Autor Wątek: Bulgotanie, burczenie w brzuchu  (Przeczytany 129977 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline monika2415

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12067
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin/Manchester
  • Moje króliki: Krispie
  • Za TM: Niusia (02.12.2007 - 14.08.2014) Słoneczko nasze najdroższe ... nigdy o Tobie nie zapomnimy :*
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #200 dnia: Maj 01, 2012, 09:44:58 am »
martini_86,a ząbki były sprawdzane ??

Offline martini_86

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Opole
  • Moje króliki: Kokolino i Fifi :***
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #201 dnia: Maj 01, 2012, 09:51:59 am »
Monia tak we Wrocławiu wziernikiem (czy jak to się tam nazywa ) wszystko ok.....kurde ma naprawdę mocno napięty brzuszek, gotuję siemię i chyba podam jeszcze espumisan


Offline kata_strofa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2819
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #202 dnia: Maj 01, 2012, 11:22:23 am »
martini, czy wet sugerował antybiotyk? to ewidentnie silny stan zapalny  :/
Tak jak pisze Eni, takie stany leczy się długo, czasem tydzień, czasem dwa, czasem królik dochodzi do siebie dużo dłużej.


Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.

Offline martini_86

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Opole
  • Moje króliki: Kokolino i Fifi :***
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #203 dnia: Maj 01, 2012, 11:50:37 am »
dziewczyny nie chciałam tego wcześniej pisać aby nie zapeszać, nie robić sobie przedwcześnie nadziei bo jak same piszecie może być poprawa a potem pogorszenie....ale...
rzeczywiście widzę poprawę- Fifinek sam pije wodę z miski, Fifinek podjada sianko, gałązki, Fifinek chodzi po mieszkaniu. Fakt - kładzie się ale wychodzi z klatki
(wcześniej mogła być cały czas otwarta nawet nie spojrzał w kierunku drzwiczek,dziś jak to on sam je otworzył), rusza się, zbiera jedzonko z ziemi. tzn sianko. Brzuś ma miększy podałam dwa razy siemię i raz espumisan. Kupka raz bobek, raz taka miękka.
Nie chcę sobie na razie robić nadziei ale naprawdę........
a co do antybiotyku to nie będę tego komentować, pojechałam już o 7 to jest klinika całodoobwa, wiadomo dyżur nocny- jak nie ma nikogo to śpi pracownik. Przyjechałam oczywiście musiałam czekać aż ktoś otworzy, wyszedł zaspany gościu, ani me ani be....pyta co mnie sprowadza o takiej porze?;/ ;/ ;/
mówię mu że na zastrzyk a on do mnie - a nie mogła pani przyjechać później? !!!!!!
zrobił te zastrzyki i zabrałam króla o nic więcej nie pytając, generalnie to jest dobra klinika, jest dwóch dobrych fachowców, którzy znają mnie i króle moje,dziś miałam niefarta i trafiłam na jakiegoś (nawet nie wiem jak to opisać)...ehhh


Offline monika2415

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12067
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin/Manchester
  • Moje króliki: Krispie
  • Za TM: Niusia (02.12.2007 - 14.08.2014) Słoneczko nasze najdroższe ... nigdy o Tobie nie zapomnimy :*
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #204 dnia: Maj 01, 2012, 12:35:45 pm »
Ja bym jednak radziła zrobić prześwietlenie tylnych ząbków,bo weterynarz nie jest w stanie zajrzeć w głąb buźki króliczka.My przedwczoraj mieliśmy to samo - brak apetytu,silne wzdęcie,bulgotanie w brzuchu,zator a okazało się że to tylne ząbki są przyczyną takiego złego samopoczucia.Tak jak nam powiedział weterynarz: jeśli podajemy leki i nie działaja,trzeba dokładnie sprawdzić zęby ... w naszym przypadku to pomogło.

Offline Tuberoza

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 516
  • Płeć: Kobieta
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #205 dnia: Maj 01, 2012, 13:14:17 pm »
Wchodzę na forum,a tu taka dobra wiadomość-bardzo się cieszę,że Fifi czuje się lepiej.Jak są okresy poprawy, to dobrze wróży.
Jeśli chodzi o antybiotyk,to konsultuj ewentualne podanie z Piaseckim,niech mu już w Opolu nie podają na własną rękę żadnych antybiotyków,bo masz wystarczające problemy przez tą linkomycynę.
Dalej mocno za Was trzymam kciuki.

Offline martini_86

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Opole
  • Moje króliki: Kokolino i Fifi :***
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #206 dnia: Maj 02, 2012, 10:39:28 am »
Moje słoneczko kochane ma się troszkę lepiej  :lol
Podgryza sianko, dzięki temu robi duże normalne bobki, pije wodę, jest bardziej aktywny.
Ma minimalne wzdęcie, dosłownie minimalne dlatego dostaje espumisan no i siemię lniane. ale dalej wyraźnie słychać bulgoty w brzusiu, zwłaszcza podczas jedzenia.
lekarstwa nam się skończyły - to znak że pora zdrowieć- skończył się Bio Lapis-dzwoniłam do kliku lecznic, nigdzie nie mają  :/zastąpię Lakcidem.no i gasprid też się skończył nam -ale to chyba dostępne jest w aptece. dostał dzisiaj Metacam w zawiesinie, po południu podjadę do weta po porcje na kolejnie dni. cieszę się że je, bobki robi normalne, no i nie muszę tyle dokarmiać. wczoraj emocje opadały, padłam jak kawka, spałam już o 20, budziłam się 24 dokarmiłam, i do 7 rano nie byłam się w stanie podnieśc z łóżka  :/, dlatego dobrze że sam je...
moje synki są od piątku rozdzielone, przez te dni miały ze sobą kontakt, ale Fifi był słaby żeby reagować. No i wczoraj doszło do konfrontacji - zadymmmmaaaaa jak za dawnych czasów :szerm: omyki do góry, puszczanie tych smrodków, wygryzanie sierści...jak to możliwe że przez klika dni zapomniały o sobie?!o wielkiej przyjaźni ?!
czeka mnie ponowne zaprzyjaźnianie, ale to jest najmniejszy problem. NAJWAŻNIEJSZE JEST TO ABY FIFI W PEŁNI I SZYBKO WYZDROWIAŁ !


Offline martini_86

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Opole
  • Moje króliki: Kokolino i Fifi :***
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #207 dnia: Maj 04, 2012, 18:43:57 pm »
Chciałabym Wam wszystkim przekazać że moja FiFinka jest już zdrowa  :lol wyszła z tego paskudztwa  :brawo:
Dziękuję Wam forumowiczki że byłyście ze mną w tym ciężkim czasie. DZIĘKUJĘ  :*   :*  :*


Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #208 dnia: Maj 04, 2012, 18:52:27 pm »
Chciałabym Wam wszystkim przekazać że moja FiFinka jest już zdrowa  :lol wyszła z tego paskudztwa  :brawo:
Zdrowa, czyli co? nie musisz dokarmiać ani podawać leków? A co weterynarz na to? nie ma diety żadnej?
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline martini_86

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Opole
  • Moje króliki: Kokolino i Fifi :***
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #209 dnia: Maj 04, 2012, 19:02:31 pm »
Zdrowy czyli sam je w sumie od środy, ale jeszcze do wczoraj dokarmiałam. Podaję mu tylko sianko, zioła, cykorię koperek no i troszkę świeżej babki szerokolistnej. Wszystko zjada ze smakiem. Jest aktywny, ciekawski, radośnie kicka po całym domu.Robi normalne bobeczki, brzuszek mięciutki. jeszcze dziś podałam mu metacam no i na wieczór podam lakcid- ale myślę że to bardziej profilaktycznie i ostatni raz.


Offline kagar

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1430
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • Tu znajdziesz temat księżniczek ;)
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #210 dnia: Maj 04, 2012, 19:36:14 pm »
No to cieszymy się razem z Tobą, że Fifinek czuje się dobrze :DD


Wymiziaj proszę uszaka od nas no i Kokolino też wymiziaj by nie było zazdrości :)

Pozdrawiamy

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #211 dnia: Maj 04, 2012, 20:07:49 pm »
Podaję mu tylko sianko, zioła, cykorię koperek no i troszkę świeżej babki szerokolistnej. Wszystko zjada ze smakiem.

Mnie by wet zabronił dawać po chorobie układu pokarmowego cokolwiek świeżego, bo obciąża jelita. Siano, suszona babka i ew. mleczyk suchy. I to na min. 2 tygodnie taka dieta.
Jak się pokusiłam o zbyt wczesne podanie zieleninki, to królik zaczął mieć kłopoty i dieta od nowa na 2 tyg.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline SiM:)

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1839
  • Płeć: Kobieta
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #212 dnia: Maj 05, 2012, 06:59:33 am »
Mnie by wet zabronił dawać po chorobie układu pokarmowego cokolwiek świeżego, bo obciąża jelita. Siano, suszona babka i ew. mleczyk suchy. I to na min. 2 tygodnie taka dieta.Jak się pokusiłam o zbyt wczesne podanie zieleninki, to królik zaczął mieć kłopoty i dieta od nowa na 2 tyg.

Eni to teraz ja mam pytanie, jak maluchy mialy zapchane jelita, i byly w lecznicy po 3 dni bo dostawaly parafine i leki przeciwbolowe by to wszystko sciagnac, to pozniej tez powinny isc na taka diete???bo szczerze powiem ze od powrotu od lekarza obydwojga maluchow mam caly czas problem z tymi jelitami i zatorami...Narazie od wczoraj sa na diecie sianowo, suszkowej oraz granulat rano i wieczorem i tak raz na tydzien musze robic taka diete, bo nie chca skakac, brzuchy twarde.
I szczerze powiem ze mi juz rece opadaja, choc dieta przynosi dobre skutki, niewiem czy na tej diecie nie powinny byc troche dluzej...:/

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #213 dnia: Maj 05, 2012, 08:37:05 am »
SiM- ja jestem tego zdania że ZAWSZE po chorobie, a przede wszystkim zatkaniu królik powinien iść na diete by dodatkowo nie obciążać mu brzuszka. I przy takiej diecie zdecydowanie nie podawać granulatu, bo może szkodzić.

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #214 dnia: Maj 05, 2012, 09:04:47 am »
Jak Miśka miała źle zdiagnozowane kokcydia i antybiotykami podrażnione jelita (wet psi) to specjalista zalecił dietę ścisłą na miesiąc. Siano, oczywiście nasionka siemienia- tak łyżeczkę na dobę, babka, mlecz i ew. krwawnik, suche gałązki jabłoni, wierzby albo gruszy. Absolutnie żadnej zieleniny czy świeżych warzyw, bez jakiegokolwiek granulatu i bez ziół: liści malin, winogron, szałwi.

Mnie było zawsze szkoda królika i coś tam jej po trochu dawałam - skutkiem tego rekonwalescencja trwała prawie pół roku :(

Własne jelita też tak niemadrze leczyłam i też miałam wciąż nawroty. A przecież królik ma proporcjonalnie do ludzkich, dłuższe jelita i dłużej dochodzą do pełni zdrowia.

Uczcie się na moich błędach - dobre sianko, woda, babka i mlecz przez min. miesiąc po poważnej infekcji, antybiotykach czy  hospitalizacji zwiazanej z ukł. pokarmowym. 2 tygodnie po zatkaniu i większym wzdęciu. Tydzień przy mikrobobach, wzdęciu czy kłakach.
Siano to suszona trawa i ziółka (przynajmniej w teorii, dlatego dodajemy babkę), która zawiera przecież substancje odżywcze i wit. (ew. mniej jest tylko wit C ). Królikowi się krzywda nie dzieje, to nie to samo co dieta ludzka o chlebie i wodzie- to tak jak dieta dla wrzodowców czy cukrzykow.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline SiM:)

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1839
  • Płeć: Kobieta
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #215 dnia: Maj 05, 2012, 09:10:58 am »
SiM- ja jestem tego zdania że ZAWSZE po chorobie, a przede wszystkim zatkaniu królik powinien iść na diete by dodatkowo nie obciążać mu brzuszka. I przy takiej diecie zdecydowanie nie podawać granulatu, bo może szkodzić.
No wlasnie, tez bylam zdania by nie podawac granulatu, tylko ze jak ja odbieralam maluchy z lecznicy po prau dniach to w klatkach mialy w misce gore granulatu CC, wiec bylam w szoku, bo ja im po 4 paleczki rano i wieczorem daje. A jak sie pytalam o diete co mam dawac, to uslyszalam ze tak samo jak wczesniej. Oczywiscie uznalam sama ze napewno michy warzyw im nie podam, wiec dostawaly troche koperku po poludniu i zwiekszalam dawki warzyw obserwujac bobki. Jednak po 2 tygodniach znowu zatkanie. Nie dostalam z lecznicy tak naprawde zadnych zalecen-choc bylam podobno u najlepszych polecanych kroliczych wetow, skasowali na mnie ponad 700zl i tak naprawde dalej sa problemy.
W takim razie nie podawac granulatu?? A co z kłakami, siano przepchnie??Bo moje straszne bezoary robia i widac ze to jakies ktore zalegaly w zoladku...:/

Offline martini_86

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Opole
  • Moje króliki: Kokolino i Fifi :***
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #216 dnia: Maj 05, 2012, 09:11:23 am »
Ok, Fifi dostaje sianko, suszoną babkę szerokolistną, mlecz i krwawnik. Dostał gałęzie jabłoni z listkami...też źle???
dawałam mu cykorię bo ma dużo włókna, a koperek bo lekki itp...już sama nie wiem


Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #217 dnia: Maj 05, 2012, 12:41:17 pm »
jak teraz czytam to co piszecie o diecie po zatkaniu, to sobie przypominam,ze nasz wet. tez mi nie pozwalal podawac zielonego...o granulacie,ze wczesniej nie wolno to wiedzialam ale,ze nie moge cykorii z ogrodka podawac to nie wiedzialam,podawlam ale malutko,tak prze dwa tyg

w czasie zatkania jak uszak nic nie chce jesc to galazka czy dwie pitruszki czy koperku to chyba nie zaszkodzi...?
teraz to juz zwariowalam :oh:

rozumiem,ze dieta po zatkaniu to tylko siano i suszki? nic "mokrego"?
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Offline monika2415

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12067
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Szczecin/Manchester
  • Moje króliki: Krispie
  • Za TM: Niusia (02.12.2007 - 14.08.2014) Słoneczko nasze najdroższe ... nigdy o Tobie nie zapomnimy :*
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #218 dnia: Maj 06, 2012, 23:11:51 pm »
Dobrze że trafiłam tutaj na ten wpis Eni  :przytul To muszę wyeliminować z diety tylko granulat,bo tak to Niusia po tym silnym zatkaniu jest na suchej trawce,sianku,babce lancetowatej,oraz mniszku lekarskim i podajemy ananasa wieczorkiem 2-3 ml.Można podawać sok z ananasa po zatorze ?? Dodam że Niusieńka dalej linieje.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: zator? bulgotanie? pomocy......
« Odpowiedź #219 dnia: Maj 06, 2012, 23:21:56 pm »
Z jednej strony nie powinno się podawac nic slodkiego po zatorze czy innych rewolucjach zoladkowo-jelitowych, bo to cukry... A z drugiej patrzac, to taki ananas potrafi być zbawienny...
Wg mnie jeśli po ananasie nic się nie zaczyna dziac to podawanie odrobiny nie zaszkodzi.