Porady > Zaprzyjaźnianie królików

Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.

(1/6) > >>

mysza:
Załozyłam ten wątek ponieważ zaczyna mi brakować pomysłów na pogodzenie ze sobą moich dwóch uszaków. Jak wiadomo, Bubu z Trusiem zostali wykastrowani 16.12 ubiegłego roku mając 4 miesiące.
Teraz mają ok. 9 miesięcy i ciągle walczą. Opisywąłam już to w moim wątku, ale lepiej będzie jak przedstawie to na filmiku wstawionym na YouTube:
http://www.youtube.com/watch?v=9xjcK5I2sAM
oraz:
http://www.youtube.com/watch?v=UaKfaTy0DMM

Może macie jakieś pomysły jak można ich jeszcze zbratać razem? :( ja już wyczerpałam się z pomysłów.

Próbując ich pogodzić stosowałam takie metody:

- trzymałam chłopaków naprzeciwko siebie. Ja puszczałam królika i Marcin po chwili puszczał,jeżeli pierwszy wypuszczony od razu sie nie rzucił na drugiego.
-po przeprowadzce puszciłam ich we wszystkich pokojach. Ani jeden ani drugi ich nie znały, a pomimo tego zaraz sie na siebie rzucały.
-na odcinku wykladziny 150cm na 150cm puszczałam ubydwóch. Dookoła tego skrawka były panele. I tak sie na siebie rzucały i podgryzały się w boki.
- jak widać na filmiku zaprzyjaznianie odbywało się także przez pręty- to też nic nie dało :(
-puszczane były w wąskim korytarzu obok siebie w tym samym momencie (nie z przeciwnych stron)- niewypalilo zupelnie.
-podczas puszczania jak widac na filmiku staralismy sie nie ignorowac pomimo wprzeczek, powalczyly chwile, dawaly chwile przerwy po czym znowu. Jedna z takich ''sesji' byla 3 godzinna... Na drugi dzien znowu bez zmian.

bylo jeszcze wiele pomyslow. Jak np. narzucanie lekkiego recznika jak zaczely walczyc, ale to im nic nie dawalo, a my wychodzilismy z podrapanymi rekami z rozdzielania ich.
Nie mam juz kompletnie pomysłów co jeszcze może zaradzić. Brudkuje tylko Bubu, fuczy też on, natomiast Truś nie wydaje dzwięków i nie oznacza terenu brodą. Nie oznaczają nic moczem.

Liczę na pomoc ze strony forumowiczów!  


 :blaga:  :blaga:  :blaga:

MAS:
Może weterynarz( teren o innych zapachach,obecność innych zwierząt nie zawsze przyjaźnie nastawionych),albo "wypożyczenie" szczekającego psa,ich dwóch w ogrodowej zagrodzie a na zewnątrz pies oszczekujący króliki,może odwróci to uwagę Bubu od Trusia,a obydwaj zjednoczą się w obserwacji wspólnego wroga ??,bo widzę,że Bubu za wszelką cenę chce rządzić.(jak bym widziała Helę i Kastora).

kasiagio:
Jaw idzę że oni sobie na wzajem nie popuszczają :/   a psikać wodą próbowałaś ??  Oni chyba po prostu nie ustalili hierarchii i każdy z nich chce być dominujący dlatego tak się dzieje , no ale moge się mylić oczywiście  piszę tylko tyle co przeczytałam ........ :bukiet

mysza:

--- Cytat: "MAS" ---Może weterynarz( teren o innych zapachach,obecność innych zwierząt nie zawsze przyjaźnie nastawionych),albo "wypożyczenie" szczekającego psa,ich dwóch w ogrodowej zagrodzie a na zewnątrz pies oszczekujący króliki,może odwróci to uwagę Bubu od Trusia,a obydwaj zjednoczą się w obserwacji wspólnego wroga ?? ,bo widzę,że Bubu za wszelką cenę chce rządzić.(jak bym widziała Helę i Kastora).
--- Koniec cytatu ---


Faktycznie tak jest, ale nie zawsze. Często Trus przejmuje 'inicjatywę' i sam zaczepia. Z tymi rzeczami nie próbowałam, może się uda, tylko najpierw znajdę jakiegoś znajomego z psem. Nie chcę ich też za bardzo straszyć, bo Trus ma jakąś traumę po kastracji i teraz panicznie boi się nowych osób, bardzo też nie lubi szeleszczących rzeczy- wytrzeszcza oczy i zwija się w kłębek jak najbardziej.

[ Dodano: Pon Kwi 12, 2010 2:06 pm ]

--- Cytat: "kasiagio" ---a psikać wodą próbowałaś ??
--- Koniec cytatu ---


Próbowałam tego. Woda nic nie daje na chwilę, odskakują, ale znowu do siebie dopadają, a na dalsze psikniecia nie reagują :(

Mołgi12345:
Może się nie lubią

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej