Autor Wątek: Królik na dworze: spacery, przebywanie w ogrodzie, na balkonie  (Przeczytany 86546 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Cały rok poza domem
« Odpowiedź #140 dnia: Sierpień 29, 2011, 12:16:28 pm »
No wlasnie ze wzgledu na temperature nie powinny tam przebywac w zimie. Tym bardziej nie powinny byc zamkniete w ciemnym budynku.

duzo warzyw i siana to podstawa diety kazdego krolika. Poczytaj dzial zywienie.

Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3346
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Cały rok poza domem
« Odpowiedź #141 dnia: Sierpień 29, 2011, 23:12:40 pm »
Absolutnie miniaturki nie nadają się do trzymania poza domem. Skoro temperatura spada poniżej zera, to jak im np. podasz wodę? To klatka czy skrzynia? Bo ocieplana klatka ma niewiele sensu - przecież są w niej pręty. A w drewnianym pudle żadnego zwierzęcia trzymać nie można.
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

Offline charme

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 341
  • Płeć: Kobieta
    • Moje króliczki :)
Odp: Cały rok poza domem
« Odpowiedź #142 dnia: Sierpień 30, 2011, 00:37:36 am »
Moje od zwykłego przeciągu łapały katar... Zimą nie widzę miniaturki poza ciepłym mieszkankiem - obstawiam, że będą momentalnie chore.

katia

  • Gość
Odp: Cały rok poza domem
« Odpowiedź #143 dnia: Sierpień 30, 2011, 07:38:47 am »
To drewniany domek zrobiony specjalnie dla królików ale chyba raczej takich hodowlanych.
Króliczki trafiły do mnie przez przypadek. Na festynie ludowym były fantami na loterii, które się nie sprzedały i chciano się ich ... pozbyć, więc zabrałam je. Wzięłabym je do mieszkania ale mam psa husky, który nie pozwoli im żyć :(

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Cały rok poza domem
« Odpowiedź #144 dnia: Sierpień 30, 2011, 10:00:41 am »
A nie da rady psa odizolowac od nich? To moze by kroliczki przekazac spk na adopcje?

Hanula

  • Gość
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #145 dnia: Sierpień 31, 2011, 22:24:04 pm »
Czy słyszeliście kiedykolwiek pisk wydawany przez śmiertelnie przerażonego królika? Królik, który pozostanie w zagrodzie na powietrzu bez opieki może zostać zaatakowany przez dzikie zwierzę, np. lisa, kunę, łasicę. Królik w takiej sytuacji może zareagować paniką - będzie próbował wydostać się z zaagrody, która stała się dla niego pułapką, może się przy tym okaleczyć. Może zostać podrapany/ugryziony przez dzikie zwierzę, a to niesie za sobą ryzyko chorób, np. wścieklizny. Pozostaje jeszcze kwestia traumy i odbudowania zaufania do właściciela po takim zdarzeniu. Odradzam pozostawianie królika na powietrzu (nawet w zagrodzie) bez dłuższej opieki. To nie jest kwestia wypadku, który może się wydarzyć, lecz odpowiedzialności za zwierzę towarzyszące, które udomowiliście. 

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #146 dnia: Sierpień 31, 2011, 22:27:15 pm »
Czy słyszeliście kiedykolwiek pisk wydawany przez śmiertelnie przerażonego królika? Królik, który pozostanie w zagrodzie na powietrzu bez opieki może zostać zaatakowany przez dzikie zwierzę, np. lisa, kunę, łasicę. Królik w takiej sytuacji może zareagować paniką - będzie próbował wydostać się z zaagrody, która stała się dla niego pułapką, może się przy tym okaleczyć. Może zostać podrapany/ugryziony przez dzikie zwierzę, a to niesie za sobą ryzyko chorób, np. wścieklizny. Pozostaje jeszcze kwestia traumy i odbudowania zaufania do właściciela po takim zdarzeniu. Odradzam pozostawianie królika na powietrzu (nawet w zagrodzie) bez dłuższej opieki. To nie jest kwestia wypadku, który może się wydarzyć, lecz odpowiedzialności za zwierzę towarzyszące, które udomowiliście. 


Każdy odpowiedzialny właściciel zwierzaka wie o tym. Przecież to wszystko jest jasne.

Offline LeryMosa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 622
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #147 dnia: Wrzesień 01, 2011, 11:22:41 am »
Tak, to oczywiste. Ale ja mam tak, że zostawiam króliki pod kratką i patrzę przez nie przez okno. Są wtedy całkowicie bezpieczne, a ja mogę zająć się moimi obowiązkami.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #148 dnia: Wrzesień 01, 2011, 11:48:19 am »
Oj Lery, nie wiem czy królik jest taki bezpieczny, jak jesteś tego pewna. Atak ptaka, czy innego zwierzaka, czy w ogóle wystraszenie się królika i to, że się połamał to są ułamki sekundy. Nie zdarzysz zareagować będąc w domu.

Offline jolcia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #149 dnia: Wrzesień 26, 2011, 18:41:59 pm »
Kochani! Moje krolisie biegaly sobie w ogrodku bez zadnej zagrodki . Nigdy nie zdarzylo sie nic zlego. Tydzien temu w niedziele siedzimy sobie jak zwykle w ogrodku, krolisie kicaja szczesliwe i nagle sroki , ktore zamieszkuja okoliczne drzewa podniosly straszny jazgod. Golebie zerwaly sie do ucieczki , wiedzielismy juz , ze cos sie zlego dzieje. Nagle na drzewie , ktore rosnie u nas w ogrodzie moj maz zobaczyl ogromnego jastrzebia. Bylismy w szoku. Krolisie nie wyczuly zadnego zagrozenia bo zwykle czuja sie bezpieczne. Oczywiscie od razu powrot do domu. Przez kilka dni nie wypuszczalismy ich w ogole , we czwartek  znow sroki ostrzegly nas  i za chwile na drzewie zobaczylismy jastrzebia. Gdyby nie sroki mogloby dojsc do tragedii, wiec dobrze sie zastanowcie zanim stwierdzicie, ze Wasze krolisie sa zawsze bezpieczne. Od tamtej pory go nie widzialam ale teraz juz wiem , ze niebezpieczenstwo czycha ze wszystkich stron. I nie myslcie sobie, ze w miescie Wam nic nie grozi, ja mieszkam w Londynie , wiec nie wazne czy miasto czy wies.
A na dowod wrzucam wam fotke naszego wroga. Zobaczcie te pazury.

By lusilka at 2011-09-26

By lusilka at 2011-09-26

Blakus byl z nami 4 lata, 1 tydzien i 6 dni.
   

moje slodziaki  http://forum.kroliki.net/index.php?topic=101

Offline xxxastarothxxx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2223
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #150 dnia: Wrzesień 26, 2011, 20:13:55 pm »
Piękny jest... ale dla uszaków niebezpieczny


Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3346
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #151 dnia: Październik 04, 2011, 16:00:54 pm »
Ciągle powtarzam - jest mnóstwo niebezpieczeństw! Bardzo dobrze, że dzielicie się takimi doświadczeniami, bo wiele osób bagatelizuje zagrożenia. A potem cierpi uszak.
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

Offline digoxyna

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 735
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #152 dnia: Październik 04, 2011, 17:07:06 pm »
Ja puszczam Gucię wolno, po zabezpieczonej działce, ale nigdy nie zostawiłabym jej bez opieki. Zawsze jest w zasięgu mojego wzroku. Uważam, że to nie jest panika, tylko odpowiedzialność za zwierzę. Do tej pory nic złego się nie wydarzyło.

Kiedyś, jak miałam poprzedniego króliczka, wyszłam z nim na spacer po podwórku... Byłam dzieckiem i nie zdałam sobie sprawy z tego, że królik w szelkach może mieć tyle siły, żeby się wyrwać... Wszystko było dobrze, dopóki sąsiad nie spuścił swojego psa ze smyczy (nie zauważył mnie i królika). Pies biegł w moją stronę, królik się wystraszył i zaczął uciekać... Wtedy pierwszy i ostatni raz słyszałam pisk przerażonego uchatka... Skończyło się dobrze, króliczek skoczył w takie zejście do piwnicy, gdzie pies go nie sięgnął... Miał tylko połamane pazurki, ale trauma pozostała i do końca życia był nerwowy. Po tym zdarzeniu nigdy nie puściłabym psa i królika na jednym podwórku. Wtedy byłam jeszcze dzieckiem, ale we mnie też został tamten strach o ukochane zwierzątko. Pilnujcie maluchów, bo wszędzie mogą się czaić niebezpieczeństwa.

Offline Rati

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 41
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #153 dnia: Listopad 26, 2011, 09:59:45 am »
Ja mam mały ogródek do mieszkania...za salonu wychodzi się bezpośrednio na trawke..w ciepłe dni drzwi sa otwarte cały czas i Heniek jak chce to wychodzi a jak nie chce to nie wychodzi...z 3 stron ogród jest dobrze zabezpieczony..tylko z jednej jeszcze nie zrobiliśmy drewnianego płotka i nigdy nie miałam problemu z uciekaniem Heńka...wręcz często mamy takie dni że Heniek wyjdzie rozejrzy się i wraca do domu jak nikt z nim na ogródku nie siedzi..dopiero jak wyjde się ułożyć na leżaku to królik siedzi razem ze mną...a jak wracam do domu np po picie to królik wraca za mną...w lato tez bywają dni ze dla Henka na dworzu jest poprostu za gorąco i woli leżeć w domu na kafelkach..co do kotów to akurat nie mam się co martwić bo Heniek je atakuje i przegania,ewentualnie poprotu wraca do domu i wystawia tylko głowe przez drzwi: ogląda czy intruz już sobie poszedł czy nie.
Ale ja go przyzwyczajałam od małego do spacerów:na początku miał szeleczki i długą smyczke przywiązaną do czegoś,potem powoli smyczka była odwiązana i królik ja za sobą ciągnął żeby łatwiej było go złapać a potem wogóle zdjęłam szeleczki i już łaził sam i od tego momentu sam się zaczał pilnować. Czasami aż głupio "na siłę" wynosić królika na trawe a on zaraz za Tobą wraca do domu.. :)


Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #154 dnia: Listopad 26, 2011, 13:31:06 pm »
Ja bym nie potrafiła tak pełna optymizmu zostawiać królika na ogrodzie samego, bez opieki, bo jak chce to sobie wychodzi.
Króliki to cwane istoty i nigdy nie wiadomo co im przyjdzie do głowy. Może do tej pory nie uciekł- ale pewności nie masz że tak się nie stanie.
O koty może i nie masz się co martwić, ale z psem jakimś czy ptakiem królik może nie mieć szans.
To są zwierzaki które non stop trzeba pilnować. Cokolwiek się robi trzeba być blisko królika i bacznie go obserwować.
A nie daj boże jak sie wystraszy i coś się mu stanie (złamania, rany itd dosyć częste są).

Offline rice_cookie

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2243
  • Płeć: Kobieta
    • Stowarzyszenie Pomocy Królikom
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Malutka
  • Pozostałe zwierzaki: Koteły - Rudy i Rydz
  • Za TM: [*]Stefan 7lat/17.11.2005 , [*]Szaza 4lata10mesięcy/17.04.2016, [*]Felczysław 10lat6miesięcy
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #155 dnia: Listopad 26, 2011, 14:37:21 pm »
Myślisz że kot nic nie zrobi uszakowi ?
NERV-GOD'SinHIShaeven.ALL'SrightWITHtheWORLD.


Offline Rati

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 41
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #156 dnia: Listopad 26, 2011, 15:02:51 pm »
Ogródek nie jest wielki,więc nawet stojąc przy garach mogę na niego zerkać przez okno...
Psa sąsiedzi mają jednego i Heniek na niego niereaguje...na początku bałam się kotów ale Heniek wszystkie poprzeganiał (tzn pojawiały sie 2)..niebezpiecznych ptaków nie ma w pobliżu,wiec tutaj nie mam żadnego problemu...
Poza tym jak pisałam on żadko siedzi na dworzu sam...jak mnie albo męza nie ma podwórku to Heniek raczej siedzi w domu...
Ja nie twierdze ze nie należy królika pilnować,ale każdy królik jest inny...mój akurat nie ucieka,nie podkopuje sie nigdzie i nie muszę za nim chodzić krok w krok jak jest na podwórku...Poza tym jak potrzebuję żeby wrócił do domu bo np ide do łazienki,albo do innego pokoju to go wołam i on normalnie wraca...:) czasami tylko tupnie wkurzony,ale ogólnie wraca...:):):)


Offline rice_cookie

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2243
  • Płeć: Kobieta
    • Stowarzyszenie Pomocy Królikom
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Malutka
  • Pozostałe zwierzaki: Koteły - Rudy i Rydz
  • Za TM: [*]Stefan 7lat/17.11.2005 , [*]Szaza 4lata10mesięcy/17.04.2016, [*]Felczysław 10lat6miesięcy
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #157 dnia: Listopad 26, 2011, 15:41:52 pm »
No ja tak pytam ze względu na siebie, bo szwendają się u mnie jakieś koty...wiadomo kot to nie pies nie siedzi na działce swojego właściciela.. Zawsze jak biegają moje uszatki to ktoś z nimi jest, ewentualnie jak pójdę do mieszkania to co parę minut przychodzę sprawdzić czy w porządku jest. Ptaków się raczej nie boję, musiałabym mieć dużego pecha żeby jakiś skrzywdził mi uszatka. O psa martwię się tylko jednego, bo moja sąsiadka jest wredną *** i wie że moje króle boją się jej wiecznie szczekającego psa i specjalnie jak tylko zobaczy że wychodzę z królami na dwór to wypuszcza go na działkę, ale na szczęście jest za płotem. Natomiast o koty się boje. Mój Feluś jest na prawdę mały.. poza tym miałam taką sytuację w te wakacje że na działce nad jeziorem Feluś siedział sobie niedaleko płotu i robił wytrzeszcz. Uszy miał nastawione i się nie ruszał. Nie wiedziałam o co mu chodzi, po czym zobaczyłam jak od płotu idzie do niego wielce zaciekawiony kot - wprost emanował ciekawością... dobiegłam wystarczająco blisko żeby się mnie przestraszył jak już był ze 30cm od Felczysława. A Faluś siedział tak i robił tylko ten swój wytrzeszcz na mnie...Całkiem go sparaliżowało..
Moje króliki nigdy nie miały styczności z innymi zwierzętami jak inne króliki, także niestety są upośledzone pod tym względem więc strasznie się boję :(
NERV-GOD'SinHIShaeven.ALL'SrightWITHtheWORLD.


Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #158 dnia: Listopad 26, 2011, 17:47:10 pm »
Ogródek nie jest wielki,więc nawet stojąc przy garach mogę na niego zerkać przez okno...
Psa sąsiedzi mają jednego i Heniek na niego niereaguje...na początku bałam się kotów ale Heniek wszystkie poprzeganiał (tzn pojawiały sie 2)..niebezpiecznych ptaków nie ma w pobliżu,wiec tutaj nie mam żadnego problemu...
Poza tym jak pisałam on żadko siedzi na dworzu sam...jak mnie albo męza nie ma podwórku to Heniek raczej siedzi w domu...
Ja nie twierdze ze nie należy królika pilnować,ale każdy królik jest inny...mój akurat nie ucieka,nie podkopuje sie nigdzie i nie muszę za nim chodzić krok w krok jak jest na podwórku...Poza tym jak potrzebuję żeby wrócił do domu bo np ide do łazienki,albo do innego pokoju to go wołam i on normalnie wraca...:) czasami tylko tupnie wkurzony,ale ogólnie wraca...:):):)


Ale stojąc w kuchni, w razie czego, nie zdążysz zareagować. Np atak psa- trwa zaledwie kilka sekund. Królik sobie coś połamie- ułamki sekund.
Może i królik nie reaguje na psa sąsiadów, a co z bezpańskimi? A może psu sąsiada coś odbije? Albo jakieś zwierze ma wscieklizne i nie wystraszy się królika?
Wg mnie zbyt pewna siebie jesteś. Były przypadki już że zaufany pies zaatakował królika, królik uciekając połamał sobie łapkę bo się przestraszył czegoś, czy nawet nawiał.
Owszem, każdy królik jest inny, ale nie znamy królików na tyle by wiedzieć co im przyjdzie do głowy. Dlatego lepiej dmuchać na zimne, niż płakać jak coś się stanie.
Ja bym tak nie mogła.... zeszłabym na zawał.

Offline rice_cookie

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2243
  • Płeć: Kobieta
    • Stowarzyszenie Pomocy Królikom
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Malutka
  • Pozostałe zwierzaki: Koteły - Rudy i Rydz
  • Za TM: [*]Stefan 7lat/17.11.2005 , [*]Szaza 4lata10mesięcy/17.04.2016, [*]Felczysław 10lat6miesięcy
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #159 dnia: Listopad 26, 2011, 22:36:23 pm »
No moja Mała kiedyś się przestraszyła psa kolegi to wyskoczyła z transporterka, spadła z tarasu, przebiegła po płocie - co jest wręcz nie realne i uciekła w pomidory... był to cud że jej się nic nie stało. Oczywiście pies nie atakował jej, tylko wystarczy że go poczuła i już jej nie było.
NERV-GOD'SinHIShaeven.ALL'SrightWITHtheWORLD.