To nie tak. Mielismy od zawsze problemy z zębami. Jeździlismy w sumie od kilku lat na kontrole, sprawdzanie, raz była korekta zębów trzonowych i po tym własnie ten uraz łapki. Wszystkie zęby są w porzadku. Została dokładnie zbadana i zęby są ok. Podobno końce zębów robia się czasmi ostre u starszych królików i przez to są problemy i mozliwe ze w naszym przypadku też tak było. Puska mlaskała nie miała apetytu i własnie pod katem zębów ciągle była kontrolowana. Ale od jakiś dwóch miesiecy odpukac mamy spokój i apetyt dopisuje, więc zęby odpadają.
Wiem, że jej waga powinna bardziej rosnąc niż spadać tym bardziej ze króliki starsze są zazwyczaj grubsze niż te młodsze ze względu na mniejsza ruchliwość. Zdaję sobie też sprawę że 8 lat to już niestety nie mało...
 
Granulat jednak radzę zmienić, nawet wiekowemu królikowi nie ma potrzeby zmieniać granulatu. Odrobinkę uszatka przegłodzić i zje Versele Lage. To normalne, że mu nie podchodzi ten granulat. Vitakraft to hamburger, Versele Laga "zdrowszy samemu robiony obiadek", co byśmy wybrali my sami? Hamburgera. U królików jest tak samo.

To nie taka prosta sprawa... jestem na bieząco ze wszystkimi karmami... Próbowałam już wszystkiego co się dało. Wszystkie z versele lage, i nawet te troche gorsze z tej firmy np ta Nature. Mam już ją 8 lat więc wiem, które karmy są najlepsze i też tak zawsze starałam się ją karmić zeby jadła tylko te najzdrowsze o najlepszym składzie czyli jak najmniej tłuczczu i jak najwiecej włókna. Nic z tego:/ Głodziłam cały dzien zeby sie wreszcie skusiła, ale ona dosłownie jakby widziała coś koszmarnego... wieje na sam zapach wszystkich produktów versele lage:/ Jedyne produkty które je z wielkim apetytem to są vitakraft... wczesniej jadła ciągle vitakraft emotion ale to tez nie jest najlepsza karma a do tego strasznie droga.
Sianko ma cały czas a własciwie babke lancetowata bo ja lubi najbardziej - za sianem zwykłym nigdy szczególnie nie przepadała, wolała w nim kopac niż jeść. Dostaje suszoną gruszke, jabłko, pietruszke i buraczka. I teraz tez marchewki i pietruszki z ogródka ale to tez zalezy od jej humoru czy zje czy nie. Zielonego nie dostaje często bo potem mamy sensacje kupowe więc staram się unikać.

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 07, 2011, 18:07:50 pm »
Wiesz ja też bym  zrobila Rtg jamy brzusznej . Niepokoi mnie ten duży jak nazwałaś brzuszek . Mnie także kojarzy się źle ( nie chce myślec nawet ) moja króliczka  8,5 letnia Basia  jadła jak opętana i z królika ,który ważył 2,35 kg zrobiło sie 1,5 kg . Z prawej strony jak wątroba był guz nowotworowy, twrdy . Niestety musiałam podjąc podczas operacji decyzję ........  :(  . Wymacaj ją , a  lepiej zrób zdjęcie . Mam pytanie czy była sterylizowana. Byla na forum kroliczka  Koki , miała w brzuszku olbrzymiego guza . Oby było dobrze , co ja mówię musi byc dobrze . Pisz co z małą

Offline balbi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 49
  • Płeć: Kobieta
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 07, 2011, 18:12:30 pm »
Nie nie Puska nie ma dużego brzuszka... źle mnie zrozumiałaś. Ma normalny brzuszek. Ona zawsze była grubym kroliczkiem tzn tłuscioch bo strasznie dużo jadła więc w sumie nie było się co dziwić. Jej brzuszek jest normalny, moim zdaniem teraz chyba taki jak powinien wygladać nomrlany królik. Wcześniej to na prawdę był tłuścioch aż weterynarze zwracali na to uwagę. Ale jednak niepokoi mnie to że stała się "normalna" i brakuje mi mojego tłuścioszka...

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 07, 2011, 18:21:50 pm »
Też mam 8-mi letnią królinkę i daleka jestem od nazywania jej "babcią". Może i nie szaleje jak nastolatka, ale nie można powiedzieć, że nie psoci :D
Zgadzam się z przedmówcami w kwestii, że nie trzeba zmieniać specjalnie jadłospisu. Może jeść to, co dotąd. A że schudła? Tak reagują króle na chorowanie - moja też jak raz załapała katarek to przy okazji z 2,5 spadła do 1,75. Króliczy wet mówi, że teraz waży idealnie, choć początkowo po samej wadze mówił, że nadal ma nadwagę - okazało się, że ma mięśnie jak paker :) U królików nierasowych nie bardzo można określać wagę bez oględzin - bo to jakby porównywać buldoga z yorkiem (choć faktem jest, że baranki są zazwyczaj cięższe niż stojącouche).

Masę Twojego królisia najlepiej określiłby wet, ale ani od razu wyczuwalne żebra czy kręgosłup ani zwisające fałdki pod szyjką, na pupci czy boczkach nie są dobre. Patrząc na linię królika nie porównuje się go do człowieka (gruby brzuch) ale prędzej do czworonogów - pies, kot. Królik ma mieć lekko zaokrąglony brzuś, ale nie ma nosić pod sobą poduszkowca :D
Najlepiej dopytaj o to weta przy następnej wizycie, a do tego czasu obserwuj jak z apetytem i sprawdzaj wagę. Być może Twój królik dochodzi do optymalnej dla niego wagi. Jeśli zauważysz, że wciąż traci na wadze, idź do weta.

Po zieleninie będzie ceko, ale jak będziesz dawać często, ale niedużo (wprowadzenie po troszeczku), to kólik powinien opanować sytuację - rzadkie podawanie tylko pogarsza sprawę kupek.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline balbi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 49
  • Płeć: Kobieta
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 07, 2011, 18:39:56 pm »
Też mam 8-mi letnią królinkę i daleka jestem od nazywania jej "babcią". Może i nie szaleje jak nastolatka, ale nie można powiedzieć, że nie psoci
Oczywiście nazwałam ją babcią, ale miałam na celu ująć to pieszczotliwie bo to taka nasza domowa babciulka :P Lecz w przeliczeniu na wiek ludzki to wychodzi za ma jakoś 70 lat (gdzieś kiedyś widziałam kalkulator dla królika):P Do zachowania prawdziwej babci to jest jej ho ho daleko:P Jest strasznym urwisem. Kopie dziury, biega w tynelu gruchocząc przy tym, kangurzy, więc do babci jest jej bardzo daleko. Zachowuje sie jak małe dziecko i też tak ją zawsze wszyscy traktujemy ale często nazywamy ją pieszczotliwie naszą domową babcią:P
Co do chorowania hmmm mielismy kilka przebojów i to własnie przez ten rok. Jakby nie było przez łapkę uszatek nam troche osłabł. Często wracały problemy z mlaskaniem w sumie w kazdym miesiacu i ciagle były wizyty u weta w sumie już nawet bez niej bo wiedzielismy co jej jest. Padało zawsze albo na zaczerwienione gardło bo czesto też zdarza jej się kichać albo na jakieś małe ranki w pyszczku wiec dostała jakies płyny i zawsze jej przechodziło, więc to też mogło ją troche osłabiać. Przy problemach z mlaskaniem też nie było apetytu wiec karmiałam juz prawie na siłe i wymyslałam wszystko co sie dało a to moczony granulat a to inne cuda zeby tylko jadła. Od jakis dwoch miesiecy odpukać nic sie złego nie dzieje więc apetyt dopisuje i humor jest i uszy tez zawsze na bacznosc jak się ktos zbliża "bo może ktoś da jakiegoś smakołyka" :P. Będę ją na razie obserwować i ważyc raz na tydzień. Może waga pójdzie troszkę w górę. Wcześniej jej brzuszek był na prawde spory... wielka kulka i do tego wielkie podgardle nie mówiąc o tym że robiły nam się tłuszczaki i pod łapką był mały i w podgardlu - na obecną chwile ich nie ma (wszystkie się wchłonęły). Z myciem pupy też miała problemy bo ciązko było sie tłusciochowi schylić teraz nie ma już tego problemu i pupa zawsze czysta.
Niestety królik nie był starylizowany... przerazała mnie zawsze wizja narkozy i strasznie przeżyłam śmierć pierwszego uszastego więc nie chciałam jej na nic narażać. Oczywiscie teraz troche żałuje bo wiem czy może grozić to że nie była starylizowana... przy nastepnym króliczku na pewno postępiłabym inaczej.

A tak przy okazji Eni, bo widze że jesteś z Głogowa. Gdzie masz swojego króliczego weta? Mieszkam całkiem niedaleko i w takich nagłych poważnych sytuacjach jeździłam do Leszna. W Głogowie jest ktoś polecany?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 07, 2011, 19:01:06 pm wysłana przez balbi »

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 07, 2011, 19:46:29 pm »
Do weta jeżdżę w poważnych sprawach do Nowej Soli.
Jak nie ma innych niepokojących objawów i waga nie spada, to nie ma co się niepokoić. Byłą u mnie na dt królinka ważąca 2 kg, nie jakoś specjalnie tłusta, ale wyglądała jak mały labrador przy mojej - w nowym domku waży już tylko 1,6 i wet chwali jej linię - więc wygląda na to, że jest drobniejsza od mojej :D a wcale nie było po niej znać.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 07, 2011, 21:56:45 pm »
Padło określenie ,,mlaskanie " . Jak to wyglada , możesz sprecyzowac?

Offline balbi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 49
  • Płeć: Kobieta
Odp: Waga a wiek
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 07, 2011, 23:50:02 pm »
Mlaskanie to strasznie stara sprawa, która się za nami już ciągnie od kilku dobrych lat. Pisałam już kiedyś o tym gdzies tu na forum.. Puśka czasami ma takie okresy ze mlaska czyli tak mieli językiem jakby cos miała w pyszczku, jakby coś jej przeszkadzało. Od początku obstawiałam ząbki bo to typowe u królików. Weterynarze mówili, ze zęby w porzadku, że bardziej by się nastawiali że to jakas infekcja w pyszczku. Dostawała jakies leki przeciwzapalne które pomagały ale po czasie nam to znowu wracało z czasem coraz cześciej bo nie było to 6 miesiecy bez mlaskania ale z czasem już miesiac bo braniu lekarstw. Potem weterynarze stwierdzili, że to może być gardło bo po zaglądaniu do pyszczka było bardziej zaczerwnione i też cześciej niż zwykle mlaskała. Też dostawała leki ale tez działały tylko na krótki czas. Pojechałam do specjalnej kliniki weterynaryjnej z odpowiednim sprzetem dosyc daleko od miejsca w którym mieszkam bo dalej byłam przekonana, że to zeby i chciałam zeby ktos dokładnie je sprawdził. Wcześniej sprawdzali tylko siekacze a mi zależało na trzonowcach. Puśka była poddana narkozie (przez to uraz łapki) ale okazało się że w pyszczku nie ma nic niepokojącego. Trzonowce były w porządku, spiłowali jej końce bo stwierdzili że mogą być ostre i mogą ranić policzki i to mzoe dlatego. Jednak żadnych ranek tam nie było. Odpuściłam już sprawę mlaskania... poddałam się. Nie są to zęby więc nie mam pojecia czemu tak się działo. Ostatnio odpukać nam sie to nie zdarza tzn od jakiś 2 miesiecy ale wczesniej z raz w miesiacu mamy takie okresy ze mlaskanie sie nasila i Puśka ma mniejszy apetyt, potem przechodzi w sumie samo. Nie mam pojecia dlaczego... myśle ze chyba nie jest to to nic powaznego skoro przechodzi samo a męczymy się już z tym jakies 4 lata...  Podejrzewałam już że może jakoś źle przegryza, coś jej w ząbki wchodzi lub może coś ją skaleczy rpzy jedzeniu i stąd takie zachowania... sama nie wiem...