Autor Wątek: promienica  (Przeczytany 7629 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ziabak

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 743
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
promienica
« dnia: Grudzień 05, 2005, 10:34:07 am »
Czy ktoś potrafi udzielić jakiejś rady w odpowiedzi na taki list?

"Przepraszam za brak odpowiedzi ale pojawiły się u mnie naprawdę poważne problemy. u mojego króliczka stwierdzono promienice, naprawde nie wiem jak mam mu pomóc, weterynarz próbował mu to usunąć ( to taka obrzymia gula pod żuchwą ) ale nie dał rady w całości. Króliczek bardzo cierpi:( usunęliśmy mu ząbka na dole i nie może jeść:( weterynarz dał mi do zrozumienia że w tej sytuacji mój króliczek mógłby zarazić innego. Nie wiem czy tak jest naprawde. Być może Pani się orientuje czy to prawda? Jeśli tak to nie moge ryzykować zdrowia innego króliczka. Może przy okazji oreintuje sie Pani jak moge pomóc mojemu króliczkowi? Może są jakies domowe sposoby, zioła. Oprocz zastrzyków króliczek ma jeszcze jakąś mieszanke leków którą podaje mu w strzykawce ale on to wypluwa... Jest bardzo słaby i smutny....

               pozdrawiam

                          Karolina"

Przysłała mi go Beata, która dostała list od tej Karoliny. Nie wiem nic na temat promienicy.

DOT

  • Gość
promienica
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 05, 2005, 17:18:32 pm »
Ziabaku tutaj http://kazior5.com/choroby/promienica.htm Kazior zamieścił artukuł na temat promienicy. Pytanie tylko czy był robiony wymaz i badanie bakteriologiczne, bo często lekarze stawiają rozpoznanie na zasadzie okolice jamy ustnej=promienica,a często wcale tak nie jest.

anUSZka

  • Gość
promienica
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 05, 2005, 17:54:31 pm »
Dokladnie, niech sie upewni, ze to promienica. W zasadzie ta bakteria od prominicy - w ogole jej nie znalazlam w literaturze o krolikach. Moze gdzies tam wysteuje, ale bardziej prawdopodobne jest, ze w ropniu sa zupelnie inne bakterie. Nie wydaje mi sie, zeby bylo wielkie niebezpieczenstwo przeniesienia infekcji (nie wieksze, niz normalnie, bo przeciez wiekszosc krolikow jest nosicielami chorobotworczych bakterii). Jak cos poplatalam, DOT, to mnie popraw ;)

Offline bea i tomek

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 290
promienica
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 08, 2005, 16:09:00 pm »
podobno była u 3 wetów, wszyscy stwierdzili promienicę. Dziewczyna dała do zbadania wymaz - nic nie wykazało, najprawdopodobniej panie nie zrobiły tego dobrze. Królik bierze antybiotyki. Zobaczymy co będzie dalej.

anUSZka

  • Gość
promienica
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 09, 2005, 19:33:25 pm »
Beatko, daj znac, jak to dalej pojdzie. Byc moze ta bateria czesciej wystepuje w Polsce...

Offline bea i tomek

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 290
promienica
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 10, 2005, 15:32:42 pm »
Jeśli tylko będę coś wiedziała, to czywiście, że napiszę.

Offline bea i tomek

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 290
promienica
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 14, 2005, 14:29:24 pm »
Oto odpowiedź Karoliny:
Z króliczkiem już troszkę lepiej. Jest silniejszy jednak nadal nie chce sam przyjmować leków, ale pomagają mu zastrzyki. Najbardziej martwi mnie jednak informacja, jaką przekazał mi weterynarz że promienica lubi się odnawiać. Mam nadzieje ze tak sie jadnak nie stanie a do świąt króliczek odzyska pełnię sił:)

pozdrawiam!

anUSZka

  • Gość
promienica
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 14, 2005, 18:25:35 pm »
Najwazniejsze, ze jest lepiej :D

(wciaz nie bardzo wierze w te "promienice" u krolika, ale co tam....)

Offline bea i tomek

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 290
promienica
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 15, 2005, 17:01:09 pm »
i dzisiejsza poczta:
Z wiadomości jakie udzielił mi weterynarz wynika że promienica jako choroba bakteryjna jest zaraźliwa zarówno dla zwierząt jak i dla ludzi ( choć oczywiście w mniejszym stopniu ). Prawdopodobieństwo zarażenia innego zwierzęcia jest dość wysokie. Mnie natomiast lekarz zalecił szczególną higienę po kontakcie z króliczkiem ( głównie chodzi o dokładne mycie rąk po dotknięciu zwierzęcia ). Z tego co wiem to promienicy nie da się też wyleczyć, choroba lubi powracać i oczywiście tylko podczas nawrotu choroby zwierze zaraża ( wówczas tworzy się ropień i on jest źródłem zarażenia ). Tak mniej więcej zrozumiałam to co mówił mi weterynarz.

                                   Karolina

arwena4

  • Gość
promienica
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 01, 2006, 16:27:02 pm »
Moj pierwszy krolik tez ponoc chorowal na promienice.Z pyszczka wyciekala mu ropa.Wet mezcyl go 3 tyg.antybiotykiem, nic na wzocnienie nie dal.Zawiozlam go do innej lecznicy(tam stwierdzono bez zadnych badan promienice) ale juz bylo za pozno.Teraz moj drugi 5letnik kroliczek tez jest strasznie chory, oprocz problemow z zebami, ma jeszcze jakies wybrzuszenie w jelicie(guz a moze nie moze sie poprostu zalatwi).Od 2 m-cy lzawi mu oko - wet podejrzewa zapalenie kosci (promienica),byc moze rozrastaja mu sie korzenie w zuchwie.Martwie sie bo b.schudl, jest osowialy.
Promienica to straszna choroba, wet mowil ze kroliki b.czesto na nia choruja.

anUSZka

  • Gość
promienica
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 06, 2006, 20:51:59 pm »
Biedulek :(
Co wet robi, zeby leczyc kroliczka?