Autor Wątek: Zator w brzuszku  (Przeczytany 143517 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Karolina R.

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Igor i Kromeczka
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #840 dnia: Maj 10, 2017, 22:10:12 pm »
Hej,
Miałam tu kiedyś konto, ale mi przepadło, więc przywitam się jeszcze raz: dzień dobry :)  (no to koniec pozytywnych rzeczy)

Piszę do Was żeby zapytać czy ktoś miał podobny problem. Moja Kroma (baranek) miała bezoar, niestety nie obyło się bez operacji (Kraków, Oaza). Jesteśmy już 7 dni po niej i po kolejnej wizycie kontrolnej, na której okazało się, że w woreczku okrągłym znów wyczuwalna jest twarda masa, poza tym od 3 dni słychać jak Kromie przelewa się od czasu do czasu w brzuchu..dowiedziałam się między innymi, że jeżeli ten stan się nie poprawi, może dojść do kolejnej operacji.. Już pierwsza operacja była dla mnie koszmarem i nawet nie chcę myśleć, że mogłoby dojść do kolejnej :(!
Przeczytałam cały wątek, więc może odpowiem na ewentualne pytania.
Wiek: ok.3 lat, zęby raczej w porządku (były badane rok temu), po wszystkim zrobię jej komplet badań (2 maja na badaniu otoskopowym zęby wyglądały prawidłowo).
Co jadła wcześniej: głównie siano, czasem suszki, 2-3x dziennie warzywa różnej maści, łyżkę siemienia, jak mi się przypomniało dawałam żurawinę. Ogólnie nie je granulatu, ale w kwietniu coś mnie podkusiło i kupiłam cuni sensitive (czasem kupowałam go Kromeczce i Igorowi, ale bardziej z przypadku, więc jadły go przez pewien czas kilka razy w roku).
Co je w tym momencie:siana jeść nie chce :(, suszki owszem - skubie czasem, lubuje się w cykorii, natkach pietruszki, marchewki, koperku (istny faworyt), mleczu, koniczynie i jarmużu (ostatniego daję mało, bo wiem, że może powodować wzdęcia), je siemię. Kupiłam też z 6 doniczek z ziołami, których listki zje od czasu do czasu. Do niedawna dokarmiałam ją odżywką z lecznicy. Od wczoraj daję jej kilka pałeczek cuni żeby miała coś w brzuchu poza zieleniną. Od dziś mam ją "dopajać". Ogólnie trzymam się zaleceń i nie robię nic na własną rękę.
Leki: dużo tego jak na niecałe 2kg tego szkraba, ale jeśli o nie chodzi, całkowicie ufam weterynarzom. Oczywiście podaję espumisan
Bobki: po operacji to była bardziej odurzająca maź, teraz bobki pachną równie intensywnie, ale mają już kształt bobka.
Dodam, że wyniki badania krwi są słabe. Na razie wychodzi anemia, ale może to być wynik operacji (podaję Chela Ferr).
Na chwilę obecną dowiedziałam się o 2 hipotezach problemów Kromy:
1. pierwotnym problemem są zaburzenia motoryki jelit
2. jelita są w stanie zapalnym

W sumie nie wiem czego oczekuję po napisaniu tej wiadomości, nie podważam metod leczenia, leków itp. Po prostu strasznie się boję tego czasu, który jest przed nami :(. Za bardzo nie chcę masować Kromy, bo niedawno przeszła operację, jedynie ją głaszczę wzdłuż ciała. Widać, że Kroma ma się już lepiej, bo sama wychodzi z klatki, patrzy co niosę do jedzenia itp. ale to zachowanie nie przypomina zachowania sprzed choroby - chodziła za mną wszędzie, a teraz pokica do kąta, posiedzi i wraca do klatki. Rozruszanie jej jest ciężkie, bo w ostateczności chowa się pod łóżko żeby dać jej spokój.
Czy ktoś z Was miał takie problemy?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32770
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #841 dnia: Maj 10, 2017, 22:20:44 pm »
KArolino, witaj. Myślę, że jesteś na tyle i doinformowana, i dobrze prowadzona (lekarsko), i świadoma, że niewiele tu możemy doradzić, tylko wesprzeć psychicznie ;)
Żaden z moich królików gastrotomii nie przechodził, choć niestety Kapirek umarł właśnie z powodu niedrożności żołądka: było już za późno na operację :(
A malutka dostaje coś na stan zapalny jelit, jeśli takie jest jedno z podejrzeń?
Wirtualny opiekun:
PERŁA (WROCŁAW)  SKOL I HERSE (TORUŃ) MALINKA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Karolina R.

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Igor i Kromeczka
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #842 dnia: Maj 10, 2017, 22:39:45 pm »
Cześć,
Właśnie rzadko się udzielam, bo jeśli czegoś nie wiem, staram się szukać informacji i czytać, ale już skończyły mi się pomysły co dalej :/
Jeśli chodzi o leki to było tego dużo. W lecznicy dostawała ich sporo. Jeśli chodzi o to co ja mam jej podawać to do wczoraj podawałam: Enrobioflox, Meloxoral, Lakcid, Espumisan, Ulgastran, Gasprid, witaminę B i Chela Ferr. Dziś Kroma dostała leki w Oazie, podałam jej tylko Espumisan, witaminę B, Ulgastran, żelazo i wodę przez strzykawkę. Od jutra mam podawać: Gasprid, leki przeciwbólowe (nie mam napisane jakie, ale wygląda jak Meloxoral), Bactrim, Espumisan, Ulgastran, witaminę B i żelazo).
Chyba właśnie chciałam się pożalić, w pracy wolę nie poruszać tego tematu, bo ludziom królik kojarzy się tylko z jednym :/.
Pocieszam się faktem, że miałam na tyle szczęścia, że pomimo 2.05 i braku wcześniejszego zapisu, dr Lewandowska znalazła dla nas czas, bo jak się dowiedziałam, gdybym poczekała do 4.05 byłoby po Kromie :(
O. właśnie zauważyłam, że na liście nie mam Lakcidu, myślicie, że tak miało być?
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2017, 22:44:33 pm wysłana przez Karolina R. »

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32770
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #843 dnia: Maj 10, 2017, 22:47:10 pm »
Wygląda, że dostaje wszystko, co trzeba, zresztą lekarze z Oazy to naprawdę dobrzy lekarze, więc nawet nie próbowalabym dyskutować z ich decyzjami, zwłaszcza, że Kromcia operację przeżyła, a to przecież nie jest łatwy zabieg :/
Rozumiem, co czujesz, zresztą to jest los nas wszystkich zakróliczonych :] Przeżywasz potworne stresy i zmartwienia, czasem tragedię i do tego dochodzi obciążenie, że nikt Cię nie rozumie i trzeba to dusić w sobie. Bo tylko króliczarze zrozumieją, przez co przechodzisz.
Przesyłam Tobie i Kromie duuużo ciepłych myśli i energii, tylko tyle mogę :heart
Bądźcie obie dzielne, Kroma jest pod opieką lekarzy i robicie, co można, by jej pomóc.
Wierzę, że się uda. To silna królica, a od operacji dopiero 7 dni minęło. Może to coś, co wyczuwa się w żołądku, to wcale nie kolejny bezoar, może się przepchnie przez jelitka?
Pozdrawiam Was serdecznie :przytul

EDIT: Myślę, że to niedopatrzenie z tym lakcidem. Ja bym podała.
Wirtualny opiekun:
PERŁA (WROCŁAW)  SKOL I HERSE (TORUŃ) MALINKA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Karolina R.

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Igor i Kromeczka
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #844 dnia: Maj 10, 2017, 23:27:45 pm »
Nawet nie wiesz jak się cieszę, że jestem z Krakowa :) i o ile stan Kromy mi na to pozwala, jadę 11 minut tramwajem do Oazy :D
Ludzie mają chyba zakodowane, że psem i kotem można się opiekować, ale w ich głowach nie mieszczą się króliki  :icon_neutral
Biorę Kromę co pewien czas na karny ręcznik i pijemy wodę, więc tego dziada w brzuchu może uda nam się rozmoczyć. W ogóle przez 7 dni nauczyłam się posługiwać się strzykawką, szok :D. A Kroma ma okazję uczyć się cierpliwości ;)
W imieniu Kromy i swoim bardzo dziękujemy :)

Offline Karolina R.

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Igor i Kromeczka
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #845 dnia: Maj 16, 2017, 21:40:29 pm »
Hej :)!
Kroma wróciła już na stałe do domu  :bunny:
Co prawda jedzenie jeszcze gromadzi się w woreczku okrągłym, ale jeśli chodzi o bobkowanie, jest wszystko w porządku. Pozostała mi obserwacja i oby na tym już się skończyło :)

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32770
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #846 dnia: Maj 17, 2017, 08:24:37 am »
Bardzo się cieszę z takiego obrotu sprawy :) Dzielna Kroma :heart
Wirtualny opiekun:
PERŁA (WROCŁAW)  SKOL I HERSE (TORUŃ) MALINKA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Karolina R.

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Igor i Kromeczka
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #847 dnia: Maj 20, 2017, 22:05:12 pm »
Kromeczka chyba chciała pobić rekord gastrotomii, ale na szczęście jej się odwidziało, bo bryka już i dokucza jak przed zatkaniem :)