Autor Wątek: Weterynarz w Łodzi  (Przeczytany 47777 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 16, 2010, 15:09:08 pm »
Jesli chodzi o Sowe, to tam dr Jozwik, ktora glownie przyjmuje kroliki, nie operuje z tego co mi wiadomo. Chirurgow jest dwoch lub wiecej.  Tak jak napisala Nuka, ja Sowy nie polece do zabiegu, bo nie wiem czy udana operacja Jozi to nie szczesliwy traf, bo z Tosia juz nie poszlo dobrze (z perspektywy czasu wydaje mi sie, ze chirurg mial zbyt male doswiadczenie). Dodam, ze operowalo dwoch roznych lekarzy, wiec oprocz polecania samej lecznicy warto pisac do jakiego lekarza nalezy sie od razu kierowac. Wet wetowi nie rowny nawet jak przyjmuja w tej samej poradni.
Dodatkowo byla jeszcze na forum osoba, ktorej krolik nie przezyl kastracji w Sowie.

Xal, jesli mozesz, to podaj nazwisko lekarza, ktory wykonywal zabieg. Bo jak ktos trafi do lecznicy AS do kogos innego, to juz moze nie byc to samo. Kazdy lekarz jest inny i nie wszyscy maja takie samo doswiadczenie jesli chodzi o uszatych lub w ogole doswiadczenie jako chirurdzy.

Kopernika odradzalabym w ogole. Nie wiem co tam sie dzieje teraz, ale kiedys dali ciala leczac mi krolika. W ogole nie mieli pojecia o krolikach. Krolik umieral mi z glodu przez tydzien, bo nie powiedziano nam, ze trzeba dokarmiac. Dawali mu kroplowki, starali sie to fakt. Ale zabraklo im wiedzy. Pewnie teraz sa tam inni lekarze. Mozna pojsc, zadac kilka pytan i juz sie bedzie wiedzialo jakie maja podejscie do krolikow i czy w ogole robia takie zabiegi.


Offline Xal

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Blog
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Perełka, Karmelka
  • Za TM: Pusia[*],Gapcio[*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 16, 2010, 16:56:54 pm »
Mefista operował dr Jarosław Charmas, natomiast Pusie sterylizowała dr Dominika Kołtyś (ale tu nie jestem w 100% pewny).
O Koperniku też nie mam dobrego zadania.
"That there’s some good in the world,(...), and it’s worth fighting for."
Zdjęcia moich uszu (22.06.2013)
http://forum.kroliki.net/index.php/topic,9262.msg454719.html#msg454719 oraz https://www.flickr.com/gp/xal66/Z772HU

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 16, 2010, 17:03:47 pm »
Fajnie by bylo, gdyby wyklarowala sie sprawa z lodzkimi wetami i zeby w koncu bylo do kogo pojsc w razie czego z pewnoscia i zaufaniem.

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 19, 2010, 11:52:03 am »
Ja bym w Łodzi nie sterylizowała, ale może wypowiem się po kolei o wszystkich lecznicach.
Sowa: długi czas tam chodziłam (do dr Jóźwik) i muszę powiedzieć, że wyleczyła mi królika z grzybicy, ale to wszystko. Z katarem się męczyliśmy ale nic nie zrobili. Inna wetka (już tam nie pracuje) wyprowadziła mi króla z zaparć i wzdęć. No a jeśli chodzi o sterylkę, to ja słyszałam o historii Józi i Tosi od forumowej Tochy, no i o króliku Belli. Ja raz tymczasa wysłałam na kastrację, przy czym po zabiegu okazało się, że to nie amczyk a samiczka. Król niepotrzebnie przechodził operację, a wetka która operowała, stwierdziła że jest to wykastrowany samiec, także nawet podczas zabiegu nie zauważyła, że to samica.
AS na składowej: byłam raz u dr Charmasa (to ten sam u której był Xal - teraz widocznie przyjmuje na składowej), no i widać było, że na królikach się zna, także prawdopodobnie w razie czego przestawimy się i będziemy jeździć do niego. Ale jak pytałam o sterylizację królic, to stwierdził, ze raczej nie wykonują, bo jest zbyt duża śmiertelność. Także ja bym się nie doważyłą ani sterylizować ani kastrować.
Lancet na Starym Rynku: Broń Boże tam nie chodźcie!!! Nuka nie warto polecać tej lecznicy. Jedynym jej plusem jest to, że mają narkozę wziewną. Wet nie potrafił obciąć pazurków (naruszył rdzeń), nie miał szczepionek, bo tylko na zamówienie a jak zapytałam czy wie co to jest E. Cuniculi, to stwierdził, ze nie zna takiej szczepionki. Jednym słowem porażka i nie warto tam jechać.

Miałam kontakt jedynie z tymi trzeba lecznicami. Tzn byłam w Asia na Tomaszewicza, ale jak powiedziałam, ze chodzi o króla, to mnie wetka wysłała na składową do Charmasa. Także nie wiem czy na Kopernika Wam chodzi o lecznicę "pod koniem", czy "z koniem" czy coś koło tego. Jeśli tak, to słyszałam dość negatywne opinie, ale ogólnie, a nie dotyczące królików.



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 19, 2010, 14:03:38 pm »
Bo czesto jest tak, ze w lecznicy jest np. jeden dobry lekarz np. chirurg i cala przychodnia leci na jego dokonaniach. A reszta lekarzy to tacy wiadomo jacy fachowcy. Mi sie wydaje, ze czesto krolicze sprawy sa bagatelizowane i kroliczych pacjentow przyjmuja jacys niedoswiadczeni weci. Lanceta polecano w internecie. Dobrze, ze sie wyjasnilo, ze jednak tam nie.

'Pod Konia' ja juz tez bym nie poszla. Co prawda maja czynne cala dobe, wiec ludzie tam jezdza w razie czego. Ale jak ktos sie zupelnie nie zna, to skad ma wiedziec czy lekarz chce podac dobre leki? Tam u Tosia stwierdzili wade serca ;) Zyl z ta wada bardzo dlugo, wiec cos mi sie wierzyc nie chce :>

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 19, 2010, 14:06:49 pm »
Ale AS na składowej i Sowa też są całodobowe :) Także wybór jest :)



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 19, 2010, 14:14:51 pm »
Tak, tak, ale wielu osobom tak odruchowo ta lecznica jako pierwsza przychodzi do glowy. Wielu pewnie nie wie o Sowie czy Asie, a wiele osob mysli, ze skoro to najstarsza lecznica chyba nawet w PL, to jest dobra.Szkoda, ze tam tradycja nie  idzie w parze z fachowoscia :(

Offline czarnaskrzynka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 135
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Chrupuś vel Czaki, Kofi
  • Za TM: Mizia vel Cykoria [*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #67 dnia: Marzec 24, 2011, 20:37:21 pm »
Chciałabym podzielić się z wami moimi odczuciami dotyczącymi lecznicy Sowa na ul. Pietrusińskiego a zarazem polecić inną przychodnie. Zacznę od tego że 8 marca Chrupy był szczepiony na Pomór i Myxo w lecznicy Sowa (ul Pietrusińskiego) przez p. Folusiak (przyznaję osoba fachowa i odpowiedziała na wszystkie moje pytania bez jakiegokolwiek zniecierpliwienia, pokazała jak sprawdzać czy z brzuszkiem wszystko w porządku i co mu podać w razie czego). Po 2 tygodniach u mojego uszatego wyczułam zmiany na skórze. Napisałam na forum i okazało się że to może być odczyn poszczepienny i raczej nie jest groźny, ale lepiej jeśli pójdę do weterynarza żeby to obejrzał. Niestety okazało się że p. Folusiak nie będzie jeszcze przez prawie 2 tygodnie więc postanowiłam zadzwonić do Sowy i zasięgnąć dodatkowo porady telefonicznie. Próbowałam dodzwonić się przez około godzinę, a gdy w końcu ktoś odebrał zostałam potraktowana jak natręt. Pan chyba był zdenerwowany, że w ogóle dzwonie. Zaczęłam opisywać co się dzieje a on tylko stwierdził nieprzyjemnym tonem "to niech pani przyjdzie ze zwierzakiem, czynne do 21". Zadzwoniłam więc do przychodni nieco bliżej mojego domu. (lecznica "Psia kość" ul Rojna 17) Odebrał bardzo miły pan który uważnie mnie wysłuchał i powiedział mi co może być przyczyną takiego zgrubienia. (potwierdził, że to najprawdopodobniej jest odczyn i sam zaniknie po czasie) Uczciwie przyznał że jeśli nic się ze strupka nie sączy to sami też nie mogą za dużo zrobić i zalecił obserwowanie jak się goi. Dziś rano niestety okazało się że mój król rozdrapał sobie to miejsce na karku i powyrywał dookoła sporo futerka. Podjechałam więc już do Psiej Kości. Przyjął mnie Pan Łukasz Turniak i jak się okazało z nim też rozmawiałam telefonicznie. Pamiętał co działo się z moim królasem toteż od razu przystąpił do oględzin futerka i obmacania całego króliczego ciałka. Po znalezieniu miejsca gdzie znajdowały się zmiany na skórze sprawdził za pomocą lampy wood'a czy nie ma jakiś zmian grzybiczych. Sprawdził jeszcze raz futerko i znalazł jeszcze jedno miejsce gdzie coś się działo. Pobrał próbkę z obu miejsc i poszedł je zbadać. Koniec końców diagnoza jest taka: nadkażenie po rozdrapaniu miejsca po szczepieniu. Podał Chupusiowi Dexafort i zapisał triderm krem 3 razy dziennie.  (kiedyś już rozmawiałam z nim o kastracji mojego podopiecznego i szczegółowo opisywał mi w jak taki zabieg byłby wykonywany, a jednocześnie odradził  wtedy bo królik był jeszcze drobny i mógłby źle znieść narkozę wiec polecił przyjść ponownie jak osiągnie już trochę ponad kilogram, i jeśli dobrze pamiętam było to związane z szybszym wyziębianiem organizmu).
Przypadek mojego uszatego może nie jest skrajny jak w niektórych sytuacjach opisywanych na forum, ale myślę, że dobrze ukazuje podejście do pracy niektórych weterynarzy. Jednocześnie myślę, że mogę polecić tego weterynarza jak i również tą przychodnie.








Offline andźka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Kobieta
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #68 dnia: Marzec 24, 2011, 20:48:24 pm »
Podjechałam więc już do Psiej Kości. Przyjął mnie Pan Łukasz Turniak i jak się okazało z nim też rozmawiałam telefonicznie.
Ja z moimi królikami od początku chodzę własnie tam a Pan Turniak kastrował zarówno Orzeszka jak i Marcela. Kontak telefoniczny moim zdaniem jest rewelacyjny. Osobiście bardzo polecam przychodnię. Niebawem wybieramy się tam na szczepienia więc zdam relację.


Offline czarnaskrzynka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 135
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Chrupuś vel Czaki, Kofi
  • Za TM: Mizia vel Cykoria [*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #69 dnia: Marzec 24, 2011, 20:59:54 pm »
W tamtym roku Chrupego szczepiła p. Aleksandra Młodziejewska też z tej przychodni. Po szczepieniu nie było żadnych problemów a dodatkowo kompleksowo zbadała uszaka.








Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #70 dnia: Marzec 24, 2011, 22:54:20 pm »
Niestety lecznica Sowa faktycznie nie jest rewelacyjna, tzn pod względem sprzętu zarzutów nie mam, ale pozostali weci i odbieranie telefonów... no cóż pozostawia wiele do życzenia. Ale mimo wszystko wg mnie dr Folusiak jest jedną z najlepszych króliczych wetów w Łodzi.

Dziewczyny mam prośbę. Jak będziecie w tej lecznicy zapytajcie weterynarza co wie o E. Cuniculi i jakie leki by na to podał.



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline Rita90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 105
  • Płeć: Kobieta
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #71 dnia: Marzec 25, 2011, 11:30:11 am »
Dla mnie osobiście "Sowa" jest dobrą lecznicą ;)  co prawda jeszcze nie byłam tam z królikiem, ale pod względem diagnostyki psów są rewelacyjni :) dużym plusem jest to, że lecznica działa całą dobę i zawsze z nagłym przypadkiem można tam jechać :)

Jeśli potrzeba wykonują zabiegi chirurgiczne nawet w soboty (co do niedzieli nie wiem, ale pewnie też) - miałam psa ze złamaną nogą i jako jedna z lecznic zajęła się nim z dnia na dzień (został nawet na noc żeby mieli pewność, że wszystko z nim w porządku ) :)

Miałam też raz mysią samicę z zatrzymana akcją porodową i również się ją zajęli (z tym, że niestety małe były zniekształcone i po ok 3godz. zdecydowałyśmy, że trzeba będzie małą uśpić - była potwornie wyczerpana porodem i miała małe szanse na przeżycie :( )  (od razu napiszę, że samica była rasowa i rozmnażana w mojej mysiej hodowli )

Dzwoniłam, również ostatnio z pytaniem czy sterylizują królice odp była, że tak,ale muszę się liczyć z tym, że te zwierzęta źle znoszą takie zabiegi i ich szanse są 50:50.
Ale w przeciągu pół roku nie mieli zgonów, a ostatnio kastrowali 7 królików z jednego miotu i wszystkie przeżyły, ale to kastracja . . .
« Ostatnia zmiana: Marzec 25, 2011, 11:36:25 am wysłana przez Rita90 »

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #72 dnia: Marzec 25, 2011, 12:19:00 pm »
Ojjj nie broń Boże tam nie kastrować :] Pod względem zabiegów to niestety u nich tak to wygląda - 50:50. A to nie jest dobre :] Znam innego weta, który ponoć nie miał przypadku śmiertelnego, a kastrował i sterylizował króliki. Wszystko na narkozie wziewnej. Ja u niego nie byłam (tylko na wywiad) no i wiem o jednej królicy którą wysterylizował, także głowy za niego nie daję. Aha no i wykonuje zabiegi raz w miesiącu, czyli jakiegoś wielkiego doświadczenia nie ma :] Ja osobiście na takie zabiegi do Wawy jeżdżę. Teraz akurat do Torunia, bo nasza wetka się pochorowała a musimy jechać na kontrolę zębów i sterylkę.



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline kata_strofa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2819
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #73 dnia: Marzec 25, 2011, 12:27:17 pm »
zwierzęta źle znoszą takie zabiegi i ich szanse są 50:50.
:icon_eek To stwierdzenie powinno zniechęcić skutecznie do wykonania sterylizacji (czy nawet kastracji) w tej lecznicy. Dobry króliczy wet ma niemal 100% sukcesu w tego typu zabiegach, jeśli zwierzę, które operuje jest w dobrej kondycji.


Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.

Offline Rita90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 105
  • Płeć: Kobieta
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #74 dnia: Marzec 25, 2011, 14:22:54 pm »
Dlatego szukam też dalej ;)  dzwoniłam też do weta na Kalinowej i do Psiej Kości w obydwu lecznicach wykonują zabieg i ponoć nie mieli przypadków śmiertelnych :) ale jeszcze się nie zdecydowałam, bo jak na razie nie mam możliwości pojechać do Wawy :(

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #75 dnia: Marzec 25, 2011, 17:59:36 pm »
Rita ja właśnie miałam na myśli tego weta z Kalinowej. No i faktem jest, że tak naprawdę nie wiadomo czy mieli przypadki śmiertelne, czy nie. Można jedynie wierzyć na słowo.

Ale dla mnie mimo wszystko ma znaczenie czy wet wykonuje takie zabiegi raz w miesiącu czy codziennie...



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline Xal

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Blog
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Perełka, Karmelka
  • Za TM: Pusia[*],Gapcio[*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #76 dnia: Kwiecień 08, 2011, 21:43:34 pm »
Właśnie wróciłem z przeglądu Mefista  i Pusi u lekarza. Byłem w Sowie u Pani doktor Folusiak. Trzeba przyznać, że na tle innych weterynarzy w Łodzi Pani doktor wypada rewelacyjnie. Króliczki zostały wszechstronnie zbadane (ważenie, pomiar temperatury,brzuszki, oczka, ząbki) oraz zaszczepione.Mefisto miał też przycięte siekacze. Pani  doktor potrafiła też wiele doradzić w kwestii diety oraz objawów chorobowych, zwłaszcza u Mefista, którego trzeba obserwować ze względu na podatność na kamicę. Zna się również na E. cuniculli. Z czystym sumieniem mogę Panią doktor polecić jako króliczego weterynarza w Łodzi.
Przy okazji - chcę jednak wykastrować Mefista, gdzie w Łodzi najlepiej to zrobić. Podkreślam nie chcę jechać do W-wy czy Torunia.
"That there’s some good in the world,(...), and it’s worth fighting for."
Zdjęcia moich uszu (22.06.2013)
http://forum.kroliki.net/index.php/topic,9262.msg454719.html#msg454719 oraz https://www.flickr.com/gp/xal66/Z772HU

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #77 dnia: Kwiecień 09, 2011, 17:15:53 pm »
Xal dopisz proszę tą opinię do wątku dr Folusiak :)

Co do kastracji, to ja w Łodzi bym zaufała tylko jednemu wetowi z lecznicy na Kalinowej (właścicielowi). Podawałam jego dane w wątku "jakich weterynarzy polecacie". Tak naprawdę nic o nim nie wiem, tylko tyle, że ponoć używa narkozy wziewnej, ponoć nie miał przypadku śmiertelnego. Kastracja kosztuje chyba niewiele ponad 100 zł, czyli nie tak dużo, ale sterylizacja to już ponoć 350 :] Podkreślam jeszcze raz, że ja osobiście tego weterynarza nie polecam i raz się z nim widziałam, bo byłam w pobliżu i poszłam go "sprawdzić". Ja sama jechałam do Torunia czy Warszawy, ale jeżeli choć chce wykonać zabieg a nie może jechać, to ze wszystkich wetów z którymi do tej pory miałam kontakt on jest najbardziej przekonujący.



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9532
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #78 dnia: Kwiecień 09, 2011, 17:38:56 pm »
jpuasz, a którego łódzkiego weta chwalił pan Marek?
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline Xal

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Blog
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Perełka, Karmelka
  • Za TM: Pusia[*],Gapcio[*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #79 dnia: Kwiecień 09, 2011, 18:42:43 pm »
Co do kastracji, to ja w Łodzi bym zaufała tylko jednemu wetowi z lecznicy na Kalinowej (właścicielowi).

A co można powiedzieć o Psiej Kości na Rojnej. Andźka kastrowała swoje dwa uchole i  ma pozytywne odczucia. Kurcze, sam nie wiem gdzie wykastrować Mefista :(
"That there’s some good in the world,(...), and it’s worth fighting for."
Zdjęcia moich uszu (22.06.2013)
http://forum.kroliki.net/index.php/topic,9262.msg454719.html#msg454719 oraz https://www.flickr.com/gp/xal66/Z772HU