Autor Wątek: Królik na dworze: spacery, przebywanie w ogrodzie, na balkonie  (Przeczytany 86545 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline asia4_27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 304
Uszaki na dworze
« Odpowiedź #200 dnia: Wrzesień 24, 2012, 18:15:22 pm »
Hej, mam takie pytanko

Ostatnio sytuacja w domu nie byla za ciekawa tato sie wsciekl i powiedzial ze niechce miec Uszatych w domu
A ja oczywsicie na to ze zwierzaków nie oddam no ale zeby juz zalagodzic troche sprawe zamówilam im domek na dworek, poniewaz stwierdzilam ze puki niema az tak zimno moge je trzymac w tym domku na balkonie a jak przyjda zimniejsze czasy niuszki wróca do domu.
http://images.okazje.info.pl/p/sport-i-hobby/3671/swist-klatka-dla-krolikow-classic-2.jpg

Puki co skarby stoja na dworze pod domem a wieczorem biore je do domu ale boje sie ze przez takie cos sie rozchoruja, w dzien na dworze w nocy w domu :/
Czy raczej nic im nie bedzie?  :bunny:
i czy moga potem mieszkac w tym domku czy bedzie im za zimno?
W nocy jest juz jakies 3-4 stopnie wiec sie troche obawiam, chodz na kratki moge zarzucic koc  i ewtl, boki oblepic steropianem chociaz wiem ze duzo ludzi trzyma uszaki w takich domkach i nic im nie dolega ale ja i tak sie o nie obawiam.



Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32637
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Uszaki na dworze
« Odpowiedź #201 dnia: Wrzesień 24, 2012, 19:54:51 pm »
Może jestem przewrażliwiona, ale ja bym nie trzymała uszaków na dworze przy temperaturze poniżej 10 stopni (hmm, nie trzymałabym ich nawet w temperaturze poniżej 15  st, jeśli mam być szczera), szczególnie jeśli dotąd były trzymane w domu i nie były narażone na takie zmiany temperatur.
Wirtualny opiekun:
PERŁA (WROCŁAW)  SKOL I HERSE (TORUŃ) MALINKA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html


Offline Sowa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszaki na dworze
« Odpowiedź #203 dnia: Wrzesień 24, 2012, 21:03:41 pm »
oj nie można wystawiać zwierzaków z domu do klatki po lecie, co innego jakbyś je umieściła na wiosnę

teraz się mogą pochorować, poprzeziębiać pęcherze moczowe etc
lek. wet. Sowa

Offline rainbow

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 183
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ełk
  • Moje króliki: Pysia i Julian
Odp: Uszaki na dworze
« Odpowiedź #204 dnia: Wrzesień 24, 2012, 21:08:12 pm »
EEE nie polecam , jeśli królik widzi cię na codzień to się przyzwyczaja a jak wystawisz go na dwór to nawet jak nic by mu nie było to może stać się agresywny , przestanie Cię lubić , może "zdziczeć". Mogłabyś wynosić go na krótko ale jeśli pracujesz bądź się uczysz to wynoszenie go z domu na 8 godz. to kiepski pomysł. Nie mówiąc już o jego zdrowiu.

Offline asia4_27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 304
Odp: Cały rok poza domem
« Odpowiedź #205 dnia: Wrzesień 24, 2012, 21:15:36 pm »
 :bunny:



Offline asia4_27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 304
Odp: Uszaki na dworze
« Odpowiedź #206 dnia: Wrzesień 24, 2012, 21:17:16 pm »
dodam jeszcze ze dwa uszate od prawie  2miesiecy stoja na balkonie a bynajmniej do niedawna staly kiedy byly te upaly w nocy na dworze mialy przyjemniej niz sauna w pokoju dlatego myslalam ze niebedzie tak zle bo juz sa do tego przyzwyczajone



Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32637
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Uszaki na dworze
« Odpowiedź #207 dnia: Wrzesień 24, 2012, 21:21:21 pm »
asia, zrobisz, jak uważasz, ale nie wydaje mi się, żeby to był dobry pomysł. W upały to co innego, ale teraz chodzi o chłód, do którego nie są przyzwyczajone, nie mają futer odpowiednio gęstych. Ja bym ich nie wystawiała na dwór i tyle.
Wirtualny opiekun:
PERŁA (WROCŁAW)  SKOL I HERSE (TORUŃ) MALINKA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Anuszko1987

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszaki na dworze
« Odpowiedź #208 dnia: Grudzień 21, 2012, 20:09:38 pm »
Co wy gadacie moje miniaturki są cały czas na dworze, jeśli królik jest na dworze co najmniej od późnego lata to zdąży zmienić sierść na zimową :) I gwarantuje wam że będą się miały dużo lepiej niż w za ciepłym mieszkaniu. A jeśli dodatkowo będą miały całkowitą wolność to będą to najszczęśliwsze króliki na świecie. Ja problem z wodą rozwiązałam następująco: Miseczki mam porcelanowe, dość duże i w takich styropianowych ocieplaczach co izolują je od podłoża i do takiej miseczki leję letnią wodę i wrzucam piłeczkę pimpongową, piłeczka sobie pływa i woda nie zamarza tak szybko:) Przy dużych mrozach wode trzeba lać kilka razy w ciągu dnia. W zeszłym roku były mrozy po -26 stopni i króliczki kicały zadowolone w ogródku. Warunkiem jest to żeby króliczki były co najmniej dwa, będą się wzajemnie ogrzewały:)
Moje małe zoo :)

Offline Pan_Krolik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moje króliki: Andy, Carbonita
  • Pozostałe zwierzaki: scury scury ... muczo scury
Odp: Uszaki na dworze
« Odpowiedź #209 dnia: Grudzień 22, 2012, 17:43:26 pm »
nie myslalas zeby sama tez sie do ogrodka przeprowadzic na okres zimowy z domu skoro to takie zdrowe ?! najlepiej od lata, wtedy sie zahartujesz od razu przez kilka mcy
tez wez kogos zeby sie wzajemnie dogrzewac ...
IMHO nikt nie trzyma zwierzakow w takiej temperaturze na dworze
zreszta ustawa mowi wyrazne o minimum zawarunkow jakie nalezy zapewnic zwierzakom, tez na zime ,...
z tego co piszesz w ogole jestes z tym na bakier
i w mieszkaniu temperarure i wilgotnosc mozna regulowac, na dworze nie ...
"wake (call) me when u need me" HALO 4

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23270
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Uszaki na dworze
« Odpowiedź #210 dnia: Grudzień 22, 2012, 18:04:39 pm »
i do takiej miseczki leję letnią wodę i wrzucam piłeczkę pimpongową, piłeczka sobie pływa i woda nie zamarza tak szybko
czyli jednak zamarza  :/
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline Anuszko1987

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszaki na dworze
« Odpowiedź #211 dnia: Grudzień 22, 2012, 21:29:46 pm »
czyli jednak zamarza

zamarza, zamarza, trzeba ją zmienić kilka razy dziennie, to samo dotyczy dostępu do świeżych warzyw, mniejsze porcje kilka razy dziennie a i tak dużo się wyrzuca ;/


nie myslalas zeby sama tez sie do ogrodka przeprowadzic na okres zimowy z domu skoro to takie zdrowe ?! najlepiej od lata, wtedy sie zahartujesz od razu przez kilka mcy
tez wez kogos zeby sie wzajemnie dogrzewac ...
IMHO nikt nie trzyma zwierzakow w takiej temperaturze na dworze
zreszta ustawa mowi wyrazne o minimum zawarunkow jakie nalezy zapewnic zwierzakom, tez na zime ,...
z tego co piszesz w ogole jestes z tym na bakier
i w mieszkaniu temperarure i wilgotnosc mozna regulowac, na dworze nie ...

Moje zające mieszkały wcześniej w domu, również bezklatkowo, na okrągła liniały, i ciągle się tymi kłakami przytykały. Latałam jak wściekła od weterynarza do weterynarza, masowałam brzuszki po nocach i siałam panikę na forum... ;/ Pasty odkłaczające, babka lancetowata, lakcid... Nic nie pomagało. Pomagał tylko ruch, a w ciepłym domu królikom nie chciało się biegać, szczególnie leniuszkowi Ciapkowi ;/ Wymyśliłam kocie drzwiczki i dałam im wybór, wychodziły kiedy chciały. Po pewnym czasie przychodziły wyłącznie kiedy słyszały dźwięk sypanego granulatu, nawet w trzaskające mrozy wolą przebywać na dworze. Obecnie do domu wchodzą jedynie z ciekawości, od czasu do czasu, mimo że w domu też zawsze czeka na nie miska ze świeżą wodą. Więc nie wmawiaj mi że królik w domu jest szczęśliwszy niż na wolności, bo jeśli dasz mu wybór to Ci gwarantuje że nawet największy domowy pieszczoch wybierze mieszkanie na dworze, bo taka już jego natura :) Ale cena za króliczą wolność to zryty norami ogród, obgryzione z kory drzewka i popodgryzane korzenie ;/

I żeby było jasne, nie próbuje nikogo przekonać że wszystkie króliki będą miały lepiej na dworze, moim Uszakom warunki mieszkaniowe nie służyły a i mróz im nie szkodzi. Biorąc pod uwagę że królik to zwierze towarzyszące wiadomo że chcemy mieć je jak najbliżej siebie, ale nie zawsze jest to możliwe. A uwagi Pana powyżej, który próbuje udowodnić swoją wyższość nie mając pojęcia o sytuacji mnie wkurzyły. i jeszcze jedno, dużo więcej poświęceń wymaga królik na dworze niż królik w domu. W domu zawsze nam będzie wygodniej, szybciej i łatwiej zając się uszakiem, bo wszystko pod ręką. Życzę wszystkim wesołych :)
Moje małe zoo :)

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23270
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Uszaki na dworze
« Odpowiedź #212 dnia: Grudzień 22, 2012, 21:52:20 pm »
Jesli mają wybór - dom albo "dwór" i wybierają "dwór" to nie widzę problemu :) 
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline Endorfinkaax3

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 54
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Leszno
  • Moje króliki: Puszek
  • Pozostałe zwierzaki: Koko Chomik z piekła rodem ;d
Czy z niezaszczepionym króliczkiem można wyjść z domu?
« Odpowiedź #213 dnia: Kwiecień 14, 2013, 12:24:31 pm »
Moja Iskiereczka ( 6 tyg) jeszcze nie została zaszczepiona ( wizyta za 2 tyg  ;| ) i patrząc na piękną pogodę za oknem zastanawiam się czy spacerek pod kontrolą mógłby jej zaszkodzić? W sensie czy tak mały króliczek powinien już " zwiedzać świat " i czy brak tych szczepień powinien równać się zamknięciu uszatka w domu?  Proszę o odpowiedz! :) Z góry bardzo dziękuję :)

Offline Zajęcowa

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 1950
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Papajka
  • Pozostałe zwierzaki: Luba - pies, Hamlet i Filadelfia - papużki faliste
  • Za TM: Franuś, Gomiś, kochana Rózia ;(
Odp: Czy z niezaszczepionym króliczkiem można wyjść z domu?
« Odpowiedź #214 dnia: Kwiecień 14, 2013, 14:51:09 pm »
6 tygodni to strasznie mały szkrab, ja bym zaczekała do szczepień :)
Suwaczek z babyboom.pl" border="0

Offline magda=)

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2810
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Moje króliki: Lukier, Lusia i Lukrecja/ na dt-Aria, Babsi i Dabsi
  • Pozostałe zwierzaki: Pies- Hektor, 2Koty- Zula i Tiga oraz Raczek Nieboraczek
  • Za TM: Kruszynka, Maro i Mała Niusia
Odp: Czy z niezaszczepionym króliczkiem można wyjść z domu?
« Odpowiedź #215 dnia: Kwiecień 14, 2013, 17:07:41 pm »
biorąc pod uwagę, że 6tyg.  szkrab nie może jeść nic świeżego to bym nie wychodziła.
Bałabym się też wyjść z niezaszczepionym królikiem
Suwaczek z babyboom.pl" border="0 
Suwaczek z babyboom.pl" border="0

 
Is­to­ty ludzkie to je­dyny ga­tunek zwierząt, których szczerze się obawiam.

Offline Endorfinkaax3

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 54
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Leszno
  • Moje króliki: Puszek
  • Pozostałe zwierzaki: Koko Chomik z piekła rodem ;d
Odp: Czy z niezaszczepionym króliczkiem można wyjść z domu?
« Odpowiedź #216 dnia: Kwiecień 14, 2013, 17:50:03 pm »
Tak tez myslalam dziekuje:)

Offline barbieri

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 272
  • Płeć: Kobieta
Odp: Spacerki.
« Odpowiedź #217 dnia: Lipiec 21, 2013, 22:11:33 pm »
planuję wyjść ze swoim królikiem pod dom, więc w tym celu zakupiłam takie szelki: http://dingo.com.pl/pl/pies/tasma/standard/163-szelki-fred
wybrałam je ze względu na proste zapięcie, co umożliwi szybkie założenie. póki co niestety nie jestem w stanie ich założyć królikowi. pewnie jakbym go złapała to "na siłę" nie było by problemu, ale ja po prostu wolę wszystko załatwiać po dobroci. na razie zachęcam smakołykami by zwierz wsadził łapki w odpowiednie miejsce. niestety gdy tylko ruszę szelkami w celu ich zapięcia to królik zmyka gdzie pieprz rośnie. myślicie, że taką metodą w końcu osiągnę swój cel, czy jednak trzeba będzie złapać królika? nie chciałabym go na wstępie zniechęcić.

Offline marta1984

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7379
  • Płeć: Kobieta
Odp: Spacerki.
« Odpowiedź #218 dnia: Lipiec 21, 2013, 23:28:23 pm »
zlapac, zalozyc i stopniowo przyzwyczajac
u nas bylo najpierw na sucho tzn po mieszkaniu
ps lepsze by były pelne szelki- z tych moze ci nawiac i zrobic sobie w nich krzywde
[/URL]http://imageshack.us/photo/my-images/191/picola.png/
AS!!!!!

Offline barbieri

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 272
  • Płeć: Kobieta
Odp: Spacerki.
« Odpowiedź #219 dnia: Lipiec 21, 2013, 23:57:41 pm »
musiałaby się nieźle nagimnastykować by je zdjąć, a jak będzie do tego dążyć to zrezygnuję ze spacerów, bo to nie o to chodzi by królik męczył się i skupiał tylko na tym jak zedrzeć z siebie szelki.