Autor Wątek: [Kraków] lek. wet. Przemysław Baran  (Przeczytany 9489 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline tajniak

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1310
[Kraków] lek. wet. Przemysław Baran
« dnia: Luty 10, 2010, 15:24:15 pm »
Ten temat służy ocenianiu pracy lek. wet. Przemysława Barana

Przyjmuje:
Przychodnia Weterynaryjna Salamandra
ul. Nowowiejska 3
30-052 Kraków
E-mail: przychodnia@salamandra-vet.pl
Telefon: 606 426 200

Godziny przyjęć:
poniedziałek - piątek: 9:00- 20:00
soboty: 09:00-14:00

edit by bośniak: modyfikuję wpis ze względu na zmianę miejsca przyjmowania pacjentów od września 2014 r.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 17, 2014, 09:59:10 am wysłana przez bosniak »

Offline kasiek

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2981
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Pompon
  • Za TM: Ukryj i Bisia
lek. wet. Przemysław Baran
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 10, 2010, 21:27:07 pm »
Leczę tylko u niego... mam pełne zaufanie i zdecydowanie polecam.

Offline azi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2247
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • http://www.przygarnijkrolika.pl
Odp: [Kraków] lek. wet. Przemysław Baran
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 28, 2011, 08:25:39 am »
Polecam dr Barana. Chodzę do niego od 4 lat z moimi i adopcyjnymi królikami. Duża wiedza i chęć doszkalania się. Mam do niego ogromne zaufanie. Razem z doktorem walczyliśmy z nowotworami, gronkowcem, paciorkowcem, grzybicą, świerzbami, paraliżem tylnych łap i innymi drobnymi przypadłościami.

Dopisuję, bo może komuś się przyda taka informacja: Od kilku dni w klinice jest nowy sprzęt rtg z możliwością obróbki cyfrowej. Dzięki odpowiedniej końcówce możliwe jest zrobienie rtg od środka paszczy. Wczoraj Przemcio był pierwszym króliczym pacjentem , który miał takie rtg. Przy rtg przez paszczę konieczne było znieczulenie króliczka.

Offline SremoGirl

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1298
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Królisia
  • Pozostałe zwierzaki: Oscar
  • Za TM: Marjanek, Puszek
Odp: [Kraków] lek. wet. Przemysław Baran
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 12, 2011, 10:23:36 am »
Czy ma ktoś numer prywatny do dr Barana?
Pilnie potrzebuję, bo w klinice telefon jest non-stop zajęty bądź zepsuty, a dzisiaj mamy jechać odebrać Marjanka. Z góry dziękuję!


Zapraszamy do naszej galerii :)

Offline IzaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1410
  • Płeć: Kobieta
Odp: [Kraków] lek. wet. Przemysław Baran
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 12, 2011, 10:42:59 am »
Skontaktuj się z Azi albo Bośniak - powinny mieć namiary na niego.

Offline baśka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: [Kraków] lek. wet. Przemysław Baran
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 08, 2012, 09:55:51 am »
Ja też chodzę do doktora Barana z moimi króliczkami, uważam że jest świetnym lekarzem, zna się na małych zwierzątkach jak mało kto i ogólnie da się z nim pogadać. Trafiłam do niego jakiś rok temu jak moja Baśka cierpiała z powodu kamicy moczowej i choć mam daleko na ul. Chłopską, nie chodzę już nigdzie indziej..

Offline klaudiapiwo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Kobieta
  • Łatka Borsuk oraz Kokosio
Odp: [Kraków] lek. wet. Przemysław Baran
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 23, 2013, 23:28:14 pm »
to ja dodam tylko, ze dr zna się tez na świniaczkach :) oprócz moich dwóch uszatych szczęść mam pana świnka - dr zdjagnozowal u niego polipa spojówkowego, znieczulil miejscowo i wycial ambulatoryjnie - dzięki temu maluszkowi się z oczkiem nic nie dzieje
Łata przykicała z Wawy 15.05.2012 majac ok 8 miesięcy,
Kokos z Krakowa 1.06.2013 jako 2,5 roczny prosiak,
Borsuk z Krakowa 20.11.2013 mając ponad 2 lata

Wątek mojego stada http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14105.0.html
Uszata Przystań http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16284.0.html

Offline tulikbobik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Kobieta
Odp: [Kraków] lek. wet. Przemysław Baran
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 30, 2013, 11:06:58 am »
Potwierdzam, uratował życie Bobikowi. Był w klinice 4 dni, dostał leki, kroplówke, masaże, opieke. Bez tego by już było po nim. Był zatkany włosami, bobkami. Nie jadł, nie bobczył a sami wiecie czym to grozi. Profesjonalista. Innych 3 weterynarzy by go wykończyło swoimi radami. Do Krakowa mam 70 km ale było warto.