Autor Wątek: Gdzie sterylizować/kastrować, czyli przychodnie/kliniki warte polecenia  (Przeczytany 54728 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 29, 2012, 21:18:25 pm »
Dr Kieza bierze od 100-120 zł. rozmawiałam z nim to powiedział, że nie daje nie wybudzonego zwierzaka. Trzyma go na obserwacji. Ja mu ufam i powierzę mu Semira.
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #41 dnia: Czerwiec 16, 2012, 23:18:22 pm »
Dr Kieza bierze od 100-120 zł. rozmawiałam z nim to powiedział, że nie daje nie wybudzonego zwierzaka. Trzyma go na obserwacji. Ja mu ufam i powierzę mu Semira.

Jak to ten sam, co leczył go z kichania, to ja gratuluję wyboru i współczuję królikowi. Jak nie masz kasy na zabieg u króliczego albo choć polecanego weta, to lepiej się wstrzymaj. Wygląd nie świadczy o kompetencjach, decyzje o tym świadczą - a jak to ten sam wet, to niestety nie świadczą o nim dobrze.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline marta1984

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7390
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #42 dnia: Czerwiec 16, 2012, 23:22:05 pm »
niestety sie zgodze- odłoczenie siana królikowi jest pomysłem dość kontrowersyjnym
poza tym w przypadku takiego zabiegu radziłabym nie kierować się ceną a doświadczeniem doktora
czasem nie warto oszczedzać
[/URL]http://imageshack.us/photo/my-images/191/picola.png/
AS!!!!!

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 19, 2012, 16:14:33 pm »
Nie kieruję się ceną. Jakby mnie nie było stać na zwierzaka to bym w ogóle nie brała go pod swoją opiekę.
Dr Kieza operował już kilkanaście królików(kastracja) i zawsze wszystko było ok.
Na pewno na Osowę nie będę go wiozła, bo nie mam warunków, żeby go wieźć, a później przywozić do domu, bo nie mam samochodu. A autobusem nie chcę go męczyć.
Po zabiegu planuję ok.tygodnia urlopu, żeby mieć na oku zwierzaka, no i żeby w razie czego szybko reagować.
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline szprotka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 215
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 19, 2012, 21:02:30 pm »
Dominique, zastanów się jeszcze. zrobiłam mały research i ten doktor nie ma najlepszych opinii. tzn. ma też pozytywne, ale więcej było tych negatywnych. ja bym się wstrzymała.

Offline Skittles

  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 673
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Egon,Bobo,Bajka
  • Na DT: Pimpcia,Skiper
  • Pozostałe zwierzaki: Cherie&Carrie
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwiec 20, 2012, 16:21:03 pm »
No fakt autobusem nie ma sensu jechać ale zawsze są taksówki ;)
Ja kiedyś w nagłym przypadku jechałam i trafił się spoko gościu, który wyłączył licznik, aby znaleźć jakiś parking i potem bez problemu poczekał aż wyjdę od weta.

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwiec 20, 2012, 20:43:23 pm »
Każdy wet ma dobre i złe opinie. Zależy od osoby. Dla jednego może być super, dla innego może się nie sprawdzić.
Wszyscy chwalą weterynarza w Sopocie- Jacka Iżyłowskiego, a według mnie to zły weterynarz(już 3 razy chciał uśpić mojego psa, a ten jak na złość żyje 14 lat...).
Żaden weterynarz nie ma 100% super opinii. A o weterynarzu z Osowej też słyszałam nie najlepsze opinie, mimo że jest tutaj polecany i rzekomo typowo króliczy. A słyszałam opinie, że jedynie lubi króliki i tyle z całej króliczej wiedzy.
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #47 dnia: Sierpień 03, 2012, 20:43:56 pm »
W przyszłym tygodniu(środa)kastruję Semira.
Mam kilka pytań odnośnie przed i po kastracji.
1. Jak przygotować królika do zabiegu- czytałam o diecie siankowej i wodzie, czy jest coś jeszcze istotnego?
2. Będą mu zakładane szwy nie rozpuszczalne, czy do zdejmowania trzeba go będzie znowu usypiać?
3. Czy dieta królika po kastracji musi być inna? czego trzeba unikać?
4. Dostanę Semira wybudzonego, wet powiedział, że nie odda go nie wybudzonego, bo chce doglądać jego stan po operacji i podczas wybudzania.
5. Co włożyć do transportera- podkład i ręcznik, coś jeszcze? czy coś do jedzenia, skoro ma być dłużej u weta?
6. Semir ma kojec, rozumiem, że wszelkie zabawki mam wyjąć tylko zostawić kuwetę, paśnik i wodę.
7. Ile po operacji królik ma być w transporterze? kiedy mogę go przełożyć do kojca?
8. Jak upilnować królika żeby nie gryzł szwów, musi mieć wdzianko? gdzie je kupić?

To chyba wszystkie pytania...przepraszam, bo pewnie większość jest głupia, wiem jak zwykle panikuję, ale boję się o moje serduszko, ryczeć mi się chce jak pomyślę, że Semir będzie uśpiony, że jest ryzyko itd.
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline Bbutterfly

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2427
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Amsterdam (Tczew)
  • Moje króliki: Pixie
  • Pozostałe zwierzaki: WA Alvin i Saska
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #48 dnia: Sierpień 03, 2012, 21:37:44 pm »
1. Istotne jest to aby królik był zdrowy w dniu zabiegu :)
2. Nie trzeba będzie, należy tylko skontrolować "Rankę" :)
3. Mój Pixie od razu normalnie jadł
4. Zgadza się. - tak robią :)
5. ja wzięłam tylko herbatkę rumiankową, zaś jeśli chodzi o wyściełanie transportera to włożyłam mu kocyk (ale wtedy chłodno było) i wygotowaną poszewkę
6. Zapewne po zabiegu i tak nie będzie miał ochoty na harce
7. Pixie jak tylko weszliśmy do domu ( a było to jakieś 1,5h po zabiegu) od razu wyszedł z transportera i wszedł do klatki załatwić się i poskubać sianko :P
8. Kubraczek można kupić u weterynarza jednakże u samców jest to kwestia jednego szwa więc " nie opłaca się". Pixie jeszcze tego samego dnia wyskubał sobie ten szew ;/ Zadzwoniłam do lekarza wet. i poradziła mi abym smarowała mu to miejsce maścią antybiotykową albo ryvanolem :)

Rozumiem, że się boisz. Też się bałam. Wszystko będzie okej :)

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 04, 2012, 10:32:20 am »
Dodam tylko zeby do transportera wsadzic jakis kocyk i na niego podklady higieniczne bo uszak moze popuscic siusiu.

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #50 dnia: Sierpień 04, 2012, 10:59:03 am »
Przed zabiegiem ani po nie zmienia się diety - niektórzy weci (zalecają na 2-3 godziny przed zabiegiem tylko siano i wodę podawać). Po zabiegu ważne jest, żeby królik jadł, więc podsuwa się mu to, co lubi - jakoś zwykle zaczyna od bazylii, potem suszki, siano a na końcu granulat dopiero. Przez pierwsze 2-3 dni może mieć słabszy apetyt (choć samcom zwykle się to nie zdarza, bo od chwili całkowitego wybudzenia chcą biegać i jeść :P).

Po zabiegu najważniejsze jest, żeby królik zaczął jeść, nie zabrudził sobie ranki (nie powinien leżeć na sianku - jeśli ma taki zwyczaj, a na przynajmniej codziennie wymienianym ręczniku lub podkładzie; w kuwecie też warto dać ręcznik papierowy na żwirek - żeby nie wlazły trocinki w rankę). Do tego oczywiście pilnować, żeby miał wodę - ale nie wylaną na podłogę, bo zakazi ranę. Dogrzewać pewnie nie trzeba, ale warto mieć termometr i sprawdzać temp ciałka - nie uszu! bo nimi się królik wychładza. Z kojca można zabrać zabawki na pierwsze 2-3 dni (tyle się zarasta ranka na skórze), żeby nie naderwał sobie niczego przy zabawie (bo wbrew pozorom może się czuć dobrze i chcieć brykać).

Szwy nie rozpuszczlane zwykle królik sobie usuwa sam - wyskubuje, ale jakby je miał po 10 dniach dalej, to trzeba podejść do jakiegokolwiek weta i poprosić o ich zdjęcie (nie usypia się do tego).

Jako podłoże do transportera dobre są podkłady higieniczne albo ręcznik czy kocyk (najlepiej takie niekłaczące) - nie koniecznie podkład, ale warto wziąć drugi i u weta zmienić, gdyby królik zasiusiał w drodze do lekarza transporter (bo po operacji musi mieć sucho i czysto ze względu na rankę).

Powodzenia
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #51 dnia: Sierpień 04, 2012, 19:51:38 pm »
Dziękuję za Wasze odpowiedzi, trochę mnie uspokoiłyście, jednak nadal jestem piekielnie spanikowana...
Czyli po kastracji normalnie może dalej jeść to co jadł dotychczas- warzywka, suszki itd. i takie same porcje? nie wiem jak jest u królików, ale moja mama ma psa kastrata i trzeba było mu ograniczyć jedzenie, bo kastraty mają tendencję do tycia. Rozumiem, że u królików tak nie ma po tym zabiegu?
Czyli jeśli nie uda mi się upilnować Semira to nie szkodzi jak wyrwie sobie szew? tak czy siak pewnie i tak będę go całe noce i dnie pilnować jak oka w głowie, żeby tego nie zrobił.
Bbutterfly wspomniałaś o smarowaniu ranki maścią antybiotykową lub rivanolem. Czy jeśli nie wyrwie szwów(oby!) to też mu trzeba smarować, czy zostawić rankę w spokoju?

Aha, czyli po tym jak go odbierzemy nie muszę go trzymać przez ileś w transporterze, tylko mogę go do jego kojca normalnie włożyć? Jak myślicie czy kojec wyścielić podkładami?(obecnie ma tylko dywanik, bo załatwia się do kuwety). Bo jeśli chodzi o kuwetę to wiem, że tylko podkład, bez żwirku, żeby nie podrażnić rany. A kiedy można mu dać żwirek do kuwety? po 2-3 dniach tak jak się zrasta rana?

Jeszcze apropo jedzenia po zabiegu, jak wspomniałam- nie dostaniemy go od razu- czy spakować mu jakieś jedzenie, żeby wet mu dał?

Eni- na sianku nie leży, bo ma paśnik podwieszany, tak samo poidło, więc tutaj ryzyka nie widzę, chociaż sianko lubi wyskubywać na podłogę, więc będę mu je od razu sprzątać.
A jeszcze takie troszkę głupie pytanie- jak mam mu zmierzyć temperaturę ciała? bo mówisz, że uszami nie mam się co sugerować. Słyszałam o termometrze elektronicznym kontaktowym, który jest podobno polecany dla królików ale nie mam pojęcia jak działa? do czynienia miała jedynie z termometrem rtęciowym oraz elektronicznym:P
« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2012, 19:56:26 pm wysłana przez Dominique_90 »
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline Bbutterfly

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2427
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Amsterdam (Tczew)
  • Moje króliki: Pixie
  • Pozostałe zwierzaki: WA Alvin i Saska
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #52 dnia: Sierpień 04, 2012, 19:58:03 pm »
Może jeść normalnie, jeśli zauważysz że ma za dużo ciałka to jakaś dietka :P
Jeśli nie wyrwie ten szew to nie trzeba smarować, dostaniesz antybiotyk do podawania mu i tabl. przeciwbólową. Ja mu smarowałam bo tego samego dnia 3 godziny po zabiegu już szew został wygryziony:P
Do kojca normalnie może wejść jeśli będzie chciał - otwórz transporter i sam sobie wybierze co chce :) . Pixie miał normalnie żwirek w kuwecie ( oczywiście wszystko wcześniej solidnie wyczyszczone). Dodatkowo jako podłoże położyłam mu mięciutką poszewkę, na której chętnie leżał :)

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #53 dnia: Sierpień 04, 2012, 21:45:37 pm »
Wszystkie kastrowane zwierzęta mają mniejsze zapotrzebowanie na jedzenie, ale to się tak samo reguluje, jak przed zabiegiem - jak zaczyna chudnąć, to się zwiększa porcje, jak tyć, to daje mniej.

A temperaturę się mierzy w odbycie - unosisz ogonek, wsadzasz końcówkę termometru elektronicznego na min. 1,5 cm i czekasz aż zapipczy :) Z kontaktowymi nie miałam do czynienia u królików - u dzieci miałam błędne odczyty.

Króliki mają różne upodobania - jedne wywalają sianko, inne wylewają wodę czy sikają i się w to kładą dla ochłody. Po prostu zwracam uwagę na możliwe problemy.

Jeśli nic się ze szwami czy ranką nie dzieje, to nie trzeba smarować, jak pojawia się zaczerwienienie czy obrzęk, to się konsultuje z wetem i zwykle przemywa oraz smaruje maścią (np. Sudocremem - żeby zlikwidować swędzenie i ściąganie się rany) albo chitopanem dla polepszenia gojenia - są różne środki.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Tuberoza

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 516
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #54 dnia: Sierpień 04, 2012, 21:59:08 pm »
Ja też nie polecam termometrów kontaktowych-kupiłam Brauna i jest tak,jak napisała Eni,czyli bezsensowne odczyty.Poza tym te douszne piszczą,co u człowieka nie ma znaczenia,ale króle mają czulszy słuch i mój Leonek przeraził się tego,cichego dla człowieka, dźwięku.

Rany pooperacyjne też kilka razy dziennie przemywałam Riwanolem,na wszelki wypadek-takie było zalecenie wetki.

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #55 dnia: Sierpień 05, 2012, 06:37:44 am »
Dzięki za info.
Jezu nie wyobrażam sobie mierzenia Semirowi temperatury...owszem jest przytulaśny- przyjdzie i się położy do głaskania itd, ale raczej jest jak kot- jak mu się zachce. Nie jest taki, że mogę go wziąć i utrzymać. Najgorsze jest obcinanie pazurków u weta, bo wtedy też się wyrywa jak szalony. Teraz mu obetniemy jak będzie podczas operacji, bo nie sposób go utrzymać.
Słyszałam o jakiś kroplach na uspokojenie dla króli, ale jak mu to podać?!

Wiem, wiem Eni, napisałam tylko, że tego akurat się nie boję, bo ma wszystko podwieszane, ale jak tylko zobaczę sianko to od razu ruszam z odsieczą:)
Dobrze, że nie mam królinki-kobietki, oj wtedy to chyba bym sfiksowała z przerażenia! a skoro mówicie, że u Pana łatwiej i w ogóle to nie jest aż tak źle...chociaż im bliżej, tym więcej myśli mam czy na pewno go kastrować...ale to chyba normalne,prawda? :co_jest
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #56 dnia: Sierpień 07, 2012, 19:23:23 pm »
Już jutro jest ten dzień i moje nerwy sięgają nieba...
Kolejne pytanie z mojej strony- skoro królik będzie wybudzał się+na obserwacji u weterynarza, to czy mam zabrać jakieś jedzenie+poidełko dla Semira?
Zaraz zwymiotuję chyba z nerwów;(
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline Bbutterfly

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2427
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Amsterdam (Tczew)
  • Moje króliki: Pixie
  • Pozostałe zwierzaki: WA Alvin i Saska
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #57 dnia: Sierpień 08, 2012, 14:17:14 pm »
Ja zostawiłam tylko mu poidełko z herbatą rumiankową. Jadł dopiero w domu.

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #58 dnia: Sierpień 08, 2012, 20:27:56 pm »
Jesteśmy już po zabiegu. Semir się rozbudził i zaczął jeść, nawet dziobie sianko. Napił się również z poidełka.
Jest troszeczkę hmm smutny, bo to zapewne nic wesołego dla niego...mamy jednak problem(?) Semir chce się wylizywać tam gdzie jest ranka. Nie pozwalam mu, ale nie wykazuje zamiarów wygryzania, ale lizanie to też chyba niebyt genialny pomysł, prawda?

Proszę o odpowiedź, właśnie mam pierwszą nockę do tyłu. Semir cały czas kombinuje jak się tam lizać.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2012, 00:15:32 am wysłana przez Dominique_90 »
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Kastracja trójmiasto
« Odpowiedź #59 dnia: Sierpień 09, 2012, 06:34:32 am »
Pojawiły się bobki oraz siuśki. Pół nocy nie przespanej, bo pilnowałam królika. Ok.3 nad ranem poszłam spać, bo i on i ja byliśmy zmęczeni swoim towarzystwem:P

martwi mnie jedynie kolor siuśków, bo jest trochę jakby z krwią. Czy to normalne? nie możliwe, aby przez wodę, bo woda jak zwykle taka sama jest podawana i nigdy nie miał takiego koloru(chyba, że zjadł buraczki, a ja panikowałam, że coś się dzieje:D)

Semirek właśnie rzucił się na plecy, chyba jest ok:)

Siuśki są  już normalnego koloru:)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2012, 06:59:50 am wysłana przez Dominique_90 »
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations