Autor Wątek: Królik niszczyciel  (Przeczytany 84622 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #240 dnia: Marzec 18, 2013, 19:54:22 pm »
królikmanka u nas nie działa groźny ton nie działa. A jak dostanie bazylię czy granulat to od razu jest spokój;)
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline rainbow

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 183
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ełk
  • Moje króliki: Pysia i Julian
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #241 dnia: Marzec 19, 2013, 10:26:46 am »
U mnie Pyśka co ranek od 5 czy 6 domaga się uwagi szarpiąc kraty. I co ranek kolo 6 biore ja do łózka i tak śpimy razem do 8. Może cały dzień szaleć ale 6 rano to 6 i czas wziąć ją do siebie . Ot tak ma i chyba tak już bedzie.

Offline królikmanka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 109
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #242 dnia: Marzec 19, 2013, 14:13:50 pm »
królikmanka u nas nie działa groźny ton nie działa. A jak dostanie bazylię czy granulat to od razu jest spokój;)

A u mnie działa puszka Pepsi z kilkoma monetami w środku

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #243 dnia: Marzec 19, 2013, 15:43:57 pm »
rainbow zazdroszczę spania z uszakiem, to urocze:) Semir by z nami nie zasnął. Chyba, że pod łóżkiem, bo na łóżku nie. On jak się go nie głaszcze to się wkurza i idzie spać pod łóżko. A poza tym mimo, że wykastrowany to sika na pościel, więc odpada:/

królikmanka ciekawy patent, aczkolwiek zostanę przy bazylce;)
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline Gajka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1142
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #244 dnia: Marzec 19, 2013, 20:19:04 pm »
Dopisuję się do klubu wiecznie niewyspanych! Miesiąc temu jeszcze przez bity miesiąc wstawałam do pasztetów 3-4 razy w ciągu nocy, bo kopały, gryzły, obijały się. I nie było reguły na to, czy biegały cały dzień czy wcale. Waliły dla zasady. Mąż się wkurzył i na noc zmniejszamy kojec do 120 x 60. Wariują mniej i pobudka jest zwykle o 6:00. Wypuszczam je wtedy i idę spać dalej. Czasem budzę się w kałuzy moczu sfrustrowanego Smokiego, ale to rzadko :-p

Offline Collin31

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 587
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #245 dnia: Marzec 22, 2013, 19:48:01 pm »
Ehh... a myślałam, że ktoś ma jakiś patent na to :P
Milka przegina na całej linii z takim zapałem szarpie ten kojec, że mam wrażenie, że go przewróci ... o 5 rano... cierpliwość mi się kończy  :blaga:

Offline ziabak

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 743
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #246 dnia: Marzec 22, 2013, 20:02:02 pm »
Mam coś na pocieszenie ;) - po kilkunastu latach przebywania z królikami w jednej sypialni człowiek się przyzwyczaja i zaczyna go raczej niepokoić i budzić zbyt długo trwająca cisza a nie biegające i rozrabiające odgłosy ;)

Offline Gajka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1142
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #247 dnia: Marzec 22, 2013, 20:12:55 pm »
Ja się pocieszam, że primo zające moje trochę się ucywilizowały, bo dziś spałam do, bagatela, 8:40, a wczoraj 7:40. Dziś obudziła mnie Cika kopiąc mi we włosach :P natomiast będzie zaprawa przed niemowlakiem :P

Offline Collin31

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 587
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #248 dnia: Marzec 27, 2013, 07:53:54 am »
Powiem szczerze, że Mila przegina - zaczyna o 2 walić w kraty i tak z przerwami do 7 :(
I nie jst to zwykłe gryzienie krat, bo to mnie nie rusza - podnosi skrzydło zagrody do góry i rzuca mi o ziemie  :wisielec:
Muszę coś z tym zrobić bo zwariuję, a narzczony w końcu każe mi wybierać między nim a królikiem :P

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #249 dnia: Marzec 27, 2013, 15:12:13 pm »
Wybierz królika, hahaha :D
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline stryjenka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #250 dnia: Kwiecień 25, 2013, 12:13:02 pm »
mój królik zaczyna koncertować tuż po 5.  :serenada:  nie ma rady, trzeba wstać, otworzyć klatkę, podać śniadanko, zrobić miejsce na poduszcze, głaskać i przytulać...   :icon_smile

wieczorem na wagę złota jest małe, cienkie prześcieradło. królik wskakuje do klatki zwabiony jakimś smakołykiem (najczęściej doniczkowymi ziołami), zamykamy drzwiczki, narzucamy materiał, gasimy światło. działa! uszata już załapała, że jak ciemno, to noc i czas na sen.  :icon_smile


Offline Scampi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1407
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #251 dnia: Maj 14, 2013, 17:02:58 pm »
Moja na szczęście zawyczaj zaczyna łobuzować ok 7. Często mnie tym ratuje przed zaspaniem do pracy :)

Offline PippiLotta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2917
  • Płeć: Kobieta
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #252 dnia: Maj 15, 2013, 13:32:43 pm »
Nie czytałam całego wątku, ale dodam coś na temat namiętnego gryzienia od siebie.

Swego czasu Pippka bardzo bardzo bardzo namiętnie gryzła, rwała i szarpała pręty klatki. Dr kliszcz powiedział, że to jest bardzo niedobre dla zębów - może spowodować skrzywienia i zwyrodnienia - i trzeba cos z tym zrobić. No i wtedy do akcji, za radą veta, wkroczył kupiony w aptece "gorzki paluszek" i po problemie :)

Wiem też, że dostkonale działa na szczeniaki :)

Offline Tesa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 43
  • Płeć: Kobieta
    • Foto TS
Odp: Uszak gryzie pręty od zagrody
« Odpowiedź #253 dnia: Czerwiec 05, 2013, 10:17:16 am »
A co to takiego ten 'gorzki paluszek?

U mnie z tym gryzieniem jest podobnie, ale to gryzienie jest od zawsze i pomaga tylko rozmowa z króliczkiem haha albo podanie jakiegoś jedzonka :) Jestem pewna, że sama sobie jestem winna, bo jak mój królik zauważył, że to trzaskanie działa (że przychodzę, głaskam, wypuszczam, daje papu) to zaczął używać tego jako szantaż  :?:

Offline AgentkaM007

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
Królik diabeł
« Odpowiedź #254 dnia: Czerwiec 21, 2013, 14:43:22 pm »
Mam króliczki od ponad 3 lat.Ania i Sindi - są rodzeństwem od urodzenia wychowywane razem. Jedna jest kochana , bardzo mało niszczy , przychodzi mnie czasem pozaczepiac daje sie głaskać,śpi z psem na kanapie itd a druga to diabeł wcielony który doprowadza mnie do rozpaczy  ;( Niszczy wszystko 3 razy zaklejałam obrzymie dziury w tapecie zniszczyłaa juz 3 koce ,3 komplety poscieli rozgryzła po całym pokoju,zasłony firanki,wygryzła nore w fotelu taka ze niedługa cała sie w niej zmiesci, załatwia sie wszedzie poza klatka, wchodzi do śmietnika i wynosi po domu zniego smieci i ostatnio była na tyle silna ze ściagneła spodnie z suszarki do prania i je pogryzla.Nie daje sie pogłaskac na widok ze ktos do niej podchodzi tupie ze zości i ucieka mimo ze mieszka głownie ze mna i to ja ja karmie to potrafi do mnie podejśc tylko jak mam cos do jedzenia. Może i mnie tu zlinczujecie ale ja najzwyczjniej w swiece ja znielubiłam nie oddam jej bo sie boje ze wpadnie w złe rece wiec beda ja trzemac ale doradzcie co zrobic :( bo naprawde cierpliwośc mi sie kończy :( dodam ze jak brałam króliczki spodziewałam sie zniszczeń naprawde i gdyby Simbi niszczyła tyle co Ania dałabym rade ale to przechodzi naprawde moje wszelkie wyobrazenia.

p.s: Królik prawie całą dobe jest na wolności.

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9531
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Odp: Królik diabeł
« Odpowiedź #255 dnia: Czerwiec 21, 2013, 14:56:23 pm »
Skąd jesteś? Króle są wysterylizowane?

Na pocieszenie podrzucam link do wątku o stratach - mam nadzieję, że choć parę razy się przy nim uśmiechniesz :)
http://forum.kroliki.net/index.php/topic,5918.0.html
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline PippiLotta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2917
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik diabeł
« Odpowiedź #256 dnia: Czerwiec 21, 2013, 14:58:20 pm »
A może spróbować je rodzielić do dwóch pokoi?

Offline rice_cookie

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2243
  • Płeć: Kobieta
    • Stowarzyszenie Pomocy Królikom
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Malutka
  • Pozostałe zwierzaki: Koteły - Rudy i Rydz
  • Za TM: [*]Stefan 7lat/17.11.2005 , [*]Szaza 4lata10mesięcy/17.04.2016, [*]Felczysław 10lat6miesięcy
Odp: Królik diabeł
« Odpowiedź #257 dnia: Czerwiec 21, 2013, 15:01:17 pm »
Mamy taką samicę na stanie, dt pracuje z nią ale nic nie daje rezultatów. Z tym że nasza gryzie do krwii tak głęboko że zostawia ogromne blizny.
Ehhh nasza Mimi....chyba na zawsze pozostanie utrzymanką SPK  :zaczepia:
NERV-GOD'SinHIShaeven.ALL'SrightWITHtheWORLD.


Offline AgentkaM007

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Królik diabeł
« Odpowiedź #258 dnia: Czerwiec 21, 2013, 15:17:15 pm »
Jestem z Bolesławca.nie mam jak przypilnowac rozdzielenia bo mam 2 pokoje w tym jeden przechodni wiec to cieżko by było, po dwa one miedzy soba jako tako sie niekłuca czasem tylko sie poganiają ale sie nie bija  ba nawet czasem CZASEM sie wzajemnie myją i spią ze sobą.Króliczki nie są westerlizowane.

Offline rice_cookie

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2243
  • Płeć: Kobieta
    • Stowarzyszenie Pomocy Królikom
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Malutka
  • Pozostałe zwierzaki: Koteły - Rudy i Rydz
  • Za TM: [*]Stefan 7lat/17.11.2005 , [*]Szaza 4lata10mesięcy/17.04.2016, [*]Felczysław 10lat6miesięcy
Odp: Królik diabeł
« Odpowiedź #259 dnia: Czerwiec 21, 2013, 15:24:45 pm »
To ja bym wysterylizowła oba.
Nie zaszkodzi a na pewno potencjalne nowotwory narządów rodnych będą wykluczone. Poza tym niektóre króliki zmieniają charakter. Mieliśmy taką, wredną, a po sterylizacji tylko by za głaskami leciała  :pokoj:
NERV-GOD'SinHIShaeven.ALL'SrightWITHtheWORLD.