Autor Wątek: Królik i kot razem w domu.  (Przeczytany 16912 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Miiko.

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 125
Królik i kot razem w domu.
« dnia: Grudzień 21, 2009, 14:24:07 pm »
Za półtorej tygodnia zostanę szczęśliwym właścicielem królicy Ewuni (którą chyba przechrzczę na Kawaii, ew. Florkę - jak chce moja mama). Obecnie jestem już szczęśliwym właścicielem kocicy Cali.
Uszolka ma rok lub dwa, a moja kocica półtorej. Ewka jest raczej króliczkiem strachliwym i spokojnym, a Calusia to kot-rozrabiaka, jest nadpobudliwa i czasami bywa agresywna w stosunku do mnie (mojego chłopaka nie tknie =.=); co dziwne, nie drapie, ani nie gryzie dzieci, wydaje mi się, że wyczuwa, że dziecko nie rozumie do końca tego, co robi (raz zdarzyło jej się rzucić na dziecko, ale w obronie swoich młodych). Jak na razie Cala miała  kontakt z psem, którego nie polubiła. Z początku była nastawiona do niego neutralnie, ale pies zaczął na nią ujadać (w ogóle on strasznie na wszystkich szczekał, prawdopodobnie coś mu robił hodowca, od którego go kuzyn brał). Stosunki się pogorszyły, gdy pewnego dnia Caluśka zobaczyła psa obwąchującego jej młode. Od tamtego momentu za każdym razem kocica się na niego rzucała, aczkolwiek pies też ją atakował.
Moje pytanie jest następujące : Co zrobić by kot i królik się polubili? I czy jest duże prawdopodobieństwo, że kocica zawalczy o swój teren, bo jak na razie zawsze była sama i miała mnie (do gryzienia i drapania) tylko dla siebie.

A co do młodych mojej kocicy - to był to przypadek. Kotka miała dwa mioty, przy pierwszym bałam się ją kastrować, bo wydawało mi się, że jest za mała, a chwilę po odstawieniu młodych, pojechaliśmy do weta na kontrolę mamy i maleństw, trochę to kosztowało i uznaliśmy, że na razie weźmiemy tylko tabletki, do końca wakacji. Niestety okazało się, że tabletki nic nie dały i mieliśmy gromadkę pięciu kotów (co mnie zdziwiło, bo Cala jest kotem maleńkim i raczej w 'jej rodzinie' [kotka mamy od ciotki, która ma kotka od drugiej ciotki Oo, więc w mojej rodzinie rozrosła się jakby populacja kotów] kotki rodziły bo 2 małe). Teraz Cala jest wykastrowana i nigdy nie zostanie narażona na podobne stresy.
A rozpisując się bardziej, pochwalę jeszcze moją kochaną kotkę. Kot od znajomych odrzucił małe i uwaga! Moja mądra Cala przyjęła kociątko jak swoje, wykarmiła, myła i otaczała ochroną. Mam dzielnego kota, który uratował życie innemu. :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 26, 2011, 22:21:41 pm wysłana przez mysza »

kinley

  • Gość
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 31, 2009, 19:46:36 pm »
Powinnaś na pewno bardzo uważać. Nie mam za dużego doświadczenie bo miałam tylko jednego króliczka przez krótki okres czasu ponieważ zaatakował go kot sąsiadów i zagryzł mu szyję. Wiec jeszcze raz bądź bardzo ostrożna

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 03, 2010, 14:02:38 pm »
apropo kroliczka, a kota :) obejrzyjcie ten filmik koniecznie: http://www.youtube.com/watch?v=OC4blr88jCw&feature=related

 :wow  :jupi

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 03, 2010, 14:03:13 pm »

aaania

  • Gość
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 05, 2010, 01:58:10 am »
u mnie były najpierw króliki, potem kocica i kocurek. ale dam ci przykład. o ile Mruczek jest pokojowo nastawionym kocurkiem bez jajek ;) o tyle Fila mimo sterylki i braku oka to żywe srebro. Benek ją intrygował do bólu, wsadzała do klatki łapkę, zaczepiała go gdy biegał. Benio się jej trochę bał, ale nadszedł dzień, że nerwy mu puściły i kocicę ugryzł. od tego czasu Fila nie widzi królików. one dla niej nie istnieją. a Niumniuś uciekał przed Benkiem, a Adasia po prostu lubi i nic mu nie robi. moja rada? pilnuj ich, ale zdaj się na zwierzaki. to one mają się dogadać

Offline parafka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 411
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 17, 2010, 01:56:17 am »
Ja mam trzy koty, teraz dołączyła do nas królica - Pusia. Szczerze to zależy od kota. Króliczka lgnie do nich, ociera się i ogólnie jest zachwycona ich towarzystwem. Mój kocór Filoktet vel Filus jak tylko ja zobaczył, podleciał, całą wylizał i pakował się jej do klatki. Primavera uciekała jak Pusia do niej podbiegała, a Figa ze stoickim spokojem przyglądała się krzątaninie. Oczywiście przy zapoznawaniu cały czas towarzyszyłam i nadzorowałam, ale żaden mój kot nie miał "morderczych" zapędów i traktują ją jako nowego członka naszej społeczności.
Może tak się dzieje, dlatego że często ich pani przywozi jakieś dziwne stworzenia, ale taka już jestem, jak koza młode odtrącała to do Warszawy ze mną jechały ;)

Musisz spokojnie powoli je oswajac i zaznajamiac. Wiadomo, na początku lepiej nie zostawiaj ich razem samych, kiedy królik jest poza klatką. Myślę, że prędzej czy później będą się tolerowac :)


Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3346
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 06, 2010, 23:04:09 pm »
No dobrze. A jak i królik i kot wpadają w panikę?
Moje koty nie są zbyt odważne (bały się Timiego, który ważył 1 kg  :P), ale Boniek też jest bardzo strachliwy. Każde spotkanie to stres dla obu stron. Wnosiłam już kota do pomieszczenia z królikiem w transporterku, na rękach, potem królika do kota, ale za każdym razem mam po obu stronach stan przedzawałowy. :chory Jakieś porady lub pomysły?
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

Offline parafka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 411
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 06, 2010, 23:41:08 pm »
Blacky, czekaj to kot nie ma dostepu do pomieszczenia gdzie jest krolik? widzisz u mnie Primavera jest bardzo strachliwa i 2 dni jak krolik sie pojawil wcale do mnie do pokoju nie wchodzila. Dopiero pozniej sama krok po kroku probowala przemoc strach


Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3346
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 07, 2010, 10:36:43 am »
Mamy dziury dla kotów we wszystkich drzwiach, ale odkąd jest królik prowizorycznie zastawiamy je czymś i królik spotyka się z kotem tylko pod moim nadzorem. Kot dwa razy sforsował barierę i dwa razy Boniek biegał po ścianach zagrody - dosłownie. Mimo, że kot wszedł tylko do pokoju, a nie interesował się zagrodą królika. Kiedy wnoszę kota w transporterku albo na rękach, to królik zamiera i udaje, że go nie ma, a kot wyrywa się przestraszony.
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

Offline parafka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 411
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 07, 2010, 12:34:42 pm »
A moze na czas kiedy chcesz je razem oswoic to królika w klatke i nie wnoś specjalnie kota.
Np przeznacz na to 2h dziennie czy tam ile Ci pasuje i nawet jak kot nie wejdzie to na siłe go nie bierz


Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3346
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 07, 2010, 17:02:33 pm »
Może faktycznie to jest jakiś sposób. W klatce Boniak chyba czuje się bezpiecznie. Spróbujemy. :)
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

nuka

  • Gość
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 07, 2010, 17:31:46 pm »
Można też odwrotnie, uszak swobodnie zwiedza, ma możliwość ucieczki w kątki najróżniejsze, a kociak jest w jakiejś klatce dostępny do obwąchwania.

ps.Nie mam takich doświadczeń, gdybam sobie teraz

Offline parafka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 411
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 07, 2010, 18:01:01 pm »
nuka, mozna i tak problem w tym, że oba sa mocno strachliwe więc kot moze latac po tym transporterze czy klatce jak szalony


nuka

  • Gość
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 07, 2010, 18:07:07 pm »
Uważam, że kot i tak ma silniejszy organizm niż uszak, dlatego od czasu do czasu i kot powinien być obwąchiwany. Ale jak pisałam - gdybam  :>

Myślę, że blacky już niedługo upora sie z problemem tej przyjaźni  :P

Offline parafka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 411
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 07, 2010, 18:10:00 pm »
i ja tak mysle, jakos wreszcie musi sie udac. Mi tu akurat nie chodzilo o to ze kot tego nie przetrzyma, ale taka skacząca i latajaca klatka/transporter moze bardziej zestresowac uchola.


Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3346
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 07, 2010, 19:12:26 pm »
Kot, owszem, wierci się w transporterze, ale nasz transporter jest z materiału, więc nie robi dużo hałasu. Gorzej, że kot transporter kojarzy z wetem, więc nie bardzo chce tam włazić. ;p
Ale pójdę za radą i dziś wpuszczę kota, jak zamknę Boniaka w klatce. Będzie ich jeszcze rozdzielała zagroda przyczepiona do klatki, więc może paniki nie będzie. Dam znać. :)

P.S. Strasznie dziwne uczucie po miesiącu móc swobodnie otworzyć drzwi od pokoju.  :rotfl2

Edycja

Od dobrych 20 minut królik siedzi w rogu klatki i udaje, że go nie ma, a kot siedzi w progu pokoju i obserwuje. ;p
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

nuka

  • Gość
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 08, 2010, 07:29:04 am »
czyli już mały sukces, ale do pełni szczęścia jeszcze troszkę brakuje. Małymi kroczkami i zwierzaki sie zaprzyjaźnią. Tego życze.

Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3346
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 10, 2010, 22:29:06 pm »
Postępy są raczej nikłe. Po tamtej "próbie sił" (kiedy kot siedział w progu a Boniek w klatce) Boniak obraził się na mnie. Słowo daję, pierwszy raz widziałam jak królik strzela klasycznego focha. Odwrócił się do mnie ogonem siedząc w klatce i odmówił jakiegokolwiek kontaktu.  :rotfl2 Przez jakiś czas nie chciał wychodzić z klatki, potem z zagródki, ale w końcu przekupiłam go suszonymi buraczkami i wyszedł na pokój. :> Wczoraj już brykał po dywanie i kimał na moim łóżku.
Pozytywnym efektem jest zmniejszone kocie zainteresowanie moją sypialnią. Wiadomo, że kota najbardziej ciągnie tam, gdzie mu nie wolno. :>
Jutro spróbuję znowu. Muszą się wreszcie te zwierzaki ogarnąć.

Myślę, że największym błędem było izolowanie go tak długo. Gdyby przyzwyczajając się do nowego miejsca przyzwyczajał się też do kotów, może byłoby łatwiej. Nie chciałam mu zwiększać stresu poprzeprowadzkowego, ale chyba chcąc dobrze zrobiłam źle.  :(
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

sensualpassion

  • Gość
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 11, 2010, 10:29:11 am »
właśnie wróciłam od mojej babci, gdzie bylo 6 kotów i 2 psy.
Pojechalam tam z moim krolikiem 2 miesiecznym. Postawilam klatke na ziemi, tzn w kącie w kuchni. Otworzylam ją. Kr olik wyszedl oczywiscie. Kotów nie chowałam niech chodzą wolno. Królik bardzo chciał poznac koty, podchodzil do nich. A one...uciekaly, jakby widziały ufo ( a polowaly na myszy, ptaki) Koty mialy wieelkie oczy , obserwowaly, ale doszlo do tego,ze krolik chyba dla zabawy zaczal je ganiac, a one uciekaly. W koncu kocica (caly czas obserwowala krolika z kolan matki) zostala usadzona na ziemi, królik podbiegł i...zaczal gmerać jej w futerku na brzuchu, a ona tylko glowe odwrocila z fochem. Poniewaz krolik zaczal to robic natarczywie -  odeszla. Czyzby stwierdzil,ze to "mama"??

Wracajac do domu z krolikiem, po  3 dniach u babci, zabralam ze soba tez 15 letniego kota(zawsze byl moj ale na wakacje wolal siedziec u babci bo ma podworko a ja mieszkam w bloku).Kot poki co ucieka jak opażony gdy królik chce podejsc...ale licze na postępy :)

Nakusia

  • Gość
Odp: Królik i kot razem w domu.
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 19, 2010, 10:59:12 am »
Witam wszystkich forumowiczy !
Mam mały problem ze swoimi zwierzakami :(. Posiadam żółwia , królika i od jakiegoś tygodnia kota. A było to tak : poszłam do szkoły na nowy plac zabaw , z daleka zobaczyłam kota. Lubię zwierzęta więc do niego pobiegłam. Wszyscy mówili, że jest chory. Zadzwoniłam po tatę i na następnej przerwie przyjechał.
Poszukuję właściciela Kitki, ale tata chce ją zostawić, no i w tym sęk . Misio zaczął ją zaczepiać , czyli gryźć. Zwierzaki przebywają w jednym pokoju i wojują :szerm: .Nie wiem co zrobić ??? Pomocy