Autor Wątek: Zator w brzuszku  (Przeczytany 143524 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #80 dnia: Lipiec 07, 2010, 13:47:42 pm »
Nie wiem czy mały może jeść coś takiego po operacji ale moja Uchatka uwielbia te dzwonki z siana z JR FARM. I spróbuj z suszonym mleczem albo babką lancetowatą. wszystkie uszole to kochają.
Próbowałam z mleczem, babką, pietruszką, koniczyną i co tam mi w ręce wpadło. Na razie nie rusza tego wcale. Dobrze, że w ogóle je, bo były obawy, że ze względu na rankę w pyszczku nie bedzie chciał niczego jeść.

Celticgirl

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #81 dnia: Lipiec 07, 2010, 14:01:12 pm »
rozumiem, może potrzebuje jeszcze trochę czasu. Wiem co czujesz bo przechodziłam to wszystko kiedyś z moim pierwszym króliczkiem. W każdym razie 3mamy kciuki i wygłaskaj malucha :icon_smile

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #82 dnia: Lipiec 07, 2010, 14:03:12 pm »
Martwie sie o niego, ale nie chce go też dodatkowo stresować, bo wiele przeszedł. Ważne że w ogóle je, na zachęcanie go do siana przyjdzie czas.

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #83 dnia: Lipiec 09, 2010, 11:21:07 am »
Eryk dziś pierwszy raz od wielu dni zjadł kilka kawałeczków sianka. No cudowny widok :)  Zobaczymy jak bedzie dalej :)

p.s. zrobiłabym zdjęcie, ale boje sie ruszyć, żeby sie nie zniechęcił  :niegrzeczny
« Ostatnia zmiana: Lipiec 09, 2010, 11:24:58 am wysłana przez MagdaP »

Celticgirl

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #84 dnia: Lipiec 09, 2010, 12:06:17 pm »
Fantastycznie :jupi gratulujemy

kasiagio

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #85 dnia: Lipiec 09, 2010, 12:51:00 pm »
Magda , moje gratulacje , oby tak dalej  :* 

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #86 dnia: Lipiec 09, 2010, 14:57:06 pm »
Też sie cieszę, zjadł cekotrofy. Wcina siano. Znowu jest agresywnie wściekły jak dawniej. Wychodzi na to, że na narośl mu dokuczała.

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #87 dnia: Lipiec 09, 2010, 22:19:52 pm »
Ehhh za wcześnie sie cieszyłam... Eryk ma wzdęcie. Podałam espumisan, wymasowałam brzuszek. Zobaczymy. Tylko od czego, od siana? To możliwe ?

Offline tusiatko_1987

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11325
  • Płeć: Kobieta
    • Pepparkaka
  • Za TM: Pepparkaka 22.02.2017
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #88 dnia: Lipiec 09, 2010, 23:11:48 pm »
Dziwne zeby od siana mial wzdecie. Nie jadl nic innego?

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #89 dnia: Lipiec 09, 2010, 23:43:56 pm »
No granulat rano, potem dostał sianko, które skubał w ciągu dnia. ok. 18 albo 19 wsypałam mu znowu granulat to nie zjadł. Już mi to dało do myślenia. Potem położył się na brzuszku, to wiedziałam co sie kroi. Masuję mu brzuszek, tak jak kazała wetka w takich sytuacjach, dostał espumisan znowu po kropelce. Zwykle przechodziło, a teraz go trzyma.

kasiagio

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #90 dnia: Lipiec 09, 2010, 23:46:09 pm »
Magda , przegoń go trochę niech jelita pracują i pod nosek jak masz kiwi i ananas , jak nie pije sam to dopajaj musi pic. Może zamisat granulatu wieczornego podaj mu warzywka świeże , może się skusi :)

Zdrówka dla łobuziaka :*

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #91 dnia: Lipiec 09, 2010, 23:53:00 pm »
Goniłam :) No właśnie, że on nic nie chce ruszyć.Leży tylko na brzuszku. Zaraz idę znowu masować. I od czego to? No powiedzcie, bo mi już ręce opadają.

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #92 dnia: Lipiec 10, 2010, 00:09:29 am »
Nie wiem o co tu chodzi z nim... Teraz szukał siana, więc dałam mu kilka kawałeczków i zjadł. Popił wodą.
Przez myśl mi nigdy nie przeszło, że siano może spowodować wzdęcie.

Nie wiem też czy dobrze zrobiłam, bo dałam mu rano łyżkę granulatu (zjadł ładnie) do tego ziółka i sianko. Miał to wszystko przez cały dzien dostępne. ok. 18 znowu nasypałam łyżkę granulatu, ale tej porcji już nie zjadł. Może powinnam dawać mu mniej jedzenia, a częściej ? Czy taka łyżka granulatu to odpowiednia porcja ?

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9471
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia, Masza i House
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskierek, Rusałka, Azjutek, Moonia, Astra, moja jedyna Helenka i Miś :(
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #93 dnia: Lipiec 10, 2010, 00:28:55 am »
Zaparz mu rumianku, ostudź i podaj trochę do paszczy. Nie jestem w temacie na bieżąco, ale jeśli zabieg był niedawno, to może wartałoby zajrzeć  u weta w miejsce, gdzie rana?

Od siana wzdęć być nie powinno, chyba że siano nieświeże. Jeśli masz możliwość, to kup na wszelki wypadek Critical Care albo RodiCare do karmienia rekonwalescentów.

Nie wiem, ile wet Ci kazał dawać espumisanu i w jakich odstępach czasu. Ja daję kilka (3-6) kropli na 1,5 kg królika.
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #94 dnia: Lipiec 10, 2010, 06:47:00 am »
ja przepraszam ze sie wtracam, ale nasz Lakus mial rozmaite sensacje zoladkowe (z zatorem wlacznie) jak dawalismy mu tresciwsze pokarmy wieczorkiem... tak po 18to juz tylko sianko... pomoglo. z czasem w ogole odzwyczailismy malucha od granulatu, teraz w zasadzie nic innego nie je jak siano i zielenine, z tym ze w proporcjach ok. 80% siana 20% zieleniny...
na samym poczatku maluch tez mial zator... juz sie martwilismy ze bedzie najgorsze, umowilismy wizyte u weta, ale zanim pojechalismy - Lucky zrobil taka fest, strasznie brzydka i strasznie wielka kupe - ale nie czarna ona byla, raczej brazowa, ale wielka gdzies na 2cm dluga i ok. 1cm srednica. po tym zaczelo mu sie poprawiac. no ale Lucky nie mial zadnych operacji ani niczego...
taka moja sugestia - o ile to mozliwe to zamiast dawac maluchowi te 3/4 lyzki granulatu na raz, dawac mu mniej a czesciej, po pol lyzeczki np...
pozdrawiam i zdrowka zycze..

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #95 dnia: Lipiec 10, 2010, 08:32:54 am »
Od siana wzdęć być nie powinno, chyba że siano nieświeże. Jeśli masz możliwość, to kup na wszelki wypadek Critical Care albo RodiCare do karmienia rekonwalescentów.

Nie wiem, ile wet Ci kazał dawać espumisanu i w jakich odstępach czasu. Ja daję kilka (3-6) kropli na 1,5 kg królika.
Sianko jest oki, szyl je takie same. Wetka kazała dawać 6 kropli espumisanu, a jeśli nie polepszy się w ciągu godziny 1,5h, podać kolejne 6 kropli.

Masowałam go do 2. O 4 wstałam i już było wszystko dobrze, zrobił kupkę i domagał sie jedzenia. Całe szczęście, bo miałam wizję gnać po nocy do weterynarza.

ja przepraszam ze sie wtracam, ale nasz Lakus mial rozmaite sensacje zoladkowe (z zatorem wlacznie) jak dawalismy mu tresciwsze pokarmy wieczorkiem... tak po 18to juz tylko sianko... pomoglo. z czasem w ogole odzwyczailismy malucha od granulatu, teraz w zasadzie nic innego nie je jak siano i zielenine, z tym ze w proporcjach ok. 80% siana 20% zieleniny...
na samym poczatku maluch tez mial zator... juz sie martwilismy ze bedzie najgorsze, umowilismy wizyte u weta, ale zanim pojechalismy - Lucky zrobil taka fest, strasznie brzydka i strasznie wielka kupe - ale nie czarna ona byla, raczej brazowa, ale wielka gdzies na 2cm dluga i ok. 1cm srednica. po tym zaczelo mu sie poprawiac. no ale Lucky nie mial zadnych operacji ani niczego...
taka moja sugestia - o ile to mozliwe to zamiast dawac maluchowi te 3/4 lyzki granulatu na raz, dawac mu mniej a czesciej, po pol lyzeczki np...
pozdrawiam i zdrowka zycze..
Nie przepraszaj, każdy trop sie liczy.
On też miewał takie zatory, po czym robił brzydką, wielką i śmierdzącą kupę.

Najlepsze jest to, że rano dostał jeść, a potem wcinał siano i ziółka, wieczornego jedzenia już nie ruszył.
Też myślałam, żeby wsypywać mu po kilka granulek ale częściej. Martwi mnie to zwierzę.
Zadzwonię do wetki i powiem, co sie stało, pojedziemy do niej sie pokazać, tak dla świętego spokoju.

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #96 dnia: Lipiec 10, 2010, 15:07:30 pm »
o wlasnie ta brzydka wielka i smierdzaca kupa - to taki widoczny slad ze sie odblokowuje ;)
co do tego kiedy kroliki jedza - wiesz co, ja zauwazylam ze u naszego to bywa baaardzo roznie. generalnie rzadko kiedy je jak jest sam w pokoju hihi, potrzebuje towarzystwa czy cos ;) czasem jest tak ze w nocy w ogole niczego nie tknie a zaczyna jesc dopiero jak my schodzimy z gory :) a czasem jest tak ze wtrzasnie wszystkie sianko (no wiekszosc ;) )...
ja tak sobie mysle - dawac mu granulat od rana do powiedzmy 15 po kilka ziarenek (czy jak on tam wystepuje?) a potem nic kompletnie. jak widzisz ze je sianko to  w ogole mu nie podawaj granulatu moze? tzn do rana powiedzmy?

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #97 dnia: Lipiec 10, 2010, 15:53:45 pm »
Spróbuję. Sianko ma cały czas. Teraz jego klatka stoi w innym pokoju, bo tam jest najchłodniej, zaglądam do niego co jakiś czas, ale nie widzę go non stop. Chyba skubie sianko.
Podaje mu po kilka granulek, od razu sie rzuca i zjada.
On woli jeść jak nikogo w pokoju nie ma, musi mieć troszkę spokoju i prywatności.

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #98 dnia: Lipiec 10, 2010, 17:33:40 pm »
wazne zeby mu tego sianka co jakis czas swiezego dawac, np. rano i  wieczorem po garsci, czy jakos tak, bo one wybredne sa i zwykle tak do zdzbelka nie wyjadaja :) nasz zjada moze 1/3 tego co dostaje, reszta zostaje zdeptana i wzgardzona jako niejadalna ;)

MagdaP

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #99 dnia: Lipiec 10, 2010, 17:41:01 pm »
wazne zeby mu tego sianka co jakis czas swiezego dawac, np. rano i  wieczorem po garsci, czy jakos tak, bo one wybredne sa i zwykle tak do zdzbelka nie wyjadaja :) nasz zjada moze 1/3 tego co dostaje, reszta zostaje zdeptana i wzgardzona jako niejadalna ;)
Tak wiem :) Dorzucam mu co jakiś czas.