Autor Wątek: Zator w brzuszku  (Przeczytany 143469 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Amy

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 2205
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #120 dnia: Listopad 21, 2010, 17:02:17 pm »
Ma jednorazowy problem z wyproznianiem, czy ciagly?

Pinuś ['] , Fluffy ['] , Pysio ['] & Flip [']

Offline jonQuilla

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #121 dnia: Listopad 21, 2010, 17:14:06 pm »
Przytkało go pierwszy raz i trzyma od czwartku. Byliśmy u weta, dostał antybiotyk i pastę bezo-pet. Ogólnie chłopak ma apetyt, nie ma wzdęć (na początku miał i dostawał espumisan), bobki się pojawiają ale w małych ilościach i właśnie gdy podaję mu siemię jest łatwiej "wymasować" z niego bobki (masuję mniej więcej co godzinę). Troszkę go nawadniam przez strzykawkę bo pije ale nie za wiele no i sianko dostaje jedynie. Nie jest też osowiały, zachowuje się normalnie. Jest raczej wkurzony że tak często go macam ;)
« Ostatnia zmiana: Listopad 21, 2010, 17:17:09 pm wysłana przez jonQuilla »

Offline Amy

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 2205
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #122 dnia: Listopad 21, 2010, 19:59:17 pm »
heheh, no tak im się nigdy to nie podoba...Wiesz, ja przy zatorach mojego gluta z siemienia podawalam caly czas, az sie nie unormowało. Dziewczyny podają jeszcze sok ze swiezego ananasa, papaje lub kiwi. Ja nigdy tego jeszcze nie próbowałam, ale ponoc pomaga, więc warto spróbować. Warto mu dać jeszcze Lakcid.

Pinuś ['] , Fluffy ['] , Pysio ['] & Flip [']

Offline jonQuilla

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #123 dnia: Listopad 21, 2010, 21:44:51 pm »
Czytałam właśnie o soku z ananasa i kiwi także jutro postaram się mu coś wcisnąć.
Czyli mogę mu dawać siemię co 4/5h?

Zaczęłam nawet bobki liczyć bo nie daje mi spokoju ten jego stan...dzisiaj od godziny 11 ok. 100, czy to tragiczny wynik?

Offline Amy

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 2205
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #124 dnia: Listopad 21, 2010, 22:41:47 pm »
Hmm nigdy nie liczylam bobkow :P a jaki maja kształt? normalny taki jak zawsze czy mniejszy i bardziej są suche?

Co 4/5h powinno byc ok.

Pinuś ['] , Fluffy ['] , Pysio ['] & Flip [']

Offline jonQuilla

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #125 dnia: Listopad 21, 2010, 22:46:41 pm »
odbiło mi na pkt. tych bobków... kształt mają normalny ale są dosyć suche i nieco mniejsze niż zwykle

Offline Amy

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 2205
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #126 dnia: Listopad 21, 2010, 22:48:51 pm »
Moze do picia daj herbatke koperkowo-rumiankową jak masz na stanie. Ja dawalam taka Fluffemu przy zatorze.. No i nawadniac musisz duzo.

Pinuś ['] , Fluffy ['] , Pysio ['] & Flip [']

Offline jonQuilla

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #127 dnia: Listopad 21, 2010, 23:04:45 pm »
oki, będziemy wciskać wodę a herbatki niestety nie mam

A jeszcze mam pyt. odnośnie granulatu....Teo dostaje Cuni Pro, małą garstkę dziennie. Czy dawać mu teraz też czy lepiej chwilowo pozostać przy samym sianku?

Offline Jakub

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1629
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #128 dnia: Listopad 21, 2010, 23:15:08 pm »
Ja bym pozostał na samym sianku i suszkach. U mojej Zosi jak się zatkała to faktycznie ze świetnym efektem pomogła parafina ciekła.

Offline jonQuilla

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #129 dnia: Listopad 21, 2010, 23:23:12 pm »
Parafinę polecił nam wet jak pierwszy raz poszłam do niego w czwartek...no i pomogła nieco ale potem znów się zatkał a czytałam że lepiej nie przesadzać z parafiną więc wolę kleik z siemienia.
« Ostatnia zmiana: Listopad 21, 2010, 23:42:59 pm wysłana przez jonQuilla »

Offline Ciapusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3526
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #130 dnia: Listopad 22, 2010, 00:00:19 am »
Granulatu nie dawaj. Zostaw na sianku i suszkach, możesz dać cykorię. Dobrze jest też dać Lakcid.
"Wy nie cofniecie życia fal.
Nic skargi nie pomogą -
Bezsilne gniewy, próżny żal,
Świat pójdzie swoją drogą."

Offline jonQuilla

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #131 dnia: Listopad 22, 2010, 00:12:12 am »
Oki, dzięki :)
Gnojek żebra o granulat ale będę twarda i się nie dam. Jutro kupię Lakcid i podam.

Offline Amy

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 2205
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #132 dnia: Listopad 22, 2010, 10:23:58 am »
Ja parafiny nigdy nie stosowalam, bo zwłaszcza jesli zator jest przez linienie to parafina jeszcze pogorszy. Najbardziej bezpieczny wydaje mi sie kleik z siemienia.

Pinuś ['] , Fluffy ['] , Pysio ['] & Flip [']

Offline jonQuilla

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #133 dnia: Listopad 22, 2010, 10:57:50 am »
gdy robicie kleik z siemienia to jakie stosujecie proporcje?
mam siemię mielone i daję 1,5 łyżki stołowej (płaskie łyżki) na pół szklanki wody i gotuję, potem to przez sitko staram się przecisnąć i wychodzi taki konkretny glut, zastanawiam się czy tak jest dobrze

i jeszcze pytanie odnośnie pojenia, ile powinnam dziennie spróbować podać mu płynów bo skubaniec apetyt ma dobry ale niestety z piciem gorzej
« Ostatnia zmiana: Listopad 22, 2010, 14:22:46 pm wysłana przez jonQuilla »

nusia

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #134 dnia: Styczeń 01, 2011, 23:42:03 pm »
Cześć!
Obym w dobry temat się "wszczeliła".
Ostatnio zachorował mój królik- Edek (3 lata i 6 miesięcy). Proszę Was o radę.

26 grudnia Edziu dostał straszliwej biegunki. Był rozdrażniony. Nie dawał się dotykać, zwłaszcza w okolicach brzuszka.
Na drugi dzień poszłam z nim do weterynarza. Miał napięty brzuch i wyczuwalne twarde masy w okolicy żołądka. Dostał lekarstwa. Zaczełam mu też podawać sok z ananasa.

28 gr. było troszeczkę lepiej. Edek nadal mało jadł (sama musiałam go karmić, podstawiać pod nosek listki) i nie zrobił ani jednej kupy. Weterynarz powiedział, że gdy się Edkowi nie poprawi, następnego dnia robimy badanie krwi i zdjęcie rtg.

29- brak poprawy, zdjęcie rtg całkowicie wypełniony żołądek, podejrzenie zaczopowania przewodu pokarmowego, bad. krwi- neiznacznie podniesione parametry wątrobowe (przez niejedzenie). Coraz wiecej dostaje lekarstw, dodatkowo gasprid.

30. brak znacznej poprawy, gdy się przez weekend nie poprawi, w poniedziałek (02.01) trzeba jechać do Wrocławia do kliniki specjalistycznej.

Zaczęłam mu tez tego dnia dawać gerberka. Po tym zaczął bobkować. Nie da się opisać jak się cieszyłam. Kupki były oczywiście z kłaczkami.

31. U weterynarza stwierdzili, że ma nadal napiety brzuszek jednak nie az tak bardzo jak na początku.

Wszytsko milało być dobrze gdyby nie to, ze edek ani wczoraj, ani dzisiaj (1.01) nie zrobił żadnej kupy.

Jestem umówiona na poniedziałek do weterynarza tutaj u mnie- w Zielonej Górze. Niestety w nszym mieście nie ma lekarzy od zwierząt egzotycznych czyli królików (?!). Podróż do Wrocławia może zająć 4 godziny w jedną stronę. Obawiam się, że Edek może ją znieść bardzo źle. Tam lekarz (dr Piasecki) przyjmuje dopiero od 16.

Nie wiem, co powinnam zrobić? Jechać do Wrocławia? Posłuchać co powie lekarz w poniedziałek rano i wtedy zdecydować co do wyjazdu?
Czuję się strasznie bezradna. Widzę, że mój mały Edziulek cierpi. Robię mu masaże, daję wszytskie lekarstw, których nie znosi. Dlaczego po poprawie, nagle musiało się wszystko popsuć.
Jak mam mu pomóc?

kasiagio

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #135 dnia: Styczeń 01, 2011, 23:54:32 pm »
Tak  tymczasem to polecam kisiel z siemienia lnianego ( zalać wrzątkiem i podawać kisiel do picia lub strzykawką ) i masaże brzuszka , zaczynając od delikatnych od żołądka w stronę ogonka do coraz to pewniejszych tak żeby rozmasowac masę  w żołądku i polecam również zrobić termofor żeby maluszek miał się przy czym rozgrzać , bo może mieć niską temp.  Trzymam kciuki :przytul

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #136 dnia: Styczeń 02, 2011, 21:00:37 pm »
nusia czy na rtg zoladek byl wypelniony tylko zoladek czy jelita tez? Moze byc tak, ze poprawa byla chwilowa, a nadal cos zalega np. w jelitach. Moze jakas kula wlosowa. Czasem jest tak, ze wymaga to operacji :( Oby obylo sie bez tego, ale moze skonsultuj sie z Piaseckim telefonicznie i w razie czego jedz mimo tych czterech godzin.

nusia

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #137 dnia: Styczeń 03, 2011, 11:24:42 am »
Edek wczoraj znowu zaczął bobkować. Takie małe twarde, często z włosami i posklejane śluzem kupki. Byliśmy dzisiaj u weterynarza. Cały czas ma górną granicę normy jeśli chodzi o temperaturę- 40stopnni. Za to brzuszek ma już mniej napięty. Wczoraj trochę więcej zaczął jeść i zaczął kicać po domu (dokicał nawet do choinki :D ). Wizytę u Piaseckiego na razie odłożyliśmy, ale cały czas jest brana pod uwagę. Teraz ze względu na lekką poprawę ja i wet stwierdziliśmy, że warto mu dać jeszcze dzień lub dwa. w razie braku poprawy wtedy pojedziemy. Jak na razie szkoda byłoby męczyć małego nerwusa długą drogą. Jeszcze mogłoby mu to zaszkodzić... Mam nadzieję, że to dobra decyzja.

Co do zdjęcia rtg: wtedy wypełniony był tylko żołądek, ale za to po brzegi. Mam nadzieję, że mu się to przesuwa, ale nie zaklinuje się w jakimś węższym miejscu.

Struś

  • Gość
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #138 dnia: Styczeń 03, 2011, 12:36:05 pm »
Mam pytanie..
Truś ostatnio codziennie zostawia cekotrofy..co prawda nie są strasznie luźne, ale są miekkie i wydala je w całości- wyglądają trochę jak duża suszona śliwka (są tylko miekkie)..Zauważyłam, że zanim się to stanie jest smutny i lezy sobie spokojnie..Dopiero jak to z niego wyjdzie ozywia się.. Zastanawiam się co jest nie tak..
Dietę ma wciąż taką samą..Siano do woli, suszki zuzali, warzywa (korzeń pietruszki, marchewki, selera, papryka, jabłko, cykoria) i raz dziennie, rano trochę granulatu. Oprócz tego podaję mu nasiona lnu bo bardzo lubi (w całości). Poza tym nie dostaje nic ekstra... Nie wiem co się dzieje, ale martwię sie.. Aha..zanim wyjdzie z niego ta bezpostaciowa kupa, nie bobkuje..Dopiero potem zaczyna, brzuszek ma w miarę miekki, coś tam mu się "przewala" zawsze.. Martwią mnie te kupki, pamietam, że na początku jak był ze mną też mu się zdarzały ( i to znacznie żadsze), ale potem w ogóle..
Jakaś rada??

Offline Biszkopcik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 401
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zator w brzuszku
« Odpowiedź #139 dnia: Styczeń 03, 2011, 13:01:33 pm »
Ja mam pytanie jak długo w brzuszku zbiera się i formuje ta kula włosowa?
Czy królik dostaje zatoru po tygodniu/miesiącu/roku gromadzenia się włosów w brzuszku?
Mój królik jeszcze nigdy nie miał zatoru - zawsze ma apetyt i zawsze robi bobki. Jednak czasami - np. co kilka dni lub rzadziej zauważam "koraliki" - tzn. kilka połączonych kupek. Zwykle jest to 1 koralik, a nie więcej. Na stronie miniaturki jest mowa o tych koralikach jako objawie zatoru.
I teraz tak się zastanawiam czy mój Tuptuś dostanie w końcu zator czy nie (ma rok i 3 miesiące), czy może te włoski same regularnie mu wychodzą z brzuszka właśnie w postaci koralika co jakiś czas?
Teraz jest zima, więc on nie linieje, ale ogólnie ma dość długie włoski.