Autor Wątek: Czy królik jest szczęśliwy?  (Przeczytany 87028 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline xxxastarothxxx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2223
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #40 dnia: Marzec 17, 2011, 09:38:04 am »
 :nie_wiem Dziewczyny poradźcie coś, żeby królasy ameli nie męczyły się przez te 4 miesiące  :?:


Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #41 dnia: Marzec 17, 2011, 10:40:24 am »
nie jestem przekonana co do tego, że "remont jest wskazany".

Po pierwsze to duży stres. po drugie pył, zapach farby, duży ruch i hałas.
A poza tym gdzie będą króle jak remontujecie generalnie całe mieszkanie?

Jeśli chodzi o zaprzyjaźnianie...
Ja bym Ci poradziła, żebyś nawet od dziś zaczęła je zaprzyjaźniać. Do wakacji dużo czasu a króliki w małych klatkach się męczą!
Odpowiedź na Twoje pytanie: jeśli króliki się zaprzyjaźnią w jeden dzień (nawet nie myśl żeby je razem zamykać) to zamykając je na noc przystaw klatki obok siebie, wtedy będą się widziały i czuły.

Skoro macie takie mieszkanie małe i tylu domowników to czemu nie zaprzestałaś na jednym króliku? Wtedy by się tak nie męczył jeden, a co powiedzieć dwa.
Królik musi dziennie wybiegać się 4godzinki minimalnie- KAŻDY.

Czy nie pomyślałaś o tym żeby pokój zagrodzić na pół jakąś siatką czy czymś i jednocześnie wypuścić dwa króliki? Albo od popołudnia do wieczora jednego dnia puścić jednego, a potem drugiego?

W ogóle rozmowę powinno się zacząć od tego, czy króliki kastrowane, bo rozumiem że to dwa samce?
 
I na pewno na działce nie będziesz w stanie zareagować. Króliki walczą bardzo brutalnie, są przy tym szybkie i groźne.
Powiedzmy ty jesteś na jednej części działki, one 300 metrów dalej- będziesz potrafiła zareagować w 2-3 sekundy? Nie sądzę. A w tym czasie króliki mogą sobie coś zrobić.
Więc radzę na działkę wypuścić je zaprzyjaźnione.

Dla mnie osobiście jest to nie do przyjęcia, piszesz na forum, oczekujesz komentarzy, co się wiąże również z pomocą i radami, a i tak nawet nie próbujesz się do nich przystosować, bądź je wprowadzić od dziś w życie. Wyjaśnienia nic nie dają, bo króliki nadal się męczą.

Offline xxxastarothxxx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2223
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #42 dnia: Marzec 17, 2011, 10:50:36 am »
Ja mając tak mały pokój nie brałabym 2 królików. Jeśli już bym ten błąd popełniła pozbyłabym się zapewne jakiegoś mebla, żeby zrobić tam królikom zagrodę, czy nawet kupić jedną 100 czy 120 i tam dać jednego a dwie 60 bym połączyła dla drugiego... Nie wyobrażam sobie trzymania królika w 60 na wysokości mojej klatki piersiowej i jedyne co to mieć otwarte drzwiczki... Poza tym można zaprzyjaźnić króliki i trzymać je osobno... Mizuki i Tomcia niby są zaprzyjaźnione, ale zdarzają się walki bo Tomcia ma swoje kaprysy i króliki śpią oddzielnie, a w dzień biegają razem. Zrób coś z tym, bo świadomie męczysz zwierzęta. Nie trzeba było się decydować na 2 króliki jeśli wiedziałaś, że będą się męczyły...


Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 17, 2011, 14:02:46 pm »
astaroth popieram!

Ja na klatkę 100cm dla królika zrewolucjonizowałam cały swój pokój, miałam wywalone pewne meble i weszła klatka.

Jakiś czasu temu, klatka 100cm wydawała mi się mała to kupiłam zagrodę 8-ścienną. Wymiary w ustawieniu na kwadrat: 120x120cm.
Dziś dnia w pokoju pozostała mi szafa, regał na TV, biurko i mała komoda plus łóżko sypialniane i szafeczka nocna. Nic poza tym nie mam w pokoju.

Całkowicie pomijam już fakt, że mój królas w zagrodzie jest tylko wieczorem i na noc. A tak lata cały dzień.

I wyobraź sobie ammelia, że ta zagroda i tak mi się wydaje za mała.. dla jednego królika. A Ty chcesz w jeszcze mniejszą wsadzić dwa? Dla mnie to nieporozumienie.
Biorąc króliki powinnaś sobie uświadomić, że one potrzebują przestrzeni, wybiegu itd. CAŁY ROK. A nie że w 2 miesiące polatają po działce a tak przez 10miesięcy siedzą w małej klateczce.

Chciałabym jeszcze dodać, że mój królik w zagrodzie jako KUWETĘ DO ZAŁATWIANIA POTRZEB ma dół od klatki 70cm.
A Twoje króliki żyją na co dzień zamknięte w klatce dużo mniejszej. Nie potrafię sobie tego wyobrazić osobiście.

Może lepiej było pomyśleć o chomiku czy myszce a nie o króliku. Tym bardziej dwóch.
Zastanów się, czy w ogóle decyzja o drugim króliku była słuszna a nie pochopna.
Ja drugiego będę brała dopiero jak się przeprowadzę na swoje, mimo że mam stosunkowo duży pokój (15-20m2- nie pamiętam), po to aby oby dwa miały dużo przestrzeni, naprawdę szczęśliwe życie i siebie nawzajem, by móc razem radośnie kicać i się bawić...

Naprawdę przemyśl to wszystko jeszcze raz, czy warto męczyć te króliki.

Offline xxxastarothxxx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2223
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 17, 2011, 14:28:00 pm »
Gdybym była nią to bym ze względu na miłość do nich oddała te króliki wiedząc, że całe życie mają się męczyć i w ciągu roku 2 miesiące tylko mają mieć gdzie biegać... Nie rozumiem tego...


Sassenka

  • Gość
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #45 dnia: Marzec 17, 2011, 14:34:29 pm »
Prowadzę hodowlę chomików - min. dla chomika to 60cm... najlepiej chomik czuję się w klatce 100cm, więc proszę nie proponujcie komuś chomiczka bo on może mieszkać w małej klatce. W małej klatce to można misia trzymać.

Offline xxxastarothxxx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2223
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #46 dnia: Marzec 17, 2011, 14:36:28 pm »
Min 60cm, jak masz miniaturowego to starczy, dla większego raczej nie... Ale prędzej by się do 60 mały chomiczek zmieścił niż królik do tego baran


Mel

  • Gość
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #47 dnia: Marzec 17, 2011, 19:56:45 pm »
Chomiki potrzebują klatki mniej więcej o takich wymiarach
jak Uszaki, to nic, że są dużo mniejsze. Także proponowanie myszki, szczurka, itd, jest niewskazane bo jeśli Ammelia uważa, że klatka 60-70 cm jest dobra dla królika, to małego gryzonia wciśnie pewnie w 40 cm. A myszy, szczury, też są wymagającymi zwierzętami- pamiętam jak urządzałam ogromne lokum dla dwójki myszy i słyszałam, że po co, przecież one są takie malutkie.
Ale, zeszłam z tematu :/.
Może, Ammelio pomyśl nad oddaniem króliczków osobie odpowiedzialnej,
która o nie zadba. Życie w maleńkiej klatce, bez długiego wybiegu to męczarnia.

Offline ammelia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 127
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #48 dnia: Marzec 17, 2011, 22:19:39 pm »
a czy powiedzialam, ze klatka 60 cm jest dobra dla krolika? nie! zdaje sobie sprawe z tego, ze jest zamala, dlatego chce zmienic! apropo zaprzyjazniania mowicie, ze jak chowac je do klatki, to maja stac kolo siebie, ale one przeciez stoja kolo siebie i caly czas jest agresja! nie będą w mieszkaniu podczas remontu, dlatego chce je wziasc na dzialke. nie komplikujcie i nie wyolbrzymiajcie. sama widze jak im jest w tych obecnych klatkach i sposobie wypuszczania. jestem wlascicielem, mam je na codzien i potrafie wyczuc kiedy jest im zle, a kiedy sa zadowolone. nie myslcie samymi regulami. czasem trzeba je nagiac. nie oddalabym nigdy nikomu moich dzieci i nawet o tym nie wspominajcie. faktycznie, moze i decyzje o przyjeciu tofika jako prezent urodzinowy od chlopaka podjelam zbyt pochopnie, ale nie zaluje tej decyzji ani przez chwile. A komentarze w stylu kup sobie chomika, a nie krolika, sa nie na miejscu.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #49 dnia: Marzec 17, 2011, 22:34:40 pm »
Zdajesz sobie sprawę z tego, że klatki są za małe a nic w tym kierunku nie robisz.

Samo to, że klatki stoją obok siebie stale, nic nie znaczy. Króliki muszą się obwąchać, poznać itd. Sam widok i zapach nie daje efektu zaprzyjaźnienia, tylko spotkania królików ze sobą, że tak powiem "oko w oko".

Jak weźmiesz je na działkę od tak, to moim zdaniem sobie coś zrobią. Fakt, jest to duży teren, no ale walki na pewno będą. A sądzę, że nie upilnujesz ich i nie rozłączysz w porę.

Nikt nie komplikuje i nie wyolbrzymia, tylko komentuje Twoją sytuację.

Królik Ci nie powie czy mu dobrze czy nie, czy się męczy, czy chce wyjść z klatki itd.
Tym bardziej nie pokaże Ci tego, jak mu jest- jeśli już to sporadycznie.

To nie są reguły żadne, to są fakty.
I każdy Ci powie, że króliki się męczą i źle postępujesz jeśli chodzi o klatki, zaprzyjaźnianie itd.

Nikt Ci nie mówi kup chomika zamiast królika bo po pierwsze króliki masz już dwa, więc o wiele za późno na rozmyślanie chomik czy królik. Jest po fakcie.

Ja sobie nawet nie wyobrażam żeby trzymać swojego królika w takich warunkach. Groszek miał od maleńkości klatkę 100cm i ciągle mi się wydawała o dużo za mała, mam teraz kojec i również mi się wydaje za mały.

Nikt tu nie chce Cie obrażać, nakręcać, krytykować, ale każdy chce Ci pomóc i doradzić aby królikom było jak najlepiej.
Po coś w końcu napisałaś na tym forum. Po to ono jest, aby pomagać i uświadamiać tych mniej doświadczonych.
Kierować na korekcję ich błędy i doradzać.

Ale takie doradzanie w Twoim przypadku wydaje się być bezsensowne. Bo Ty masz swoje poglądy, swój tok postępowania z królikami (zły) a dodatkowo nie przyjmujesz do siebie rad, które mają na celu dobro Twoich uszaków.
Ok, stało się, masz dwa króliki- naszą kwestią było doradzić i pomóc. To, czy wykorzystasz te rady, weźmiesz je do siebie, wprowadzisz w życie to Twoja sprawa.
Inaczej owa dyskusja nie będzie miała sensu.


Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #50 dnia: Marzec 17, 2011, 22:46:44 pm »
Tym miłym akcentem proponowałabym Amelii przemyślenie sprawy, poczytanie informacji raz jeszcze, dziewczynom dziękuję za wyjaśnienia i teraz wróćmy grzecznie do tematu :)

Pozdrawiam,
mysza

Offline ammelia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 127
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #51 dnia: Marzec 17, 2011, 22:49:42 pm »
ok, dobrze. skoro tak wiele osob to mowi, to widocznie cos ze mna jest nie tak. nie wypuszcze ich na trawe na dzialce, w przyszlym tyg postaram sie wyludzic kase na klatki, jednak z zaprzyjaznieniem bedzie gorzej. chyba, ze tak jak w ktoryms temacie czytalam nie ma wychodzenia pojedynczo, tylko razem, nawet jesli ma to powodowac niewychodzenie na dlugo, ale jak dla mnie to zla metoda. doradzcie lepiej jak ich zaprzyjaznic. dokladnie, krok po kroku, bez krzykow i pouczan. metoda i przyklad. temat klatki niedlugo rozwiaze.

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #52 dnia: Marzec 17, 2011, 22:53:27 pm »
Amelio, tematy o zaprzyjaznianiu mamy tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php?board=26.0  - poprzeglądaj na spokojnie, może znajdziesz ciekawe informacje, które uda Ci się wykorzystać w zaprzyjaznianiu Twoich uszaków :) Mam nadzieję, że w końcu się to uda.

ps.

Czy uszaki są wykastrowane/wysterylizowane? Jesli nie, to najprawdopoboniej przez to nie możesz ich zaprzyjaznić.

Offline ammelia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 127
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #53 dnia: Marzec 17, 2011, 23:15:44 pm »
tak, sa juz od dawna. Niestety ori nawet po kastracji jest agresywny w stosunku do tofika, ktory jest z natury bardzo spokojny. Sprubuje, chociaż ten dział na forum mam opracowany do ostataniej strony.

karolp

  • Gość
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #54 dnia: Marzec 18, 2011, 12:16:36 pm »
Mamy dwa baranki ,parkę,wykastrowane i wysterylizowane.Jak na nie patrze to myślę,ze żyć bez siebie nie mogą bo ciągle się liza ,przytulają itp.Ogólnie panuje zgoda.Oba młode,w kwietniu będą miały roczek,niestety kupione w sklepie.Po śmierci mojej krolinki chciałam wypełnić pustkę po niej i pierwsze co to "zwiedzałam" schroniska.Niestety były tam same bardzo dorosłe zwierzątka i z ciężkim sercem zdecydowałam się na zakup młodych.Króliki biegają cały czas po domu,mamy całkowicie bez klatkowy chow i obawiałam się ze nie damy rady nauczyć kuwety takiego dorosłego króla.Moze się myślę.Zresztą byłam zszokowana warunkami w sklepie.Króliki na dużych wybiegach,podzielone wg płci.Pozytywne zaskoczenie.Co i tak nie zmienia faktu,ze nasza samiczka jest bardzo zaczepna i miała pogryzione uszy(co zauważyłam dopiero po kilku dniach w domu).
Sa trochę psuje,wiec jak nas nie ma ,albo śpimy to urzędują w kuchni,poza tym biegają po całym domu(żadne schody nie są przeszkoda).Woda,sianko i granulat caly dzien do dyspozycji.Kupuje Bunny Grüner Traum basis.Wieczorem zielonka,staram się mieszać rożne rodzaje razem ,wszystkiego po troszku(natka marchewki,trochę pietruszki,koperku-nie codziennie,liście kalarepy,cykoria itp.,kawałek jabłuszka,kiwi,rzadko banan..).Musimy trochę uważać na dietę ,bo dochodzą już do 3 kg.Naturalnie regularnie szczepienia i wizyty,gdy coś mnie zaniepokoi.Staram się im organizować rozrywki (kartony,tunele,kocyki do gryzienia).Niestety miziają się na wzajem,nie jestem im potrzebna,co mnie bardzo martwi.Misia przyjdzie obwachac ,posiedziec chwile obok na kanapie,Rumburak prawie wcale.Po roku czasu ciągle się boi.Nie boi się za to odkurzacza i innych takich(wręcz stoi pod wylotem powietrza i wietrzy futro;)  ).Nie wiem co i gdzie źle robię,mam już trochę doświadczenia,wiem jak dobrze i pewnie złapać ,nigdy nie krzyczę, nie każę,mowie łagodnie,staram się nie robić nic na sile :?
Zima się przeprowadziliśmy i mamy teraz niewielki ogródek.Zaczęliśmy już zabezpieczać teren.Martwią mnie tylko wszechobecne koty.Jak zrobi się cieplej i zaszczepimy się na kolejny sezon ,to będziemy biegać po ogródku.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #55 dnia: Marzec 18, 2011, 13:30:34 pm »
karolp  :brawo:
Wygląda na to, że króliczki żyją sobie szczęśliwie :D

Mają siebie, a Pańcie też potrzebują :)

Co do diety- króliczki mają prawie roczek więc z powodzeniem możesz zmniejszać ilości granulatu. Dawaj rano i wieczorem :)
Resztę dnia zapełnij świeżymi warzywami, duża ilością aromatycznego sianka i suszkami.
Owoce dawaj rzadziej, nie codziennie- bo tuczą.

Spokojnie, baranki zawsze są większe niż te, ze sterczącymi uszkami :)

Daj Rumburakowi czasu na oswojenie, z czasem zaufa i będzie bardziej towarzyski :)
Postępuj tak jak postępujesz, delikatnie, spokojnie , łagodnie :)

Może lepiej będzie królaski wsadzić w kojec i zabezpieczyć siatką od góry? Bo koty są wobec królików niebezpieczne.
Zawsze możecie zbudować im wybieg :)  mysza dodała cudowne wybiegi dla królików w dziale "Zagroda" :)

Offline Kitty27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6583
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Pozostałe zwierzaki: Kocurek Filemon Filosławski, Gerbile Pola & Tola
  • Za TM: Zorruś-5.X.2009, Brandon-2.XII.2009, Igiełka-24.III.2012, Marlonek-30.VI.2019, Kinia-3.X.2020
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #56 dnia: Marzec 18, 2011, 13:33:26 pm »
obawiałam się ze nie damy rady nauczyć kuwety takiego dorosłego króla.Moze się myślę.

da się nauczyć dorosłego królika kuwetkowania :)

Offline Gosia/Closter

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 756
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #57 dnia: Marzec 18, 2011, 13:46:00 pm »
Ja nauczyłam kuwetkowania prawie rocznego królika ;) Nawet starszego to łatwiej ;)

Kiara.

  • Gość
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #58 dnia: Marzec 18, 2011, 13:54:35 pm »
To ja opowiem jak miała moja nieżyjąca już króliczka Kiara.
Była u mnie przez siedem lat . Starałam się wypuszczać ją regularnie na ok 5 godzin . W tym czasie bawiłam się z nią (jeżeli nie było mnie to robił to ktoś inny z domowników) ,albo odpoczywała za wersalką :). Dostawała najlepszą karmę jaką mogłam jej kupić , tj. VL lub Vitakraft . Nie jadła kolb  , dropsów i innego rodzaju 'śmieci' ; ) . Poza klatką wiecznie domagała się pieszczot , ciągle chciała być głaskana , a dla mnie głaskanie króliczka to czysta przyjemność ;) . Mieszkała sobie w setce , miała codziennie wymienią ściółkę , świeże sianko :]. Odeszła ze starości , w ogóle nie cierpiała , gdyż śmierć nastąpiła nagle . Sądzę , że była szczęśliwa , a teraz kica sobie po tęczowych łąkach .

karolp

  • Gość
Odp: Czy królik jest szczęśliwy?
« Odpowiedź #59 dnia: Marzec 18, 2011, 14:25:38 pm »
Madzia 7,mam taka zagrodę,kopiłam dla poprzedniej krolinki,na zapas gdy zostawiałam ja u rodziców na czas wyjazdu.Nie chciałam żeby pogryzła im wszystkie tapety.Tylko ze był to taki cwany przytulak ze nie mieli serca jej zamykać i cały czas swobodnie biegała po domu.Bezczelnie jeszcze wszystkich trącała i kazała się sobą zajmować i głaskać.Dlatego zagroda nigdy nie była używana.Moja krolinka była bardzo zdyscyplinowana,mogłam z nią chodzić do parku,działkę itp.na całkowicie otwarte tereny.Nigdy nie uciekała i wręcz pilnowała czy pani jeszcze jest.Takie kicanie i swobodne skoki i zwroty Kicaja to chyba najlepszy balsam dla duszy hodowcy.Oczy i dusza się śmieją,bo widać ze zwierzątko jest szczęśliwe.Dlatego chciałam raczej zabezpieczyć ogródek i puszczać moje małe zbóje wolno.Teraz będę w domu(mam akurat końcówkę ciąży i przez rok zostaje w domu).Będę mogla tez łobuzy przypilnować.