Autor Wątek: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji  (Przeczytany 187327 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Tuberoza

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 516
  • Płeć: Kobieta
Odp: Antybiotyk po kastracji
« Odpowiedź #460 dnia: Maj 10, 2013, 00:42:17 am »
Antybiotyki podaje się osłonowo po zabiegach chirurgicznych.Moje oba króle dostawały po zabiegach antybiotyk,prokinetyk i Metacam.A gdyby antybiotyku nie dostały,to nalegałabym na podanie go.
Ale nie wszyscy weci są zwolennikami takiego postępowania.Po prostu bezpieczniej jest podawać przez kilka dni antybiotyk,co zapobiega ewentualnemu rozwojowi jakiegoś zakażenia.
Nie sądzę,że królisiowi stanie się coś złego,jeśli tego antybiotyku nie dostanie,ale uważam,że powinnaś zadzwonić do wetki i z nią skonsultować odstawienie leku.A przy następnej wizycie poprosić wetkę,żeby nauczyła Was,jak trzymać królisia i jak podawać mu preparaty w strzykawce,bo co będzie,jeśli królika kiedyś trzeba będzie kilka razy na dobę karmić?
Próbowaliście zawijać Miszę w ręcznik?Na tyle ciasno,żeby tylko główka była widoczna?

Offline drosera

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 174
Odp: Antybiotyk po kastracji
« Odpowiedź #461 dnia: Maj 11, 2013, 15:09:48 pm »
Próbowaliśmy różnych metod. On nie pozwala się zawinąć w ręcznik. Od razu jest panika i ucieczka :/. W Ogonku powiedzieli mi, że bardzo niewskazane by było przerwanie podawania leku. Jeździmy z nim teraz do pobliskiego weterynarza, który daje mu antybiotyk w zastrzyku. Ale martwię się co będzie jak kiedyś będzie bezwzględna koniecznośc podania mu jakiegoś leku, albo karmienia strzykawką...

Offline dodus

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 281
Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #462 dnia: Lipiec 03, 2013, 00:51:11 am »
Witam,

Mam nadzieję, iż bardzo podobny temat nie został założony.

W piątek została wysterylizowana moja Pysia, ma ponad 4 lata.
Została wysterylizowana w Krakowskiej lecznicy Hyrax.
Operacja przebiegła dobrze, bardzo cieszę się, że się zdecydowałem, gdyż mała miała guzy na macicy (powiększonej) oraz na jajnikach.
Panią Doktor bardzo zaskoczyła macica pod względem otłuszczenia- nigdy nie widziała u króliczka tak mało otłuszczonej macicy(pod tym względem bardzo ładnej), przeważnie spotykała się z bardzo otłuszczonym narządem.
Króliczek już na drugi dzień jadł, bobkował i siusiał.

Dwa razy dziennie oglądam ranę po operacji (króliczek nie ma kubraczka, nie interesuje się szczególnie raną), rana jest zaczerwieniona, ale nie jest obrzmiała, nie cieknie z niej nic, jest sucha.
Czy takie zaczerwienienie to normalna "rzecz"?

W piątek króliczek ma mieć ściągane szwy (po 7 dniach od operacji), też tak Wasze króliczki miały?
Czy mogę już Ją wypuszczać, bo normalnie nie siedzi prawie wcale w klatce.

Pozdrawiam serdecznie!!


Offline MartaP

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5045
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • TIVO
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Tigga, Vox, Boniek
  • Za TM: Tola, Wafel, Lora, Lolo
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #463 dnia: Lipiec 03, 2013, 00:59:11 am »
Moja Tiggunia miała zaczerwionioną rankę jeszcze długo po operacji, ale to zupełnie normalnie, w końcu była tam cięta :)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 03, 2013, 01:39:15 am wysłana przez MartaP »
WO AMIGO

Offline dodus

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 281
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #464 dnia: Lipiec 03, 2013, 01:01:22 am »
Moja Tiggunia miała zaczerwionioną rankę jeszcze długo po ściągnięciu szwów, ale to zupełnie normalnie, w końcu była tam cięta :)

Super, uspokoiłaś mnie, za co bardzo dziękuję.

Po jakim czasie od sterylizacji wypuszczałaś króliczka, żeby biegał? Bo Pysia na razie cały czas w klatce, chociaż przy dezynfekcji, czyszczeniu klatki uciekła mi, gdy do innej klatki ją przenosiłem... napędziła mi strachu!!

Offline MartaP

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5045
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • TIVO
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Tigga, Vox, Boniek
  • Za TM: Tola, Wafel, Lora, Lolo
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #465 dnia: Lipiec 03, 2013, 01:03:54 am »
Tiggunia biegała już w drugi dzień po zabiegu :) Jeśli dobrze zrozumiałam, to Twoja króliczka jest już 7 dni po zabiegu? Możesz w takim razie już spokojnie ją puszczać, nie ma obaw :) Zazwyczaj zaleca się 2-3 dni po operacji ograniczanie ruchów poprzez zamknięcie w klatce.
WO AMIGO

Offline dodus

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 281
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #466 dnia: Lipiec 03, 2013, 01:07:00 am »
Tiggunia biegała już w drugi dzień po zabiegu :) Jeśli dobrze zrozumiałam, to Twoja króliczka jest już 7 dni po zabiegu? Możesz w takim razie już spokojnie ją puszczać, nie ma obaw :) Zazwyczaj zaleca się 2-3 dni po operacji ograniczanie ruchów poprzez zamknięcie w klatce.

Troszkę źle zrozumiałaś:) w piątek została wysterylizowana:) To od jutra będę ją puszczać po mieszkaniu, a na dwór też myślisz że mogę? Dokładnie na ogrodzony, wielki taras specjalnie da Pysi:)
Kiedy szwy ściągaliśmy? My mamy w piątek- 7 dni po zabiegu.

Offline dodus

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 281
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #467 dnia: Lipiec 03, 2013, 01:07:31 am »
Tiggunia biegała już w drugi dzień po zabiegu :) Jeśli dobrze zrozumiałam, to Twoja króliczka jest już 7 dni po zabiegu? Możesz w takim razie już spokojnie ją puszczać, nie ma obaw :) Zazwyczaj zaleca się 2-3 dni po operacji ograniczanie ruchów poprzez zamknięcie w klatce.

Troszkę źle zrozumiałaś:) w piątek została wysterylizowana:) To od jutra będę ją puszczać po mieszkaniu, a na dwór też myślisz że mogę? Dokładnie na ogrodzony, wielki taras specjalnie da Pysi:)
Kiedy szwy ściągaliśmy? My mamy w piątek- 7 dni po zabiegu.
ściągaliście*

Offline MartaP

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5045
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • TIVO
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Tigga, Vox, Boniek
  • Za TM: Tola, Wafel, Lora, Lolo
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #468 dnia: Lipiec 03, 2013, 01:12:17 am »
U nas były wykorzystane szwy samo-rozpuszczalne, więc nie było konieczności ściągania ich po zabiegu :) Moja damulka jest bardzo nerwowa, dlatego ranka została zszyta "do środka" i nie było prawie nic widać :)

Co do puszczania po ogrodzie, to jeśli ranka już będzie zagojona to nie widzę przeszkód :) Byle nie brykała jakoś za mocno, choć od piątku też już minęło trochę czasu.. myślę, że Ona sama będzie wiedziała najlepiej, czy może brykać czy nie - jak ją zaboli, to przestanie :)
WO AMIGO

Offline dodus

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 281
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #469 dnia: Lipiec 03, 2013, 01:16:15 am »
U nas były wykorzystane szwy samo-rozpuszczalne, więc nie było konieczności ściągania ich po zabiegu :) Moja damulka jest bardzo nerwowa, dlatego ranka została zszyta "do środka" i nie było prawie nic widać :)

Co do puszczania po ogrodzie, to jeśli ranka już będzie zagojona to nie widzę przeszkód :) Byle nie brykała jakoś za mocno, choć od piątku też już minęło trochę czasu.. myślę, że Ona sama będzie wiedziała najlepiej, czy może brykać czy nie - jak ją zaboli, to przestanie :)
U nas były wykorzystane szwy samo-rozpuszczalne, więc nie było konieczności ściągania ich po zabiegu :) Moja damulka jest bardzo nerwowa, dlatego ranka została zszyta "do środka" i nie było prawie nic widać :)

Co do puszczania po ogrodzie, to jeśli ranka już będzie zagojona to nie widzę przeszkód :) Byle nie brykała jakoś za mocno, choć od piątku też już minęło trochę czasu.. myślę, że Ona sama będzie wiedziała najlepiej, czy może brykać czy nie - jak ją zaboli, to przestanie :)
U nas były wykorzystane szwy samo-rozpuszczalne, więc nie było konieczności ściągania ich po zabiegu :) Moja damulka jest bardzo nerwowa, dlatego ranka została zszyta "do środka" i nie było prawie nic widać :)

Co do puszczania po ogrodzie, to jeśli ranka już będzie zagojona to nie widzę przeszkód :) Byle nie brykała jakoś za mocno, choć od piątku też już minęło trochę czasu.. myślę, że Ona sama będzie wiedziała najlepiej, czy może brykać czy nie - jak ją zaboli, to przestanie :)
U nas były wykorzystane szwy samo-rozpuszczalne, więc nie było konieczności ściągania ich po zabiegu :) Moja damulka jest bardzo nerwowa, dlatego ranka została zszyta "do środka" i nie było prawie nic widać :)

Co do puszczania po ogrodzie, to jeśli ranka już będzie zagojona to nie widzę przeszkód :) Byle nie brykała jakoś za mocno, choć od piątku też już minęło trochę czasu.. myślę, że Ona sama będzie wiedziała najlepiej, czy może brykać czy nie - jak ją zaboli, to przestanie :)

Ona jeszcze tak "inaczej" się rusza, tzn. np. jak wskakuje do kuwety to tylne kończyny ma prawie złączone, tak Jej łatwiej. Po operacji nawet się rozłożyć nie mogło, tak Ją bolało, dopiero po ponad dobie mogła się całkiem rozłożyć.
Oczywiście brała leki przeciwbólowe i antybiotyk w zastrzykach.

Szwy ma i takie i takie dla pełnego bezpieczeństwa:)

Offline MartaP

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5045
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • TIVO
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Tigga, Vox, Boniek
  • Za TM: Tola, Wafel, Lora, Lolo
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #470 dnia: Lipiec 03, 2013, 01:18:15 am »
No tak, Tiggunia pierwszy dzień też przesiedziała "na kurkę" i nie chciała się położyć normalnie. Ale z czasem będzie już tylko lepiej :) Będzie dobrze :)
WO AMIGO

Offline dodus

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 281
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #471 dnia: Lipiec 03, 2013, 01:24:10 am »
No tak, Tiggunia pierwszy dzień też przesiedziała "na kurkę" i nie chciała się położyć normalnie. Ale z czasem będzie już tylko lepiej :) Będzie dobrze :)

Byliście na wizycie kontrolnej, na zdjęciu jakiś czas po sterylizacji?
Przeczytałem wątek: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,15427.40.html i jest tam opisany przypadek króliczki z poważnymi powikłaniami po sterylizacji.

Offline MartaP

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5045
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • TIVO
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Tigga, Vox, Boniek
  • Za TM: Tola, Wafel, Lora, Lolo
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #472 dnia: Lipiec 03, 2013, 01:30:28 am »
Tak, byliśmy na wizycie kontrolnej na kolejny dzień po operacji, a potem w jakiś tydzień po.

Myślę, że nie ma co się przejmować, jeśli miałyby wystąpić jakieś komplikacje, to od piątku już by się pojawiły :) Widać, że robisz wszystko w porządku, jeśli coś by się działo - już byłoby to widoczne dla Ciebie, bo na pewno dobrze znasz swojego królika i widziałbyś, że coś jest nie tak.

Poza tym przy ściąganiu szwów malutka też zostanie obejrzana :)
WO AMIGO

Offline klaudiapiwo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Kobieta
  • Łatka Borsuk oraz Kokosio
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #473 dnia: Lipiec 03, 2013, 11:30:37 am »
Dodus, szwy zazwyczaj sciaga sie w 2tyg po zabiegu
Samiczki, ktore byly u mnie sterylizowane (4) to 2 mialy szwy do sciagniecia i wizyta kontrolna byla wtedy co i sciaganie szwow, 2 kolejne mialy szwy rozpuszczalne i jesli sie nic nie dzialo to kontrola nie byla potrzebna
Łata przykicała z Wawy 15.05.2012 majac ok 8 miesięcy,
Kokos z Krakowa 1.06.2013 jako 2,5 roczny prosiak,
Borsuk z Krakowa 20.11.2013 mając ponad 2 lata

Wątek mojego stada http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14105.0.html
Uszata Przystań http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16284.0.html

Offline MartaP

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5045
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • TIVO
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Tigga, Vox, Boniek
  • Za TM: Tola, Wafel, Lora, Lolo
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #474 dnia: Lipiec 03, 2013, 11:32:06 am »
klaudiapiwo - niekoniecznie. Mój pies też miał w 7 dni po zabiegu, a podobno w ogóle przedział od 7 do 11 dnia jest najlepszym momentem do ściągnięcia szwów (opinia weterynarza). Ale nie jestem ekspertem w tej dziedzinie :)
WO AMIGO

Offline PippiLotta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2917
  • Płeć: Kobieta
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #475 dnia: Lipiec 03, 2013, 11:41:36 am »
Zaczerwienienie to nic takiego. Jeśli rana jest sucha i nic z niej nie wypływa, a królik je i bobczy, to jest ok. Nie wypuszczałaby małej na ogród. Moje siedziały w klatce aż do zdjęcia szwów.

Offline F4rba

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 724
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Mefka
  • Za TM: Fred
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #476 dnia: Lipiec 03, 2013, 11:50:06 am »
U nas po sterylizacji były zdejmowane 7 dni po zabiegu. Wszystko ładnie się zagoiło, nie ma powikłań. Ranka na początku była zaczerwieniona, ale to normalne. naszą puściliśmy dopiero po ściągnięciu szwów

Offline dodus

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 281
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #477 dnia: Lipiec 03, 2013, 18:39:28 pm »
Witam ponownie!!

Pysia miała dożylną narkozę wstrzykiwaną w uszko. Teraz widzę, że ma łysinkę na tym uszku , ok 2 cm, czy to "normalne"??

Dziś już biega sobie po całym mieszkaniu i wychodzi na balkon (wyłożony jest kostką, ściera sobie pazurki:) )

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #478 dnia: Lipiec 03, 2013, 19:08:08 pm »
Teraz widzę, że ma łysinkę na tym uszku , ok 2 cm, czy to "normalne"
część wetów goli miejsce pobierania krwi, zakładania wenflonu czy zastrzyków.

Dopóki królik ma niezagojoną do końca ranę, to ja bym na ziemię go nie wypuszczała (w sensie na dwór), żeby żadne zanieczyszczenie nie mogło się do ranki dostać. Jak jest mocno zaczerwienione, można smarować kremem typu Sudocrem dla dzieci albo wazeliną - gojące się rany mocno swędzą.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline dodus

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 281
Odp: Rana po sterylizacji
« Odpowiedź #479 dnia: Lipiec 03, 2013, 19:10:53 pm »
Teraz widzę, że ma łysinkę na tym uszku , ok 2 cm, czy to "normalne"
część wetów goli miejsce pobierania krwi, zakładania wenflonu czy zastrzyków.

Dopóki królik ma niezagojoną do końca ranę, to ja bym na ziemię go nie wypuszczała (w sensie na dwór), żeby żadne zanieczyszczenie nie mogło się do ranki dostać. Jak jest mocno zaczerwienione, można smarować kremem typu Sudocrem dla dzieci albo wazeliną - gojące się rany mocno swędzą.

Rozumiem, z tym uszkiem to wydaje mi się, że ostatnio jakoś wyłysiało:( ale wizytę mamy w piątek ze ściąganiem szwów, zatem zapytam tam Panie, czy wszystko ok.

W sumie racja z tym wypuszczaniem na taras...... teraz leży, zaraz ją zagonię do domu:)