Autor Wątek: Kichanie  (Przeczytany 144808 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Agatakamil

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznan
  • Za TM: Alfa
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #780 dnia: Luty 28, 2017, 22:46:12 pm »
Błagam pomóżcie.
Moja mała zaczęła kichać z półtora tygodnia temu. Zabraliśmy ja w tamten wtorek do weta nosek mokry ale bez wydzieliny zeby i wszystko cacy wiec diagnoza podrażniona śluzówka dostała lekarstwa vetomure miała dostawać przez tydzień i jak nie bedzie poprawy to po antybiotyk. Wczoraj było nieco lepiej dzisiaj dostała ostatnia dawkę i jest pogorszenie o 180 stopni ciagle kicha pokłada sie w dziwnych miejscach rzuca głowa jak ja wzięłam na ręce to tak zaczęła dziwnie oddychać ze sie przestraszyłam a przed chwila była seria kichnięc a potem takie dziwne zachowanie jak kot który chce zwymiotować. Nie wiem co robic zaraz padnę na zawał. Zabrałam siano i tak przestała je jesc zabieram właśnie żwirek drewniany. Kaloryfer ma odkręcony na 3 dwa mokre ręczniki na nim i miskę z woda. Co to moze byc? Katar? Nosek jest mokre po kichaniu ale wydzieliny nie ma utknęło jej cos w nosku? Czy to cos poważniejszego? Wczoraj wietrzyłam jej pokój ale wzięłam ja wtedy do salonu wczoraj wgl była chętna do życia a dzisiaj śpi jak przyjdę to chwile za mna pobryka a potem jesc albo spac. Wesprzyjcie mnie jakoś proszę bo nie wiem z czym mam do czynienia
Ps. Ma ok 4msc i kicha głownie w klatce przy jedzeniu granulat dostawała jr farm zmieniłam na beaphar i niby lepiej ale tez przy jedzeniu często występuje jedno prychniecie.
Ps.2 jest u nas prawie 2 msce karmiłam tak samo gryziolka granulat a w kuwecie miała żwirek drewniany zwykle marki pinio bezzapachowy ale ostatnio kipiałam ogromny worek multifit. Jeśli to faktycznie żwirek tak narozrabiał to czym najlepiej go zastąpić?
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2017, 23:13:10 pm wysłana przez Agatakamil »

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32637
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #781 dnia: Marzec 01, 2017, 18:35:55 pm »
Agatakamil, napisz, jak jest teraz. Byłaś u weta? Jakiego? Mały królik z takim katarem to bardzo poważna sprawa.
Wirtualny opiekun:
PERŁA (WROCŁAW)  SKOL I HERSE (TORUŃ) MALINKA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Agatakamil

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznan
  • Za TM: Alfa
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #782 dnia: Marzec 01, 2017, 18:47:07 pm »
Tydzień temu byłam w Centrum Zdrowia Małych Zwierząt Poznań to weterynarz polecony przez Was. Dzisiaj chciałam z nią isc niestety udało mi sie tylko uprosić konsultacje telefoniczna jutro jesteśmy umówione na 13:30.
Wczoraj po mojej panice zabrałam siano żwirek ziola zostawiłam tylko granulat. Siedziałam z nią chyba do 1 i obserwowałam. Koło 24 jakby odzyskała życie zaczęła wariować psocić sie wyłazić z pokoju ogólnie wporzadku. Przestała wtedy kichać jedynie w trakcie jedzenia pojedyncze prychnięcia. Poszłam spac zamknęłam ja w klatce to słyszałam jak jeszcze długo wariowala. Dzisiaj jak wróciłam z pracy zrobiłam jej inhalacje solą fizjologiczna i dałam w miseczce troszkę świeżej marchewki natki pietruszki pietruszki i sałaty w małej ilości. Podziubala ale bardziej interesuje ja granulat a  siana od tygodnia nie rusza wcale dzisiaj juz jej na nowo wsadziłam nie wiem czemu dodam ze zmieniłam siano w ciągu tego okresu chyba 3x bo myślałam ze moze to przez nie kicha. Zmieniłam  ściółkę ma bawełniana. Od 3h z nią siedzę pokichuje ale to sa takie dwa prychnięcia albo jedno nie ma napadów jak wczoraj ale boje sie ze to jakaś chwilowa poprawa. Teraz zasnęła siedzę koło niej slysze takie świadczenie bardzo cichutkie o właśnie ustało. Jak ja inhalowałam to leżała bardzo spokojna wyluzowana. Boje sie nie wiem czy to alergia czy cos bardzo poważnego nie wiem co mogłam zrobic nie tak.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32637
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #783 dnia: Marzec 01, 2017, 19:05:57 pm »
Nie sądzę, by to była alergia, nie są częste u królików. Choć np. mocno pylące się siano czy suszki mogą podrażniac, podobnie jak żwirek. Wg mnie należałoby już wkroczyć z leczeniem antybiotykiem. Fakt, królisia jest młoda i niektóre antybiotyki nie są wskazane, ale katar to nie przelewki.
Inhalowanie solą fizjologiczną jest dobre, bo udrażnia, ale samo w sobie problemu nie rozwiąże :/
Czyli jutro na 13.30 masz wizytę u dr Tomaszewskiej?
Wirtualny opiekun:
PERŁA (WROCŁAW)  SKOL I HERSE (TORUŃ) MALINKA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Agatakamil

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznan
  • Za TM: Alfa
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #784 dnia: Marzec 01, 2017, 19:09:10 pm »
Tak u Pani Tomaszewskiej przez telefon sugerowała zdjecie klatki. Troszkę sie teraz podłamałam bardzo sie martwię chociaz dzisiaj bombelek jest pełny energi i delikatnie napawało mnie to optymizmem. No nic byle do jutra mam nadzieje ze w drodze do weterynarza sie nie przeziębiłam bardziej :(
Moze dodam ze mała była stanowczo za wczesnie od matki oddzielona nie jestem profesjonalistka ale wzięłam jak z zoologicznego tylko dlatego ze wyglądała fatalnie i zrobiło mi sie jej szkoda a tal na prawdę w planach miałam kupic teddy z pełnosprawnej hodowli. Właśnie pojadla troche sianka zabrl granulat to sie zmusiła. Czy moge jej podać lakcid czy lepiej sie wstrzymać do jutra?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32637
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #785 dnia: Marzec 01, 2017, 19:10:31 pm »
Nie załamuj się, będziecie leczyć małą. A transporterek można zabezpieczyć przecież i włożyć do środka termofor.
Wirtualny opiekun:
PERŁA (WROCŁAW)  SKOL I HERSE (TORUŃ) MALINKA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Agatakamil

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznan
  • Za TM: Alfa
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #786 dnia: Marzec 01, 2017, 19:13:44 pm »
Co do transportera to wiem zawsze zabezpieczam najlepiej jak umiem ale i tak bardzo mnie ten moment stresuje

Offline Agatakamil

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznan
  • Za TM: Alfa
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #787 dnia: Marzec 02, 2017, 19:17:02 pm »
Byłam u doktor tomaszewskiej udzieliła mi bardzo wyczerpującego wywiadu oczywiście jak na złość mała była w świetnej formie nosek suchy zero kichniec. Dostała syropik i zakaz na siano niestety okazuje sie ze jak nie ma siana w klatce to jest o niebo lepiej. Także wprowadzamy warzywka nawet  siusiu marchewkowe juz było jesteśmy dobrej mysli.

Offline butterfly

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 51
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #788 dnia: Listopad 17, 2017, 12:58:56 pm »
Witam,


Moja Gryzia ostatnio ma ataki kichania - potrafi kichnąć wiele razy z rzędu, ataki te powtarzają się szczególnie  nad ranem i rano, poza tym jak dotknęłam noska żeby sprawdzić czy jest mokry, znowu miała atak kichania. Podczas kichania próbuje oczyszczać nosek łapkami- trze go - wygląda jakby miała coś w środku i próbowała się pozbyć.  Nie zauważyłam u niej kataru ale możliwe, że zmywa ten katar czyszcząc się po kichaniu. Początkowo myślałam, że chodzi o siano, ponieważ dostawała inne przez jakiś czas - wyrzuciłam całe to siano, klatkę wymyłam, trochę pomogło ale jednak nadal się męczy z tym kichaniem. Gryzia ma ponad 7 lat i wszelkie wizyty u weterynarza (których ostatnio i tak coraz więcej) bardzo ją stresują, dlatego zastanawiam się czy komuś udało się pomóc królikowi bez antybiotyków - a jeśli tak to co mogę zrobić żeby jej pomóc?

Offline Bonnie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 196
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szkocja
  • Moje króliki: Bonnie, Bella
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #789 dnia: Listopad 17, 2017, 14:01:10 pm »
Hej ;)
Po pierwsze kichanie moze byc bardzo niebezpieczne. Po drugie spróbuj zajrzeć do noska, może zalega tam coś, kawałek sianka itd a jeśli nic nie znajdziesz, to wet wskazany. 7 lat to nie az tak duzo a kazdego królika stresuja wizyty u weta ;)

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32637
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #790 dnia: Listopad 17, 2017, 14:05:30 pm »
Bonnie dobrze radzi, katar i kichawki to rzecz przewlekła i trudna do leczenia, więc od razu udałabym sie do weta nastawiła na długotrwałe podanie antybiotyku - inaczej możecie sobie z tym kichaniem nie poradzić. Gdzie mieszkasz (miasto)? Masz króliczego weta w pobliżu?
Wirtualny opiekun:
PERŁA (WROCŁAW)  SKOL I HERSE (TORUŃ) MALINKA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Bonnie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 196
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szkocja
  • Moje króliki: Bonnie, Bella
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #791 dnia: Listopad 17, 2017, 14:07:29 pm »
Ja bym dodała zrobienie wymazu z noska żeby wykluczyć lub ewentualnie potwierdzić pasteurelle bądź inne dziadostwo ;)

Offline butterfly

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 51
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #792 dnia: Grudzień 06, 2017, 21:29:56 pm »
Zrelacjonuje postępy a raczej ich brak.

Gdy już miałam iść do weta, kichanie prawie ustało więc odwlekłam tą wizytę - niestety ataki kichania wróciły. Poszliśmy do weta, Gryzia dostała antybiotyk (przez tydzien) - przez kilka dni było lepiej i znowu atak kichania wrócił - pomimo tego antybiotyku. Mam wrażenie, że to czy brała antybiotyk czy nie - nie miało wpływu bo schemat jest bardzo podobny. Nie robiliśmy wymazu, ciężko byłoby to zrobić dlatego że ten katar praktycznie nie leci a ona nie daje się dotknąć, poza tym wet. nawet nie wspomniał o tym.  Poszłabym do innego weta ale wiem, że nie będę w stanie dojeżdżać codziennie na zastrzyki. Wybiorę się znowu do tego najbliższego może jednak coś innego zaproponuje.

Offline Bonnie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 196
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szkocja
  • Moje króliki: Bonnie, Bella
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #793 dnia: Grudzień 06, 2017, 21:41:19 pm »
Jeżeli wet u którego byliście nie wspomniał o wymazie w takim razie jest niekompetentny. A zastrzyki na co?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32637
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #794 dnia: Grudzień 06, 2017, 22:11:26 pm »
Hmm, cóż, u nas jest to samo - choć diagnoza postawiona - pasterelloza. Czy ją leczysz, czy nie, katar jest, czasem poprawa po antybiotyku, ale generalnie to sobie katarzymy z uszakami :/ Wymaz dobrze by było zrobić, a to że nie leci katar, to nic. DObry wymaz jest brany wymazówką ze środka noska, wet umie to zrobić, choć to dla uszaka niemiłe.
Ja bym odczekała teraz ze 2-3 tygodnie i dopiero wtedy zrobiła wymaz. A zastrzyki nauczysz się robić sama, to mnóstwo czasu zaoszczędza :)
Wirtualny opiekun:
PERŁA (WROCŁAW)  SKOL I HERSE (TORUŃ) MALINKA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline ZawiejaA

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: JG
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #795 dnia: Grudzień 07, 2017, 18:15:26 pm »
Jeżeli wet u którego byliście nie wspomniał o wymazie w takim razie jest niekompetentny. A zastrzyki na co?

Czasami jedynym objawem problemów z zębami jest właśnie kichanie.
Warto mieć to na uwadze w trakcie poszukiwań, w wymazie "zawsze" coś wyjdzie i można leczyć bakterię która w cale nie jest przyczyną tylko fizjologicznym pasażerem na gapę.