Autor Wątek: Kichanie  (Przeczytany 163031 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Kuniaki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 579
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #180 dnia: Wrzesień 19, 2011, 23:49:21 pm »
Iskra, tyle, że z tym wymazem wetka podczas wcześniejszej wizyty powiedziała, żeby się wstrzymać. :( Normalnie zaleca wykonanie badań przed podaniem leków, ale w tym przypadku powiedziała, że przez pobranie materiału ta rana może w ogóle się rozpaćkać i będzie jeszcze większy problem. :( No a teraz smarujemy mu pysia antybiotykiem, więc musielibyśmy odstawić go na kilka-kilkanaście dni i dopiero potem pobrać zeskrobinę. :(

Kołnierz faktycznie za dużo nie da. Skutkował gdy smarowaliśmy mu skoki, ale teraz wystarczy, że wysunie języczek i już maść zjedzona. Z patyczkiem bym spróbowała, gdyby nie to, że on się tak wierci... i obawiam się, że prędzej ten patyk mu się gdzieś wbije niż zatrzyma proces wylizywania. Wetka od razu powiedziała, że będzie się wylizywał. Dlatego przed podaniem maści (Floxal) kazała smarować miejsce gorzkim płynem (Chlorheksydyna), aby powstrzymać proces zjadania leku. Niestety Tyszowi nie przeszkadza smak. Z uporem maniaka wylizuje wszystko.

Wieczorne smarowanie zniósł jakby lepiej (co prawda trwało to wieki nim udało mi się wysmarować pysia, ale udało się)  i udało mi się także zająć go na kilka minut. Mam nadzieję, że to wystarczyło, aby chociaż trochę maści wchłonęło się. Chyba nie ma innej bezpiecznej metody jak tylko próbować go czymś zająć. :( Mam też nadzieję, że te leki, mimo iż są zapisane w ciemno jednak pomogą...


Offline Kamulka84

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4090
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Koszalin
  • Moje króliki: Niuchenek vel Heniek, Natka
  • Za TM: Niuguś, Chrumek, Dunia, Zgodzia
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #181 dnia: Wrzesień 21, 2011, 07:43:06 am »
Kuniaki, życze dużo cieprliwości i przesyłam magiczne życzenia zdrowia dla Tyszunia!
Zgodzia była z nami 5 lat 8 miesięcy 2 tygodnie i 6 dni


Zapraszamy http://forum.kroliki.net/index.php?topic=11135.new#new

Offline asia4_27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 304
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #182 dnia: Październik 03, 2011, 02:04:02 am »
Mam problem, mój Moniek od kilku dni kicha, to kichanie potrafi mnie obudzic nawet w nocy raz tak glosno bylo jakby kaszelek, niewiem czy to mozliwe. Co to moze byc? Nie zdarza sie caly czas pare razy dziennie, przewaznie w nocy
Nie ma katarku nosek suchy.
Do weta nie planowalam sie wybierac poniewaz i tak jezeli niuch nie kicha za czesto i u weta nie bedzie kichal to chyba nic mu nie wykryje?



Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4771
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #183 dnia: Październik 03, 2011, 06:45:36 am »
Miałam ostatnio taki sam problem . Było troszke remontu i chyba przeciągu także. Wet nic nie stwierdził po badaniu . Wszystko było  w porządku . Dawałam Beta Glukan 1,3;1/6 1 kapsułke dziennie  rozpuszczoną w wodzie i po polowie na dwa króliki .6 kropelek witC  na granulat, lakcid po połowie , Tolfedine po pół tabletki 1 raz dziennie ( w rodzynku). Jeżówka purpurowa zioła Herbal Farm maja caly czas . Kichnięcia były sporadyczne , bez wysięku , bez temperatury, bez niczego. Czasami kichnęły kilka razy dzienie , czasami pzrez kilka dni nic nie było .Minęło po dwóch dniach . Tolfedine  mialam  , ale można kupic u weta na sztuki , u mnie kosztowało bodajże 1,50 zł za 1 tabletke ( mam zawsze  w apteczce)Upewnij sie ,że te kichnięcia nie sa spowodowane warunkami zewnętrznymi tzn Siankiem innym ,, suszkami , które moga byc z kurzem .

Offline Karusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 701
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #184 dnia: Październik 03, 2011, 17:28:21 pm »
U mojego serie kichań zdarzają się przy jedzeniu siana bogatego w dmuchawce. niestety dziadek skosił mw nieodpowiednim momencie i się męczymy, ale mały uwielbia te kwiatki ;p Także kichanie niekoniecznie jest objawem choroby.
Trunia ['] na zawsze w moim :heart

Offline monika2415

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12063
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin/Manchester
  • Moje króliki: Krispie
  • Za TM: Niusia (02.12.2007 - 14.08.2014) Słoneczko nasze najdroższe ... nigdy o Tobie nie zapomnimy :*
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #185 dnia: Październik 04, 2011, 22:27:59 pm »
My też się przyłączamy do życzeń.

DUŻO ZDRÓWKA DLA TYSZUŃKA !! !! !!

 :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul:

Offline olji

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 36
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #186 dnia: Październik 15, 2011, 21:42:42 pm »
mam od jakichś 10 - dni krolika
królik wybrał sobie miesce do leżakowania koło drzwi balkonowych - powiedzmy szczerze są cieplejsze miejsca w domu ...
no i zauważyłam że jak tam lezy to zdarza mu się kichać ...

u weta bylismy kontrolnie, badany był w zdłóż i wszerz i w paszczy też i wszystko ok
wet kazał obesrwować królisia czy nasili się kichanie

póki co zdarza mu się kichnąć 3-4 razy raz na 2/3 dni
przejmować się czy nie???

i jak zrobić żeby skubaniec się nie przeziębił
dałam mu kocyk to go tylko przekopuje i wywala a sam kładzie się dokłądnie na listwie łączącej podłogę i okno balkonowe ....
uparciuch !

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kichanie
« Odpowiedź #187 dnia: Październik 15, 2011, 22:50:00 pm »
Obserwuj uszaka. Przyczyn kichania mozwe byc multum. Poczawszy od przeziebienia, poprzez podloze, suche powietrze az po zeby (w tym korzenie zebowe).
czy ogrzewanie jest u was juz wlaczone? Jak tak to moze jakas mokra sciereczke na kaloryfer polozyc. Tez warto lepiej uszczelnic drzwi balkonowe. Unikac przeciagow i dlugotrwalego wietrzenia. Obserwuj czy oczka nie lzawia, nie ma wydzieliny z noska itd.

Offline Kuniaki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 579
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #188 dnia: Październik 24, 2011, 12:34:29 pm »
Niestety, sprawa dziwnej narośli ciągle nie jest rozwiązana. :( Odstawiliśmy Folksal i Chlorheksydynę na 1,5 tygodnia, pojechaliśmy na wymaz ale pani doktor stwierdziła, że nie weźmie wymazu bo nie ma jak. Boi się, że do rany wda się zakażenie i będzie jeszcze większy problem. Zaleciła smarowanie pięć razy dziennie Solcoserylem (stomatologicznym) przez dwa tygodnie. Plus ciągle podawać BetaGlukan. Zastanawiam się tylko, czy on tak długo może jeść ten preparat... Pojechaliśmy jeszcze do kliniki na Warszewie, do lekarza, który kiedyś zajmował się Tychem. Co prawda mam do niego zastrzeżenia, ale chciałam skonsultować przypadek Tycha. On także nie chciał pobrać wymazu. Stwierdził, że lepiej leczyć to miejscowo w ciemno. Przy czym nikt nie wie co to może być - czy narośl, czy grzybica w dziwnej formie, czy zakażenie bakteryjne. :/ To się nie rozprzestrzenia, jest tylko na pyszczku. Póki co smarujemy Solcoserylem, ale nie obywa się bez komplikacji. Mały nienawidzi kiedy próbuje mu się nałożyć maść. Nakładanie jej 5 razy dziennie kończy się tym, że przez pól dnia sterczymy nad nim i próbujemy to cholerstwo wsmarować. On rzuca się, gryzie, fuczy, ucieka, boksuje. Nie bierzemy go do tego zabiegu na ręce. Wyrywa się tak mocno, że wyłamał sobie pazur. :/ Było z nim trochę kłopotów, ale już jest dobrze. Przynajmniej z pazurem. Ale od tego czasu nakładanie maści to koszmar. Pomijam już fakt, że on i tak zjada to, co się nałoży...

Ta narośl zrobiła się większa i zmienia się cyklicznie. Najpierw jest różowa, czasem przekrwiona wypukłość, wygląda jak opuchnięte usta, ale to ewidentnie jest jakaś twarda "górka" na pyszczku, potem pojawiają się pęcherzyki jak na poprzednich zdjęciach. Czasami (ale nie zawsze) wycieka przezroczysty płyn. Oczywiście zawsze kiedy jesteśmy u weta płyn nie chce lecieć... następnie tworzy się gigantyczny strup lub strupy. Potem strup jakiś czas sobie siedzi, powiększa się i odlatuje, i cykl zaczyna się od nowa. :/ Tycho nie ma temperatury, nie drapie tego miejsca, ma apetyt, zachowuje się normalnie. Trochę częściej liże sobie buziaka gdy wytworzą się strupy. Widać, że w tej fazie strupy mu po prostu przeszkadzają i próbuje się ich pozbyć. Ale gdy nie mamy na palcach leku, możemy go tam bez problemu dotykać. Postaram się zrobić zdjęcia, bo aktualnie jesteśmy właśnie w fazie strupowej.

Nie wiem już co robić. :( Gdzie ja mam z nim iść, by powiedzieli mi co mu jest? ;( I czy faktycznie pobranie wymazu z tego miejsca jest aż tak groźne? W środę lub czwartek wracamy do dr Kasi. To trwa już za długo, a poprawy nie ma. :(


edit: Zrobiłam nowe zdjęcia, dla porównania wrzucę te z września. Wygląda to koszmarnie. Nie wiem kto może pomóc Tyszkowi. Mam wrażenie, że w Szczecinie nikt. :(


tak było 13 września
tak 18 września

a tak koszmarnie wygląda to dziś :(





Mam wrażenie, że ten Solcoseryl mu nie pomoże. :(
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2011, 15:44:57 pm wysłana przez Kuniaki »

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9519
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #189 dnia: Październik 24, 2011, 16:50:55 pm »
A czemu nie chcą tego wyciąć?
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline azi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2247
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • http://www.przygarnijkrolika.pl
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #190 dnia: Październik 24, 2011, 16:58:22 pm »
Doradzam wycięcie i oddanie do badania histopatologicznego.

Offline zgaga14

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2977
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #191 dnia: Październik 24, 2011, 18:01:26 pm »
Ja też uważam, że powinni wyciąć i zbadać.

Jest jeszcze jedna opcja. Do pobierania wymazu są takie gotowe probówki - probówka z patyczkiem. Poproś o taką w gabinecie - jak będzie ciekło to sama weźmiesz wymaz i zaniesiesz do gabinetu. Zobaczysz co to? Dla mnie to wygląda jak opryszczka i zachowuje się jak herpesrwirus. Możesz spróbować preparatu na opryszczkę.......



Zdumiewają mnie ludzie.
"Pomogłam -działaczowi SPK z innego miasta- ponieważ zgłosiłam mu umierającego królika! Sam musiał tam pojechać, odebrać królika, zajmować się zdychającym/ciężko chorym zwierzęciem, ale co tam! Jak ten działacz SPK śmie nie doceniać mojej ciężkiej roboty???????!".I tracę wiarę w ludzkość, serio.

Offline Kuniaki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 579
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #192 dnia: Październik 24, 2011, 21:44:10 pm »
Pytałam wetów o wymaz, co prawda nie pobieranie tkanki do badania histopatologicznegi, ale badanie na obecność bakterii i grzybów. Każdy mówi, że to badanie jest ryzykowne, bo może spowodować dodatkowe zakażenie okolicy. I, że bezpieczniej jest leczyć zewnetrznie. Pomijam fakt, ze nie wiem czy weci poradziliby sobie z pobraniem materiału bez usypiacza. Tyszko jest ostatnio bardzo bojowy, nawet u weta. :( Będę napierać na zbadanie tej okolicy przy wizycie w tym tygodniu. On w końcu musi wyzdrowieć.

Poproszę też o te pojemniki do badania. Może samej uda mi się pobrać to, co od czasu do czasy wycieka i zanieść do przebadania.

O opryszczce też myślałam, ale żaden wet nie postawił konkretnej diagnozy i nie powiedział, że to to... Ehhh :(

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #193 dnia: Październik 24, 2011, 21:55:35 pm »
Idź do mojej wetki, powinna to wyciąć do badania bez większych problemów, zwłaszcza, jak jej powiesz, jak długo się już to ciągnie...
I odezwij się do mnie, bo mam coś dla ciebie i Tyszka, co się wam powinno przydać :)
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9519
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #194 dnia: Październik 24, 2011, 21:56:47 pm »
Sądzę, że trzeba to normalnie, operacyjnie i pod narkozą usunąć. Wtedy królik nie jest bojowy ;) a wet może dobrze sobie wszystko obejrzeć, no i pobrany materiał można potem badać do woli.

I bądź dobrej myśli - trzymamy kciuki za Tyszka :*
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline Kuniaki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 579
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #195 dnia: Październik 24, 2011, 21:59:55 pm »
Iskra, ona przyjmuje w tym gabinecie naprzeciw biura tozu? Przypomnisz mi jeszcze nazwisko?

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #196 dnia: Październik 24, 2011, 22:01:55 pm »
Wróblewska :)
Napisałam do niej przed chwilą i zapytałam o Tycha.

Bośniak- a nie lepiej, zamiast żeby wet się tym bawił, wysłać to od razu do laboratorium? A zamiast pod narkozą królikowi podać tylko coś w rodzaju "głupiego jasia" zeby nie męczyć za bardzo jego organizmu pełną narkozą?
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline Kuniaki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 579
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #197 dnia: Październik 24, 2011, 22:11:58 pm »
Dziękuję. Właśnie ja chciałabym uniknać narkozy, bo to jednak duże obciążenie a Tysz już dużo się nachorował. Nawet dr Reszka mówiła, że nie powinien przyjmować teraz narkozy. Ale jeśli nie będzie wyboru...

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9519
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #198 dnia: Październik 24, 2011, 22:18:12 pm »
Ależ ja nie napisałam, że wet ma się z tym bawić :] Wet może obejrzeć narośl i całą jej okolicę, a badać materiał może histopatolog.

To, czy wystarczy sama premedykacja, czy potrzebna jest narkoza, to raczej już zależy od samej zmiany - jej struktury, głębokości, rozległości itp.
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline Kuniaki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 579
Odp: proszę o pomoc
« Odpowiedź #199 dnia: Październik 24, 2011, 22:38:35 pm »
Tak czy inaczej, trzeba znowu iść do weta i nie wychodzić z gabinetu, dopóki nie zostaną podjęte konkretne kroki w celu postawienia diagnozy.