Autor Wątek: Negatywne skutki kastracji  (Przeczytany 76614 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ciapusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3526
  • Płeć: Kobieta
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #60 dnia: Wrzesień 23, 2010, 18:18:21 pm »
Nie ważne, że ktoś pisze: "mój królik nie jest agresywny, nie znaczy terenu.. itp." rada jest zawsze jedna: wykastruj go!
Podaj przykład, bo jeszcze się z czymś takim nie spotkałam. Kastrację proponujemy zazwyczaj, jak ktoś właśnie ma jakieś problemy behawioralne z ucholem.


Cytuj
Pisanie żeby korzystać z usług dobrego weterynarza jest sensowne w przypadku osób mieszkających w dużych miastach, gdzie można przebierać w ofertach gabinetów. A co z małymi miejscowościami? Czy właściciel będzie jechał na zabieg 50 - 100 km do innego miasta? Pewnie nie. Pójdzie do weterynarza którego znajdzie w swoim miasteczku. I tragedia gotowa.
Dlatego lepiej żeby od razu TUTAJ informować o możliwych zagrożeniach, a nie czekać aż zrobi to niekompetentny weterynarz... bo pewnie tego nie zrobi

My zawsze piszemy, żeby na zabieg udać się do króliczego weterynarza. Ostrzegamy, że jeśli zrobi to ktoś niekompetentny, to może się skończyć tragicznie. Co właściciel zrobi z tą wiedzą - jego sprawa. Każdy ma swój rozum, jeśli ja byłabym z małej mieściny i zostałabym ostrzeżona przed niekompetentnymi wetami, to albo pojechałabym te x kilometrów, albo bym się nie zdecydowała.
Oprócz tego, weterynarz powinien bezpośrednio przed zabiegiem jeszcze poinformowac właściciela, że jakieś komplikacje jednak mogą być, że zwierzak się może jednak nie obudzić. Ja przy sterylce Ciapuli i kastracji Jaspera została ostrzeżona. A później, w innej klinice, kiedy Ciapula musiała mieć przeprowadzony zabieg pod narkozą, musiałam podpisać papiery, że zostałam poinformowana o ryzyku. Tak postępuje kompetentny wet.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2010, 18:29:37 pm wysłana przez Ciapusia »
"Wy nie cofniecie życia fal.
Nic skargi nie pomogą -
Bezsilne gniewy, próżny żal,
Świat pójdzie swoją drogą."

Offline Ciapusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3526
  • Płeć: Kobieta
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #61 dnia: Wrzesień 23, 2010, 18:22:56 pm »
Mój weterynarz w czasie wizyty oglądał i dotykał jąderka Tuptusia i nie stwierdził żadnych nieprawidłowości. Jeżeli oceniałby ich wygląd dopiero po zabiegu, to miałabym poważne wątpliwości co do jego kompetencji. Gdyby się okazało, że króliś jąderka ma chore i to zagraża jego funkcjonowaniu, to wtedy zdecydowałabym się na zabieg ze względu na jego zdrowie.
Króliki bardzo często chowają jądra w sytuacjach stresowych, dlatego też czasem weci mylą się co do płci zwierzaka.
"Wy nie cofniecie życia fal.
Nic skargi nie pomogą -
Bezsilne gniewy, próżny żal,
Świat pójdzie swoją drogą."

Offline Biszkopcik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 401
  • Płeć: Kobieta
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #62 dnia: Wrzesień 23, 2010, 18:27:02 pm »
Nie ważne, że ktoś pisze: "mój królik nie jest agresywny, nie znaczy terenu.. itp." rada jest zawsze jedna: wykastruj go!
Podaj przykład, bo jeszcze się z czymś takim nie spotkałam. Kastrację proponujemy zazwyczaj, jak ktoś właśnie ma jakieś problemy behawioralne z ucholem.

No właśnie o to chodzi, że przykłady na wypowiedzi żeby kastrować królika niezależnie czy jest taka potrzeba czy nie, są praktycznie w większości wątków. Przykład prosto z brzegu? Na przykład niektóre wypowiedzi w wątku: "jakie są korzyści z wykastrowania królika?"

Offline Ciapusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3526
  • Płeć: Kobieta
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #63 dnia: Wrzesień 23, 2010, 18:40:02 pm »
No ale tam przecież dziewczyna ma problem.
Chyba że piszesz o sobie. Ale niczego tam nie zauważyłam. Kitty jedynie napisała, że ona by wykastrowała... no właśnie, ONA, nie napisała przecież - "wykastruj mimo to królika" ;)

Naprawdę nie widzę problemu, każdy powinien zostać poinformowany o ryzyku kastracji, jeśli nie przez nas bezpośrednio, to przez kompetentnego weta, którego my polecamy - na jedno wychodzi.
"Wy nie cofniecie życia fal.
Nic skargi nie pomogą -
Bezsilne gniewy, próżny żal,
Świat pójdzie swoją drogą."

Offline Biszkopcik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 401
  • Płeć: Kobieta
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #64 dnia: Wrzesień 23, 2010, 18:51:32 pm »
Ciapciusiu żeby podać Ci kolejne konkretne wypowiedzi z jeszcze innych wątków (nie tylko tych w dziale kastracja, ale nawet w wątku o odżywianiu), to musiałabym przewertować pół forum :) Można by to było odnaleźć grzebiąc np. w historii moich wszystkich postów, ale jest ich tyle, że nie miałabym do tego głowy, czasu i cierpliwości. :)
Jeśli czyjeś zdanie - po moich wypowiedziach, że Tuptuś jest super grzeczny - brzmi np. "ja mimo wszystko bym wykastrowała", to uważam to za jednoznaczne przyzwolenie i promowanie kastracji bez uzasadnionej potrzeby.

Offline Misokyaa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3206
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Don Pedro Karramba i Pan Śledź
  • Za TM: Truffel, Fizia-Makrela
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #65 dnia: Wrzesień 23, 2010, 18:55:08 pm »
przepraszam, powinnam napisać raczej minimum :)

Znający się na rzeczy weci są w większości dużych miast w Polsce, nie tylko w wspominanym przez Ciebie Toruniu. Nie mniej proponuję wywiedzieć się od któregoś z polecanych przez SPK weterynarzy (najlepiej kilku) jaki jest odsetek zgonów przy kastracji wykonywanej przez nich, skoro już chcesz taki temat zakładać. Nie jest to tajemnicą, więc myślę że w ramach możliwości czasowych doc odpisze.
A skoro boicie się narkozy, to rozumiem że same do dentysty nie chodzicie, gdyż niesie to ze sobą ryzyko?  :>

Biszkopcik to, że "ja bym coś zrobiła" nie znaczy: "musisz to zrobić". Nie koloryzuj :P

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #66 dnia: Wrzesień 23, 2010, 18:58:25 pm »
zgadzam sie ze nie ma zabiegu bez ryzyka. jakies ryzyko istnieje chocby dlatego ze wet nie jest w stanie wszystkiego w 100% wylapac na przegladzie a nie kazdy (a moze nawet rzadko kto?) robi wszystkie mozliwe badania przed sterylizacja/kastracja. np. Misokyaa pisze
Co do problemów z jądrami to zdarzają się i czasem nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy - po kastracji Truffla dowiedziałam się że jego "skarby" były zniekształcone, brzydkie.
- schorzenie bylo ukryte. a wiec krolik nie byl calkiem zdrowy, mimo ze wczesniej wet go przeciez ogladal prawda?
 i moim zdaniem gryzie sie to z jej wczesniejszym zapewnieniem ze kastracja zdrowego krolika to brak ryzyka  (edit: czy nawet minimalne). zaden wet nie da 100% gwarancji ze uszak jest zdrowy, bo niektore schorzenia po prostu moga byc swietnie utajone a kroliki zawsze byly sa i beda mistrzami ukrywania chorobsk (zdaje sie ze to z natury wynikalo: nie pokazac po sobie ze sie jest slabszym)
co do tego czy kastrowac czy nie - jeszcze nie zauwazylam zeby tu ktos napisal komukolwiek kto nie zglaszal ZADNYCH problemow z krolikiem ze MUSI go mimo wszystko kastrowac. zalecac- owszem, choc tez bez nacisku. wiec nie rozumiem w czym problem??
natomiast jesli ktos zglasza problemy badz planuje miec kilka kroli i je zze soba zaprzyjazniac - tutaj moim zdaniem kastracja czy sterylizacja sa jak najbardziej uzasadnione - ze wzgledu na wszystkich zainteresowanych :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2010, 19:02:00 pm wysłana przez serducho »

Offline Ciapusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3526
  • Płeć: Kobieta
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #67 dnia: Wrzesień 23, 2010, 19:06:43 pm »
Jeśli czyjeś zdanie - po moich wypowiedziach, że Tuptuś jest super grzeczny - brzmi np. "ja mimo wszystko bym wykastrowała", to uważam to za jednoznaczne przyzwolenie i promowanie kastracji bez uzasadnionej potrzeby.
Dla Kitty wystarczającym argumentem jest rak narządów rodnych. Więc nie pisz, że bez uzasadnionej potrzeby ;) Nie kazała ci wykastrować, napisała tylko, co ona by zrobiła.
"Wy nie cofniecie życia fal.
Nic skargi nie pomogą -
Bezsilne gniewy, próżny żal,
Świat pójdzie swoją drogą."

Offline Biszkopcik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 401
  • Płeć: Kobieta
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #68 dnia: Wrzesień 23, 2010, 19:07:56 pm »
Nie mniej proponuję wywiedzieć się od któregoś z polecanych przez SPK weterynarzy (najlepiej kilku) jaki jest odsetek zgonów przy kastracji wykonywanej przez nich, skoro już chcesz taki temat zakładać. Nie jest to tajemnicą, więc myślę że w ramach możliwości czasowych doc odpisze.

No właśnie przypomniałaś mi o tym, że chciałam tu zadać takie pytanie czy ktoś ma informacje statystyczne na ten temat: ile królików umiera w wyniku przeprowadzenia na nich zabiegów typu kastracja/sterylizacja?
Oczywiście najlepiej gdyby informacje obejmowały całą Polskę, a przynajmniej jakieś województwo.
Tylko coś mi się wydaje, że nikt takich statystyk nie prowadzi...

Trudno mi sobie wyobrazić, że piszę do weterynarza z zapytaniem: "przepraszam, ile panu królików umarło w wyniku zabiegów?"
Czy ktoś by mi odpisał? ....prawdę?

Może ja dodam, że obawa przed śmiercią zwierzątka w wyniku zabiegu nie jest dla mnie powodem do tego, że nie kastruję swojego królika.
Ja po prostu uważam, że  NIE MA sensownych WSKAZAŃ do przeprowadzenia tego zabiegu w konkretnym przypadku mojego Tuptusia.

Offline Ciapusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3526
  • Płeć: Kobieta
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #69 dnia: Wrzesień 23, 2010, 19:08:34 pm »
co do tego czy kastrowac czy nie - jeszcze nie zauwazylam zeby tu ktos napisal komukolwiek kto nie zglaszal ZADNYCH problemow z krolikiem ze MUSI go mimo wszystko kastrowac. zalecac- owszem, choc tez bez nacisku. wiec nie rozumiem w czym problem??
natomiast jesli ktos zglasza problemy badz planuje miec kilka kroli i je zze soba zaprzyjazniac - tutaj moim zdaniem kastracja czy sterylizacja sa jak najbardziej uzasadnione - ze wzgledu na wszystkich zainteresowanych :)
Dokładnie tak :)
"Wy nie cofniecie życia fal.
Nic skargi nie pomogą -
Bezsilne gniewy, próżny żal,
Świat pójdzie swoją drogą."

nuka

  • Gość
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #70 dnia: Wrzesień 23, 2010, 19:12:38 pm »
Wszystkie moje uszy są po kastracji/serylizacji. Bo najpierw była pomyłka w płci i urodził się Mały, kastracje miał najpierw jego uszaty ojciec, ale mamuśka nie dawała odporu, miała ciąże urojona jedną po drugiej. Sterylka i już miała zmiany na jajnikach, które z czasem zmieniłyby sie w nowotwór. Mały - kastrowwany chory ojciec plus matka po sterylce - pan na włościach gwałcił co sie dało. Kastracja - okazało się, że konieczna nie tylko dla spokoju pozostałej dwójki, bo zniamy na jądrze były, rakowe zmiany, wewnatrz, niezauważalne dla opiekuna. Jeśli to nie jest argument ZA tymi zabiegami to nie wiem jakie jeszcze bardziej uświadomoć moga opiekunów królików.
Zawsze jest wybór, kastruje, sterylizuję i wiem ze raczysko narządów rodnych nie grozi albo czekam na cichego zabójcę i zwierzak umrze w cierpieniach.

Sprawa druga - wybór weta. Na forum podsyłamy ściągę z pytaniami które można zadać lekarzowi PRZED decyzja o zabiegu u niego. Nie mam zaufania po udzielonych odpowiedziach - szukam dalej, wniosek jest logiczny.

I kolejny problem - naszym Doktorem jest Doktor Krawczyk, żeby do niego dojechać ja akurat pokonuje trase tylko ok 2 godz. w jedną strone, sa osoby które wyjeżdżają w środku nocy zeby zdarzyć na wizyte w południe. To swiadczy o odpowiedzialności opiekuna. Ja sobie zdaje sprawę ze nie każdemu sie chce tak daleko jechać, że nie każdy ma mozliwośc, ale to właśnie dlatego podsyłamy ściągę z pytaniami do weta o której wspomniałam wcześniej.

Powikłania po kastracji?? Jasne, zdarzaja się, moje chłopaczyska powłuczyły łapkami, miały uszkodzone nerwy podczas podawania zastrzyku z narkozą. Bez leków, w czasie miesiąca nerwy sie odbudowały, łapki stały sie w 100% sprawne. U Nuczki powikłań nie było żadnych. O tym pisałam na forum już niejednokrotnie, więc wątek o powikłaniach pokastracyjnych na forum już istnieje od dawna. Wystarczy poszukac


kasiagio

  • Gość
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #71 dnia: Wrzesień 23, 2010, 19:14:24 pm »
Ja napiszę coś zupełnie innego , coś czego moje poprzedniczki nie napisały , kastrujemy /sterylizujemy   maluchy nie tylko po to aby unikać chorób nowotworowych , unikać męczenia się zwierzęcia na skutek wiecznego nabuzowania  popędu seksualnego , ale również po to aby dać kolegę /koleżankę ( bo króliki to zwierzątka stadne ) bez obaw o potomstwo i chyba w tym wszystkim tutaj chodzi  . SPK to stowarzyszenie które szerzy adopcje bezdomnych , porzuconych maluchów które niejednokrotnie zostały spłodzone dzięki głupocie właścicieli :/    na forum nie brak przykładów potomstwa i wielkiego zdziwienia: A jak do tego doszło ??  No doszło chyba króliki sobie w twarz nie patrzą   :]   Także według mnie pierwszym i najważniejszym powodem i argumentem jest właśnie to czyli nierozmnażanie !!  

Offline Misokyaa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3206
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Don Pedro Karramba i Pan Śledź
  • Za TM: Truffel, Fizia-Makrela
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #72 dnia: Wrzesień 23, 2010, 19:18:10 pm »
Serducho takie statystyki na całe województwo to sobie za przeproszeniem "w buty wsadź". Nikt tu nie poleca kastrowania u tzw. psio-kocich wetów i wiadomo że zabieg tam to gra w rosyjską ruletkę, a statystyki w większości obejmowały by ich.
Czy odpiszą prawdę? Z tego co mi wiadomo to kliniki prowadzą spisy i orientują się w przybliżonej liczbie zgonów. Wątpię również żeby specjalnie dla Ciebie mieli kłamać, skoro przypominają za każdym razem o ryzyku. Lekarze tacy jak np. doc Krawczyk, doc Piasecki nie muszą się wybielać w niczyich oczach.

Offline Biszkopcik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 401
  • Płeć: Kobieta
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #73 dnia: Wrzesień 23, 2010, 19:18:53 pm »
Ciapciusiu ja wolę kiedy nie wymienia się w swoich wypowiedziach loginów innych osób, bo ja nie chcę nic nikomu imiennie zarzucać.
Podany cytat dotyczy wypowiedzi wielu osób na forum, a nie tylko jednej.

Ja osobiście nie jestem przeciwniczką kastracji jeśli wykonywana jest ona w uzasadnionych przypadkach.

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #74 dnia: Wrzesień 23, 2010, 19:26:25 pm »
Ja nie bardzo rozumiem o co chodzi w tym temacie.
Przeciez juz na usztaej stronie napisanej jakis czas temu jest podrozdzial PRZECIWSKAZANIA
http://www.uszata.com/eksplorer/zdrowie/sterylizacja.html

Cytat:'Jest jedno, najważniejsze i przeważające przeciwskazanie - brak weterynarzy wyspecjalizowanych w opiece nad królikami. Tego typu operacje (u samic jest to operacja pod całkowitym znieczuleniem) powinni wykonywać wyłącznie doświadczeni weterynarze, a praktyka z psami i kotami nie jest wystarczająca. To wyklucza, niestety, często możliwość takiej operacji. Aby oddać królika bezpiecznie w ręce weterynarza MUSI on koniecznie mieć doświadczenie z królikami, inaczej może się to skończyć śmiercią królika.'
'Drugie - gdy stan zdrowia królika nie pozwala na przeprowadzanie operacji pod pełną narkozą! Króliki powinien być zabadany przed zabiegiem, a jeśli ma więcej niż 6 lat, to trzeba zbadać krew przed zabiegiem! '

Kazdy kto decyduje sie nia zabieg nie kieruje sie chyba tylko opiniami z forum, ale rowniez konkretnymi informacjami. Wszedzie jest podawane i nikt tego nie ukrywa, ze istnieje ryzyko i z czym jest zwiazane. Piszesz, ze sa tu nastolatki, dla ktorych forum jest wyrocznia. No ale te nastki chyba nie niosa same krolika do lecznicy, bo przed zabiegiem papiery musi podpisac ktos pelnoletni.
Czy w zwiazku z tym przy kazdym temacie o kastracji mamy dodawac formulke niczym z rekalamy lekow: Pamietaj, ze zabieg wykonywany u niedoswiadczonego lekarza niesie za soba ryzyko smierci kroliczka.? Chyba kazdy kto przeczyta kilka teamtow na forum wie jaki nacisk kladziony jest na wybor dobrego weta.

Dla mnie przyczyna negatywnych skutkow kastracji sa glownie niedoswiadczeni weci. I o tym grzmi sie na forum bez ustanku. Z tego powodu tez jestesmy wysmiewani, ze 'nakazujemy' komus jechac do Wawy czy gdzies indziej. Ale nikt tu nie doradza zabiegu u pierwszego lepszego weta. O tym gdzie bedzie zabieg decyduje opiekun.
Myslac tym torem zalozmy tez temat o negatywnych skutkach szczepien, bo tez wystepuja powiklania, a my tu na forum bezczelnie namawiamy do szczepien krolikow.

Ja przeszlam nieudana kastracje. Trudno dociekac czy to z winy weta czy nalozyl sie jeszcze wiek krolika czy inne czynniki (sekcji zwol nie bylo). Ale mialam drugie wyjscie, czekac az ja zabije rak macicy. Dzisiaj wiem, ze pojechalabym na koniec swiata do innego weta, jesli to mogloby zwiekszyc szanse udanej operacji. Myslalam, ze weci sa sprawdzeni (polecaly mi ich osoby z Lodzi). Jozka czula sie super po zabiegu. Pozniej zaczely do mnie docierac negatywne opinie o lecznicy. Wlasnie z forum.
Tym bardziej wiec, jesli ktos mieszka w miescie, miasteczku bez kroliczych wetow to nie powinien oddawac im krolika. Wtedy sobie trzeba odpuscic kastracje lub adoptowac juz wykastrowanego.

Co chcialas zyskac zakladajac ten temat? Zauwaz, ze na tym forum walczy sie z bezdomnoscia zwierzat. A niestety, ale czescia tej walki sa wlasnie takie zabiegi. Dlatego sa one propagowane (u sprawdzonych kroliczych wetow).
A jesli zarzucasz konkretnym osobom konkretne rzeczy to podaj cytaty. Bo ja nie pamiatam, zeby ktos ot tak doradzal kastracje jesli nikt nie szuka porady co do zachowania krolika, zaprzyjazniania itp.

Offline Biszkopcik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 401
  • Płeć: Kobieta
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #75 dnia: Wrzesień 23, 2010, 19:53:38 pm »
Kazdy kto decyduje sie nia zabieg nie kieruje sie chyba tylko opiniami z forum, ale rowniez konkretnymi informacjami. Wszedzie jest podawane i nikt tego nie ukrywa, ze istnieje ryzyko i z czym jest zwiazane. Piszesz, ze sa tu nastolatki, dla ktorych forum jest wyrocznia. No ale te nastki chyba nie niosa same krolika do lecznicy, bo przed zabiegiem papiery musi podpisac ktos pelnoletni.

Czy w zwiazku z tym przy kazdym temacie o kastracji mamy dodawac formulke niczym z rekalamy lekow: Pamietaj, ze zabieg wykonywany u niedoswiadczonego lekarza niesie za soba ryzyko smierci kroliczka.?

Ja przeszlam nieudana kastracje.

Co chcialas zyskac zakladajac ten temat? Zauwaz, ze na tym forum walczy sie z bezdomnoscia zwierzat. A niestety, ale czescia tej walki sa wlasnie takie zabiegi. Dlatego sa one propagowane (u sprawdzonych kroliczych wetow).

To może - jeśli nie zawarłam tego jasno w 1 poście - jeszcze raz wyjaśnię po co założyłam ten wątek.
Na forum rejestruje się nowy, "zielony" w temacie forumowicz. Wchodzi na wątki o kastracji i okazuje się, że kastracja jest traktowana prawie jak zwykły zabieg "kosmetyczny", jak zabieg, który jest "BEZ RYZYKA" (to akurat słowa Misokyaa). Jako coś normalnego, rutynowego, co się robi każdemu królikowi w każdych okolicznościach.

-----Ja odniosłam takie wrażenie jako nowy, "zielony" forumowicz -------
I mam takie wrażenie już od kilku miesięcy.
Wczoraj przeczytałam post jednego z nowych forumowiczów, który w wyniku kastracji stracił swojego kochanego króliczka.
(Przy czym on zarejestrował się na forum już PO śmierci zwierzaczka).

I właśnie pomyślałam, że klauzula "proponowana" przez Ciebie Tocha, to byłby na prawdę genialny pomysł.

Jeszcze raz powtórzę - o ile kobieta 20 czy 30-letnia przemyśli wszelkie argumenty za i przeciw kastracji, zawiezie królika 100 km dalej do weterynarza - o tyle nastolatka/nastolatek, który tu wejdzie - już takich dojrzałych przemyśleń mieć nie musi.
Jeśli nie znajdzie "klauzuli" :Pamietaj, ze zabieg wykonywany u niedoświadczonego lekarza niesie za soba ryzyko smierci kroliczka, a nawet u doświadczonego wet. może nieść za sobą jakieś komplikacje,
to zdecyduje się na zabieg u weterynarza którego ma "pod ręką" za wysupłane od rodziców kieszonkowe.

Chcę właśnie tym nieświadomym ryzyka osobom oszczędzić łez, gdy zabieg skończy się tragicznie dla ich kochanego zwierzątka.

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #76 dnia: Wrzesień 23, 2010, 20:02:51 pm »
Oczywiście, każdy zabieg pod narkozą jest obarczony ryzykiem, chociażby jest coś takiego jak alergia na narkozę (? tak mi weci tłumaczyli coś ).
Wydawało mi się, że to jest jasne dla każdego, że nie ważne jak dobry jest wet, zawsze coś może się popsuć, albo nawalić.
Nie widzę powodu, żeby podchodzić do tego wątku z takimi nerwami  :/
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

kasiagio

  • Gość
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #77 dnia: Wrzesień 23, 2010, 20:05:51 pm »
Jeszcze raz powtórzę - o ile kobieta 20 czy 30-letnia przemyśli wszelkie argumenty za i przeciw kastracji, zawiezie królika 100 km dalej do weterynarza - o tyle nastolatka/nastolatek, który tu wejdzie - już takich dojrzałych przemyśleń mieć nie musi.
Jeśli nie znajdzie "klauzuli" :Pamietaj, ze zabieg wykonywany u niedoświadczonego lekarza niesie za soba ryzyko smierci kroliczka, a nawet u doświadczonego wet. może nieść za sobą jakieś komplikacje,
to zdecyduje się na zabieg u weterynarza którego ma "pod ręką" za wysupłane od rodziców kieszonkowe.
   

I tu jest właśnie pies pogrzebany :/ rodzice kupując zwierzaka dziecku uważają że zrobili już wszystko i wizyty u weta to rzecz wręcz abstrakcyjna bo to tylko zwierzę :/  

Offline Misokyaa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3206
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Don Pedro Karramba i Pan Śledź
  • Za TM: Truffel, Fizia-Makrela
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #78 dnia: Wrzesień 23, 2010, 20:08:17 pm »
" Na forum rejestruje się nowy, "zielony" w temacie forumowicz. Wchodzi na wątki o kastracji i okazuje się, że kastracja jest traktowana prawie jak zwykły zabieg "kosmetyczny", jak zabieg, który jest "BEZ RYZYKA" (to akurat słowa Misokyaa). Jako coś normalnego, rutynowego, co się robi każdemu królikowi w każdych okolicznościach."

No nie, Biszkopcik, nie przeginasz czasem? Czemu znowu przekręcasz coś żeby udowodnić swoją rację? Pominęłaś najistotniejszą część tego co napisałam czyli:
"Kastracja zdrowego królika u dobrego weterynarza"

Tu wciąż obija się o weta, a Ty chcesz dowieść jak bardzo jest to niebezpieczny zabieg - powtórzę, czy nie chodzi do dentysty z obawy przed narkozą? Kastracja u dobrego weta to jest niemal zabieg kosmetyczny! Jedyne na co kładziemy wszyscy nacisk to właśnie odpowiednich lekarzy.

Offline Biszkopcik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 401
  • Płeć: Kobieta
Odp: Negatywne skutki kastracji
« Odpowiedź #79 dnia: Wrzesień 23, 2010, 20:12:47 pm »
Oczywiście, każdy zabieg pod narkozą jest obarczony ryzykiem, chociażby jest coś takiego jak alergia na narkozę (? tak mi weci tłumaczyli coś ).
Wydawało mi się, że to jest jasne dla każdego, że nie ważne jak dobry jest wet, zawsze coś może się popsuć, albo nawalić.
Nie widzę powodu, żeby podchodzić do tego wątku z takimi nerwami  :/

Ja jestem wyjątkowo spokojna :) Z tego co widzę, to denerwują się właśnie osoby, które popierają kastrację i nie rozumieją, że są też tacy, którzy się na nią NIE decydują bez powodu i ostrzegają przed ryzykiem.

A jak widać nawet w tym wątku są osoby - długoterminowi forumowicze,- które mówią, że ten zabieg wcale nie jest ryzykowny. To czemu mamy się dziwić niewiedzy osób nowych, które nie miały wcześniej królika i nie wiedzą jak wygląda zabieg kastracji?!