Autor Wątek: Wielki zatorowy (?) problem...  (Przeczytany 33201 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

efyra

  • Gość
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 03, 2010, 11:03:53 am »
Dziękuję Wam za słowa otuchy, bo zaczynam się załamywać. Nigdy nie było tak zle.

Espumisan podaję 3 kapsułki dziennie.
Nie wiem, czy mu pomaga. Zacznę go dręczyć herbatką z kopru..

Tak bardzo walczy ze mna, zeby tylko nie jesc i nie pic.. zmuszam go rzecz jasna... ale zmuszam i płaczę.
Czuję się okropnie, nic mi się nie chce.
Nie wiem, co robić.
Pić w niego wmuszam cały czas, zwłaszcza, że znów ma baaaaardzo wodnistą biegunkę - nigdy w zyciu takiej nie widziałam. Przezroczysta brązowawa cuchnąca woda.

Non stop go myję
Niestety wyłazi spod koca, a przecież go nie zwiążę.
Ponastawiałam mu słoików z gorącą wodą wszędzie.
Teraz leży przy nich, na słońcu...

Offline MAS

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2469
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Tymon,Dudek
  • Pozostałe zwierzaki: świniaki Zorro&Garcia,
  • Za TM: szkoda pisać
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 03, 2010, 11:07:53 am »
Typowy zator.Niech wetka da mu też kroplówkę,by się nie odwodnił.Spróbuj (jak masz)dać mu rozcieńczony Critical Care lub granulat w strzykawce i masuj brzuszek.

kasiagio

  • Gość
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 03, 2010, 11:12:27 am »
Nie poddawaj się nie możesz !!!!! Musisz walczyć !!!
Masuj brzuszek podstaw termofor i podawaj leki a ma~ły na pewno zareaguje dobrze zobaczysz !! Trzymamy kciuki i łapki zaciśnięte mocno !!

kasia88

  • Gość
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 03, 2010, 11:33:38 am »
Bedzie dobrze ! nie poddawaj sie!

efyra

  • Gość
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 03, 2010, 11:42:38 am »
dziewczyny, on ma ciągle biegunke, cały czas... co moge mu podać zeby to przerwać? moge mu dac np węgiel? juz sama nie wiem... im wiecej wody daje tym czesciej z niego tryska...

Offline Kitty27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6579
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Kinia
  • Pozostałe zwierzaki: Kocurek Filemon Filosławski, gerbil Zulek
  • Za TM: Zorruś (5.X.2009), Brandon (2.XII.2009), Igiełka (24.III.2012), Marlonek (30.VI.2019)
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 03, 2010, 11:45:34 am »
Węgiel zdecydowanie NIE!

Leć do weta jak najszybciej!

Poczytaj przy okazji http://www.miniaturkabeztajemnic.com/rozwolnienie.html

Offline n-monika

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1175
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.miniaturkabeztajemnic.com
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #26 dnia: Marzec 03, 2010, 12:42:31 pm »
efyra mały musi byc cały czas przytulony do czegos ciepłego, nie moze sobie pozwolic na jakakolwiek utrate ciepla.  moze daj go pod koc z butelkami z ciepla woda owiniętymi w recznik, przykryj go i badz przy malym i go myraj, mów do niego, może sie wyciszy i posiedzi tam troszke. Zaparz herbatkę z suszonych jagód do kupienia w aptece, to hamuje biegunke. Węgiel Nie!!!

[ Dodano: Sro Mar 03, 2010 12:45 pm ]
Wszystko będzie dobrze, zobaczysz, dbaj tylko prosze o te ciepło. I niech wetka poda glukoze pod skórę, zresztą o tym wyżej pisała MAS
Zmieniła świat na lepszy, i odeszła...

Offline jiong

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 154
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Lusia
  • Za TM: Tosia, Miksia
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #27 dnia: Marzec 03, 2010, 13:24:05 pm »
efyra trzymam kciuki za Kłębuszka i za Ciebie, bo wiem ile kosztuje to nerwów...wszystko to przeszlam z Miksia. Musisz byc dzielna i ratowac go, mysle, ze tu podano juz wszelkie sposoby... :przytul
Wazna jest dobra opieka weterynaryjna...



dariak

  • Gość
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 03, 2010, 13:40:24 pm »
Oj, strasznie to wszystko przykre.  :(  Młode króliczki są tak mało odporne...Przyszło mi do głowy jeszcze jedno miał robione badanie w kierunku kokcydiozy? Gdzies czytałam, że tak własnie się objawia. Poza tym może potrzebny antybiotyk, może doszło do zapalenia jelit? Tak tylko gdybam. Najważniejszy w tym wszystkim jest dobry króliczy wet. Trzymam kciuki

lenka_44

  • Gość
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 03, 2010, 15:05:59 pm »
ehhh.. dopiero teraz natrafiłam na ten temat. :( Trzymamy mocno łapeczki za Kłebuszka ! :*
Pisz na bieżąco co u niego ! I się nie poddawajcie, walczcie :*

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 03, 2010, 15:12:35 pm »
mocz ma duza "gestosc" bo malo pije
przez caly czas powinien byc na lekach to bardzo wazne
dopajac,dokarmiac co 2 godz.i leki
wszystko co Ci pisalam wczesniej
wyjdzie z tego....to powazne ale uchole zdrowieja
juz powinien byc leczony u tamtej wetki,a nie pozostawila go bez lekow...idiotka :bejzbol
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Offline mika2680

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4431
  • Płeć: Kobieta
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 03, 2010, 15:22:47 pm »
U mojego Kulka bardzo  pomógł masaż. Wiem że go bolało ale jednak po całonocnym masowaniu brzuszka i podawaniu leków, plus oczywiście karmienie i pojenie na siłę mu przeszło (to było w tamtym roku po przyjeździe do Polski). Więc masaż, leki i dopajanie i dokarmianie i NIE ZAŁAMYWAĆ SIĘ będzie dobrze :)

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 03, 2010, 15:32:19 pm »
kurcze nie doczytalam do biegunce...musisz isc do weta..biegunka bardzo niebezpieczna jest,,tym bardziej, piszesz,ze sie leje
idz do weta..
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Anucha

  • Gość
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 03, 2010, 16:03:04 pm »
Przy wzdęciu podaje się antybiotyk przez  dłuższy czas ( ok. tygodnia) nawet po ustąpieniu obiawów.  :/  Leki są konieczne i jedna dawka tu nic nie zdziała, bo bakterie mogą się dalej mnożyć w układzie pokarmowym. Koniecznie nawodniać przez kroplówki.

Martwi mi ta biegunka  :(  Niby biegunki mogą występować w początkowej fazie zatoru.
Ja bym szybko zrobiła rtg brzucha.

Offline olufka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 76
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 03, 2010, 18:12:40 pm »
efyra i jak tam maluszek???? ??
"Deszcz szczęśliwych pocalunków na Twojej twarzy, ręce znowu tulą ukochana glowę, znów spoglądasz w ufne oczy Twojego Przyjaciela, które tak dawno odeszły z Twojego życia, ale nigdy nie znikneły z Twojego serca."

efyra

  • Gość
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 03, 2010, 20:18:35 pm »
wróciliśmy od lekarza..znowu.
Cóż - jest lepiej.
Królas oczyszczony, przepłukany, bez wzdęcia, kroplówy miał podawane.
Skubie sianko, ale nic więcej sam nie zjada. W sumie niezbyt mu daję szansę zgłodnieć bo ciągle go karmię.
Podaję herbatkę z suszonych jagód.
Kłębek jest tak nawodniony, że mocz ma prawie przezroczysty i jest go mnóstwo :P
Bobków oczywiście brak ....

Wodnista biegunka jak narazie od jakiejś 15-16 też się nie pojawiła.

Nie wiem gdzie mu się top jedzenie podziewa i nikt nie umie mi na to odpowiedzieć.
Antybiotyk mi odradzono, bo i tak jest osłabiony. Mam dawać herbatkę, karmić, poić i przez dwa dni trzy razy dziennie dawać coś, co cholera, też nie mogę nazwy rozczytać. Jest nieprzezroczyste i intensywnie żółte.

No i zobaczymy, co będzie w nocy i jutro.
to będzie trudny weekend, bo mnie nie będzie w domu prawie, mam zajęcia na uczelni..
w piątek spróbuję jeszcze do weta pojechać.

Anucha

  • Gość
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 03, 2010, 20:21:49 pm »
Antybiotyk mi odradzono, bo i tak jest osłabiony.

 Dziwny ten Twój lekarz. :/

efyra

  • Gość
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 03, 2010, 20:35:45 pm »
Anucha,  kazdy bazuje na wlasnej wiedzy i wlasnym doswiadczeniu, stad roznice zdan u weterynarzy.
Jesli skonczysz weterynarie i bedziesz miec 11letnie doswiadczenie z królami, to wtedy sobie stwierdzać możesz, że jakiś wet jest 'dziwny". A bez takiego wykształcenia nie podważaj czyichś wiadomości.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 03, 2010, 20:42:54 pm »
nie wiem czy ten antyb. jest tak bardzo potrzebny
nie kazdy wet podaje...ma zapobiec namnzaniusie szkodliwych bakterii w przew. pokar.
ale leki dostaje??jest osowialy?
podawaj swieze pachnace sianko,suszki to teraz najlepsze dla niego i tak jak wyzej pisalismy
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Anucha

  • Gość
Wielki zatorowy (?) problem...
« Odpowiedź #39 dnia: Marzec 03, 2010, 20:50:00 pm »
Cytat: "efyra"
Anucha,  kazdy bazuje na wlasnej wiedzy i wlasnym doswiadczeniu, stad roznice zdan u weterynarzy.
Jesli skonczysz weterynarie i bedziesz miec 11letnie doswiadczenie z królami, to wtedy sobie stwierdzać możesz, że jakiś wet jest 'dziwny". A bez takiego wykształcenia nie podważaj czyichś wiadomości.


Pff  nie poda antybiotyku bo zwierzak osłabiony   :wow rozumiem że Twoj lekarz tylko dla zdrowych i silnych królików leki podaje  :>