Autor Wątek: Kichanie  (Przeczytany 207980 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline F4rba

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 724
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Mefka
  • Za TM: Fred
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #680 dnia: Styczeń 04, 2015, 20:23:41 pm »
Super. Dobrze, że wszystko się udało :)

Offline Ruda90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lębork
  • Moje króliki: Leszek i Zuzia
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #681 dnia: Wrzesień 06, 2015, 19:50:33 pm »
Czesc :)
Mam pytanie w związku z kichaniem mojego uszaka. Zuzia ma około roku, wzięłam ją ze sklepu zoologicznego...podobno została oddana przez poprzednich właścicieli (nie wnikam). Mała jest u nas ponad miesiąc..dwa tygodnie temu zaczęły się problemy z kichaniem. Zaczęłam jej robić inhalacje  z rumianku, mała miała także wyciek z nosa. Po tygodniu zabrałam ją do weterynarza, mała przez 5 dni dostawała antybiotyk rano i wieczorem, doustnie (podawałam strzykawką), jej stan poprawił się, Zuzia kichała sporadycznie. W piątek weterynarz powiedział, że odstawimy antybiotyk, bo może za bardzo obciążać "mały" organizm króliczka, katar prawie zniknął. Weterynarz powiedział, że jeśli jeszcze będzie kichać to powtórzyć inhalacje i podawać dużo ziół wzmacniających odporność, np. mięta, bazylia. Jest niedziela a mała dalej kicha i katar znów się zaczyna pojawiać, zrobiłam jej inhalacje...nie widać poprawy. Myślę, że to przeziębienie, bo mała biegała po podwórku, mogła też (przypadkowo) znaleźć sie w przeciągu. Po inhalacjach osuszam uszaka i Zuzia siedzi ze mna pod kołdrą, żeby jej ponownie nie zaziębić.
Mała ma dobry apetyt, humorek też bez zarzutów (biega po łóżku jak stuknięta), co uważam za dobry znak, ale miała tak od samego początku choroby. Wypróżnianie również bez zarzutów.
Zauważyłam także, że kicha jak wkłada pyszczak do miski z pokarmem suchym, ale nie było tego od początku...czy królik może dostać alergii po jakimś czasie (nie kichała na początku) i czy przy alergii pojawia się także wyciek z nosa?
Jakie zioła oprócz miety i bazylii podawać na odporność? Dostaje dużo pietruszki i kopru.
Leki, o których była mowa na forum-krople-na wzmocnienie są dostępne jedynie u weterynarza?
Proszę o pomoc :)



Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34591
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Eryk, Wróżka, Miluś
  • Pozostałe zwierzaki: ZA TM: Pandzia, Rubens, Kapirek (11.04.17)
  • Za TM: Szarunia (19.02.19), Trusia (8.04.19), Frycuś (30.04.19), Baron (27.07.2019), Baksio (30.09.2019)
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #682 dnia: Wrzesień 06, 2015, 19:59:35 pm »
Witaj :)
Przede wszystkim z uszakiem popełniono klasyczny błąd - przerwano stosowanie antybiotyku, który dzialał. Z tym obciążaniem organizmu króliczka to stara śpiewka (ile już razy ją słyszałam... :/ ), tymczasem królika należy leczyć na katar długo, nawet po ustąpieniu objawów.
Wzmacnianie królika to konieczność- polecam jeżówkę (zioła, są też specjalne dla królików, np. z Niezłego Ziółka albo TiVo); bazylia i mięta nie zaszkodzą, ale nie pomogą ;) Już lepiej natka pietruszki, bo ma więcej witaminy C, aronia.
Kichający królik zachowuje się normalnie - kica, je, robi normalne bobki, nie ma gorączki, ale w nosie rozwijają się bakterie i królik jest chory, zazwyczaj przewlekle.
Masz dwie opcje - idziesz do weta i szybko wznawiacie kurację antybiotykiem, który działał (plus probiotykiem); inhalacje też nie zaszkodzą. Kuracja powinna potrwać min. 2 tyg.
Druga opcja: czekasz ze 2-3 tyg, robisz u weta wymaz z noska i na podstawie antybiogramu wet dobiera antybiotyk, który też jest stosowany 2-3 tyg.
Alergię bym wykluczyła: uszak po prostu aspiruje drobinki suchego pokarmu, a ze ma podrażnioną śluzówkę, łatwiej o kichanie.
Staraj się opróżnić miseczkę z drobinek, które może wciągać noskiem i wytrzepuj siano z pyłu przed podaniem.
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Ruda90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lębork
  • Moje króliki: Leszek i Zuzia
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #683 dnia: Wrzesień 06, 2015, 20:06:06 pm »
ok, dziękuję za odpowiedz...w takim razie jutro znowu wyprawa do weterynarza :<



Offline Ruda90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lębork
  • Moje króliki: Leszek i Zuzia
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #684 dnia: Wrzesień 06, 2015, 20:11:41 pm »
mam tez drugiego krolika, cały czas były rozłączone (przez okres kichania małej), wczesniej byly zawsze razem...jeszcze ich do siebie "nie dopuszczać" czy to nie ma zadnego znaczenia?



Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34591
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Eryk, Wróżka, Miluś
  • Pozostałe zwierzaki: ZA TM: Pandzia, Rubens, Kapirek (11.04.17)
  • Za TM: Szarunia (19.02.19), Trusia (8.04.19), Frycuś (30.04.19), Baron (27.07.2019), Baksio (30.09.2019)
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #685 dnia: Wrzesień 06, 2015, 20:46:30 pm »
To jest rosyjska ruletka z tym zarażaniem się - niektóre się zarażą, inne nie (choć wg mnie jest duże ryzyko zarażenia). Możesz się liczyć z tym, że królisia będzie kichać przewlekle i po prostu jej nie wyleczysz, więc decyzja, czy je połączyć jest Twoja. Jeśli dołączysz, wzmocnij też drugiego królika jeżówką.
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Ruda90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lębork
  • Moje króliki: Leszek i Zuzia
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #686 dnia: Wrzesień 06, 2015, 20:49:02 pm »
dziękuję bardzo za radę! Pozdrawiam :)



Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #687 dnia: Wrzesień 06, 2015, 20:53:04 pm »
Miałam kichacza  .Po szczepieniu zaczął kichać , sporadycznie nawet wykichał coś .Był leczony   dłuższy czas.  Jego towarzyszka  życia cały czas była z nim , wcale ich nie rozdzielałam  . Nie chciałam , bo oba króliczki są specjalnej troski i bardzo się wspierają . Dodam ,ze króliczka nie zaraziła się kichaniem  od towarzysza .

Jeśli mogę podpowiedzieć , to inhalacje rób z dodatkiem olejku  tymiankowego

http://etja.pl/naturalne-olejki-eteryczne/36-olejek-tymiankowy.html

 lub lawendowego tej samej firmy.Trzeba  dodać 2-3 kropelki olejku

Możesz także robić inhalacje tak jak polecają weci w Ogonku
http://www.ogonek.waw.pl/weterynaria-w-domu/articles/inhalacje.html

Offline Ruda90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lębork
  • Moje króliki: Leszek i Zuzia
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #688 dnia: Wrzesień 06, 2015, 20:57:47 pm »
Czytałam, że właśnie lepiej odpuścić sobie olejki i bezpieczniejsze są zaparzone suszone zioła, dlatego też nie kupowałam żadnych olejków...stosowałaś olejek? nie było żadnych nieporządanych reakcji?



Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34591
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Eryk, Wróżka, Miluś
  • Pozostałe zwierzaki: ZA TM: Pandzia, Rubens, Kapirek (11.04.17)
  • Za TM: Szarunia (19.02.19), Trusia (8.04.19), Frycuś (30.04.19), Baron (27.07.2019), Baksio (30.09.2019)
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #689 dnia: Wrzesień 06, 2015, 21:03:11 pm »
ja też polecam olejki, zdecydowanie. Tylko muszą to być olejki dobrych firm - np Avicenna, Kej, Etja.
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #690 dnia: Wrzesień 06, 2015, 21:33:05 pm »

Bardzo dobry króliczy weterynarz  polecał mi robić  inhalacje w następujący sposób:
 
Cytuj
inhalacje - to potrzebujesz dyfuzora, czyli nawilżacza powietrza. Normalny inhalator z maseczką jakikolwiek odpada. Do inhalacji 100% czysty prawdziwy olejek goździkowy. 3-4 inhalacja dziennie, trwające godzinę każda, 2-3 h odstępu pomiędzy nimi. Wkładasz uszaka do transporterka, obok drzwiczek stawiasz dyfuzor, włączasz i całość przykrywasz kocykiem.
Alternatywnie
Cytuj
Cipronex 250 mg, na receptę - ludzki; 1/8 tabletki doustnie 2 x dziennie przez 14 dni
Ja stosowałam antybiotyk inny ,silniejszy  po wymazie ............ .
 Inhalacje  wpłynęły pozytywnie , żadnych skutków ubocznych nie było . Dodam ,że stosowałam również  środki na poniesienie odporności .

Offline Ruda90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lębork
  • Moje króliki: Leszek i Zuzia
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #691 dnia: Wrzesień 06, 2015, 21:59:57 pm »
Szczerze mówiąc nie wiem jaki antybiotyk mała dostawała, miałam jej podawać doustnie strzykawką po 3 kreski ale był on z czymś rozcieńczany. Jutro się dowiem. Najważniejsze, że była poprawa...mam nadzieję, że weterynarz poda jej ponownie ten antybiotyk.
Inhalacje olejkiem tylko i wyłącznie z dyfuzorem?



Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #692 dnia: Wrzesień 06, 2015, 22:14:45 pm »
http://www.techmed.pl/akcesoria-do-inhalatorow,1,45
Taką końcóweczką do noska , tylko kierowałam do góry, umieszczałam w drzwiach transporterka. nebulizator rozpyla zawartość pojemniczka , króliczek  przebywał niejako we  mgle, oddychał  oparami soli fizjologicznej z olejkiem tymiankowym . Wlewałam do pojemniczka dwie fiolki soli fizjologicznej i trzy kropelki olejku. Dwa razy robiłam trzymając królika zawiniętego w ręcznik( tylko wystawała główka ) i stosowałam maseczkę dla niemowlaka. Potem Joac podpowiedziała że transporter lepszy/mniej stresu , więc stosowałam transporter  i nakrywałam kocem . Dobrze to znosił.

Offline Ruda90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lębork
  • Moje króliki: Leszek i Zuzia
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #693 dnia: Wrzesień 06, 2015, 22:23:09 pm »
Ok, dziękuję...coś wykombinuję! mam nadzieje, że pomoże :)



Offline Ruda90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lębork
  • Moje króliki: Leszek i Zuzia
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #694 dnia: Wrzesień 07, 2015, 19:37:53 pm »
Hej :)
Dostałam dzis dla małej dawke antybiotyku do piatku i wtedy kontrola. Kupiłam jej też lakcid...tylko czy ktoś wie w jakich proporcjach rozrobić go z wodą, żeby podać małej?

Pozdrawiam :)



Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #695 dnia: Wrzesień 07, 2015, 20:28:35 pm »
Lakcid- z ampułki odciąć czubeczek, dopełnić wodą przegotowaną, wystudzoną. Potrząsnąć .1/2 ampułki nabrać do strzykawki tuberkulinówki i bez igły dać do pysia. Drugie pół zostawić w lodówce ( koniecznie) dać rano .Podaje się dwa razy rano pół i wieczorem pół
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2015, 20:35:40 pm wysłana przez dori »

Offline Ruda90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lębork
  • Moje króliki: Leszek i Zuzia
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #696 dnia: Wrzesień 07, 2015, 20:31:29 pm »
Dziękuje! to zaraz działamy :)



Offline Konwalijka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Piaseczno
  • Moje króliki: Kropeczka
  • Za TM: Maksio, Tosieńka
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #697 dnia: Wrzesień 13, 2015, 00:17:56 am »
Moja Tosia rok temu kichała... okazało się po zrobieniu RTG, że ma problem z zębami.
Dumna mama jednej kluseczki adoptowanej z SPK Warszawa 30.01.2016r.



Kochana Tosieńka [ *] 30.11.2015r.

Offline Ruda90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lębork
  • Moje króliki: Leszek i Zuzia
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #698 dnia: Wrzesień 13, 2015, 07:52:35 am »
No właśnie byłyśmy na kontroli w piątek i weterynarz powiedziała, że kichanie może też być objawem problemów z przyzebiem lub drogami rodnymi. Mała dalej kicha, może już nie tak często jak wcześniej, dalej stosujemy antybiotyk i wspomagamy inhalacjami oraz ziołami...mam nadzieję, że w końcu to minie. W środę na kontrolę znowu.



Offline Konwalijka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Piaseczno
  • Moje króliki: Kropeczka
  • Za TM: Maksio, Tosieńka
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #699 dnia: Wrzesień 13, 2015, 14:12:16 pm »
Chodzisz do króliczego lekarza? To ważne, mojej Tosi to lekarz potwierdził na pierwszej wizycie i od razu zaczął leczenie.
Dumna mama jednej kluseczki adoptowanej z SPK Warszawa 30.01.2016r.



Kochana Tosieńka [ *] 30.11.2015r.