Autor Wątek: Królik niszczyciel  (Przeczytany 83697 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline nellciaa

  • Administrator
  • *****
  • Zarząd SPK
  • *****
  • Wiadomości: 1421
  • Płeć: Kobieta
  • ZARZĄD SPK // GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Sopockie Uszakowo
  • Lokalizacja: Trójmiasto
  • Moje króliki: Tadzia, Leon, Karol
  • Na DT: Tio
  • Pozostałe zwierzaki: Biszkopt, Kafka
  • Za TM: Kazik, Krakers
Odp: tapeta
« Odpowiedź #60 dnia: Marzec 09, 2011, 15:01:46 pm »
Sa niby takie preparaty dla kotow ale niestety dla krolikow sa szkodliwe. Nie ma niestety nic specjalnego dla uszakow. U mnie zadzialalo klaskanie. Jak moje jadly dywan to klaskalam wymieniajac imie danego uszaka. Teraz jesli juz w ogole jakis zabierze sie za dywan to wystarczy ze powiem jego imie :P od razu zwiewa

Darek Zając

  • Gość
Odp: tapeta
« Odpowiedź #61 dnia: Marzec 09, 2011, 20:20:13 pm »
na Dariusza to już nie działa, nauczył się mnie kompletnie ignorować dopóki go nie dotknę przerywając niecne działania ;)

podobno są preparaty specjalnie dla królików, muszę zapytać w sklepie

Offline monika2415

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12067
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin/Manchester
  • Moje króliki: Krispie
  • Za TM: Niusia (02.12.2007 - 14.08.2014) Słoneczko nasze najdroższe ... nigdy o Tobie nie zapomnimy :*
Odp: tapeta
« Odpowiedź #62 dnia: Marzec 09, 2011, 21:01:20 pm »
My sie pozbyliśmy całkowicie tapet i mamy juz spokój - tylko farba musi wyschnąc :)

Offline xxxastarothxxx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2223
Gryzący problem
« Odpowiedź #63 dnia: Marzec 14, 2011, 07:20:32 am »
Witajcie. Czytam forum i czytam i znaleźć nie mogę... Otóż od 2 tygodni Tomcia nie jest Tomcią... Jest huraganem z zębami. Od 2 tygodni niszczy co tylko napotka na swojej drodze. Gryzie kable, pogryzła koce i pościele, które nie są moje, pogryzła poduszki, pluszaki, zasłony. Zniszczyła nawet rzeczy Mizukiego... Zjadła mu misia i legowisko :( Nie połyka tego po prostu szarpie, wygryza malutkie kawałeczki i zostawia. Ma kartony, wiklinę, rolki po papierze, patyczki i gałązki, jednak ją interesuje tylko mój koc czy ręcznik. Jestem bezradna, wszystko jest w dziurach... Poradźcie co zrobić... Czy to hormony po ciąży, czy nuda... Nie można zostawić jej nawet na sekundę. Jeśli podniesie się głos czy chce podejść wpada w panikę. Biega jak szalona po pokoju potem siedzi w kącie i szybko oddycha. Widać, że się boi. Tak jakby kiedyś była karana czy coś... Mizuku po klaśnieciu czy podejściu odchodzi, ona wpada w szał, biega, fuczy a potem siedzi godzinę w kącie wystraszona. Nie wiem jak pokazać jej, ,że nie wolno tak, żeby się nie bała ... Pozdrawiamy


Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Gryzący problem
« Odpowiedź #64 dnia: Marzec 14, 2011, 08:38:31 am »
Mnie sie wydaje, ze to sa hormony. Moze z okazji wiosny? Pamietam, ze Toska w trakcie rujek tez niszczyla koce, pokrowiec na kanape itp. Malo tego, potrafila wejsc na kolana i zaczac drapac i szarpac za bluzke i wtedy trzeba bylo ja przytulac, zeby sie uspokoila.

Offline Kitty27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6573
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Marlon & Kinia
  • Pozostałe zwierzaki: Kocurek Filemon Filosławski, gerbil Zulek
  • Za TM: Zorruś (5.X.2009), Brandon (2.XII.2009), Igiełka (24.III.2012)
Odp: Gryzący problem
« Odpowiedź #65 dnia: Marzec 14, 2011, 08:56:44 am »
astaroth, jedynie co mi do głowy przychodzi, to ona chyba ma rujkę..


Offline xxxastarothxxx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2223
Odp: Gryzący problem
« Odpowiedź #66 dnia: Marzec 14, 2011, 09:00:47 am »
Tocha możliwe, że masz rację. Już mi ręce opadają wszystko w dziurach :D Może uznała, że wiosna idzie i trzeba zabawić się w projektanta mody i zrobić wszystko przewiewne :D A co do wiosny straszny okres... Tak się rozleniwiły, że Mizu z klatki nie wychodzi... Trzeba go wyciągać i zamykać klatkę, żeby w ogóle kości rozprostował. Najczęściej tak jak go wyciągnę i położę tak się kładzie i dupencji nie ruszy, albo siedzi i gryzie klatkę, żeby go wpuścić :D No a Tomcia albo udaje umarlaka albo niszczy, niszczy i jeszcze raz niszczy wszystko  :icon_twisted  
Kitty a no może... Nie pomyślałam o tym, bo pierwszy raz w życiu mam królinkę. W ogóle pierwszy raz w życiu mam 2 króliki :) Kurcze to jeszcze muszę to przeboleć, bo sterylka nas czeka dopiero za miesiąc albo za dwa, aż hormony po ciąży całkowicie opadną.


Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Gryzący problem
« Odpowiedź #67 dnia: Marzec 14, 2011, 09:03:47 am »
No no, rujka z okazji wiosny :lol Tak to zazwyczaj u kobit wyglada. A ze jeszcze jest samiec w poblizu to juz w ogle dziewczyna szaleje ;)

kingulek

  • Gość
Odp: Gryzący problem
« Odpowiedź #68 dnia: Marzec 15, 2011, 20:17:18 pm »
Wyczuła klimat nosem i teraz to dopiero budzi się do życia :D Także trzeba wziąć na przetrzymanie ;)

Offline rice_cookie

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2243
  • Płeć: Kobieta
    • Stowarzyszenie Pomocy Królikom
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Malutka
  • Pozostałe zwierzaki: Koteły - Rudy i Rydz
  • Za TM: [*]Stefan 7lat/17.11.2005 , [*]Szaza 4lata10mesięcy/17.04.2016, [*]Felczysław 10lat6miesięcy
Odp: tapeta
« Odpowiedź #69 dnia: Kwiecień 15, 2011, 22:25:13 pm »
Mój Felczysławek pewnego dnia "odkrył" że w pokoju jest jedna ściana z tapetą :)
Długo nie myśląc zabrał się do roboty. Nie mogłam go odciągnąć, wszystko czym zasłaniałam też obgryzał i w końcu docierał do ściany. Czepiał się tylko tego jednego miejsca. Pewnego dnia ja odkryłam w szufladzie męskie perfumy i też zabrałam się do roboty.. Po prostu psiknęłam to miejsce. Być może perfumy są szkodliwe dla królików, ale Felka raczej to nie obchodzi, bo zapach mu się nie spodobał, podszedł, powąchał i jak to się mówi - dał sobie siana.. To było ponda pół roku temu i nigdy więcej się za taką robotę nie zabrał, teraz ma inne zajęcie - nogi od nowego narożnika i mebli których obgryzania nauczyła go Malutka...na tym polu przegrywam na całego  :buu
NERV-GOD'SinHIShaeven.ALL'SrightWITHtheWORLD.


Offline Madzia_

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Kobieta
Odp: tapeta
« Odpowiedź #70 dnia: Kwiecień 15, 2011, 23:24:16 pm »
Moją Tosię bardzo zainteresowały ściany. :zonka: Ma już dość dużo je obgryzione i jak mama to zobaczy to pewnie nas zabije. ;P
Na nią już też nie działa klaskanie. Musze za nią chodzić i odciągać ją z tego miejsca.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #71 dnia: Kwiecień 17, 2011, 11:32:06 am »
Witajcie,

Mam problem...

Groch od kilku dni zaczął się zachowywać- jakby to powiedzieć- irytująco.
Mianowicie chodzi o gryzienie prętów od zagrody.

Robi to codziennie rano od mniej więcej 3 dni.
Zaczyna się o godzinie 6-7 rano. Dostanie troszkę granulatu na śniadanko. Je- uspokaja sie. Trochę głasków i potem znów idę spać :)
Krótki czas po tym królik znów zaczyna szarpać te pręty. Potrafi to robić przez dłuższy czas nawet.

Jak się poruszę w łóżku- przestaje gryźć. Jak spie- problem znów jest.

Mam wrażenie, że robi to specjalnie... Chociaż nie jestem pewna. Gryzienie się kończy na ogół jak się budzę i wstaje.

Nadmieniam, że uszak na wybiegu jest codziennie od godziny 10-11 do 16-18. Potem jest zamykany w zagrodzie. I na wieczór w godzinach 21:30-24 znów biega po pokoju.
Co do samej zagrody- ma 140x150, w środku ma kartonowy domek, tunel z siana, kule wierzbową z sianem, rolki po papierze, siano i suszki obowiązkowo plus jeszcze tunelik z kawałka kartonu. Gałązki również dostaje. Oczywiście dostaje non stop sowitą porcję głasków i tarmoszenia plus (jak jest na wybiegu) ganiam się z nim i bawie.

Czy ktoś wie, czy uszaka można tego oduczyć? Czy są sposoby żeby przestał to robić?
Bo martwię się o jego ząbki strasznie..
Nie pomijając, że nie daje spać i stawia na nogi cały dom. Choć to mniejszy problem.

Proszę o porady i pomoc.

Edit. Czytając inne wątki nie znalazłam konkretów... Uszak nie jest nauczony, że musi zwracać uwagę żeby dostać jedzenie. Zawsze dostawał śniadanie, jak wstawałam (ok. godziny 10). Do tej pory nie wykazywał takich zachowań.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 17, 2011, 11:43:56 am wysłana przez Madzia7 »

Offline widelko

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 561
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #72 dnia: Kwiecień 17, 2011, 11:59:31 am »
Wszyscy mieliśmy takie problemy. Niektórzy przykrywają klatkę kocem, chodź w Twoim przypadku to niemożliwe a i nie zawsze pomaga. Czy królik jest wykastrowany? Mi i wielu osobom to pomogło :]
Ja na początku przenosiłam klatkę do innego pokoju i tam był spokój. Inne dziewczyny przeszły na system bezklatkowy.
.: zezwierzęconego nie boli człowieczeństwo :.
Galeria Sałatki i Gerarda - http://forum.kroliki.net/index.php?topic=7100.0
Specyfika hodowli królików miniaturowych http://forum.kroliki.net/index.php?topic=11209.new#new
http://widelko.500px.com/ - moja galeria zdjęć
Zapraszam wszystkich właścicieli psów i kotów z Żywca i okolic www.groomer-zywiec.cba.pl

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #73 dnia: Kwiecień 17, 2011, 12:07:19 pm »
Królik jest pełnojajeczny. Ale dopiero teraz mamy taki problem, od 3 dni :/ Nie wiem czy wiosnę poczuł czy co..
U nas niestety opcji nie ma żeby Grocha wynieść do innego pokoju, bo każdy jest zajęty, a tym bardziej reszta zwierzaków nie jest zaprzyjaźniona z królikiem.

Inga

  • Gość
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #74 dnia: Kwiecień 17, 2011, 13:23:24 pm »
No to pocieszę cię, bo nie jesteś sama, Karmen potrafi zacząć tłuc się w klatce (edit: tzn. trzaskać prętami) o 2-3 w nocy. Wynoszę ją do innego pokoju.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #75 dnia: Kwiecień 17, 2011, 13:27:42 pm »
No to pocieszę cię, bo nie jesteś sama, Karmen potrafi zacząć tłuc się w klatce (edit: tzn. trzaskać prętami) o 2-3 w nocy. Wynoszę ją do innego pokoju.

No ja nie mam jak wynieść ... :( Ale najgorzej się boje o Grocha zęby.. Bo nie raz czytałam że od tego luźne mogą się zrobić itd.

goldie

  • Gość
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #76 dnia: Kwiecień 17, 2011, 16:30:49 pm »
Ajkju gryząc pręty wywalczył sobie pełną wolność, cwaniak cały dzień miał otwartą klatkę, zamykałam go tylko na noc i każdego wieczoru przez dwie godziny gryzł pręty bez przerwy a pobudkę robił mi zawsze ok 4 rano !! tak więc dałam sobie spokój z zamykaniem go i teraz jak robię to na pół godzinki(odkurzanie, mycie podłóg)to mały dostaje totalnego świra, chodzi na dwóch łapkach, obija się i przewraca w klatce, wywala całą zawartość kuwety istna masakra, oburza się jak tylko próbuje mu się ograniczyć wolność :)
Madzia7 - a może zostawisz zagródkę otwartą na noc??

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #77 dnia: Kwiecień 17, 2011, 17:20:56 pm »
goldie- nawet jak bym bardzo chciała- nie mogę :/
Groch nie może się oduczyć siusiania i bobczenia na łóżko (mimo iż kuwetke ma tuż obok). Gdyby nie to, pewnie byłby całkowicie wolny :)

Offline widelko

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 561
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #78 dnia: Kwiecień 17, 2011, 19:53:53 pm »
Madzia, oducz go wchodzenia na łóżko. Za każdym razem jak na nie wskakuje to go z niego spychaj. U mnie zajęło to z pół roku, ale Sałata już na nie nie wskakuje.
.: zezwierzęconego nie boli człowieczeństwo :.
Galeria Sałatki i Gerarda - http://forum.kroliki.net/index.php?topic=7100.0
Specyfika hodowli królików miniaturowych http://forum.kroliki.net/index.php?topic=11209.new#new
http://widelko.500px.com/ - moja galeria zdjęć
Zapraszam wszystkich właścicieli psów i kotów z Żywca i okolic www.groomer-zywiec.cba.pl

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #79 dnia: Kwiecień 17, 2011, 20:10:53 pm »
Madzia, oducz go wchodzenia na łóżko. Za każdym razem jak na nie wskakuje to go z niego spychaj. U mnie zajęło to z pół roku, ale Sałata już na nie nie wskakuje.

Nie mam serca odbierać mu łóżka :) Zabezpieczam je zawsze na dzień, a w nocy bałabym się, że nasika na mnie :P