Autor Wątek: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]  (Przeczytany 51488 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline monika2415

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12069
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin/Manchester
  • Moje króliki: Krispie (27.06.2009)
  • Za TM: Niusia (02.12.2007 - 14.08.2014) Słoneczko nasze najdroższe ... nigdy o Tobie nie zapomnimy :*
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #120 dnia: Październik 09, 2010, 23:17:27 pm »
Dobra juz lece po pudła i rolki.Dzisiaj to nawet razem miały stycznosc z kotem znajomych.Chcieliśmy zeby razem przezywały stres wiec po 2-godzinnej jezdzie samochodem w jednym transporterku,zajechaliśmy do znajomych maja fajnego kota:pól godziny siedział i je pilnował pod transporterkiem i miał włożona łapke do środka,Niusia nawet mu buzi dała przez otwornik :)W poniedzialek beda u nas na odwiedzinach wiec poprosze o zdjecia z tak miłego spotkania:)

Offline thunderbird

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 197
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #121 dnia: Październik 10, 2010, 08:20:31 am »
monika2415, to nie wygląda wcale tak źle, uszaki potrzebują czasu, a Ty cierpliwości ;). Fajnie to wygląda jak Niusia odskakuje, podobnie robi u mnie Maciek, jak ucieka przed Fluffy, to ją po prostu przeskakuje. :) W ogóle tak podobnie jak u mnie (tylko dowrotnie), bo od początku maciek jakby co to uciekał, z resztą nadal to się zdarza.

Z tym czasem i cierpliwością, to zauważyłam u mnie, że jak za szybko coś robiłam, to było gorzej, więc organizuj im te spotkania na jakimś małym terenie (ja obrałam łazienkę), w końcu przyzwyczają się do siebie. Może też im rzuć jakiejś zieleniny, w niewielkiej odległości, żeby razem jadły.

EDIT: Króliki potem kopiują bardzo swoje zachowania. Na początku Maciuś nie ruszał korzenia mniszka lekarskiego, Fluffy jak widzi, że wyciągam torbę, to rzuca się aż, bo tak to uwielbia. Jak już razem były na wybiegu, to widząc, że ona to je, Maciek też zaczął jeść. To samo z gałązkami, wskakiwaniem na kanapę i w ogóle łażenie i sprawdzanie tych samych miejsc. :)
« Ostatnia zmiana: Październik 10, 2010, 08:23:50 am wysłana przez thunderbird »

Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3342
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #122 dnia: Październik 10, 2010, 14:37:13 pm »
Według mnie na filmiku nie ma prawie żadnej agresji - tylko panienka jest nieco przestraszona. Myślę, że zaprzyjaźnianie nie zajmie Ci długo. :)
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

Offline thunderbird

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 197
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #123 dnia: Październik 13, 2010, 18:18:49 pm »
W końcu zdecydowałam się na likwidację klatek i pozostawienie uszom sto procent wolności.
Co do zachowania, to wiele się nie zmieniło. Koegyzstują razem, miłości nie ma jeszcze, czasem nawet Fluffy przyłapywałam na lizaniu Maćkowej głowki i uszek, w nocy raz je przyłapałam na wspólnym leżeniu na fotelu. Ale jest i druga strona medalu. Co jakiś czas Fluffy goni Maćka, a czasem nawet jak ona nie chce mu nic zrobić, to on i tak ucieka. Więc raz dobrze, raz gorzej, ale na dalsze kroki to już mają czasu ile potrzebują. Ważne, że mogą razem żyć. :)

monika2415, a jak u Ciebie?

Offline realia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1677
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #124 dnia: Październik 14, 2010, 13:37:11 pm »
Witajcie :) czytam wątek z doskoku i trzymam za wszystkie królasy kciuki :)

Dodam tylko, że u mnie domki tudzież inne kryjówki powodowały agresję. Ale nie u każdego tak zapewne będzie :)
Od niedzieli prawdopodobnie będę zaprzyjaźniać  cztery potwory. Wiem, że będzie bardzo ciężko, bo dotchczasowe ustalenia i przyjaźnie pójdą w kąt.
Ryzykuję bardzo - ale muszę to zrobić, bo naprawdę będzie problem jak tak dalej będzie podział.

Trzymam za Was kciuki i odezwę się :)
Kasiula86 - Dziękujemy z całego serca :*
Nasza Galeria: http://forum.kroliki.net/index.php?topic=6604.0 :)

Amantek, Diabliczko - Kocham Was i zawsze będę <3 <3


Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #125 dnia: Październik 15, 2010, 00:09:58 am »
realia trzymam kciuki!!!!!!!!!!

Offline thunderbird

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 197
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #126 dnia: Październik 16, 2010, 14:14:48 pm »
Dodam parę fotek z okresu zaprzyjaźniania (oczywiście uwiecznione najlepsze momenty :D). Soreczki za słabej jakości foteczki, ale nie posiadam w ogóle aparatu, więc fotki zrobiłam aparatem z telefonu. Oświetlenie ostatnio nie sprzyja. :)




Etap neutralnego gruntu, ale już w pokoju







Zabarykadowany fragment dużego pokoju, czyli starego terytorium Fluffy i nowego terytorium obu:





Tak wyglądały ich klatki, gdy je puszczałam razem w dużym pokoju. Większą otwierałam całą też praktycznie, bo Maciuś wpadał w panikę, jak nagle znalazł się z Fluffy w zamkniętym pomieszczeniu:



A tak to wygląda teraz:



Coraz lepiej napewno i małymi kroczkami, ale do przodu. Potrafią razem jeść i leżeć pod fotelem. Coraz rzadsze są gonitwy. Jakimś cudem udało im się dzisiaj w nocy pociąć na kawałki kable do głośników, mówiłam mężowi, żeby lepiej je w tym miejscu zabezpieczył, ale wiecie, słowo ZARAZ ma bardzo ogólne znaczenie... Bo tak to wszystko prawie jest w listwach, a jak nie to w peszlach. Kablem w peszlu w ogóle się nie interesują.





Offline realia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1677
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #127 dnia: Październik 16, 2010, 16:02:50 pm »
Thunderbird - gratulacje :*:*
teraz tylko powoli daj im się "docierać" :)
Jak przeuroczo wyglądają razem :)
Kasiula86 - Dziękujemy z całego serca :*
Nasza Galeria: http://forum.kroliki.net/index.php?topic=6604.0 :)

Amantek, Diabliczko - Kocham Was i zawsze będę <3 <3


Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #128 dnia: Październik 16, 2010, 16:48:13 pm »
Gratulacje :D

Offline monika2415

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12069
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin/Manchester
  • Moje króliki: Krispie (27.06.2009)
  • Za TM: Niusia (02.12.2007 - 14.08.2014) Słoneczko nasze najdroższe ... nigdy o Tobie nie zapomnimy :*
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #129 dnia: Październik 16, 2010, 21:20:27 pm »
No to gretuluję i witam w klubie :)

Offline thunderbird

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 197
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #130 dnia: Październik 17, 2010, 09:58:14 am »
Dzięki ;) Ufff nareszcie :D

A Monika, jak u Ciebie zaprzyjaźnianie?

Offline Silvana

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 274
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin
  • Moje króliki: Fisia, Dyzia [*]
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #131 dnia: Październik 18, 2010, 19:22:58 pm »
No wiec ja utknelam z moimi uszami na etapie wspomnianym w artykule jako: mozesz isc do kuchni po picie i zostawic je same. Ale Fisia wciaz goni Dyzie. Sa momenty, ze sobie razem leza, ale jak sie jej cos odwidzi to szczypie zebami. Czesto tez goni Dyzie po wybiegu jesli ta akurat kolo niej przechodzi. I mam nadzieje, ze przy duzej cierpliwosci zaprzyjaznianie sie uda. Ale po czym mam poznac, ze z tego nic nie bedzie? Na forum panuje opinia, ze zaprzyjaznianie samic jest bardzo trudne i czesto nie warto probowac.
FISIA i DYZIA GALERIA

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #132 dnia: Październik 18, 2010, 21:40:15 pm »
Silvana, jeżeli tylko nie dochodzi do konkretniej bójki, rozlewu krwi, popiskiwania z bólu, to nie masz się czym przejmować. Dziewczyny MUSZĄ sobie porozmawiać :) to jest całkiem normalne, a teraz widzę, że u Ciebie już jest całkiem dobrze- siedzą koło siebie przecież :) nie rozdzielaj ich teraz, bo wszystko trzeba będzie zaczynac od początku. Teraz jest etap "ugruntowania" się dominacji i poddaństwa :)

Offline thunderbird

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 197
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #133 dnia: Październik 19, 2010, 09:47:01 am »
Silvana, myślę, że są przypadki, gdzie jest potrzeba więcej czasu, a jak nie ma bójek, to jak pisze mysza, rzeczywiście źle nie jest. Szczególnie jak to samice. U mnie nie trwało to bardzo długo, ale miałam też momenty wątpliwości, cofania się uszu w relacjach, ale okazuje się, że trzeba im  na pewnych etapach dać więcej czasu niż wcześniej sądziliśmy. Im więcej będą ze sobą przebywać, tym bardziej przyzwyczają się do swojej obecności, prędzej czy później.

Co do podszczypywania, to Fluffy nadal tak czasem w dupkę Maćka podszczypuje, mimo że już żyją razem. :D Takie czasem ma humorki, jak to kobitki. ;)

Offline monika2415

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12069
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin/Manchester
  • Moje króliki: Krispie (27.06.2009)
  • Za TM: Niusia (02.12.2007 - 14.08.2014) Słoneczko nasze najdroższe ... nigdy o Tobie nie zapomnimy :*
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #134 dnia: Październik 19, 2010, 13:31:59 pm »
Dzięki ;) Ufff nareszcie :D

A Monika, jak u Ciebie zaprzyjaźnianie?

U nas już lajtowo - jedno myje uszy drugiego :) Wojna musiala byc w sobote wieczorem bo jak weszłam do nich do pokoju to widzialam wyrwana sierśc Niusi ale on ma czasami takie zabawy wiec na drugi dzień włączyłam suszarke do prania i zaraz zaczoł sie chowac za Niusie i wogóle jak sie czogoś boji to leci i przytula sie do niej.Także u mnie za tydzień juz ida do jedej klatki bo jak narazie siedza same i "odpukac" ani jedno ani drugie sie nie atakuje.
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2010, 14:28:36 pm wysłana przez monika2415 »

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #135 dnia: Październik 19, 2010, 14:10:44 pm »
A ja zauwazylam, ze krole sie mnie wstydza ;) Tzn. jak nie patrze to sie miziaja i takie tam, a jak tylko spojrze to obie pary oczu od razu na mnie i udaja, ze tylko siedza :diabelek Czasem jak szybko wejde do kuchni to przylapie ich na czulostkach. Ale rzadko mi sie to udaje ;) Nie mniej jednak bardzo sie ciesze z tego jak jest.

Oby wiecej takich szczesliwych zakonczen zaprzyjazniania :D jak te opisywane tutaj.

Offline Silvana

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 274
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin
  • Moje króliki: Fisia, Dyzia [*]
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #136 dnia: Październik 19, 2010, 15:34:21 pm »
Nie ma zadnych bojek,latania futra ani krwi. Jak Fisia szczypnie lub goni Dyzie, to ta po prostu odbiega. Nie ma zadnych piskow to moze jej mocno nie szczypie. Za to czasami jak sobie leza to Fisia ja tak jakby brutalnie iska, bo ja podgryza po glowie i karku, ale Dyzia lezy sobie jak nigdy nic, dopiero jak przejdzie w normalnego gryza to sobie idzie. W Dyzi za to nie ma ani odrobiny agresji, ona wrecz lgnie do Fisi jak tylko moze. Nie wazne jak bardzo ja goni czy szczypie to ona za chwile i tak chce sie przytulic. Wtedy kladzie cala glowe na glowie Fisi lub wtula sie w jej bok, a Fisia ma wytrzeszcz oczu zwykle (chociaz ostatnio sie zrelaksowala pare razy i rozluznila cialko).

FISIA i DYZIA GALERIA

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #137 dnia: Październik 25, 2010, 19:50:46 pm »
a moze to takie cos na zasadzie - posun sie? nasz Lakus tak potrafi dziabniac zebami jak cos/ktos mu na drodze lezy/stoi/siedzi ;)
ech, a ja wlasnie czekam na meza - pojechal po Lakusia i po Nowego ;)

Offline nika527

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 103
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #138 dnia: Październik 27, 2010, 08:54:52 am »
U mnie skolej jest tak:
Króliczki mają klatki koło siebie, wąchają się przez prętny, dotykają pyszczkami i jedzą razem sianko. Wczoraj na wersalce się trochę posprzeczali. Przeskakują nad sobą i tochę tupią. Więc się zdenerwowałam i wzięłam je do wanny bez wody. - Było super, nawet się za siebie chowali i razem koło siebie siedzieli. Następnie razem w transporterku i do klatki :)) Zobaczymy co będzie dzisiaj  :turla:
Ratując jednego królika, nie zmienimy świata...ale świat zmieni się dla tego jednego królika.

Offline Silvana

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 274
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin
  • Moje króliki: Fisia, Dyzia [*]
Odp: Zaprzyjaźnianie - wersja soft [dla mięczaków ;)]
« Odpowiedź #139 dnia: Listopad 06, 2010, 18:51:43 pm »
No wiec u mnie zajelo miesiac zanim zaczelam zostawiac laski razem caly czas. Maja do dyspozycji kojec i caly pokoj,w dzien takze kuchnie. Ale zyja bardziej jakby obok siebie. Kazda lezy w swoim miejscu, Fisi zdarza sie Dyzie przegonic, czasami ja lize po glowie, a potem nagle ja skubnie. Widze, ze Fisia nastawia czasem glowe, ale Dyzia nigdy jej nie lize, chyba nie wie o co chodzi w ogole, bo sie tylko przytula, albo styka noskami. Jak dam jakies zarcie to potrafia jesc z jednej miseczki, mimo ze maja dwie. ciekawa jestem czy tak zostanie, czy kiedys w koncu nastapi wspolne spanie itp
Mam za to problem z odchodami, Dyzia sika do kuwety, ale bobki gubi wszedzie, Fisia nawet jak byla sama to nie chciala sikac i bobczyc do kuwety, ale zalatwiala sie tylko w kojcu, a teraz sika i bobczy na podloge. Musialam zwinac dywan bo sik przy siku i sa plamy nie do zmycia. Ilosc bobkow sie znacznie zmiejszyla odkad sa razem wiec to juz nie takie znaczenie jak na poczatku. Chodze i sprzatam kilka razy dziennie, czy jest jakas szansa, ze w koncu przestana? wkladam bobki do kuwety itd Kupilam nawet kuwete z obnizonym przodem, zeby Fisie zachecic, ale ta woli siknac obok kuwety

FISIA i DYZIA GALERIA