Autor Wątek: Królik na dworze: spacery, przebywanie w ogrodzie, na balkonie  (Przeczytany 86539 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Szyna1322

  • Gość
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #120 dnia: Maj 16, 2011, 17:27:55 pm »
Ja zawsze zostawiałam królika na pół dnia lub dłużej i nigdy nic sie mu nie stało. Ja myślę że trzeba mieć po prostu dobrze zabezpieczony wybieg. Ale to już moje zdanie i pewnie większość się z nim nie zgodzi;)

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #121 dnia: Maj 16, 2011, 22:36:15 pm »
Odpowiednie zabezpieczenie kojca i terenu to sprawa podstawowa. Bez tego królika nie powinniśmy brać do ogrodu.
No ale.... wypadki się zdarzają, choćbyśmy uszaków pilnowali stale. Bo czasem nie wiadomo co im do tych główek przyjdzie.


Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3346
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #122 dnia: Maj 23, 2011, 12:51:41 pm »
A jeśli musimy iść w razie potrzeby np do toalety?

Zabieramy go do domu - żaden problem. :)

Pamiętajcie - króliki skaczą, kopią nory i są płochliwe. Po raz kolejny apeluję o rozsądek.
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

sonia

  • Gość
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #123 dnia: Maj 23, 2011, 14:24:41 pm »
Ja to chyba nie pozwolilabym krolowi po trawie skakac,balabym sie ze w futerko pelno robactwa nawlazi.

Offline SremoGirl

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1298
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Królisia
  • Pozostałe zwierzaki: Oscar
  • Za TM: Marjanek, Puszek
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #124 dnia: Maj 23, 2011, 15:33:20 pm »
Sonia, nie przesadzaj.
W domu też nawlatuje pełno robactwa i co? Nie możemy tak dmuchać i chuchać na te uszaki, bo wcale to takie dobre nie jest.
Mój uwielbia siedzieć na dworze. Jak biorę go do domu, to sam już kombinuje jak tu uciec.


Zapraszamy do naszej galerii :)

sonia

  • Gość
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #125 dnia: Maj 23, 2011, 15:41:03 pm »
Nie mam ani jednego robala w mieszkaniu,wszystkie okna zabezpieczone siatkami -moskiterki,a jak juz uda sie jakiemus robalowi wejsc to tak dlugo go lapie az zlapie.

Offline Miki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1081
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #126 dnia: Maj 23, 2011, 21:05:13 pm »
Moje biegają swobodnie po działce, miały zagrode ale po godzinie sama ściagnełam bo to nie miało najmniejszego sensu. Nie wiem jak wasze ale moje zachowuja się czasem jak pieski. Ja ide za róg one za mna , leze na trawie one obok, tata kopie one za nim i kopią, mama pieli one kopią. Jak jest goraco chowaja się pod duzym krzakiem albo ida do domu bo tam chłodniej. Martwi mnie coś innego a mianowicie jedzenie. Cały czas coś skubią a to trawkę albo mleczyk, roślin jest dużo ale czy ona mają jakiś radar na dobre jedzenie?

Offline Biszkopcik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 401
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #127 dnia: Maj 23, 2011, 21:15:46 pm »
Martwi mnie coś innego a mianowicie jedzenie. Cały czas coś skubią a to trawkę albo mleczyk, roślin jest dużo ale czy ona mają jakiś radar na dobre jedzenie?

Mi się wydają, że MUSZĄ mieć taki "radar". W przeciwnym razie króliki żyjące na wolności (i inne zwierzątka) padałyby co jakiś czas martwe. Nie sądzę żeby takie przypadki się zdarzały, że królik nie wywącha swoim szóstym zmysłem, że dana roślina jest trująca. A nawet jeśli nie wywącha, to zwykle trujące rzeczy są gorzkie/piekące - a więc na pewno nie da się ich zjeść w dużej ilości.

Inna sprawa jest taka, że to co szkodzi ludziom często nie szkodzi zwierzętom. No bo gdyby się sugerować tym, że jadalne jest tylko to, co je człowiek, to nie moglibyśmy podać królikowi nawet sianka...

Ja to chyba nie pozwolilabym krolowi po trawie skakac,balabym sie ze w futerko pelno robactwa nawlazi.

Mój Tuptuś co jakiś czas biega sobie po trawce i jeszcze nigdy nie miał na sobie żadnego robactwa. Zresztą co to by mogło być - mały żuczek czy muszka? Ewentualnie kleszcz, ale jeszcze się z nim nie spotkałam w mieście na niskiej trawie przy bloku.
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2011, 21:20:24 pm wysłana przez Biszkopcik »

sonia

  • Gość
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #128 dnia: Maj 23, 2011, 21:38:14 pm »
Miki,zazdroszcze ci moje jakbym tak puscila to juz bym ich stracila pokicalyby w sina dal.

Offline Miki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1081
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #129 dnia: Maj 23, 2011, 21:50:38 pm »
Też tak myślałam ale z kazdej strony jest płot więc nie maja gdzie uciec. Co najwyżej schowaja się za krzaczkiem albo samochodem jak na chłopaków przystał . Najlepsza kryjówka jest pod liśćmi rabarberu hihi.

Dla tych którzy się jednak boją polecam zakup nie kojca czy zagrody ale siatke rabatową taką zielona plastikową. Kupiłam 50 m na allegro za 70 zł. Mega wielki kojec mozna zrobić ale uwaga wysokość nie mniej niż 50 cm. Do tego potrzebne będą kije,trzonki, pręty czy cos takiego dla usztywnienia i skobelki w kształcie litery U do umocowania w ziemi siatki.

Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3346
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #130 dnia: Maj 24, 2011, 09:40:26 am »
Cały czas coś skubią a to trawkę albo mleczyk, roślin jest dużo ale czy ona mają jakiś radar na dobre jedzenie?

Nie mają radaru. To nie są dzikie króliki. Zjedzą obsikaną przez inne zwierzęta trawę i rośliny, których nie powinny. Według mnie najlepsza sytuacja występuje, kiedy królik trawę na dworze traktuje jak dywan i nie skubie jej.

Nawet z ogrodzonej działki królik spokojnie ucieknie, jeśli nie ma podmurówki. Do tego dzikie psy, koty, ptaki, lisy. Nawet jak nie dorwą królika, to przestraszą, król wpadnie w panikę i nieszczęście gotowe. Musicie mieć stalowe nerwy, że je tak puszczacie. Albo nie myślicie o potencjalnych konsekwencjach. Ja bym nigdy nie puściła królika samopas na żadnym terenie.
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

Offline LeryMosa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 622
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #131 dnia: Maj 24, 2011, 14:40:47 pm »
Ja zrezygnowałam z puszczania królika po podwórku luźno tylko pod moim wzrokiem. Gdy zobaczyłam, gdzie Trufla potrafi wejść- zamarłam. Teraz to tylko albo w zagródce, albo w kubraczku-smyczy.

Offline Miki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1081
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #132 dnia: Maj 24, 2011, 17:43:47 pm »
Oj Blacky chyba przesadzasz, serca to ja nie ma do trzymania ich w niewoli. Bynajmniej u mnie działka z każdej strony ma płot na fundamencie więc nie przejdą pod spodem, przefrunąc też nie przefruną bo latać nie potrafią. Psów i kotów nie ma, a trawa nie jest obsikana bo żadne zwierze tam nie biega. Serce to mi teraz pęka bo autentycznie po powrocie z działki zawsze jest to samo - siedza po prostu wk....ne że nie moga biegac. Z utęskniniem czekam do piatku żeby zobaczyć te podskoki na trawce.

Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3346
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #133 dnia: Maj 30, 2011, 11:37:47 am »
Moja działka jest ogrodzona (bez podmurówki) - wchodzą psy, koty, dziki, zające. No i latają drapieżne ptaki, bo niedaleko jest rezerwat. W mieście na pewno nie wypuszczę królików na trawnik, po którym biegają psy i dzikie koty. Chociaż podwórko też jest ogrodzone i tym razem z podmurówką. Poprzedniego królika chciałam jako dziecko zabrać na "spacerek" na szeleczkach. Od razu podbiegł do nas dziki kot, a królik wpadł w straszną panikę. To nie jest przesadzanie, to są fakty. ;) Trzeba sobie zdawać sprawę z zagrożeń, a nie bagatelizować frazesami w stylu "przesadzasz" albo "do tej pory nic się nie stało". Gorąco życzę Wam, a przede wszystkim Waszym królikom, żeby dalej nic się nie stało. Ale rozsądek jest wskazany.

Co do trzymania w "niewoli", to skoro serce Ci się kraja, trzeba było nie brać królika. Ani żadnego innego zwierzaka. Przecież na podwórku też są trzymane w niewoli. Już nie wspomnę o oczywistym fakcie, że królik domowy na wolności nie przeżyje. I jak widać na przykładzie mojego Timi'ego i Bońka panikarza - nie każdy króli za nią tęskni.
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

Offline Miki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1081
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #134 dnia: Maj 30, 2011, 17:35:28 pm »
Czy Ty wiesz co to jest działka rekreacyjna? Z daleka od miasta i smrodu z ulicy? w lesie? 150 metrów też mi teren, a ja mam je wystwawić w małej klatce na powietrze? Nie mam pięciu lat żeby mi tłumaczyć co i jak, cały czas jestem przy nich. Domowy kroliczek przestaje nim być, kopie doły, ryje nory i co nagle natura się odzywa.
Twoje uwagi sa słuszne ale jezeli chodzi o mnie to możesz byc spokojna, króle kicaja na trawce pod moim czujnym okiem a na noc zabieram je do domku.

Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3346
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #135 dnia: Maj 30, 2011, 22:52:18 pm »
Czy Ty wiesz co to jest działka rekreacyjna?

Oczywiście, że wiem - powyżej napisałam Ci jak wygląda moja.
Masz całkowitą rację - ryje nory, biega i ucieka przed zagrożeniem, jak wpadnie w panikę, dlatego trzeba być ostrożnym. Skoro pilnujesz - super. Nie miałam zamiaru Cię pouczać, odpowiadałam na Twój zarzut, że przesadzam. Każdy ma swój rozum i każdy odpowiada za swoje decyzje i swojego królika. Oby nie było więcej przypadków królików z połamanymi łapami. Albo jeszcze bardziej tragicznych.
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

Offline Paullina555

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 166
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w ogrodzie
« Odpowiedź #136 dnia: Lipiec 18, 2011, 21:16:23 pm »
Uwaga na swoje króliki! Pamiętajcie pięć razy sprawdzcie ogrodzenie zanim wypuscicieswojego uszaka do ogrodu. Dziś mija rok odkąd mój Pryksio ze mną zamieszkał. To miał być swietny dzień spędzony razem. Zaplanowałam że gdy nie będzie jużtak ciepło, pod wieczór posiedzimy sobię na polu. Co prawda prawie każdy dzień Pryksia tak wygląda. Dochodziła godz. 19 otwarłam mojemu Pryksiowi drzwi a on jak zwykle niczym torpeda wybiegł na trawe. Mam niewielki ogródek, obok mieszka sąsiad z dwoma psami.  Niczego nie spodziewająca się usiadłam na trawie obok Pryksa zaczytując się w książke. Tak mijały minuty nagle usłyszałam dzwonek i coś wybiegło zza mojego domu... Patrzę a tu pies mojego sąsiada (mały kundel w stylu jamnika). Pryks ucieka ile sił w nogach po podwórku szukając jakiegoś skrycia pies za nim, ja zamarłam, krzyczę biegnę za psem. Jeszcze nigdy nie widziałam mojego królika  żeby tak szybko biegł. Na szczęście drzwi do domu były otwarte więc Pryksio uciekł do domku. Mama wybiega na podwórko " Co się stał, Pryks jak szalony wbiegł do domu i schował się za łóżko" Ja nie mogąc wypowiedzieć słowa pobiegłam do domu. Dzięki bogu że dobrze się skończyło. Jedyne o co sięm artwie to że Pryks stracił do mnie zaufanie które tak długo budowaliśmy. W końcu to królik " po przejściach". mam nadzieje że to wydarzenie nie zbuży tego co było :icon_cry Ostrzegam wszystkich aby zawsze kilka razy przed wypuszczeniem królika sprawdzili ogrodzenia, nie tylko przed tym aby królik nie uciekł ale również przed tym aby ktoś nieproszony nie wtargnął na do waszego ogródka.

katia

  • Gość
Królik na dworze: spacery, przebywanie w ogrodzie, na balkonie
« Odpowiedź #137 dnia: Sierpień 29, 2011, 11:00:38 am »
Witajcie!
Jestem tutaj nowa i z góry przepraszam za jakieś niedociągnięcia z mojej strony.
Od niedawna przez przypadek jestem właścicielką dwóch małych miniaturek. Ponieważ w domu mamy kilka psów, chciałabym aby króliczki mieszkały na zewnątrz. Mam już dla nich sporą, drewnianą klatkę, która bardzo im się spodobała. Zastanawiam się jednak co z nimi będzie zimą? Czy takie króliczki mogą mieszkać w niej podczas zimowych mrozów? Jak je ewentualnie do tego przygotować? Czy to w ogóle możliwe?

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Cały rok poza domem
« Odpowiedź #138 dnia: Sierpień 29, 2011, 11:10:20 am »
Jeśli klatka byłaby odpowiednio zabezpieczona przed mrozem i wiatrem, wilgocią to możesz trzymać je na dworze. Ale tego się nie poleca, bo miniatury mają bardzo słabą odporność, z czego wyniknąć z tym mogą same problemy. Dodatkowo trzeba króliki zahartować. A lecie jak temperatura jest wyższa, wtedy mogą być na dworzu. Ale trzeba je szczepić obowiązkowo i grunt to dobrze zabezpieczona klatka. No i oczywiście maluchy trzymać osobno a później poddać zabiegom kastracji/sterylizacji żeby się nie rozmnożyły.

katia

  • Gość
Odp: Cały rok poza domem
« Odpowiedź #139 dnia: Sierpień 29, 2011, 12:04:05 pm »
Myślę, że klatka jest OK, bo jest ocieplona kilkoma warstwami styropianu. Stoi w zamkniętym budynku, nie bezpośrednio na zewnątrz ale w zimie temperatura spada tam poniżej 0 st. . Wiatr, deszcz ani śnieg się tam nie dostanie tylko ten mróz mnie martwi. Króliczki są zaszczepione i odrobaczone. Wyglądają na zdrowe i zadowolone.
Czy powinnam je jakoś inaczej żywić niż te mieszkaniowe?