Autor Wątek: Weterynarz w Łodzi  (Przeczytany 49701 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kapi

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 1432
    • http://www.kapiszonek.prv.pl
Weterynarz w Łodzi
« dnia: Listopad 22, 2005, 15:44:08 pm »
Znacie jakiś polecanych weterynarzy w tym mieście?
Każdy ma takiego królika na jakiego sobie zasłużył ;-)  
spk@kroliki.net

anUSZka

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 22, 2005, 16:12:52 pm »
Ktos podawal niedawno na... Evetkowym :(

Offline kapi

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 1432
    • http://www.kapiszonek.prv.pl
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 23, 2005, 17:08:54 pm »
szkoda, że nie trafiłam na tego posta na forum Evetki.
Znalazłam linka do lecznic w Łodzi http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35138,2859800.html
najwyżej sama zrobie pare wywiadów, pare pytań i będe wiedziała czy rozmawiam ze specjalistą  :>
Każdy ma takiego królika na jakiego sobie zasłużył ;-)  
spk@kroliki.net

anUSZka

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 23, 2005, 18:06:42 pm »
To bardzo dobry pomysl - zwlaszcza, ze bywasz w Lodzi ;) :mrgreen:

Offline kapi

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 1432
    • http://www.kapiszonek.prv.pl
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 23, 2005, 18:07:49 pm »
:P jeszcze nie bywam ale to kwestia czasu  :D
Każdy ma takiego królika na jakiego sobie zasłużył ;-)  
spk@kroliki.net

anUSZka

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 23, 2005, 18:10:48 pm »
Alez ja nie wnikam  :diabel:

michak

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 09, 2005, 13:28:54 pm »
Ja zanm. Jeszcze inaczej znam przuchgodnie bardzo dobrą i za to pierwszą w Polsce. Jest na ulicy Kopernika bardzo blisko Żeromskiego. Dobry wet mily i ogólnie G00D :)  :D  :lol:

Offline kapi

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 1432
    • http://www.kapiszonek.prv.pl
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 09, 2005, 15:38:26 pm »
Michak a jaka to jest dzielnica Łodzi?
Każdy ma takiego królika na jakiego sobie zasłużył ;-)  
spk@kroliki.net

michak

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 09, 2005, 18:12:48 pm »
To jest Polesie. Na Żeromskiego jest szpital WAM a przychodnia na Kopernika która ma skrzyżowanie z Żeromskiego koło szpitala. Zresztą nie zakręcam podam jutro dokładny adres albo jeszcze dzis ;-)

michak

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 27, 2005, 15:32:41 pm »
Ok. Sory że tak dlugo nie podawałem ale zapomniałem. Kopernika 23 Pomiędzy ulicą Gdańską a Żeromskiego. Moim zdaniem jest tam jeden specjalista. Dr. Korczak. Inni to totalni glupcy. Mojemu kotu tak pani doktor umiała dawać zastrzyk że za 7 razem udalo się jej wcelować. Doktor Korczak jest najlepszy :brawo:  ;-)

anUSZka

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 08, 2006, 19:38:58 pm »
A juz leczyl Ci krolika?

Annie

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 13, 2006, 21:15:41 pm »
Nie zgodze sie z Toba ze dr. Korczak jest najlepszy. Za kazdym razem kiedy tam jestem jest bardzo dluga kolejka do dr. Micor a do doktora prawie nikogo ,chyba ze komus sie spieszy lub jest pierwszy raz.

michak

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 17, 2006, 12:55:38 pm »
Dziwne. Może u niej jest więcej zgloszeń. W każdym mąć razie mnie dkontor Korczak zaimponowal. Ma dobre podejście do zwierzat. Kastrowal moejgo kota, szczepił, podawal antybiotyki i wszystko jest very happy :P

Offline maro

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2515
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 10, 2007, 11:25:17 am »
to w końcu polecacie tego wterynarza dla królików. Potzrebuję informacji o dobrym weterynarzu w Łodzi bo najprawdopodobniej tam pojedzie królik z adopcji chciałabym podac nowej opiekunce namiary na dobrego weta DLA KRÓLIKÓW. Proszę o pomoc.
Maro

Na adopcję czekają:
Szarak http://www.przygarnijkrolika.pl/krolik-szarak-warszawa
i inni

Basia

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 24, 2007, 23:23:52 pm »
jest otworzony niedawno szpital dla zwierzatek na ulicy (o ile sie nie myle) Skladowej. to jest niedalego dworca lodz fabryczna. bardzo dobrze wyposazony. godny polecenia.

Offline maro

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2515
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 25, 2007, 19:02:37 pm »
Basiu ale byłaś tam z królem?
Maro

Na adopcję czekają:
Szarak http://www.przygarnijkrolika.pl/krolik-szarak-warszawa
i inni

Basia

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 26, 2007, 11:43:08 am »
Nie, z królem tam ne byłam, ale wiem ze lecza tam tez male zwierzeta. jest tam specjalista od malych zwierzat. wiem ze szukacie jakiegos weterynarza, a wiem ze jest to dobry osrodek, wiec pisze:) w razie jakis watpliwosci podaje strone internetowa http://www.lecznica-as.lodz.pl/index.php
oczywiscie nie namawiam na sile:) ale mysle ze jest warta polecenia.

Offline maro

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2515
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 26, 2007, 14:16:08 pm »
Basiu dziękuję, za pomoc stronę obejrzę i podpowiem znajomej.
Maro

Na adopcję czekają:
Szarak http://www.przygarnijkrolika.pl/krolik-szarak-warszawa
i inni

moansa

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 01, 2007, 13:57:59 pm »
@kapi
ja osobiście chodze z moimi zwierządkami do lecznicy SOWA znajduje się ona w Łodzi na ul.Pietrusińskiego47/49  jej strona internetowa to http://www.lecznica-sowa.pl/
na tej stronie znajdują się lekaże któży przyjmują w tej lecznicy godziny przyjęć itp
a jeszcze jedno dzielnica na której znajduje sie SOWA to Koziny


Pozdro :DD

Aniesia

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 22, 2007, 20:39:27 pm »
Polecam przemiłego pana weterynarza z przychodni przy ulicy Rzgowskiej, przy czerwonym ryneczku :)

Cathi

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 10, 2008, 15:18:54 pm »
Ja za waszą poradą udałam się z moim Kicem do Asa na Składowej. W liście lekarzy wybrałam panią doktor Markowską ze względu, że jako jedyna miała wypisane, że zajmuje się małymi ssakami. Ogólnie jestem z wizyty bardzo zadowolona. Nie mogła wiele pordzić gdyż mój królik poprostu się starzeje i już nie chce jeść i chodzić ale przepisała mu lekarstwa, które dostałam na miejscu i nakazała jak mam żywić. Za wizyte zapłaciłam 39zł razem z lekami. Uważam to miejsce za dobre dla królików.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 10, 2008, 15:24:20 pm »
w jakim kroliczek jest wieku?
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Cathi

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 10, 2008, 15:27:32 pm »
Niestety już 6 lat:(  I z dnia na dzień jest z nim gorzej. Obecnie jest strasznie wychudzony i musze go karmić strzykawką z Gerberem i zmiazgą z zierenek. Pozatym nie panuje troche nad tylnimi łapkami tzn dziwnie siedzi i potyka się gdy wskakuje i wyskakuje z klatki.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 10, 2008, 15:32:13 pm »
to nie jest b. duzo na ucholka,w kazdym badz razie to co mu dolega to nie oznaka starosci tylko choroby :(
skoro wet stwierdzil starosc jako przyczyne jego zachow. to zmien weta. jest do niczego,zaraz wkleje Ci linka dot. wetow

uchol ma cos z ukl. nerwowym,nie uderzyl sie,spadl z czegos lub zatrul,zjadl cos "podejzanego"?

[ Dodano: Pon Lis 10, 2008 3:34 pm ]
http://www.kazior5.com/lekarze.htm#Z link dot wetow,spr. jeszcze na forum moze ktoras z dziewczyn jest z Lodzi

teraz przeczytalam  :oh: to jest atek dot wetow w Lodzi ale i tak lek. powinnas zmienic
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Cathi

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 10, 2008, 15:41:22 pm »
No nie wiem. Czy od problemów z układem nerwowym nie mógłby jeść. Bo on apetyt ma tylko sił mu brak. Pozatym od miesiąca czuje się coraz gorzej a jeść i chodzić przestał dopiero w tym tygodniu.

Offline mika2680

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4431
  • Płeć: Kobieta
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 10, 2008, 16:13:13 pm »
Cathi, może powinnaś mu podać węgiel aktywny bo jezeli to jest zatrucie to przynajmniej powstrzyma to dalszą degeneracje narządów wewnetrznych.

Cytat: "Cathi"
zmiazgą z zierenek
z jakich zierenek??


A króliś miał robione prześwietlenie bo może ma problemy z zębami??

Cathi

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 10, 2008, 16:23:54 pm »
Pani doktor powiedziala, że z zebami wszytsko w porzadku i pewnie jest za slaby by jesc. Nawet jak by miał problemy z zebami to chyba banana by jadl (bo to jego przysmak i dla nieg gotowy był mi wejsc na glowe)

Co do zairenek to zwykle z mieszanki dla królików tylko przemielone by przeszły przez strzykawke. Same gerberki mu świetnie idą. Obecnie żywi się jabłuszkowym.

Obecnie królik dostał zastrzyk z witaminami i dostaje codziennie kapsułke Lakcidu.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 10, 2008, 16:29:06 pm »
pewnie,ze od problemow z ukl ner.moze nie jesc,nie pic
jest chory,a to u uchola obj. sie brakiem apetytu,nie pije,sa bobki?
cos go pewnie boli i stad tez brak apetytu
jak moze miec apetyt,a nie miec sil
albo je albo nie ma apetytu
Twoj krolik jest chory i nie wiadomo co mu jest,a wit. w zastrzyku to za malo
poczytaj troche o chor. i o tym jak zachow. sie chory krolik   http://www.uszata.com/
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Cathi

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 10, 2008, 16:33:01 pm »
Apetyt ma bo czasami potrafi sie rzucić pazernie na jedzenie tylko nie moze pyszczkiem ruszać. Obecnie po trochu je gotowaną marchew i jabłko ale też tak, że troche zjada a troche mu ucieka. Pić to pije dużo. Normalnie sika i ma rozwolnienie lekkie.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 10, 2008, 16:37:56 pm »
o rany :( biedak,nawet Ty nie bardzo wiesz jak zinterpretowac to co mu dolega :(
nie moze byc tak,ze ma rozwolnienie,je sianko?chyba nie zywisz go tylko warzywami got.
je sianko?cos ma z zabkami,jak ma problemy z jedzeniem
idz do dobrego weta,uchol sie meczy,chce jesc,a nie moze,biedak,stad wychudl bo od dluzszego czasu nie moze jesc
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Nuna

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 10, 2008, 16:48:43 pm »
To moze byc nierozpoznane E. Cuniculi, zielonego pokarmu tez nie je takiego jak np. natka pietruszki ?
 Zgadzam sie z Renia, to nie starosc tylko jakies niezdiagnozowane chorobsko, idz do innego weterynarza i to jak najszybciej.
Kroliki zyja nawet do 10-12 lat czyli drugie tyle.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #31 dnia: Listopad 10, 2008, 16:55:54 pm »
ten pomyslalam o E.Cuniculi ale nie pisze nic z skrzywieniu glowki
idz do weta i powiedz,ze nie moze jesc,cos mu w pyszczku przeszkadza,wet. zajzy w zeby i zobaczy ale musi to byc kroliczy wet.taki co nie ma dosw. nic w pyszczku nie zobaczy,
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Cathi

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #32 dnia: Listopad 10, 2008, 16:58:54 pm »
Problem z tym, że byłam już u 2. Może to ważne ale wcześniej króliś miał katar i się ślinił. Pozatym wyrywa sobie futerko ale to chyba tylko linieje bo już to łyse odrosło.

[ Dodano: Pon Lis 10, 2008 5:02 pm ]
A i zapomniałam powiedzieć. Pierwszy wterynarz był totalnym głąbem i powiedział, że to długośc zębów jest w porządku i to może być zapalenie ślinianek i też mu przepisał jakiś antybiotyk. 2 pani doktor zajrzała mu w pysk i powiedziała, że skoro normalnie zamyka pyszczek to nic mu nie jest.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #33 dnia: Listopad 10, 2008, 17:05:41 pm »
krolik jak linieje to futerko wypada,a nie uchola sam sobie je wyrywa,jak co samiczna to miala ciaze urojona,wtedy samiczki wyrywaja sobie siersc
katar,slinienie to najwyrazniej cos z zebami,moze ropien,spow. przerostem korzeni zebowych,oczka nie lzawia?
poczytaj na forum o wetach w Lodzi,moze ktoras z dziewczyn jest z Lodzi i lecz uchola
bylas u dwoch  ale rzaden niczego nie spr. a uchol na charaktrystyczne obj. chor. i nikt nie moze mu pomoc
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Nuna

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #34 dnia: Listopad 10, 2008, 17:06:16 pm »
Nie zawsze wystepuje skrzywienie, czasami jedynym objawem moze byc uciekajace oko lub paraliz nog :(
Dobrze by bylo, zeby krolik zostal przeswietlony, jesli sie slinil to duze prawdopodobienstwo, ze ma problem z zebami tylnymi, byc  moze utworzyly sie takie ostre konce, ktore rania i powoduja bol.
Lecznica Weterynaryjna "LANCET"
dr Paweł Kołodziejczak -- polecany !!
Łódź, ul. Stary Rynek 1A
tel. (042) 657-35-15
tel. (042) 657-35-42
fax. (042) 657-35-43
Lecznica czynna całą dobę.

Lecznica Weterynaryjna
dr Michał Zieliński
Łódź, ul. Gorkiego 21a
tel. (042) 673-35-63

Offline mika2680

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4431
  • Płeć: Kobieta
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #35 dnia: Listopad 10, 2008, 17:10:50 pm »
Ojej może nie dawaj mu tych ziarenek. Lepszy i wartosciowszy będzie granulat.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #36 dnia: Listopad 10, 2008, 17:14:29 pm »
Klinika dla zwierząt AS, ul. Smugowa 37A, Łódź. Filia:ul. Tomaszewskiego -tutaj bylas?,jak tak to moze na niodp; wetke trafilas

[ Dodano: Pon Lis 10, 2008 5:17 pm ]
ale Cathi niby nic nie pisze o uciekajacych oczkach,a nogi niby mu sie rozjezdzaja,nie pisze,ze ciagnie lapki,jak jest slabiutki to rzeczywiscie ustac nie moze :(
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Cathi

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #37 dnia: Listopad 10, 2008, 17:22:23 pm »
ja byłam akurat w Asie ale na składowej. Nie wiem ale na stronie byla opisana: Zainteresowania zawodowe: stomatologia i interna małych zwierząt.
Sądziłam, że będzie najlepsza. Sama nie wiem co robić. Jak w ciągu kilku dni nie nastąpi poprawa to będę szła dalej.

Łapki tylnie tyle co nieporadnie stoi i czasami się zaczepia gdy wskakuje do klatki. Tak to potrafi normalnie chodzić raczej ich nie ciągnie. Oczka ma w porządku. Tylko dość osowiały i jakby osłabiony jest.

[ Dodano: Pon Lis 10, 2008 5:24 pm ]
A co do wady zgryzu jakiejś to dziwne, że dopiero po 6 latach by wyszło. Całe życie jadł wszystko. Moja poprzednia królisia miała wade zgryzu to nawet z marchewką miała problem ( co nie przeszkadzalo jej w kradnięciu z tależa parówki:D).

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #38 dnia: Listopad 10, 2008, 17:26:00 pm »
zle sprecyzowalas wetce obja.jak to tak odbieram,powiedzialas o wczesniejszym katarze,slinieniu,klopotsmi z jedzeniem,wypadaniem pokarmu???
teraz jest osowialy dlatego tak sie zachow.dawaj mu jesc i pic,obserwuj czy sa bobki i idz do wetki i powiedz dokl o obj.
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Cathi

  • Gość
[*]Kic[*]
« Odpowiedź #39 dnia: Listopad 12, 2008, 19:25:47 pm »
Ciężko mi to mówić ale dzisiaj w nocy Kic odszedł. Wieczorem gdy włożyłam go do klatki położył się i więcej nie wstał. Męczył się w nocy jeszcze i próbował wstawać ale nie dał rady. Był za bardzo osłabiony. O 5 już nie żył. Obecnie zaraz wybieram się go pochować.

Chciałam powiedzieć jeszcze jedno. Rozmawiałam ze znajomym czy nie chciałby wziąć odemnie żarcia dla szczurów. Dowiedziałam się, że jego szczury także zdechły w ostatnich danich. Podejrzewa, że to może być wina karmy. Nie wiem co o tym myśleć bo też do końca nie wiem co się działo. Nie miałam dzisiaj siły o tym rozmawiać. Uważajcie...

  • Kic

Offline mika2680

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4431
  • Płeć: Kobieta
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #40 dnia: Listopad 12, 2008, 20:07:57 pm »
Cathi, przykro mi że odszedł  :(

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #41 dnia: Listopad 12, 2008, 21:07:40 pm »
:(
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9532
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #42 dnia: Listopad 12, 2008, 21:11:35 pm »
Cathi, bardzo Ci współczuję :(
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline katarynka1984

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 539
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #43 dnia: Listopad 13, 2008, 12:53:46 pm »
:buu  bardzo mi przykro :buu
dobrze widzi się tylko sercem,najważniejsze jest niewidoczne dla oczu...

Człowiek - czy to naprawdę brzmi dumnie???
http://www.youtube.com/watch?v=bEgvc4Ei2pQ

nuka

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 29, 2009, 07:38:23 am »
odświeżam temat, myślę, że trzeba aktualizować wiedzę o wetach od uszatych.
Polecam w Łodzi trzy lecznice:

dziagnoza i leczenie:

SOWA  ul.Pietrusińskiego47/49
w królikach specjalizuje się obecnie Małgorzata Jóźwik,
na str. http://www.lecznica-sowa.pl/ zamieszczony jest grafik dyżurów;

AS, ul. Składowa 37a (bliziutko dworca PKP/PKS Łódż-Fabryczna)
od uszatych najlepszy jest Jarosław Antoni Balcerak
http://www.lecznica-as.lodz.pl/index.php

sprawyy chirurgiczne
Lecznica Weterynaryjna "LANCET" Stary Rynek 1a
polecany dr Paweł Kołodziejczak  
http://www.lancet.pl/glowna.htm

wszystkie lecznice całodobowe i świetnie wyposażone.

Yuuki

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #45 dnia: Lipiec 23, 2009, 12:57:43 pm »
A znacie jakieś dobre weterynarze na Bałutach ?
Bo zawsze chodziłam do weterynarza na ul.Łagiewnickiej "DOG" wydawał mi się ok , ale od jakiegoś czasu zauważyłam jakby się nie znali , nie mieli podejścia do zwierząt . Była tam jedna pani i bardzo mi się spodobała co do podejścia , ale następnego dnia był jakiś pan i ... brak mi słów . Doszły Mnie też słuchy od paru osób że to nie jest dobra klinika...!

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #46 dnia: Lipiec 23, 2009, 19:10:54 pm »
My chodzimy do Sowy na Pietrusińskiego, do dr Jóźwik i szczerze polecamy. Ma podejście do króliczków :)



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

berry scary

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #47 dnia: Sierpień 01, 2009, 23:32:52 pm »
podzielę się moim doświadczeniem:)

ja mojego królika leczę w przychodni doktora Jachmana, zarówno dr. Jachman jak i dr Tworzyańska mnie nie zawiedli, nie wiem czy są "specami od małych zwierząt" ale do tej pory ich opieka nad moim królikiem jest bez zastrzeżeń. Lecznica ogólnie ma bardzo dobrą renomę, i to co jest ważne - mają serce do zwierząt, to się widzi.

lecznica MOPS na Manhattanie - doktórki bardzo miłe ale do królików nich się nie dotykają;]

była wspomniana nowa klinika Kalinowa - świetnie wyposażona, też świetne podejście do zwierzaków, ale dr. sam przyznał że tematyka królicza nie jest mu najbliższa:) (chyba jest całodobowa)

AS -  (na Składowej) - ważne że jest całodobowa, wiec w razie jakiegoś nieszczęścia pomoc jest

Yuuki

  • Gość
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #48 dnia: Sierpień 02, 2009, 10:03:11 am »
Cytat: "berry scary"
była wspomniana nowa klinika Kalinowa - świetnie wyposażona, też świetne podejście do zwierzaków, ale dr. sam przyznał że tematyka królicza nie jest mu najbliższa:) (chyba jest całodobowa)


Właśnie mam tam dosyć blisko . Miałam się wybrać , ale nie byłam pewna czy jest ok ;)
NooM , ale chyba się tam wybiorę ;PP

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 02, 2009, 10:15:19 am »
Ja moge dodac, ze odradzam Asa. Od paru osob slyszalam juz niepochlebne opinie. Polecany byl glownie dr Balcerak, ale i on zawiodl, jak moja znajoma jedzila do niego leczyc kroliczy katar. Niepotrzebnie faszerowal krolika sterydami i antybiotykami.
Wiem, ze oprocz Sowy internauci polecali rowniez Lanceta na Starym Rynku i jakiegos weta na ul.Gorkiego.
W Asie maja podobno problem z uczciwoscia. Lubia naciagac pacjentow. Za zastrzyk 'witaminowy' dla krolika znajoma zapalcila ponad 30zl. Nikt nie wie nawet na co byl ten zastrzyk i czy w ogole byl potrzebny...

Offline zapius

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 24
Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #50 dnia: Sierpień 03, 2009, 00:06:55 am »
Moje własne doświadczenia z weterynarzami w Łodzi.

Przychodnia weterynaryjna na ulicy Gorkiego:

Moje doświadczenia dotyczące weterynarza w przychodni na ulicy gorkiego są negatywne, rozmawiając z Panią doktor na temat żywienia jak i możliwych sposobów wyleczenia mojego króla dowiedziałem się że mam go karmić gotowymi mieszankami dla gryzoni typu vitapol. Warzywa które wymieniła jako podstawowe w diecie królika w rzeczywistości w nadmiarze są dla niego szkodliwe (np. codziennie marchewka, jabłko itd.) Wg. mnie nie są to specjaliści od leczenia małych zwierząt zwłaszcza królików, które zaliczają do gryzoni. Moja znajoma była tam z psem który jak się później okazało był chory na parwowirozę i gdyby nie zmiana weterynarza prawdopodobnie pies by nie przeżył.

Lecznica AS:

Plusy:
Otwarta 24/h na dobę, dobrze wyposażona, zadbana, każdy z lekarz z którym rozmawiałem uprzejmy i miły.

Minusy:
Dość drogo (za jedną saszetkę lakcidu zapłaciłem około 15 zł), lekarze wiedzieli mało na temat królików.
Słyszałem również od moich znajomych wiele niepochlebnych opinii na temat tej lecznicy.

Lancet:
Pozytywnie oceniam cała przychodnię, fachowe porady, otwarta 24/h na dobę, otrzymałem wiele odpowiedzi na zadawane pytania, dobrze zdiagnozowane schorzenie, potwierdzone przez obecnego lekarza mojego królika.
Słyszałem wiele pochlebnych opinii na temat tej lecznicy.

Lecznica wet. na ulicy Narutowicza 107 "Perełka" Małgorzata Rojewska:
Najbardziej pozytywnie oceniam tego weterynarza. Pani doktor pomogła mi już w wielu trudnych sytuacjach, związanych z leczeniem nie tylko królika. Niezwykle uprzejma, z niesamowitym podejściem do zwierząt, nawet w godzinach zamknięcia gabinetu potrafi przyjechać do pacjenta (do chorego psa mojej znajomej przyjechała okolo godziny 1 w nocy, była gotowa zostać przez całą noc z chorym pacjentem), podejmuje się leczenia schorzeń na które inni "machnęli ręką" nie widząc szansy powodzenia. Od dłuższego czasu leczę u weterynarz Rojewskiej swojego królika i widzę efekty leczenia. Odnośnie cen uważam że są bardzo przystępne i konkurencyjne.

000gosiulek000

  • Gość
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #51 dnia: Lipiec 22, 2010, 15:04:08 pm »
A ja mam pytanie o lecznice na Bautach. Chodze obecnie do Lecznicy na ul. Lewej 20. To jest zaraz przy Tesco na Pojezierskiej. Czy ktoś tam chodził i ma jakąś opinię na temat tej lecznicy? Mam tam najbliżej, bo tylko dwa przystanki. Co do innych zwierząt to on jest godny polecenia, mam dwa psy i chodzilam tam z nimi, znajomi którzy też mają psy rownież go polecają, wyleczyl jednego mojego psa z raka, psa kolezanki także z nowotworu oraz kilka innych przypadków, lecz niewiem jak się sprawdzi ten Wet co do królików? fakt faktem byłam na jednej wizycie z królikiem, ale to byl ogolny przegląd, tylko jeśli tfu tfu bedzie moj krolik potrzebowal kiedys pomocy, to nie chciałabym się zawieźć. Czy któryś królas jest pod opieką tego weterynarza i czy ktoś moze się na ten temat wypowiedziec?
« Ostatnia zmiana: Lipiec 22, 2010, 15:07:13 pm wysłana przez 000gosiulek000 »

berry scary

  • Gość
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #52 dnia: Lipiec 22, 2010, 15:45:25 pm »
niestety nie znam :icon_sad. Wyżej napisałam gdzie chodzę (do dr. Jachmana na cieszyńskiej 12) ale to nie Bałuty. Ciężko z króliczymi wetami u nas w Łodzi, a niby 3 co do wielkości miasto w Polsce  :/

000gosiulek000

  • Gość
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #53 dnia: Lipiec 22, 2010, 15:59:10 pm »
Ja w razie problemów zdecydowałam że będe chodzić z królikiem do Sowy, lecz wiadomo tu bym miała bliżej więć chcialabym poznac opinie tego Weta na Lewej. Co do leczenia innych zwierząt (psów chociazby) to ma bardzo dobrą opinię lecz co do królików niewiem jak na to patrzeć

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #54 dnia: Lipiec 23, 2010, 10:22:23 am »
gosiulek ja tej lecznicy nie znam, więc nie pomogę. W Łodzi ponoć są polecane 3 lecznice
- Sowa na Pietrusińskiego
- Lancet na Starym Rynku
- As na Składowej

Ja mam największe zaufanie do Sowy, ale muszę jeszcze kiedyś pojechać do Asa i zobaczyć co mi tam powiedzą. W Sowie do tej pory najsensowniejszymi wetami były dr Dereczeniuk (chyba już nie pracuje) i dr Jóźwik. Pozostali raczej nie mają pojęcia o królikach.
W Lancecie byłam ostatnio tylko na obcięcie pazurków i tu dali sobie radę, choć w jednym nerw został naruszony, ale krew nie leciała. Pytałam o szczepionki, pani dr nie znała nazw, ale mówiła, że mają na zamówienie. Pytałam o E Cuniculi, to mnie się zapytała, czy to jest nazwa szczepionki. Musiałam ją uświadomić, że to choroba i na czym polega. Plusem jest to, ze maja narkozę wziewną, ale ja bym i tak nie oddała tam królika. Z Asem nie miałam styczności, ale przy najbliższej okazji (pazurki itp) pojadę i ich sprawdzę. Także póki co przy błahych sprawach polecam Sowę, ale przy poważniejszych "zabiegach" niestety wyprawa do Warszawy do dr Rzepki.



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline Xal

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Blog
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Perełka, Karmelka
  • Za TM: Pusia[*],Gapcio[*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #55 dnia: Lipiec 26, 2010, 11:11:13 am »
Ja korzystam z usług lecznicy AS na Tomaszewicza. Moim zdaniem są całkiem dobrymi fachowcami. Już kilka razy bardzo mi pomogli. Raz to nawet z sytuacji w zasadzie krytycznej  (nagła operacja chirurgiczna usunięcia kamienia 1cm z pęcherza). Jedyny minus to cena usług ale czego nie robi się dla uszatych przyjaciół.
"That there’s some good in the world,(...), and it’s worth fighting for."
Zdjęcia moich uszu (22.06.2013)
http://forum.kroliki.net/index.php/topic,9262.msg454719.html#msg454719 oraz https://www.flickr.com/gp/xal66/Z772HU

Offline shoti1910

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1099
  • Płeć: Kobieta
    • SPŚM
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Shila i Siggy
  • Pozostałe zwierzaki: średniej wielkości zoo ;)
  • Za TM: Benio
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #56 dnia: Październik 14, 2010, 19:56:02 pm »
Sterylizował ktoś królice w Łodzi? Ja mam zamiar i nie wiem jakiego weta wybrać. . . Jachman? Na Kopernika? Nie wiem :(

nuka

  • Gość
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #57 dnia: Październik 14, 2010, 20:16:34 pm »
Lancet - jest polecana dla zabiegów chirurgicznych na forum KazioRa.
Jpuasz z Łodzi jeździ do stolicy. Ja z okolic Łodzi jeżdżę do Torunia.

Tocha zawiodła się na Sowie, ja na Asie i Sowie.
 
Bella, Xal - poczekaj na ich odpowiedź. Niestety innych forumowiczów z  Łodzi nie kojarzę

Offline shoti1910

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1099
  • Płeć: Kobieta
    • SPŚM
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Shila i Siggy
  • Pozostałe zwierzaki: średniej wielkości zoo ;)
  • Za TM: Benio
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #58 dnia: Październik 14, 2010, 20:22:43 pm »
zrozumiałam tylko, że w Sowie i w Asie nie

Offline Xal

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Blog
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Perełka, Karmelka
  • Za TM: Pusia[*],Gapcio[*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #59 dnia: Październik 14, 2010, 20:26:53 pm »
Ja Pusię sterylizowałem w ubiegłym roku w As ale na Tomaszewicza. Jestem zadowolony z tej poradni. W AS na Składowej nie byłem także trudno mi ją oceniać. Kiedyś chodziłem do Sowy (właśnie do dr Jóźwik) ale odstaszyły mnie kolejki w tej lecznicy.
"That there’s some good in the world,(...), and it’s worth fighting for."
Zdjęcia moich uszu (22.06.2013)
http://forum.kroliki.net/index.php/topic,9262.msg454719.html#msg454719 oraz https://www.flickr.com/gp/xal66/Z772HU

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 16, 2010, 15:09:08 pm »
Jesli chodzi o Sowe, to tam dr Jozwik, ktora glownie przyjmuje kroliki, nie operuje z tego co mi wiadomo. Chirurgow jest dwoch lub wiecej.  Tak jak napisala Nuka, ja Sowy nie polece do zabiegu, bo nie wiem czy udana operacja Jozi to nie szczesliwy traf, bo z Tosia juz nie poszlo dobrze (z perspektywy czasu wydaje mi sie, ze chirurg mial zbyt male doswiadczenie). Dodam, ze operowalo dwoch roznych lekarzy, wiec oprocz polecania samej lecznicy warto pisac do jakiego lekarza nalezy sie od razu kierowac. Wet wetowi nie rowny nawet jak przyjmuja w tej samej poradni.
Dodatkowo byla jeszcze na forum osoba, ktorej krolik nie przezyl kastracji w Sowie.

Xal, jesli mozesz, to podaj nazwisko lekarza, ktory wykonywal zabieg. Bo jak ktos trafi do lecznicy AS do kogos innego, to juz moze nie byc to samo. Kazdy lekarz jest inny i nie wszyscy maja takie samo doswiadczenie jesli chodzi o uszatych lub w ogole doswiadczenie jako chirurdzy.

Kopernika odradzalabym w ogole. Nie wiem co tam sie dzieje teraz, ale kiedys dali ciala leczac mi krolika. W ogole nie mieli pojecia o krolikach. Krolik umieral mi z glodu przez tydzien, bo nie powiedziano nam, ze trzeba dokarmiac. Dawali mu kroplowki, starali sie to fakt. Ale zabraklo im wiedzy. Pewnie teraz sa tam inni lekarze. Mozna pojsc, zadac kilka pytan i juz sie bedzie wiedzialo jakie maja podejscie do krolikow i czy w ogole robia takie zabiegi.


Offline Xal

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Blog
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Perełka, Karmelka
  • Za TM: Pusia[*],Gapcio[*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 16, 2010, 16:56:54 pm »
Mefista operował dr Jarosław Charmas, natomiast Pusie sterylizowała dr Dominika Kołtyś (ale tu nie jestem w 100% pewny).
O Koperniku też nie mam dobrego zadania.
"That there’s some good in the world,(...), and it’s worth fighting for."
Zdjęcia moich uszu (22.06.2013)
http://forum.kroliki.net/index.php/topic,9262.msg454719.html#msg454719 oraz https://www.flickr.com/gp/xal66/Z772HU

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 16, 2010, 17:03:47 pm »
Fajnie by bylo, gdyby wyklarowala sie sprawa z lodzkimi wetami i zeby w koncu bylo do kogo pojsc w razie czego z pewnoscia i zaufaniem.

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 19, 2010, 11:52:03 am »
Ja bym w Łodzi nie sterylizowała, ale może wypowiem się po kolei o wszystkich lecznicach.
Sowa: długi czas tam chodziłam (do dr Jóźwik) i muszę powiedzieć, że wyleczyła mi królika z grzybicy, ale to wszystko. Z katarem się męczyliśmy ale nic nie zrobili. Inna wetka (już tam nie pracuje) wyprowadziła mi króla z zaparć i wzdęć. No a jeśli chodzi o sterylkę, to ja słyszałam o historii Józi i Tosi od forumowej Tochy, no i o króliku Belli. Ja raz tymczasa wysłałam na kastrację, przy czym po zabiegu okazało się, że to nie amczyk a samiczka. Król niepotrzebnie przechodził operację, a wetka która operowała, stwierdziła że jest to wykastrowany samiec, także nawet podczas zabiegu nie zauważyła, że to samica.
AS na składowej: byłam raz u dr Charmasa (to ten sam u której był Xal - teraz widocznie przyjmuje na składowej), no i widać było, że na królikach się zna, także prawdopodobnie w razie czego przestawimy się i będziemy jeździć do niego. Ale jak pytałam o sterylizację królic, to stwierdził, ze raczej nie wykonują, bo jest zbyt duża śmiertelność. Także ja bym się nie doważyłą ani sterylizować ani kastrować.
Lancet na Starym Rynku: Broń Boże tam nie chodźcie!!! Nuka nie warto polecać tej lecznicy. Jedynym jej plusem jest to, że mają narkozę wziewną. Wet nie potrafił obciąć pazurków (naruszył rdzeń), nie miał szczepionek, bo tylko na zamówienie a jak zapytałam czy wie co to jest E. Cuniculi, to stwierdził, ze nie zna takiej szczepionki. Jednym słowem porażka i nie warto tam jechać.

Miałam kontakt jedynie z tymi trzeba lecznicami. Tzn byłam w Asia na Tomaszewicza, ale jak powiedziałam, ze chodzi o króla, to mnie wetka wysłała na składową do Charmasa. Także nie wiem czy na Kopernika Wam chodzi o lecznicę "pod koniem", czy "z koniem" czy coś koło tego. Jeśli tak, to słyszałam dość negatywne opinie, ale ogólnie, a nie dotyczące królików.



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 19, 2010, 14:03:38 pm »
Bo czesto jest tak, ze w lecznicy jest np. jeden dobry lekarz np. chirurg i cala przychodnia leci na jego dokonaniach. A reszta lekarzy to tacy wiadomo jacy fachowcy. Mi sie wydaje, ze czesto krolicze sprawy sa bagatelizowane i kroliczych pacjentow przyjmuja jacys niedoswiadczeni weci. Lanceta polecano w internecie. Dobrze, ze sie wyjasnilo, ze jednak tam nie.

'Pod Konia' ja juz tez bym nie poszla. Co prawda maja czynne cala dobe, wiec ludzie tam jezdza w razie czego. Ale jak ktos sie zupelnie nie zna, to skad ma wiedziec czy lekarz chce podac dobre leki? Tam u Tosia stwierdzili wade serca ;) Zyl z ta wada bardzo dlugo, wiec cos mi sie wierzyc nie chce :>

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 19, 2010, 14:06:49 pm »
Ale AS na składowej i Sowa też są całodobowe :) Także wybór jest :)



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 19, 2010, 14:14:51 pm »
Tak, tak, ale wielu osobom tak odruchowo ta lecznica jako pierwsza przychodzi do glowy. Wielu pewnie nie wie o Sowie czy Asie, a wiele osob mysli, ze skoro to najstarsza lecznica chyba nawet w PL, to jest dobra.Szkoda, ze tam tradycja nie  idzie w parze z fachowoscia :(

Offline czarnaskrzynka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 135
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Chrupuś vel Czaki, Kofi
  • Za TM: Mizia vel Cykoria [*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #67 dnia: Marzec 24, 2011, 20:37:21 pm »
Chciałabym podzielić się z wami moimi odczuciami dotyczącymi lecznicy Sowa na ul. Pietrusińskiego a zarazem polecić inną przychodnie. Zacznę od tego że 8 marca Chrupy był szczepiony na Pomór i Myxo w lecznicy Sowa (ul Pietrusińskiego) przez p. Folusiak (przyznaję osoba fachowa i odpowiedziała na wszystkie moje pytania bez jakiegokolwiek zniecierpliwienia, pokazała jak sprawdzać czy z brzuszkiem wszystko w porządku i co mu podać w razie czego). Po 2 tygodniach u mojego uszatego wyczułam zmiany na skórze. Napisałam na forum i okazało się że to może być odczyn poszczepienny i raczej nie jest groźny, ale lepiej jeśli pójdę do weterynarza żeby to obejrzał. Niestety okazało się że p. Folusiak nie będzie jeszcze przez prawie 2 tygodnie więc postanowiłam zadzwonić do Sowy i zasięgnąć dodatkowo porady telefonicznie. Próbowałam dodzwonić się przez około godzinę, a gdy w końcu ktoś odebrał zostałam potraktowana jak natręt. Pan chyba był zdenerwowany, że w ogóle dzwonie. Zaczęłam opisywać co się dzieje a on tylko stwierdził nieprzyjemnym tonem "to niech pani przyjdzie ze zwierzakiem, czynne do 21". Zadzwoniłam więc do przychodni nieco bliżej mojego domu. (lecznica "Psia kość" ul Rojna 17) Odebrał bardzo miły pan który uważnie mnie wysłuchał i powiedział mi co może być przyczyną takiego zgrubienia. (potwierdził, że to najprawdopodobniej jest odczyn i sam zaniknie po czasie) Uczciwie przyznał że jeśli nic się ze strupka nie sączy to sami też nie mogą za dużo zrobić i zalecił obserwowanie jak się goi. Dziś rano niestety okazało się że mój król rozdrapał sobie to miejsce na karku i powyrywał dookoła sporo futerka. Podjechałam więc już do Psiej Kości. Przyjął mnie Pan Łukasz Turniak i jak się okazało z nim też rozmawiałam telefonicznie. Pamiętał co działo się z moim królasem toteż od razu przystąpił do oględzin futerka i obmacania całego króliczego ciałka. Po znalezieniu miejsca gdzie znajdowały się zmiany na skórze sprawdził za pomocą lampy wood'a czy nie ma jakiś zmian grzybiczych. Sprawdził jeszcze raz futerko i znalazł jeszcze jedno miejsce gdzie coś się działo. Pobrał próbkę z obu miejsc i poszedł je zbadać. Koniec końców diagnoza jest taka: nadkażenie po rozdrapaniu miejsca po szczepieniu. Podał Chupusiowi Dexafort i zapisał triderm krem 3 razy dziennie.  (kiedyś już rozmawiałam z nim o kastracji mojego podopiecznego i szczegółowo opisywał mi w jak taki zabieg byłby wykonywany, a jednocześnie odradził  wtedy bo królik był jeszcze drobny i mógłby źle znieść narkozę wiec polecił przyjść ponownie jak osiągnie już trochę ponad kilogram, i jeśli dobrze pamiętam było to związane z szybszym wyziębianiem organizmu).
Przypadek mojego uszatego może nie jest skrajny jak w niektórych sytuacjach opisywanych na forum, ale myślę, że dobrze ukazuje podejście do pracy niektórych weterynarzy. Jednocześnie myślę, że mogę polecić tego weterynarza jak i również tą przychodnie.








Offline andźka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Kobieta
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #68 dnia: Marzec 24, 2011, 20:48:24 pm »
Podjechałam więc już do Psiej Kości. Przyjął mnie Pan Łukasz Turniak i jak się okazało z nim też rozmawiałam telefonicznie.
Ja z moimi królikami od początku chodzę własnie tam a Pan Turniak kastrował zarówno Orzeszka jak i Marcela. Kontak telefoniczny moim zdaniem jest rewelacyjny. Osobiście bardzo polecam przychodnię. Niebawem wybieramy się tam na szczepienia więc zdam relację.


Offline czarnaskrzynka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 135
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Chrupuś vel Czaki, Kofi
  • Za TM: Mizia vel Cykoria [*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #69 dnia: Marzec 24, 2011, 20:59:54 pm »
W tamtym roku Chrupego szczepiła p. Aleksandra Młodziejewska też z tej przychodni. Po szczepieniu nie było żadnych problemów a dodatkowo kompleksowo zbadała uszaka.








Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #70 dnia: Marzec 24, 2011, 22:54:20 pm »
Niestety lecznica Sowa faktycznie nie jest rewelacyjna, tzn pod względem sprzętu zarzutów nie mam, ale pozostali weci i odbieranie telefonów... no cóż pozostawia wiele do życzenia. Ale mimo wszystko wg mnie dr Folusiak jest jedną z najlepszych króliczych wetów w Łodzi.

Dziewczyny mam prośbę. Jak będziecie w tej lecznicy zapytajcie weterynarza co wie o E. Cuniculi i jakie leki by na to podał.



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline Rita90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 105
  • Płeć: Kobieta
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #71 dnia: Marzec 25, 2011, 11:30:11 am »
Dla mnie osobiście "Sowa" jest dobrą lecznicą ;)  co prawda jeszcze nie byłam tam z królikiem, ale pod względem diagnostyki psów są rewelacyjni :) dużym plusem jest to, że lecznica działa całą dobę i zawsze z nagłym przypadkiem można tam jechać :)

Jeśli potrzeba wykonują zabiegi chirurgiczne nawet w soboty (co do niedzieli nie wiem, ale pewnie też) - miałam psa ze złamaną nogą i jako jedna z lecznic zajęła się nim z dnia na dzień (został nawet na noc żeby mieli pewność, że wszystko z nim w porządku ) :)

Miałam też raz mysią samicę z zatrzymana akcją porodową i również się ją zajęli (z tym, że niestety małe były zniekształcone i po ok 3godz. zdecydowałyśmy, że trzeba będzie małą uśpić - była potwornie wyczerpana porodem i miała małe szanse na przeżycie :( )  (od razu napiszę, że samica była rasowa i rozmnażana w mojej mysiej hodowli )

Dzwoniłam, również ostatnio z pytaniem czy sterylizują królice odp była, że tak,ale muszę się liczyć z tym, że te zwierzęta źle znoszą takie zabiegi i ich szanse są 50:50.
Ale w przeciągu pół roku nie mieli zgonów, a ostatnio kastrowali 7 królików z jednego miotu i wszystkie przeżyły, ale to kastracja . . .
« Ostatnia zmiana: Marzec 25, 2011, 11:36:25 am wysłana przez Rita90 »

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #72 dnia: Marzec 25, 2011, 12:19:00 pm »
Ojjj nie broń Boże tam nie kastrować :] Pod względem zabiegów to niestety u nich tak to wygląda - 50:50. A to nie jest dobre :] Znam innego weta, który ponoć nie miał przypadku śmiertelnego, a kastrował i sterylizował króliki. Wszystko na narkozie wziewnej. Ja u niego nie byłam (tylko na wywiad) no i wiem o jednej królicy którą wysterylizował, także głowy za niego nie daję. Aha no i wykonuje zabiegi raz w miesiącu, czyli jakiegoś wielkiego doświadczenia nie ma :] Ja osobiście na takie zabiegi do Wawy jeżdżę. Teraz akurat do Torunia, bo nasza wetka się pochorowała a musimy jechać na kontrolę zębów i sterylkę.



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline kata_strofa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2819
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #73 dnia: Marzec 25, 2011, 12:27:17 pm »
zwierzęta źle znoszą takie zabiegi i ich szanse są 50:50.
:icon_eek To stwierdzenie powinno zniechęcić skutecznie do wykonania sterylizacji (czy nawet kastracji) w tej lecznicy. Dobry króliczy wet ma niemal 100% sukcesu w tego typu zabiegach, jeśli zwierzę, które operuje jest w dobrej kondycji.


Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.

Offline Rita90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 105
  • Płeć: Kobieta
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #74 dnia: Marzec 25, 2011, 14:22:54 pm »
Dlatego szukam też dalej ;)  dzwoniłam też do weta na Kalinowej i do Psiej Kości w obydwu lecznicach wykonują zabieg i ponoć nie mieli przypadków śmiertelnych :) ale jeszcze się nie zdecydowałam, bo jak na razie nie mam możliwości pojechać do Wawy :(

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #75 dnia: Marzec 25, 2011, 17:59:36 pm »
Rita ja właśnie miałam na myśli tego weta z Kalinowej. No i faktem jest, że tak naprawdę nie wiadomo czy mieli przypadki śmiertelne, czy nie. Można jedynie wierzyć na słowo.

Ale dla mnie mimo wszystko ma znaczenie czy wet wykonuje takie zabiegi raz w miesiącu czy codziennie...



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline Xal

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Blog
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Perełka, Karmelka
  • Za TM: Pusia[*],Gapcio[*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #76 dnia: Kwiecień 08, 2011, 21:43:34 pm »
Właśnie wróciłem z przeglądu Mefista  i Pusi u lekarza. Byłem w Sowie u Pani doktor Folusiak. Trzeba przyznać, że na tle innych weterynarzy w Łodzi Pani doktor wypada rewelacyjnie. Króliczki zostały wszechstronnie zbadane (ważenie, pomiar temperatury,brzuszki, oczka, ząbki) oraz zaszczepione.Mefisto miał też przycięte siekacze. Pani  doktor potrafiła też wiele doradzić w kwestii diety oraz objawów chorobowych, zwłaszcza u Mefista, którego trzeba obserwować ze względu na podatność na kamicę. Zna się również na E. cuniculli. Z czystym sumieniem mogę Panią doktor polecić jako króliczego weterynarza w Łodzi.
Przy okazji - chcę jednak wykastrować Mefista, gdzie w Łodzi najlepiej to zrobić. Podkreślam nie chcę jechać do W-wy czy Torunia.
"That there’s some good in the world,(...), and it’s worth fighting for."
Zdjęcia moich uszu (22.06.2013)
http://forum.kroliki.net/index.php/topic,9262.msg454719.html#msg454719 oraz https://www.flickr.com/gp/xal66/Z772HU

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #77 dnia: Kwiecień 09, 2011, 17:15:53 pm »
Xal dopisz proszę tą opinię do wątku dr Folusiak :)

Co do kastracji, to ja w Łodzi bym zaufała tylko jednemu wetowi z lecznicy na Kalinowej (właścicielowi). Podawałam jego dane w wątku "jakich weterynarzy polecacie". Tak naprawdę nic o nim nie wiem, tylko tyle, że ponoć używa narkozy wziewnej, ponoć nie miał przypadku śmiertelnego. Kastracja kosztuje chyba niewiele ponad 100 zł, czyli nie tak dużo, ale sterylizacja to już ponoć 350 :] Podkreślam jeszcze raz, że ja osobiście tego weterynarza nie polecam i raz się z nim widziałam, bo byłam w pobliżu i poszłam go "sprawdzić". Ja sama jechałam do Torunia czy Warszawy, ale jeżeli choć chce wykonać zabieg a nie może jechać, to ze wszystkich wetów z którymi do tej pory miałam kontakt on jest najbardziej przekonujący.



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9532
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #78 dnia: Kwiecień 09, 2011, 17:38:56 pm »
jpuasz, a którego łódzkiego weta chwalił pan Marek?
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline Xal

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Blog
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Perełka, Karmelka
  • Za TM: Pusia[*],Gapcio[*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #79 dnia: Kwiecień 09, 2011, 18:42:43 pm »
Co do kastracji, to ja w Łodzi bym zaufała tylko jednemu wetowi z lecznicy na Kalinowej (właścicielowi).

A co można powiedzieć o Psiej Kości na Rojnej. Andźka kastrowała swoje dwa uchole i  ma pozytywne odczucia. Kurcze, sam nie wiem gdzie wykastrować Mefista :(
"That there’s some good in the world,(...), and it’s worth fighting for."
Zdjęcia moich uszu (22.06.2013)
http://forum.kroliki.net/index.php/topic,9262.msg454719.html#msg454719 oraz https://www.flickr.com/gp/xal66/Z772HU

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #80 dnia: Kwiecień 09, 2011, 18:44:51 pm »
Bosniaczku właśnie tego z Kalinowej :)

Xal ja nie wiem, nie byłam tam. Wiem że na pewno nie poszłabym na zabieg do Sowy, do Asa ani do Lancetu, czyli do tych najbardziej polecanych lecznic. Mam zrobiony plik z polecanymi mniej lub bardziej lecznicami i mam zamiar się do nich wybrać prędzej czy później, ale póki co udało mi się trafić tylko do kilku :]

Paulina



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline Rita90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 105
  • Płeć: Kobieta
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #81 dnia: Kwiecień 09, 2011, 18:57:44 pm »
A byliście może w tej lecznicy http://www.klinika-weterynaryjna.com.pl/nasz-personel/ ?

Offline andźka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Kobieta
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #82 dnia: Kwiecień 10, 2011, 16:06:28 pm »
A co można powiedzieć o Psiej Kości na Rojnej. Andźka kastrowała swoje dwa uchole i  ma pozytywne odczucia.
Jak najbardziej polecam. Z moimi łobuzami nie było najmniejszych problemó. W psiej kości kastracjami króilkow zajmuje się tylko jeden z kilku pracujących weterynarz czyli Pan Turniak. Xal może zadzwoń tam,porozmawiaj, opowiedz z jakimi problemami zdrowotnymi boryka się Mefisto. Czasami po samej rozmowie da się wywnioskować czy weterynarz jest godny zaufania.


Offline Xal

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Blog
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Perełka, Karmelka
  • Za TM: Pusia[*],Gapcio[*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #83 dnia: Kwiecień 11, 2011, 11:12:59 am »
Bardzo dziękuję za informację. Zrobię tak jak radzisz. Zobaczymy co wskóram.
"That there’s some good in the world,(...), and it’s worth fighting for."
Zdjęcia moich uszu (22.06.2013)
http://forum.kroliki.net/index.php/topic,9262.msg454719.html#msg454719 oraz https://www.flickr.com/gp/xal66/Z772HU

bożydar

  • Gość
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #84 dnia: Czerwiec 15, 2011, 18:41:15 pm »
Widzę, że są skrajne opinię, ale potrzebuję jednej pilnej w sprawie drgawek \ padaczki u królika, do której z tych trzech (sowa, as lancet) najlepiej się udać? Koszty już nie grają roli, królik ma 9 lat, był ze mną prawie połowę mojego życia i pieniądze nic nie znaczą.

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #85 dnia: Czerwiec 15, 2011, 23:57:23 pm »
Niestety lecznica Sowa faktycznie nie jest rewelacyjna, tzn pod względem sprzętu zarzutów nie mam, ale pozostali weci i odbieranie telefonów... no cóż pozostawia wiele do życzenia. Ale mimo wszystko wg mnie dr Folusiak jest jedną z najlepszych króliczych wetów w Łodzi.
Bozydar idz do Sowy, ale wtedy kiedy bedzie przyjmowala dr Folusiak. Sama lecznica nic nie znaczy, bo sa w niej rozni lekarze.

Offline czarnaskrzynka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 135
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Chrupuś vel Czaki, Kofi
  • Za TM: Mizia vel Cykoria [*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #86 dnia: Lipiec 15, 2011, 13:03:33 pm »
Sterylizowałam wczoraj królicę w Psiej Kości i wszystko jest z nią w jak najlepszym porządku :)








Offline martusiaan

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #87 dnia: Sierpień 02, 2011, 21:35:16 pm »
Lecznica weterynaryjna "Pod Żabką"
Łódź. ul. PRzybyszewskiego 266a
tel. (42) 672-27-43
pytajcie o lekarza weterynarii Marcina Sikorskiego,, jest tam jeszcze dwójka lekarzy więc nie jechałabym tam na ślepo ,  bardzo bardzo dobry wet, wyratował mojego królika już przynajmniej z 5 razy z bardzo cięzkich przypadków, prowadzi też jego chorobę z ząbkami, zna się na tym, robił mu zabiegi pod narkozą, po każdym byłą od razu poprawa, bez zarzutu.
oprócz tego można do niego zadzwonić, przyjeżdza do domów całodobowo tel. 509 128 086.
mam do niego 100% zaufanie, polecam każdemu.

GosiaB

  • Gość
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #88 dnia: Wrzesień 07, 2011, 22:31:55 pm »
Cześć wszystkim,

jestem tutaj nowa, ale po "przetestowaniu" kilku lecznic w Łodzi pod kątem uszaków, zdecydowanie polecam lecznicę "Pod Koniem" na ul. Kopernika w Łodzi, a tam dr Kamila Pochylska. Pani dr przeprowadziła operację ropni i podcięcia zębów mojemu 8latkowi, wyleczyła z zapalenia płuc, infekcji. Króliczek od razu miał trafioną diagnozę, serię trafionych badań (RTG, morfologia, itd). Ostatecznie moja Mała przegrala walkę, bo nastąpił drastyczny spadek odporności z uwagi na nowotwór. Lecznica jest 24godzinna, lekarka informowała kolegów-weterynarzy o swoich przypadkach, żeby podczas jej nieobecnosci w pracy byli na bieżąco. Nieraz dzwonilam do lecznicy, nawet po nocy jeździliśmy, jak była potrzeba. Cenię panią doktor, bo widziała, jak bardzo zależy mi na króliczku i robiła co mogła, podczas usypiania króliczka też zachowała się bardzo w porządku, po ludzku. Co więcej - leczenie zwierzaka może nie jest tanie, ale nie uważam, żeby od nas wzięła choćby złotówkę "za nic".

Nie polecam natomiast lecznicy przy ul. Rzgowskiej vis a vis krańcówki 15stki (po stronie McDonaldsa) oraz w Ksawerowie na ul. Handlowej. W lecznicy "Pod koniem' powiedzieli mi prawdziwą rzecz, że nie ma weterynarza od wszystkich zwierząt, jak ktoś tak twierdzi, to chyba nie ma pojęcia. W lecznicy "Pod koniem" inny lekarz leczy psy, inny króle - trzeba spytać po prostu.

Pozdrawiam, Gosia

Offline po_sąasiedzku

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1024
  • Płeć: Kobieta
  • Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwi
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #89 dnia: Wrzesień 07, 2011, 23:03:34 pm »
Polecam dr Mateusza Michałkiewicza z lecznicy "Dog" ul Łagiewnicka
Dodatkowo ma specjalizację - zwierzęta egzotyczne i nie udomowione, oraz własnego, przygarniętego króliczka
Polecił mi go dobry wet, gdy moja Andzia była bardzo zaawansowanie chora. Naprawdę świetnie nią się zajmuje.
Żałuję bardzo, że nie udało mi się dotrzeć do niego z moimi słoneczkami za TM:(
Jeśli chodzi o zabieg chirurgiczny, to mogę polecić dr Kołodziejczaka z "Lancetu". Specjalista w mikrochirurgii i anestezjologii
Jako jedyny podjął się gwoździowania skoku u 7 tyg mojego Tosia. Zrobił to rewelacyjnie
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2011, 23:06:52 pm wysłana przez po_sąasiedzku »

Gosiaczek86

  • Gość
Poszukuję weterynarza - Łódź
« Odpowiedź #90 dnia: Wrzesień 28, 2011, 23:22:08 pm »
Witam, to mój pierwszy post, i niestety muszę zacząć od prośby o szybkie polecenie mi dobrego weterynarza który zajmie się królikiem w Łodzi lub okolicach....    Od piątku jest u mnie 3-miesięczny baran francuski, jednak niepokoi mnie jego kichanie, i chciałabym, żeby ktoś kompetentny go dokładnie obejrzał....   
Bardzo proszę o podpowiedź :)

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Poszukuję weterynarza - Łódź
« Odpowiedź #91 dnia: Wrzesień 29, 2011, 00:01:16 am »
http://forum.kroliki.net/index.php?topic=813.msg272451#new tutaj watek o wetach w Lodzi. Scalam twoj post z istniejacym watkiem.

Gosiaczek86

  • Gość
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #92 dnia: Wrzesień 29, 2011, 00:07:52 am »
Dzięki za tak szybkie odpowiedzi :)   
Osobiście leczniczy pod Kniem nie polecam, z doświadczenia z psami- mam dwa.....   jest drogo i nie zawsze dobrze...

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #93 dnia: Wrzesień 29, 2011, 00:14:50 am »
Tak, roznie bywalo z ta lecznica. Ale najlepiej zapamietac nazwisko lekarza, ktory jest godny lub niegodny polecenia. I jak bedziesz szla do weta to tez do konkretnego, bo zazwyczaj tylko jeden w calej lecznicy zna sie na krolikach, a reszta juz mniej. Dlatego wazne jest, ze osoby podaja nazwisko, a nie tylko nazwe przychodni.

Gosiaczek86

  • Gość
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #94 dnia: Wrzesień 29, 2011, 00:23:57 am »
Tak Tocha, poczytałam ten wątek i już chyba zdecyduję się na konkretną panią weterynarz ze swoim kichalcem, rano zadzwonię i się umówię na wizytę :) Mam nadzieję, że to nic poważnego

Offline po_sąasiedzku

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1024
  • Płeć: Kobieta
  • Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwi
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #95 dnia: Maj 13, 2012, 18:30:26 pm »
Polecam dr Mateusza Michałkiewicza z lecznicy "Dog" ul Łagiewnicka
Dodatkowo ma specjalizację - zwierzęta egzotyczne i nie udomowione, oraz własnego, przygarniętego króliczka
Polecił mi go dobry wet, gdy moja Andzia była bardzo zaawansowanie chora. Naprawdę świetnie nią się zajmuje.
Żałuję bardzo, że nie udało mi się dotrzeć do niego z moimi słoneczkami za TM:(
Jeśli chodzi o zabieg chirurgiczny, to mogę polecić dr Kołodziejczaka z "Lancetu". Specjalista w mikrochirurgii i anestezjologii
Jako jedyny podjął się gwoździowania skoku u 7 tyg mojego Tosia. Zrobił to rewelacyjnie
LANCET - NIGDY W ŻYCIU - cofam to co napisałam wcześniej!!!
Cztery lata temu mój 7 tyg królik miał złamany skok z przemieszczeniem. Jedynie w Lancecie zgodzono się podjąć operacji gwoździowania.
Pisałam o tym wcześniej. Operacja, opieka pooperacyjna, wizyty kontrolne, karta wypisowa, kontakt  z lekarzem operującym, zalecenia, atmosfera, wszystko bez zarzutu.
Niestety z ogromnym bólem muszę stwierdzić, że to zamierzchła historia:(
Moją czteroletnią króliczkę zdecydowałam się poddać zabiegowi sterylizacji i przy okazji usunięciu torbieli sutka. Powód decyzji – ciąże urojone, a z tym związane miedzy innymi wygryzanie tkanin ( rok wcześniej z tego powodu była leczona z zatoru). Poza tym statystyka – ponad 80% samic zapada na ropomacicze itp.
Długo analizowałam gdzie ma odbyć się zabieg. Wahałam się między Dogiem ( pan dr Michałkiewicz), Fauną ( pan dr Zieliński) i Lancetem.
Koszt zabiegu w Lancecie był zdecydowanie większy, ale o tym wiedziałam i na to się zgodziłam.
Niestety wybrałam Lancet.
Powody:
operacja mojego królika 4 lata wcześniej
lecznica całodobowa i zapewnienie pana dr, że oczywiście królik zostanie oddany będąc w dobrym stanie !
Dzień przed zabiegiem dzwoniłam, aby upewnić się co do diety przedoperacyjnej.
Odebrał lekarz, który pytał innego. Dowiedziałam się, że przez noc ma nie jeść a rano nie pić.
Badająca przed operacją lekarka była zdziwiona takim zaleceniem.
Króliczka była zdrowa, w dobrym stanie ( obadana przez lekarkę, która ponoć specjalizuje się w kardiologii)
Z mającym ją operować niestety nie miałam kontaktu –był w trakcie zabiegu (10 rano). Kazano króliczka zostawić  i dowiadywać się co do odbioru i stanu o 14.
 O 14 poinformowano, że się wybudza, to samo o 15, 17…..na pytanie co się dzieje? odp wszystko w porządku. O 19 nie nadawała się do odbioru. Lekarz dyżurujący stwierdził, że można po nią przyjechać 21,30. Odebraliśmy królika cóż w gorszym stanie niż mój królik był brany 3 godziny po kastracji:(
Karty wypisowej zero, zalecenie jedno – przyjechać na zaaplikowanie antybiotyku, nie było mowy o kontroli ew wzmocnieniu…
Tylko na zastrzyk królika w takim stanie przez całe miasto wieźć nie było najmniejszego sensu, gdyż na miejscu jest lekarz „osiedlowy”.
Króliczka leżała w klatce oszołomiona, skubnęła liść suszonej maliny, wodę podaną z miseczki, gdyż do poidełka nie była w stanie dotrzeć.
Następnego dnia otrzymała antybiotyk, dokarmialiśmy ją, gdyż nie chciała jeść, później dostała Metoclopramid, ponieważ wypróżnień zero.
Była coraz słabsza. Trzeciego dnia lekarz zdecydował się dać kroplówkę. Dwie godziny przed jej osłabienie było już tak silne, że interweniowaliśmy u weterynarza. Podał glukozę, witaminy i chyba dopiero wówczas zmierzył temperaturę – 36:((. Nie doczekała kroplówki. Odeszła ogrzewana, opatulona, głaskana…:(:(:(
Myślałam o sekcji zwłok, ale to mi jej nie odda i tak na skutek mojej decyzji odeszła pokrojona.
W swoim życiu byłam i jestem opiekunem nie tylko królików, ale również psa i kota.
Wszystkie te zwierzęta są identycznie ważne i kochane. Może dla lekarzy weterynarii nie.
Rutyna, niedbalstwo, niekompetencja czy za duża pewność siebie???
Jak w tym smutnym dowcipie „ operacja się udała, ale pacjent nie przeżył”
Podejrzewam, że dr Kołodziejczak "rutynowy" zabieg jednak oddał w inne ręce i była sterylizacyjna eutanazja:(((
Życzę   tym lekarzom, którzy przyczynili się do zejścia mojego pupila, aby odczuli fizycznie i psychicznie to co ja czuję i nie powoduje mną mściwość, lecz coś więcej.
Może takie uczucia uchronią inne zwierzęta i ich kochających opiekunów przed takim losem.
Króliczka była w parze z adoptowanym samczykiem. Mimo iż jest on w czułym towarzystwie drugiego, wcześniej izolowanego ze względu na terytorializm nie sterylizowanej samiczki, samczyka, zaprzyjaźnionej kotki i suni, to już nie jest ten królik:(
REASUMUJĄC- LECZNICA LANCET ABSOLUTNIE NIE !!!


Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #96 dnia: Maj 13, 2012, 20:08:33 pm »
Ja chciałam poinformować, że dr Folusiak zmieniła miejsce pracy i przyjmuje teraz w  lecznicy "Na Stokach" przy ulicy Janosika 143A. W sprawie godzin dyżurów można dzwonić na numer przychodni (0-42) 679-24-24.



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline Mirko

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #97 dnia: Kwiecień 28, 2013, 18:16:53 pm »
Odradzam przychodnie typu " tylko portfel właściciela pupila", bo takich w Łodzi znalazłem dużo. Na szczęście, po długich poszukiwaniach znalazłem przychodnię Na Stokach i w końcu zobaczyłem jak powinna wyglądać prawdziwa klinika. To znaczy Bardzo dobrzy weterynarze i specjalistyczny sprzęt.

Offline po_sąasiedzku

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1024
  • Płeć: Kobieta
  • Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwi
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #98 dnia: Kwiecień 28, 2013, 18:23:08 pm »
Fakt, chwalona, ale historia Pesteczki leczonej profesjonalnie dopiero w Toruniu nie jest dla tej lecznicy reklamą :(

Offline Sashy

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 882
  • Płeć: Kobieta
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #99 dnia: Maj 21, 2013, 19:40:46 pm »
Właśnie wróciłam z Tuptusiem od dr Folusiak po zabiegu kastracji. Jestem zachwycona podejściem i mile zaskoczona stanem małego - wybudzony, zachowuje się całkiem normalnie, kica troszkę. Duży plus :)

Offline shoti1910

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1099
  • Płeć: Kobieta
    • SPŚM
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Shila i Siggy
  • Pozostałe zwierzaki: średniej wielkości zoo ;)
  • Za TM: Benio
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #100 dnia: Wrzesień 11, 2013, 10:18:23 am »
Czy ktoś był z królikami w lecznicy Sfora w Łodzi? Pilnie potrzebuję się dowiedzieć bo chcę jechać z Salsą przed wydaniem jej do adopcji, a nie wiem czy Folusiak jutro jest od rana, a do Sfory jadę ze szczurem.

Offline desiree

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #101 dnia: Czerwiec 13, 2014, 08:04:54 am »
Witajcie,
znacie może przychodnie Zwięrzętarnia prowadzoną przez dr Małgorzatę i Tomasza Jóźwik?
Sterylizował/kastrował ktoś królika u pana dr Jóźwika (on się tym zajmuje w lecznicy)? Co do wizyt, szczepienia, itp to mogę polecić przychodnię, pani dr widać że się zna na królikach. Ale co z zabiegiem? Proszę o opinie. Sterylizacja jest konieczna, bo w usg wyszło prawdopodobne powiększenie macicy (?) co może być początkiem wodomacicza...

Offline po_sąasiedzku

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1024
  • Płeć: Kobieta
  • Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwi
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #102 dnia: Czerwiec 13, 2014, 14:26:54 pm »
Dr Tomasza Jóźwika znam jeszcze z pracy w lecznicy Labrador. Tam wraz z dr Tomaszem Szczepaniakiem kastrował mojego Tosia - ok.
Już jako młody lekarz był nastawiony na zajęczaki, opowiadał że operował zająca po wypadku. Z tego co mi wiadomo przeprowadzali sterylizacje/kastracje. Do dr T. Jóźwika odsyłakróliki i gryzonie z poważniejszymi problemami zaprzyjaźniony weterynarz.
Z panią dr Jóźwik miałam kontakt jeszcze w Sowie i na kolana mnie nie rzuciła.
Z czysym sercem polecam dr Mateusza Michałkiewicza
Mateusz Michałkiewicz
95-002 Glinnik, ul. Słoneczna 1, tel. +48 605 405 431
Wyciągnął moją Andzię z podłego zaawansowanego zapalenia jelit. Mojego leciwego Czesia z ataków padaczki ( nie e.cuniculi).
Ma specjalizację w zwierzętach egzotycznych, wiem że operuje i pogłębia wiedzę chirurgiczną. Został mi polecony przez dr Zielińskiego z Fauny
Do królików podchodzi bardzo poważnie i z poświęceniem. W trakcie leczenia Andzi bylismy w codziennym kontakcie.
Ponieważ łódzkie całodobowe to raczej porażka zadzwoniłam do dr Michałkiewicza i dotarł do gabinetu w niedziele po 20, wizyta trwała ponad godzinę ( na miejscu pełne badania krwi), opłata jak w dzień powszedni.
Z tego co mi wiadomo, nie jest zwolennikiem profilaktycznej sterylizacji, lecz tylko w momencie niepokojących objawów.
RTG  uzębienia wykonał u mojego królika, bez narkozy na jasia dr Piotr Szejda z Fauny i dr Michałkiewicz bardzo pozytywnie wypowiedział się na temat wykonanych zdjęć.

Offline desiree

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #103 dnia: Czerwiec 16, 2014, 10:24:08 am »
Dziękuję bardzo za odpowiedź, trochę się uspokoiłam :)
Czy ktoś jeszcze może wie coś na temat pana dr Jóźwika? A może sterylizował/kastrował ktoś królika w tej przychodni?

Offline czarnaskrzynka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 135
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Chrupuś vel Czaki, Kofi
  • Za TM: Mizia vel Cykoria [*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #104 dnia: Luty 28, 2015, 13:55:56 pm »
Dziękuję bardzo za odpowiedź, trochę się uspokoiłam :)
Czy ktoś jeszcze może wie coś na temat pana dr Jóźwika? A może sterylizował/kastrował ktoś królika w tej przychodni?
i Jak kastrowałaś królika w tej przychodni?

W ogóle czy ktoś poleca? w tym miesiącu wybieram się z dwoma króliczymi panami i chciałam zyskać pewność








Offline po_sąasiedzku

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1024
  • Płeć: Kobieta
  • Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwi
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #105 dnia: Marzec 01, 2015, 10:50:00 am »
Ja nie, ale byłam na spotkaniu przed adopcyjnym w zw. z Leosiem i opiekunowie swoją lwiczkę sterylizowali u p. Jóźwika. Bardzo chwalili

Offline malazolza

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Kuper(ek)
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #106 dnia: Maj 13, 2015, 12:51:34 pm »
Czy ktoś miał doczynienia z przychodnią weterynaryjną Wierzbowa? :) Znajduję się na Ul.Pomorskiej 101 :) Chciałabym Kuperowi podciąć pazurki, a sama się boję pierwszy raz (uszak ma już dwa lata ale u mnie jest od miesiąca). :)

Offline czarnaskrzynka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 135
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Chrupuś vel Czaki, Kofi
  • Za TM: Mizia vel Cykoria [*]
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #107 dnia: Maj 13, 2015, 13:21:21 pm »
polecam Ci przychodnie Zwierzyniec koło Łodzi Kaliskiej tam się znają na małych zwierzątkach i bez problemu podcinali pazurki mojemu zbójowi który już nie raz popeliny przy tym narobił. Mniej stresu dla Ciebie i ucholca :)








Offline enka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 124
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Tulinka :)
  • Pozostałe zwierzaki: Basieńka -koteł
  • Za TM: Balbinka, Tosio, Zuziek, Pimpuś
Odp: Weterynarz w Łodzi
« Odpowiedź #108 dnia: Kwiecień 30, 2017, 12:21:30 pm »
Jakby co to dr Folusiak przyjmuje teraz w Niwecie
Pozdrawiam :)