Autor Wątek: Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.  (Przeczytany 9326 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« dnia: Kwiecień 12, 2010, 14:13:13 pm »
Załozyłam ten wątek ponieważ zaczyna mi brakować pomysłów na pogodzenie ze sobą moich dwóch uszaków. Jak wiadomo, Bubu z Trusiem zostali wykastrowani 16.12 ubiegłego roku mając 4 miesiące.
Teraz mają ok. 9 miesięcy i ciągle walczą. Opisywąłam już to w moim wątku, ale lepiej będzie jak przedstawie to na filmiku wstawionym na YouTube:
http://www.youtube.com/watch?v=9xjcK5I2sAM
oraz:
http://www.youtube.com/watch?v=UaKfaTy0DMM

Może macie jakieś pomysły jak można ich jeszcze zbratać razem? :( ja już wyczerpałam się z pomysłów.

Próbując ich pogodzić stosowałam takie metody:

- trzymałam chłopaków naprzeciwko siebie. Ja puszczałam królika i Marcin po chwili puszczał,jeżeli pierwszy wypuszczony od razu sie nie rzucił na drugiego.
-po przeprowadzce puszciłam ich we wszystkich pokojach. Ani jeden ani drugi ich nie znały, a pomimo tego zaraz sie na siebie rzucały.
-na odcinku wykladziny 150cm na 150cm puszczałam ubydwóch. Dookoła tego skrawka były panele. I tak sie na siebie rzucały i podgryzały się w boki.
- jak widać na filmiku zaprzyjaznianie odbywało się także przez pręty- to też nic nie dało :(
-puszczane były w wąskim korytarzu obok siebie w tym samym momencie (nie z przeciwnych stron)- niewypalilo zupelnie.
-podczas puszczania jak widac na filmiku staralismy sie nie ignorowac pomimo wprzeczek, powalczyly chwile, dawaly chwile przerwy po czym znowu. Jedna z takich ''sesji' byla 3 godzinna... Na drugi dzien znowu bez zmian.

bylo jeszcze wiele pomyslow. Jak np. narzucanie lekkiego recznika jak zaczely walczyc, ale to im nic nie dawalo, a my wychodzilismy z podrapanymi rekami z rozdzielania ich.
Nie mam juz kompletnie pomysłów co jeszcze może zaradzić. Brudkuje tylko Bubu, fuczy też on, natomiast Truś nie wydaje dzwięków i nie oznacza terenu brodą. Nie oznaczają nic moczem.

Liczę na pomoc ze strony forumowiczów!  


 :blaga:  :blaga:  :blaga:

Offline MAS

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2469
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Tymon,Dudek
  • Pozostałe zwierzaki: świniaki Zorro&Garcia,
  • Za TM: szkoda pisać
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 12, 2010, 14:34:31 pm »
Może weterynarz( teren o innych zapachach,obecność innych zwierząt nie zawsze przyjaźnie nastawionych),albo "wypożyczenie" szczekającego psa,ich dwóch w ogrodowej zagrodzie a na zewnątrz pies oszczekujący króliki,może odwróci to uwagę Bubu od Trusia,a obydwaj zjednoczą się w obserwacji wspólnego wroga ??,bo widzę,że Bubu za wszelką cenę chce rządzić.(jak bym widziała Helę i Kastora).

kasiagio

  • Gość
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 12, 2010, 15:01:24 pm »
Jaw idzę że oni sobie na wzajem nie popuszczają :/   a psikać wodą próbowałaś ??  Oni chyba po prostu nie ustalili hierarchii i każdy z nich chce być dominujący dlatego tak się dzieje , no ale moge się mylić oczywiście  piszę tylko tyle co przeczytałam ........ :bukiet

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 12, 2010, 15:05:21 pm »
Cytat: "MAS"
Może weterynarz( teren o innych zapachach,obecność innych zwierząt nie zawsze przyjaźnie nastawionych),albo "wypożyczenie" szczekającego psa,ich dwóch w ogrodowej zagrodzie a na zewnątrz pies oszczekujący króliki,może odwróci to uwagę Bubu od Trusia,a obydwaj zjednoczą się w obserwacji wspólnego wroga ?? ,bo widzę,że Bubu za wszelką cenę chce rządzić.(jak bym widziała Helę i Kastora).


Faktycznie tak jest, ale nie zawsze. Często Trus przejmuje 'inicjatywę' i sam zaczepia. Z tymi rzeczami nie próbowałam, może się uda, tylko najpierw znajdę jakiegoś znajomego z psem. Nie chcę ich też za bardzo straszyć, bo Trus ma jakąś traumę po kastracji i teraz panicznie boi się nowych osób, bardzo też nie lubi szeleszczących rzeczy- wytrzeszcza oczy i zwija się w kłębek jak najbardziej.

[ Dodano: Pon Kwi 12, 2010 2:06 pm ]
Cytat: "kasiagio"
a psikać wodą próbowałaś ??


Próbowałam tego. Woda nic nie daje na chwilę, odskakują, ale znowu do siebie dopadają, a na dalsze psikniecia nie reagują :(

Mołgi12345

  • Gość
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 12, 2010, 15:27:42 pm »
Może się nie lubią

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 12, 2010, 15:32:15 pm »
Cytat: "Mołgi12345"
Może się nie lubią.


To nie jest kwestia 'nie lubienia się' tylko agresji związanej z dojrzewaniem. Chłopaki były kastrowane w grudniu i jeszcze widocznie im hormony nie opadły (albo już opadły, bo sama nie wiem). Jako młodziki sie tolerowały, wręcz lubiły- ale tak jest zawsze z młodymi. Nie wiem czemu tak długo to trwa, jakos większości osób dośc szybko szło zaprzyjaznianie po kastracji...

[ Dodano: Pon Kwi 12, 2010 10:47 pm ]
ps. mogabym prosi administratorów lub modów o przeniesienie tego tematu do dzialu 'zaprzyjaznianie królików'? Poniewaz tam ten temat bardziej pasuje i dotyczy zaprzyjazniania bardziej, niz zachowania. Przepraszam za zamiecanie i obiecuje poprawe ;)

[ Dodano: Pią Kwi 23, 2010 7:11 pm ]
Kolejną rzeczą która właśnie stosuję, jest puszczenie Bubu, Trusia i samiczki. Koleżanka ma 2- nie są po sterylce jeszcze.

Wyniki z połączenia:

Pierwszą chwilę Bubu i Truś nie byli zainteresowani holenderką Holą. Po chwili jednak Trus zaczął z nią walczyć. Bubu miał gdzieś ich zachowanie, z Holą dogadywał się dobrze (przez kraty)
Jednak z drugą- Mola, ani jeden ani drugi nie dogadali się. Truś zaczął znowu walczyć.

Wynikiem jest to, że jednak zywią nie tylko do siebie agresję. Także do innych królików  :buu

Nie wiem co mam zrobic już  :( pomocy!

kasiagio

  • Gość
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 23, 2010, 20:56:23 pm »
mysza,  :(  to bardzo dziwne zachowanie , nie wiem jak Ci pomóc naprawdę , a może zacznij zaprzyjaźnianie parami Bubu-dziewczynka i Truś -dziewczyna i może potem spróbuj je zaprzyjaźnić we 4-kę  .

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 23, 2010, 20:59:32 pm »
Cytuj
zaprzyjaźnianie parami Bubu-dziewczynka i Truś -dziewczyna i może potem spróbuj je zaprzyjaźnić we 4-kę


Zrobiłam tak na początku, ale własnie nic to nie dało :/ najpierw był jednek na jeden- chwila spokoju nawet była, ale po chwili niestety agresja pełną parą. Jak juz zaczynaja sie podgryzać i biegać z furią za sobą to oddzielam je natychmiast.

Offline MAS

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2469
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Tymon,Dudek
  • Pozostałe zwierzaki: świniaki Zorro&Garcia,
  • Za TM: szkoda pisać
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 23, 2010, 21:02:21 pm »
Tylko ostrożnie,bo u mnie Duszek to też był kastrowany samiec,a Hela sterylizowana samiczka,nie zaprzyjaźniałam,a rezultat nie wspominam.Tu trzeba czasu(u mnie ponad rok,aż Duszkowi przeszło,teraz tylko Hela i Kastor drą koty przez kraty).

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9530
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 23, 2010, 23:56:25 pm »
Ja bym wypuściła wszystkie na super-neutralnym terenie, np. w ogródku.
Kontakt oczywiście pod nadzorem, w razie krwawej łaźni - rozdzielamy.

Z moich doświadczeń dotychczasowych wynika, że nie ma sensu łączenie pojedynczych osobników, bo w momencie pojawienia się "nowego" - wszystko przestaje się liczyć (także dotychczasowe przyjaźnie :/ ).
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 24, 2010, 13:31:36 pm »
Cytat: "bosniak"
Ja bym wypuściła wszystkie na super-neutralnym terenie, np. w ogródku.
Kontakt oczywiście pod nadzorem, w razie krwawej łaźni - rozdzielamy.


Bubu i Trusia już puściłam w ogrodzie :/ Niestety bez efektów :( Jak załaduję baterię, to postaram się przedstawić filmik z tego ''ogodowego'' zaprzyjazniania...

zagnywacz

  • Gość
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 07, 2010, 14:50:17 pm »
I jak Ci poszło to oswajanie?
Bo moje króliki też są już po zabiegach i ze sobą walczą... :(
Samiec i samiczka, ale zaczęły walczyć 3 dni temu, chociaż ostatni zabieg był już jakiś miesiąc wcześniej. I normalnie się lizały itd. A teraz nie wiem, czy im pozwolić walczyć ze sobą, czy co?

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 07, 2010, 14:52:29 pm »
zagnywacz, czy twoje króliki są zaraz po zabiegach?

U mnie mozesz zobaczyć jak to wyglądało w wątku http://forum.kroliki.net/viewtopic.php?t=6861 :)

Teraz już nie walczą. Z tym, że ja mam dwóch samców.

zagnywacz

  • Gość
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 07, 2010, 15:04:29 pm »
Nie. Samiczka miała zabieg już dawno.. w grudniu zeszłego roku. A Gapcio jakiś miesiąc temu.
A Twoim królasom samo przeszło?

[ Dodano: Pią Maj 07, 2010 3:06 pm ]
Acha, no i filmiki obejrzałam :)

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 07, 2010, 15:11:25 pm »
Samo przeszło, ale musiałam je zaprzyjazniać. W sumie trwało to od grudnia do teraz. 3 dni temu dopiero sie pogodziły :)

Zaprzyjazniałam je jak mogłam. Wypuszczanie w ogrodzie przyniosło dużą poprawę ponieważ chłopaki mogły sobie ''dac po razie''. Jeżeli tylko zaczynała się poważniejsza bijatyka(kłąb ciał)- rozdzielałam. I tak cały czas.

Możliwe, że u Ciebie hormony nie opadły jeszcze samcowi. Musi minąć trochę czasu. Samiec w stadzie stara się dominować, gwałt też jest oznaką dominacji, a twojej samiczce może się to nie podobać. To wszystko to ustalanie hierarchii :)

Metody ją opisane na moim wątku i tutaj- dziewczyny dobrze mi doradziły, aby uzywała spryskiwacza z wodą- podziałało dopiero pod koniec, ale to duzy plus :)

zagnywacz

  • Gość
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 07, 2010, 15:15:26 pm »
No właśnie widziałam ten wątek z wodą. Spróbuję., bo nie mam nic do stracenia :)
Tylko nie wiem, czy sobie kurczxe krzywdy nie zrobią. Bo futerko fruwa,że hoho.
Mam nadzieję,że przejdzie im chęć do walki, bo tak fajnie razem wyglądały "zaprzyjaźnione". :)

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 07, 2010, 15:19:16 pm »
zagnywacz, u mnie futro latało w dużych ilościach. Bubu podszczypywał Trusia i wyglądało to nieciekawie. W pewnym momencie poprostu nie ingerowaliśmy zupełnie i kotłowali się dłuższą chwilę, futro latało, ale przestali :) Pozniej było już tylko lepiej.
Na początek proponuję zaprzyjaznianie przez kraty- dla bezpieczenstwa, pozniej zamienianie miejsc gdzie śpią- aby przyzwyczaiły sie do swoich zapachów, nastepnie czujne puszczanie i rozdzielanie. Może to troche potrwać, ale efekty są super :)

zagnywacz

  • Gość
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 07, 2010, 15:35:42 pm »
Powiem Ci,że króliczki już są z Nami dość długo. Przez kraty się poznawały także długo- zwłaszcza, gdy Gapcio jeszcze nie był wykastrowany. Biegały wtedy na zmianę. Od czasu kastracji biegały razem i było super do przedwczoraj.
Ja właśnie też obserwuję ich walkę, by rozdzielić gdyby za mocno się chciały poturbować.
Nawet nie sądziłam,że królasy mają w sobie tyle siły i energii do walki.
Dzięki za te porady. Bo juz myslałam,że to tylko moje Uszate Nieszczęścia tak się zachowują :) :przytul

[ Dodano: Pią Maj 07, 2010 3:38 pm ]
Aa.. no i już podjadały sobie ze swoich misek karmę, właziły do swoich klatek.
A teraz takie "nielubienie"..:(
A to zamienianie miejsc gdzie śpią... to masz na mysli że JEDEN W KLATCE DRUGIEGO i na zmianę?
A klatka to nie ich azyl? Chyba moja Gałganka nerwowo by tego nie wytrzymała.

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 07, 2010, 15:39:34 pm »
zagnywacz, większośc posiadaczy parek ma z tym problemy :)

Na stronach, które ci podałam jest fajnie wszystko napisane :) również dziewczyny pisały przydatne informacje.

Paimietaj, że spotkania najlepiej jakby odbywały sie na neutralnym terenie- żaden królik wtedy nie góruje nad innym :)

Powodzenia i 3mam kciuki za zaprzyjaznianie  :przytul  :bukiet

zagnywacz

  • Gość
Odp: Agresja wobec siebie dwóch samców po kastracji.
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 01, 2010, 11:49:34 am »
Pójdziemy na dwór jak się ociepli :) Powinny wyluzować wtedy :) I dam znać jak Nam poszło :)