Autor Wątek: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji  (Przeczytany 175015 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline gumijagodowysok

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3137
  • Płeć: Kobieta
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #320 dnia: Grudzień 08, 2011, 12:59:46 pm »
Czy strzykawką do pyszczka, czy zastrzyk- tak czy inaczej Aguś dobrze mówi. Jeśli sama sobie z tym nie radzisz, idź do weta. Od czegoś on w końcu jest, prawda? I królik będzie zły na weta, nie na Ciebie.
Na moje i królicze potrzeby: http://gumijagodowysok.blogspot.com/

Nasz wątek

karolp

  • Gość
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #321 dnia: Grudzień 08, 2011, 13:07:23 pm »
1 ml to prawie nic.Płyny tez tak dawałam.Możesz tez z igłą spróbować,ale gruba.Leki zazwyczaj są geste i ciężko idzie.Albo tak jak mówią inni do weta.Ale rodzynka skutkuje.Poza tym wyjazd do lekarza to zawsze dodatkowy stres dla zwierzaka.Wez pod uwagę wszystkie za i przeciw.

Offline olji

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 36
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #322 dnia: Grudzień 08, 2011, 13:47:24 pm »
no właśnie biore i kalkuluję za i przeciw
 przeszłam się do zwykłego osiedlowego weta na przeszpiegi
może jutro się skusze z tym lekarstwem pod pache i krolikiem i pojde do niego
już sama nie wiem - spróbuję najpierw patent z rodzynką

dzięki za rady !!!

Offline Aguś:)

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Kobieta
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #323 dnia: Grudzień 08, 2011, 13:54:15 pm »
Nie wiem.Mi wet od razu zaproponował że będzie podawał antybiotyk z przeciwbólowym mojemu uszakowi.Ciesze się że mam już to za sobą. Poradziłabym spróbować z rodzynkiem ale najpierw posiedziałabym blisko królisia starała się zwrócić jego uwagę na siebie i poświęcić mu jak najwięcej czasu żeby znowu Ci zaufał, a wtedy zje rodzynkę z lekarstwem.Bądź przy nim cały czas .Ja myślę że on się teraz bardzo was boi i przez to nie chce jeść nawet swoich ulubionych rodzynek i rzuca się na was z pazurkami.

Offline digoxyna

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 735
  • Płeć: Kobieta
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #324 dnia: Grudzień 08, 2011, 14:47:55 pm »
Myślę, że każdy weterynarz poradzi sobie z "nakarmieniem" antybiotykiem przez strzykawkę :)
Ale mój Boże- spróbować z IGŁĄ? Do BUZI? Chyba nie piszecie serio. Jak królik się wyrywa, a Ty masz strzykawkę z igłą w ręku, to możesz nie tylko jemu zrobić krzywdę, ale i sobie ! A co zrobisz, jak mu przez przypadek wbijesz igłę w oko? W nos? W łapkę?? Masakra, nie róbcie takich rzeczy, igła służy tylko do zastrzyków, a nie do podawania doustnie leków.

Olji, króliki sie uspokajają, jak się je owija kocykiem lub ręcznikiem. Może tak spróbuj? A jak Ci się uda dać lek, to od razu daj mu nagrodę. Żurawinę, rodzynka, coś co lubi- może antybiotyk jest niesmaczny i dlatego tak się wyrywa (pomijając to, że chcesz mu coś do buzi władować :P )?
Jak Ci się nie uda, to ja też bym pojechała do weta.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #325 dnia: Grudzień 08, 2011, 15:19:24 pm »
Ja zrozumiałam że igła to jedynie w celu wpuszczenia leku do rodzynka :)

Offline digoxyna

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 735
  • Płeć: Kobieta
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #326 dnia: Grudzień 08, 2011, 15:21:18 pm »
Mam nadzieję :) mogłam źle zrozumieć. Chyba nikt nie byłby tak nieodpowiedzialny, żeby podawać płyny z igły :D

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #327 dnia: Grudzień 08, 2011, 15:52:56 pm »
Chyba nikt nie byłby tak nieodpowiedzialny, żeby podawać płyny z igły icon_zeby

uoj, nie była bym taka pewna :P Jedne chłopak w TOZ dostał środek na odpchlenie- w strzykawce, z zagiętą igłą, żeby nie wypłynęło. To logiczne, że powinien w domu igłę zdjąć i potem wycisnąć na kark na skórę. a chłopak... wyprostował igłę i przez igłę starał się wycisnąć to na skórę  :diabelek
Ludzie są naprawdę czasami dziwni  :hahaha:
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline olji

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 36
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #328 dnia: Grudzień 08, 2011, 17:30:45 pm »
n o prosze
w życiu bym z igłą nie podeszłą do zwierzaka
nie mam kwalifikacji

chodziło mi o podejście z igłą do rodzynki ;)))

a tak wogóle to już w ciągu dnia było ok
ja myślę że on jest obolały - wygryzł sobie szwy więc muy się wolniej goi
żal mi go

Offline digoxyna

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 735
  • Płeć: Kobieta
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #329 dnia: Grudzień 08, 2011, 18:07:41 pm »
To przeprasza, źle zrozumiałam :)
A jak z lekiem? Udało Ci się podać antybiotyk?

Offline olji

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 36
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #330 dnia: Grudzień 08, 2011, 19:31:10 pm »
digoxyna  - spoko, tylko się przestraszyłam że wyjdę na jakiegoś sadystę królikowego :turla:
antyba jutro rano dajemy
ale już widzę , ku mojemu wielkiemu uffffffffffff
że królik do formy wrócił , lata wokół mnie, przed chwilą wskoczył mi na ramiona i zaglądał co piszę na lapku
więc chyba nadal się lubimy  :doping: :doping:

tak się martwiłam bo to przytulak był przed kastracją ... i bałam się że teraz mu zły humor się włączy
no ale widzę że to tylko jest przy okazji podawania leku
i jak pewnie rana go mniej boli to wraca do formy
to cieszy  :bunny: :bunny: :bunny:

Offline digoxyna

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 735
  • Płeć: Kobieta
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #331 dnia: Grudzień 08, 2011, 19:36:44 pm »
Nie martw się, przejdzie mu. Ja też byłam załamana po strylce Gucisławy, bo była agresywna, bała się mnie i nie chciała się głaskać, a przed sterylką była taka milusia i przytulaśna. Uspokoiła się, jak tylko wszystko się zagoiło :) będzie dobrze :)

Offline gumijagodowysok

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3137
  • Płeć: Kobieta
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #332 dnia: Grudzień 08, 2011, 22:57:11 pm »
moja Luna niby niszczyciel straszny, ale chyba zacznę ją doceniać. :D po sterylce była potulna, grzeczna, dzielnie znosiła zastrzyki i absolutnie nie okazywała niezadowolenia. moja dziewczynka. :zakochany:
Na moje i królicze potrzeby: http://gumijagodowysok.blogspot.com/

Nasz wątek

Offline olji

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 36
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #333 dnia: Grudzień 09, 2011, 19:14:34 pm »
karolp - nie doceniłam inteligencji swojego króla - po zjedzeniu jednej rodzynki z lekarstwem obraził się na mnie odwrócił tyłem, wlaz do swojej kryjówki i tyle w materi podawania leku po dobroci  :zonka:

no to go spakowałam do tarsportera i poszłam do osedlowego weta
a tak po prostu chłopak ideał - zero protest ów na stole - lekarstwo łyknął z rąk wetki bez problemu
życie jest niesprawiedliwe ...

chyba w weekend bede mu dawała lekarstwo ubrana w biały fartuch i kładąc go na stole ....
 :D

kateryna

  • Gość
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #334 dnia: Styczeń 12, 2012, 13:06:31 pm »
a ja mam pytanko odnośnie sterylizacji :)

Obecnie Henia ma prawie 5 miesięcy, waży 750g i mam wrażenie że ona wcale nie rośnie ani nie zwiększa jej się masa ciała. Czy waga ma jakiś wpływ na zabieg? Zastanawiam się czy już teraz (pod koniec miesiąca) mogę umówić Henie za zabieg czy jeszcze poczekać(aż utyje :D)? Nie ukrywam że męczące jest sprzątanie siuśków i śmierdzących bobków za każdym razem kiedy wyczuje swojego nowego towarzysza :/

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #335 dnia: Styczeń 12, 2012, 13:16:07 pm »
Czy waga ma jakiś wpływ na zabieg? Zastanawiam się czy już teraz (pod koniec miesiąca) mogę umówić Henie za zabieg czy jeszcze poczekać(aż utyje icon_zeby)? Nie ukrywam że męczące jest sprzątanie siuśków i śmierdzących bobków za każdym razem kiedy wyczuje swojego nowego towarzysza kwasny
Waga ma wpływ o tyle, że mniejszy królik, to mniejsze naczynia krwionośne, na które trzeba uważać.
A sterylizować można jak przejdzie pierwsza ruję.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Kitty27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6574
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Marlon & Kinia
  • Pozostałe zwierzaki: Kocurek Filemon Filosławski, gerbil Zulek
  • Za TM: Zorruś (5.X.2009), Brandon (2.XII.2009), Igiełka (24.III.2012)
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #336 dnia: Styczeń 12, 2012, 13:19:11 pm »
A sterylizować można jak przejdzie pierwsza ruję.

Pierwszy raz słyszę, żeby sterylizować po pierwszej rujce, owszem o kotów tak, ale u królików to chyba raczej nie jest konieczne. A co jeśli królica nie wykazuje żadnych objawów ruji?


Offline digoxyna

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 735
  • Płeć: Kobieta
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #337 dnia: Styczeń 12, 2012, 16:48:45 pm »
Ja tu na forum czytałam, że już od trzeciego miesiąca ktoś sterylizował/kastrował...

kateryna

  • Gość
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #338 dnia: Styczeń 12, 2012, 19:28:06 pm »
No właśnie Henia jeszcze rujki chyba nie miała, nie budowała gniazda a jej zachowanie wcale się nie zmieniło. Tylko znaczy teren... A słyszałam że lepiej zaprzyjaźniać króliki kiedy oba są wykastrowane/wysterylizowane stąd moje pytanie :)

Offline Kitty27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6574
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Marlon & Kinia
  • Pozostałe zwierzaki: Kocurek Filemon Filosławski, gerbil Zulek
  • Za TM: Zorruś (5.X.2009), Brandon (2.XII.2009), Igiełka (24.III.2012)
Odp: Życie i opieka po kastracji / sterylizacji
« Odpowiedź #339 dnia: Styczeń 12, 2012, 19:29:54 pm »
Ja tu na forum czytałam, że już od trzeciego miesiąca ktoś sterylizował/kastrował...

to u samców można wcześniej kastrować, najwcześniej w 3 m.ż. a u samiczek bezpieczniej w 6 m. ż. dlatego ja się zastanawiam co ma do tego rujka.