Autor Wątek: Terraryści i karmienie węża żywym pokarmem, wegetarianizm, a aspekty etyczne.  (Przeczytany 52289 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #120 dnia: Luty 24, 2011, 19:41:17 pm »
terrarysta, tak sie sklada ze ja akurat nie mieszkam w Polsce :) wiec dzieli nas jeszcze wiecej. mowie - dopytam szwagra przy najblizszym rodzinnym zjezdzie ;)

Offline Tynuta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2180
  • Płeć: Kobieta
    • Facebook
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #121 dnia: Luty 24, 2011, 19:41:41 pm »
może to był ambitny wąż. hehe ;)

Offline Zara

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Astrid
  • Pozostałe zwierzaki: Pies Grapa, koty Grzmot i Batman
  • Za TM: Królik Luis, królik Duszek, pies Arpa, koń Avanti
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #122 dnia: Luty 24, 2011, 22:02:26 pm »
Ale czy w ogóle w naturze węże tak robią? Kiedyś widziałam film przyrodniczy jak wąż (nie pamiętam jaki dokładnie to był wąż, w każdym razie był duży i był z dusicieli) zjadł sporego tapira, po zjedzeniu którego nie był w stanie się ruszyć-leżał więc tak kilka dni na nasłonecznionym miejscu i nie pamiętam czy zdechł sam czy coś go zabiło, w każdym razie dokończył żywota z tym tapirem w brzuchu. Wygląda na to, że kiepsko sobie wymierzył swoją ofiarę...

Terrarysta

  • Gość
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #123 dnia: Luty 24, 2011, 22:31:45 pm »
Węże żyjące na wolności nie zawsze mają pożywienia pod dostatkiem, przez co czasami dłuższy czas pozostają głodne. Dlatego gdy nadarza się okazja na posiłek, który może zaspokoić ich głód, wykorzystują ją. A że wąż potrafi połknąć ofiarę której obwód ciała znacznie przekracza obwód jego własnego, to czasami ich ofiarami padają spore zwierzęta.

Offline Zara

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Astrid
  • Pozostałe zwierzaki: Pies Grapa, koty Grzmot i Batman
  • Za TM: Królik Luis, królik Duszek, pies Arpa, koń Avanti
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #124 dnia: Luty 24, 2011, 23:58:56 pm »
Wiem ;) Chodziło mi o to "przymierzanie się" do ofiary ;)

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #125 dnia: Luty 25, 2011, 14:39:09 pm »
no jak glodny to nie ma czasu sie przymierzyc i tak dziambnie czasem glupio no ;)

Inga

  • Gość
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #126 dnia: Luty 25, 2011, 20:15:49 pm »
Tak, ja przyznam że jestem uprzedzona do terrarystów właśnie dlatego, że oglądam ogłoszenia typu:"Oddam króliczka, bo mój wężyk nie był nim zainteresowany" lub oglądam filmy na których człowieczek wrzuca mysz i patrzy na jej śmierć. Dzięki Bogu widać, że są jeszcze terraryści z odrobiną moralności i empatii, i jedyny o co mogę prosić to szerzenie w waszym terrarystycznym gronie szacunku do istot, które trawią wasi pupile.

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #127 dnia: Luty 25, 2011, 21:12:31 pm »
Spytałam z ciekawości znajomego przyrodnika i pasjonata gadów, płazów i innych zwierząt o trzymanie ich w domu, taka odpowiedz dostałam:

"Trzymanie gadów (w ogóle) w domu jest bardzo trudne.
1. Odtworzenie w miarę naturalnego środowiska wymaga skomplikowanego sprzętu. Dotyczy to głównie gadów "zasypiających" na zimę, czyli np gatunków europejskich. Muszą one mieć niską temperaturę hibernacji co jest trudne do uzyskania w mieszkaniu. Sztuczne utrzymywanie ich w stanie aktywności przez cały rok może doprowadzić do zmian hormonalnych i w konsekwencji śmieci zwierzęcia. Dlatego chów żmiji zygzakowatej kończy się na ogół niepowodzeniem.
2. Gady w naturze odżywiają się różnorodnymi organizmami. Zapewnienie im tego w terrarium jest niemożliwe. Same myszy nie wystarczą. W konsekwencji gady dostają zatwardzenia, które trzeba leczyć itd. To samo z minerałami i witaminami, które muszą być sztuczne - w preparatach.
3. Na duże gady nawet największe domowe terraria są za małe. TVN pokazała parę dni temu babę, która w domku trzyma dorosłego kajmana z Kuby. Ma chyba pod 30 lat i tak ze 2,5 m długości. Zdjęcia jak wchodzi do wanny na kąpiel były żenujące.
4. Można w ostateczności hodować małe nieruchawe gatunki typu gekkon czy kameleon, bo one siedzą sobie i medytują, wcinają muchy i świerszcze, czyli to co w naturze. Lubią ciepło, więc nie ma problemu z hibernacją.
5. Wśród hodowanych gadów są gatunki rzadkie, których odłów przyczynia się do wyginięcia (często endemity bardzo cenione).
6. O niebezpieczeństwie hodowli gatunków jadowitych nie ma co pisać, bo to oczywiste.

Szczegóły: Juszczyk S. Płazy i gady krajowe."

Ciekawe :)

Terrarysta

  • Gość
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #128 dnia: Luty 25, 2011, 23:07:52 pm »
1. To fakt odtworzenie warunków dla węży nie jest łatwe. Zimowania wymagają także gatunki pochodzące z ameryki. Brak zimowania u gadów może doprowadzić także do zaprzestania rozmnażania u węży, lub słabszych miotów. Jeśli chodzi o żmije zygzakowate problem z ich hodowlą wynika bardziej z faktu, że sa chronione i nie ma możliwości pozyskania węży do hodowli. Chociaż osobiście mieszkając pod olsztynam miałem ich aż zbyt wiele w okolicy
2. W terrariach również zwierzętom urozmaica się dietę. Chociażby o pisklęta.
3 i 4 nie będę się wypowiadał bo takimi zwierzętami się nie zajmuję, przez co nie jestem osobą do tego kompetentną.
5. Drogie Panie gatunki rzadkie odłowione do terrariów przetrwały tylko dzięki temu. Wiele z tych gatunków zostały odławiane i zabijane na Wasze potrzeby (buty, torebki i inne pierdoły)
6. Jakie niebezpieczeństwo masz na myśli?

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #129 dnia: Luty 25, 2011, 23:23:43 pm »
6. Jakie niebezpieczeństwo masz na myśli?

Zapewne chodzi o niebezpieczeństwo związane z ukąszeniem :) Ta osoba miała na mysli np. żmiję zygzakowatą bo i takie ewenementy się trafiają, które chcą mieć takiego węża w domu :oh:

Terrarysta

  • Gość
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #130 dnia: Luty 25, 2011, 23:28:20 pm »
W tym, że ludzie chcą miec żmiję zygzakowatą w domu nie ma nic dziwnego. Jest to ciekawy wąż, sam wielokrotnie obserwowałem te węże w ich naturalnym środowisku.
A co do ukąszenia jestem zdania, że terrarysta z doświadczeniem, wiedzą i głową na karku poradzi sobie z takimi wężami bez problemu.

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #131 dnia: Luty 25, 2011, 23:34:52 pm »
Dostałam także kolejnego maila od mojego przyrodnika :)

"Nie wolno robić zamieszania. Chomik(nawet syryjski) to zwierz w n-tym pokoleniu wychowywany w niewoli. Wypuszczony na wolność zginie. Pyton wypuszczony nad Dunajcem jeszcze parę tygodni się pomęczy, bo to ZWIERZĘ DZIKIE. Został schwytany lub pozyskany z naturalnego środowiska. To Taka różnica jak między gupikami i ich dzikimi formami, bojownikami, mieczykami itd. Pamiętasz jak rozmnażały się pielęgnice w naszym akwarium* To było może 3-4 pokolenie w niewoli. I trzeba im dawać co jakiś czas dzikie osobniki by odświeżyć pulę genową. Gupiki w ten sposób traktować nie wolno, bo stracą kolory. Ale to jest hodowla kierunkowa, w celu uzyskania pewnych cech. I nikt je nie będzie wypuszczał do jeziora"

* Chodzi o akwarium opisywane przez autora teksty, które było lata świetlne temu u mnie w domu :) w 1997 roku prawie 100litrów rozlało się po całym pokoju zalewając sąsiadów piętro niżej. Skończyła się wtedy era akwarystyki w domu :)

Także podesłałam Twój artykuł z terrarium.com, dostałam też na niego odpowiedz:

"Uśmiercanie tlenkiem węgla to zadawanie męczarni. Trwa to wolno i zwierzę się dusi.

"Bo osobiste zabicie myszy, lub też patrzenie jak czyni to pupil może budzić niesmak i dylematy. O ileż łatwiej byłoby podać martwego gryzonia. "

Zawsze wydawało mi się, że hoduje się zwierzęta w terrarium czy akwarium aby stworzyć im w miarę naturalne środowisko i obserwować w miarę naturalne zachowania w takich warunkach. Pupilem mogą być pies, krowa czy królik, które tych zachowań nie mają, bo są wychowane w niewoli. A ja chcę zobaczyć polowanie węża, rozmnażanie ryb i linienie patyczków. Bo to są zwierzęta dzikie i długotrwała obserwacja w naturze jest niemożliwa.
Pupilek - kajman? Pupilek - gepard? Pupilek dżdżownica? Śmieszne. To nie zabawka. To dzikie zwierzęta. Zabieramy im wolność, ale dajmy im jej namiastkę. "

Terrarysta

  • Gość
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #132 dnia: Luty 25, 2011, 23:52:58 pm »
Mała poprawka, artykuł nie jest mój. Ja go jedynie przytoczyłem.
Tak CO2 powoduje uduszenie. Jednakże co do tego że jest to męczarnia nie jestem pewien. Gryzonie daje sie już do pojemnika w którym znajduje się gaz o dużym stężeniu, co powoduje, że takie zwierze szybko zapada w sen.
Zresztą kto przebywa w małym pomieszczeniu, w którym znajduje się sporo osób, a okna są zamknięte wie o czym mówię. Po pewnym czasie kiedy świeżego powietrza jest coraz mniej zaczynamy się robic senni. Ustępuje to jednak po wpuszczeniu do środka świeżego powietrza.
 A o ile się nie mylę CO2 zabija łącząc się z krwią, co uniemożliwia transport tlenu w organizmie. Jeśli się mylę to poprawcie mnie
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2011, 00:04:47 am wysłana przez Terrarysta »

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #133 dnia: Luty 26, 2011, 00:18:15 am »
Mała poprawka, artykuł nie jest mój. Ja go jedynie przytoczyłem.

Nie no pewnie, ja tylko miałam na mysli, że go tutaj podlinkowałeś :)


A o ile się nie mylę CO2 zabija łącząc się z krwią, co uniemożliwia transport tlenu w organizmie. Jeśli się mylę to poprawcie mnie

To nie co2 (dwutlenek), tylko Co (tlenek) czyli czad. To on uśmierca ludzi bo jest bezwonny, cięższy od powietrza. Powstaje przy spalaniu węgla bez dostatecznego dostępu tlenu, wię np, w zamkniętym piecu. Powoduje u ludzi senność i śmierć, tak samo jak opisane jest to w linku z terrarium.com. Wniosek mozna sobie wysunąc samemu.

Terrarysta

  • Gość
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #134 dnia: Luty 26, 2011, 00:37:57 am »
Dobrze masz rację. Dawno biologi nie miałem, a jestem humanistą:D

Ale CO2 działa bardzo podobnie, również usypia przed śmiercią. Przez co nie ma się świadomości śmierci

Offline madzia85

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2523
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • Azyl Dla Królików w Toruniu
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #135 dnia: Marzec 02, 2011, 12:52:59 pm »
Zupełnie przypadkowo trafiłam na najczęściej zadawane pytania na forum terrarystycznym i jedno z nich brzmiało:


31. Jaki pokarm lepszy żywy czy martwy i dlaczego?

I odpowiedź bardzo mile mnie zaskoczyła :) :

Zdania na ten temat są podzielone, ale w zasadzie konkluzja jednoznaczna. Wielu hodowców jest zwolennikami karmienia martwym pokarmem. Ma to swoje plusy. Nie trzeba pilnować, czy gryzoń nie zrobi krzywdy naszemu wężowi, można je trzymać na zapas w zamrażalniku, nie śmierdzą. Inni wolą karmić pokarmem żywym, jest to jednak zazwyczaj postępowanie niewłaściwe i nie zalecane! Nie należy podawać wężom żywych zwierząt, jeśli jedzą martwy pokarm. Pokarm żywy nie ma żadnych dodatkowych zalet, natomiast może pokaleczyć węża, w porównaniu z rozmrożonym jest dłużej trawiony, jest niewygodny. Ponadto zabijane przez węża zwierzęta cierpią, w szczególności zjadane żywcem oseski, więc skarmianie żywymi zwierzętami jest wątpliwe etycznie, w wielu krajach nie zalecane lub zabronione. Karmiąc żywym pokarmem (jeśli zachodzi taka potrzeba) należy zawsze pilnować, by gryzoń nie zrobił krzywdy wężowi, z tego względu ta metoda jest bardziej czasochłonna. Na wielkich farmach węży, karmi się je martwym pokarmem właśnie ze względu na oszczędność czasu (kto by pilnował czy 100 węży poradzi sobie każdy ze swoim posiłkiem). Tak więc decyzja jak karmić jest w zasadzie jednoznaczna-karmić martwym.
99% węży zjada martwe zwierzęta od pierwszego podania, znaczny procent spośród reszty daje się na nie namówić po pewnym czasie, jedynie nieliczne konsekwentnie przyjmują wyłącznie żywy pokarm.

Muszę się dowiedzieć, co zrobić żeby i w naszym kraju zabronić karmienia żywym pokarmem. No i oczywiście mam nadzieję, że każdy pseudo-terrarysta zdaje sobie sprawę, że uśmiercanie zwierząt w sposób inny niż wskazany w ustawie o ochronie zwierząt jest przestępstwem :) A niestety zabijanie zwierzęcia aby nakarmić nim węża nie jest uzasadnione ani:

1) potrzebą gospodarczą;
2) względami humanitarnymi;
3) koniecznością sanitarną;
4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących;
5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9;
6) wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody.

Czas się za to zabrać.

A i jeszcze jeden artykuł mi się przypomniał:

art. 17 pkt 6. Zabrania się propagowania lub upowszechniania drastycznych scen zabijania, zadawania cierpienia lub innej przemocy, ze strony człowieka, której ofiarami są zwierzęta, chyba że sceny te mają na celu napiętnowanie okrutnego zachowania wobec zwierząt - to tak apropo filmów na YouTube
« Ostatnia zmiana: Marzec 02, 2011, 12:58:03 pm wysłana przez madzia85 »

Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3346
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #136 dnia: Marzec 02, 2011, 14:56:04 pm »
Stanowisko wydaje się bardzo rozsądne. Bardzo się cieszę, że są wśród terrarystów osoby rozsądne i wrażliwe na dobro innych zwierząt - nie tylko węży. To tworzy wspaniałą płaszczyznę porozumienia.
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

Terrarysta

  • Gość
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #137 dnia: Marzec 02, 2011, 19:33:35 pm »
Fajnie że w końcu do Was to dotarło:D

Offline Zara

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Astrid
  • Pozostałe zwierzaki: Pies Grapa, koty Grzmot i Batman
  • Za TM: Królik Luis, królik Duszek, pies Arpa, koń Avanti
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #138 dnia: Marzec 02, 2011, 20:46:33 pm »
Szkoda tylko, że za opiekę nad wężem (jak również nad królikiem i innymi zwierzętami) często biorą się ludzie totalnie nieodpowiedzialni, tudzież z jakimiś psychicznymi odchyłami. To co ja ostatnio czytam co się wyrabia (przynajmniej na terenie mojego województwa) ze zwierzętami woła o pomstę do nieba. Nie ma tygodnia, aby na regionalnej stronie nie pojawiło się doniesienie o kolejnym przypadku znęcania się nad zwierzętami.

Offline serducho

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dyskusja na temat hodowania zwierząt na karmówkę
« Odpowiedź #139 dnia: Marzec 02, 2011, 21:06:04 pm »
terrarysta - do nas bardzo latwo dotrzec, szkoda ze dociera to do tak niewielu "hodowcow" wezy :/